Gość: Gość
IP: *.dynamic.gprs.plus.pl
30.07.12, 19:53
Będąc pierwszy (a zarazem ostatni!) raz w E.Leclercu spotkałem się z bardzo niemiłą obsługą. Kiedy zupełnie przypadkowo stłukłem towar za około 3 zł wysłuchałem takiego monologu, że poczułem się jak ostatni przestępca. Nie wspomnę już że za towar musiałem zapłacić. W każdym innym sklepie gdy spotykałem się z taką sytuacją nie było żadnego problemu. Niejednokrotnie klient nawet nie musiał płacić za towar nie mówiąc już o niemiłych uwagach czy stawianiu klienta w niezręcznej sytuacji. A co w sytuacji gdy pani sprzedająca coś stłucze jak rozkłada towar? Tez za to płaci i słucha "wywodów" szefa? Przecież takie sytuacje się zdarzają często. Skutecznie zniechęcili mnie do zakupów w tym sklepie!!!!