dar-dar
16.09.12, 23:08
Na arenie głównej kilka zespołów a do tego saper, który obsługuje konsolę i jebbie cały dorobek zespołów. Ludzie, kto tego młota dopuścił do nagłaśniania?! Przecież tego się nie da słuchać! Jest to kolejny przypadek gdy ten sam głuchol nagłaśnia zespoły, nie tylko takiej klasy jakie wystąpiły, ale znacznie wyższego poziomu. I za każdym razem jest to samo - albo huk, albo przester, albo czegoś nagle brakuje. Widziałem po trzech ostatnich dziesiejszych zespołach, że nie bardzo wiedzą o co chodzi z dźwiękiem. Może by tego pseudoakustyka zatrudnić w kotłowni?