Dodaj do ulubionych

Jak być dobrym ateistą - poradnik

IP: 109.110.193.* 02.11.12, 13:26
Proszę o wpisywanie tutaj wszystkich rad dla tych, którzy chcieliby zostać ateistami, ale nie wiedzą, od czego zacząć, oraz tym, którzy już dawno odrzucili bajeczki o bogach i chcą wiedzieć, czy są wystarczająco dobrzy, jak choćby Solist, który deklaruje się być ateistą a łazi po cmentarzach ze zniczami i kwiatami składając je pod krzyżami na grobach. Mało tego obżera się w święta karpiem i jajami.
Obserwuj wątek
    • Gość: mat120 Re: Jak być dobrym ateistą - na początek IP: 109.110.193.* 02.11.12, 13:35
      1/Jeśli nie jesteś członkiem ateistycznej rodziny – musisz wyrzec się wiary, ale nie tylko przed samym sobą. Musisz to zrobić oficjalnie – składając odpowiednie dokumenty.

      2/Ateizm zakorzeniony w rodzinie nie jest wymagany! Oczywiście dobrze by było, aby twoja rodzina była religijna w jakiejkolwiek formie – wtedy masz łatwiejszą i pewniejszą drogę do ateizmu na podstawie domowej wojny religijnej.

      • Gość: mat120 Errata IP: 109.110.193.* 03.11.12, 18:30
        W uzupełnieniu pkt. 1/:
        Proces dołączania do grona wyznawców ateizmu jest podobny, jak w przypadku islamu. Jest jednak jeszcze łatwiejszy, ponieważ nie wymaga świadków a jedynie, oprócz złożenia odpowiednich dokumentów, wypowiedzenia formuły. Są dwie formuły, które są praktykowane w różnych środowiskach:
        Boga nie ma!
        Boga nie ma, ku...! (szczególnie używane przez polskich ateistów)
    • Gość: ateista Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.12, 13:50
      Krzyż, szanowny mat120, stoi ( lub dokładniej - powinien stać) na grobie osoby wierzącej. Ateista składajacy kwiaty, nie honoruje krzyża ( niesłusznie zresztą uważanego za "własność" chrześcijan), lecz tą osobę ( a właściwie pamięć o niej). To, czy na moim grobie będzie krzyż, czy nie, nie zależy ode mnie, ateisty, tylko od mojej rodziny, niestety w większości Tobie podobnej. Przy czym ja, ateista, nie mam nic przeciw twojej wierze, doputy, dopuki nie starasz się mi jej narzucać, lub wpływać na moje życie, przez pryzmat swojej wiary. Niestety, żyjemy w kraju ( a raczej w świecie ), w którym wojujacym nie jest ateizm, ale wszelkiego rodzaju wiara. Jakoś nie słychać nic o wojnach " ateistycznych", a o religijnych owszem!
    • Gość: mat120 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik IP: 109.110.193.* 02.11.12, 14:18
      Ponieważ jak widzę zadeklarowani ateiści nie bardzo wiedzą jak nimi być - porad ciąg dalszy:

      Musisz zniszczyć w domu wszystko, co nawet luźno kojarzy się z jakimikolwiek religijnymi przedmiotami. Tak więc kolejno zniszcz:
      Wszelkie krzyże i krzyżyki.
      Ładnie oprawione książki (przypominają Biblię!).
      Obrazy z postaciami z brodą i w jednolitych szatach (przypominają / są świętymi).
      Judasza w drzwiach.
      Posążki Wesołego – albo i Smutnego – Buddy. Nawet jeśli masz kolekcję, nie możesz ich sprzedać.
      Czarne suknie (przypominają sutannę).
      Świeczniki (Menora!).
      Wszelkie złote puchary i talerze – choćby były ze szczerego złota!
      Zwoje zapisane po hebrajsku (jeśli ktoś w ogóle trzyma je w domu).
      Butelki czerwonego wina – nawet ponad stuletnie i bardzo drogie! Nie wolno ich wypić – trzeba je wylać, a butelki stłuc w imię prawdziwego ateizmu.
      Wszelaki chleb i wafle! Możesz jeść tylko bułki, choć w sumie nie – zbyt przypominają prawosławny opłatek. Musisz obejść się ryżem, kuskusem, prosem i kukurydzą. Chociaż nie – kukurydza też odpada, za bardzo kojarzy się z wierzeniami Majów. Zero popcornu w kinie. A ryż to przecież japońskie shinto. Będą problemy z jedzeniem. A może by tak... ser pleśniowy – to jest jedzenie prawdziwego ateisty! Chociaż... Na serze pleśniowym zwykle jest napisane, że jest produkowany według receptury dominikanów. Houston... mamy problem.

      Nie wolno ci się biczować ani przypalać, bo wtedy będziesz średniowiecznym, zacofanym katolikiem i będziesz musiał ukarać się za to.
      Nigdy nie wolno ci powiedzieć do kogoś: "Wierzę w ciebie".
      Zero włóczni i bębnów – skojarzenie z wierzeniami afrykańskimi. Prawdziwy ateista nie może być perkusistą.
      Żadnych fajek! Indianie też mają religie (fajka pokoju).
      Narkotyki też zakazane – a myślisz, że Indianie co palą w tych fajkach – papier?!
      Wszelkie złocone szafki i kredensy – zbyt przypominają prezbiteria.
      Zakazane jest słuchanie gospel – baptyści.
      Zakazane jest także mieszkanie w pobliżu jakichkolwiek świątyń – to może być trudne, więc mogą pozostać pustynie, bieguny i Korea Północna.
      Jeśli nie stać cię na nowe mieszkanie – wysadź świątynię – na pewno stać cię na materiały wybuchowe.
      Jakkolwiek – jeśli pozostały ci jeszcze w domu jakieś przedmioty to zatrzymaj je. Jeśli ktoś będzie się pytał, gdzie się podziały twoje rzeczy – odpowiedz, że straciłeś je przez religię.
    • Gość: mat120 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik IP: 109.110.193.* 02.11.12, 15:06
      Ciągle czekam na cenne rady praktykujących, doświadczonych ateistów. Czy to nie wstyd, żeby chrześcijanin musiał udzielać im porad - jak skutecznie być dobrym ateistą?:)

      Musisz na każdym kroku dyskredytować wszystkie inne religie, ewentualnie zniżać je do poziomu wierzeń ludów pierwotnych.
      Musisz wyrzec się wszelkich członków rodziny wyznających jakiekolwiek religie.
      Jeżeli masz dziecko wierzące, to musisz je namawiać do porzucenia wiary i wmawiać mu, że boga nie ma. Jeśli nadal będzie plugawym, religijnym katolem lub kimś podobnym, to możesz mu spuścić manto w imię ateizmu.
      Jeśli twoja żona wprowadzi twoje dziecko w jakąś religię (chrzest, obrzezanie itp.) lub pośle na lekcje religii, to porzuć rodzinę. Opowiedz ateistycznemu środowisku o tym, że jest sadystką (zwłaszcza, jeśli obrzeza) i ośmiesz ją.
      Agnostyków traktuj jak idiotów (por. jak zostać dobrym katolikiem) – to jedyne, co będzie cię łączyć z katolikami, ale i u nich można znaleźć coś pozytywnego. Współczuj agnostykom i pamiętaj, że oni mają szansę być prawdziwymi ateistami, a katolicy nie.
      Musisz mieć w głębokim poważaniu wszystkich ludzi, którzy wyznają jakieś religie – wyrażaj to zarówno postawą jak i werbalnie.
      Kiedy masz wolne z okazji świąt religijnych (Boże Narodzenie, Wielkanoc) zawsze mów, że to dla ciebie urlop w trakcie roku pracy niemający nic wspólnego z religią.
      Lepiej, żebyś mieszkał w mieście – wieśniacy są strasznie religijni i chodzą do kościoła co niedzielę.
      Nie wierz w przesądy, to cię zrówna z wierzącymi.
      Nie chodź do rodziny na święta. Najlepiej spędzaj je samotnie, rozpaczając, czemu ateiści są tacy samotni podczas świąt.
      Nie chodź na pogrzeby członków rodziny (nawet matki), jeżeli nie byli ateistami.
      Udawaj, że nie boisz się śmierci.
      • solist Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 02.11.12, 15:32
        Nie przeczytałem jeszcze tego całego twojego badziewia jakie wypisujesz, ale obiecuję się w najbliższym czasie poprawić. Powiem ci jedno - prawdziwy, jak ty, chrześcijanin ma gotową receptę na wszystko. Doskonale wie co inni powinni zrobić żeby spełniać zadość twojej definicji. Ja mam dla ciebie radę - jeżeli nie chcesz wyjść do końca na hipokrytę i totalnego chrześcijańskiego buca to zmień to bezbożne forum, bo cię bóg za.jebie. Taki z ciebie chrześcijanin jak z chu.ja trąba. I powtórzę ci - weź swój krzyż, wsadź go sobie do du.py i się onanizuj. To jest definicja prawdziwego chrześcijanina. Innej nie ma. Chcesz sie dodatkowo onanizować przy okazji ciągłego cierpienia twojego boga, nic nie stoi na przeszkodzie, rób to. Niech go krzyżują w nieskończoność żeby tacy ludzie jak ty czuli prawdziwą rozkosz i przepełniającą serca wiarę. Tylko rób to z dala ode mnie i innych niewierzących, agnostyków, buddystów, hindusów itd. Po prostu się od nas odpier.dol. Alleluja!
        • Gość: mat120 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik IP: 109.110.193.* 02.11.12, 15:44
          Widzę Solist, że z ciebie już całkiem niezły ateista ale powtórzmy kolejne rady dla innych, nie tak dobrych:

          - Nazywaj wierzących „debilami” i „zacofanymi głupcami”.
          - Naśmiewaj się, rób dziwne miny i wywracaj oczami, gdy ktoś wspomni przy tobie, że był w kościele.
          - Jeżeli komuś ateizm kojarzy się z komunizmem lub satanizmem, to wyjeb mu!

          PS. Masz judasza w domu?
    • Gość: mat120 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik IP: 109.110.193.* 02.11.12, 18:12
      Skoro żaden ateista nie wie jak być dobrym w swoim fachu to jedziemy dalej:

      Krzew ateizm zawsze i wszędzie. Przy każdej okazji. Mów, że ateizm jest „czoko”.
      Zapisz się na co najmniej piętnaście forów internetowych dotyczących ateizmu i mów tam, że ateizm jest wporzo, a religie są głupie. To samo rób na forach religijnych. Ubaw po pachy i ban w dziesięć minut gwarantowane.
      Każdą rozmowę sprowadzaj na temat ateizmu – wyjaśniaj, czemu bóg/bogowie nie istnieją – przedstawiając całą masę argumentów niebędących do podważenia. Ewentualnie mów: Boga nie ma, więc nie ma się nad czym zastanawiać albo To nie ja muszę tu cokolwiek tłumaczyć, tylko ty.
      Gdy wierzący odpowie, że religia to kwestia wiary – odpowiedz, że jest zindoktrynowanym frajerem.
      Gdy wierzący wyprosi cię z domu, powiedz mu, że twoja stopa nie ma zamiaru stanąć w tym plugawym religijnym domu. Możesz też mu spalić ten dom, aczkolwiek przypomina to muzułmanina i możesz wyjdziesz na fanatyka.
      Ostatnich trzech punktów nie stosuj wobec przyjaciół-milionerów będących religijnymi. Jako ateista musisz być egoistą i oportunistą. Musisz myśleć o sobie, a przyjaźń milionera zawsze może się przydać. To jedyna dopuszczalna sytuacja, aby udawać wierzącego.
    • Gość: mat120 Ateista a przyjaciele IP: 109.110.193.* 03.11.12, 09:47
      Musisz zrezygnować ze wszystkich kumpli, którzy nie są ateistami (ew. agnostykami) i nie dali się przekonać do porzucenia wiary.
      Zacznij szukać kumpli wśród ateistów. Prawdziwych.
      Będziesz się mógł z nimi kłócić o to, kto jest bardziej pewny, że bóg nie istnieje.
      Po takiej kłótni będziesz musiał znaleźć nowego kumpla. Poszukaj jakiegoś emo – wesprzyj go tym, że to nie bóg go porzucił i dlatego jest nieszczęśliwy, ale że to wyłącznie jego wina.
      Gdy emo się zabije – poszukaj jakiegoś satanisty.
      Co prawda satanizm uznawany jest za religię, ale mają w dupie Kościół katolicki, więc ujdą w tłoku.
      Kiedy ci się wymsknie, że nie wierzysz w Boga, a więc i w Szatana – uciekaj najszybciej, jak potrafisz. Zanim zostaniesz zgwałcony zbiorowo i spalony podczas jakiegoś rytuału.
      Jeśli dalej nie masz kumpli – poszukaj jakiegoś prawnika. To ostatnia deska ratunku. Prawnicy są pozbawieni moralności, więc się nadadzą.
      • solist Re: Ateista a przyjaciele 03.11.12, 17:11
        W takim razie ty powinieneś porzucić wszelkie kontakty z księżmi bo nie wiesz, który z nich to pedał lub pedofil.
        Dywagacje o tym "kto jest bardziej pewny, że bóg nie istnieje" to rozmyślania idioty, bo wpierw ty udowodnij, że bóg istnieje. Po prostu pokaż mi go, pokaż mi jego zdjęcie, może jakąś nagraną dyktafonem z nim rozmowę? Tylko nie mów, że rozmawiasz z nim w myślach bo wszyscy wielcy w psychiatryku z kimś rozmawiają.
        "Kiedy ci się wymsknie, że nie wierzysz w Boga, a więc i w Szatana – uciekaj najszybciej, jak potrafisz. Zanim zostaniesz zgwałcony zbiorowo i spalony podczas jakiegoś rytuału."
        Ty jednak faktycznie jesteś je.bnięty albo zdrowo na.d.upczony. Dodam, że rytualne mordy odbywały się m.in. w średniowieczu przez tych bandytów, którzy podtrzymywali szerzyli wiarę.
        • ouimet Re: Ateista a przyjaciele 05.01.13, 19:34
          solist napisał:
          ...ty udowodnij, że bóg istnieje. Po prostu pokaż mi go, pokaż mi
          > jego zdjęcie, może jakąś nagraną dyktafonem z nim rozmowę?

          88888

          sie wtrace:)
          -pokaz mi powietrze/zdjecie,fimik z owym/...a przeciez jest:)))))

          -a to gwozdz dla madrych inaczej:
          co bylo pierwsze:kura czy jajko?

          z gory dziekuje za odpowiedz-pozdrawiam
          I to by bylo na tyle:)))


          --
          Rzadzic jest trudno;dlatego madrzy chetnie powierzaja ten obowiazek glupim-dla nich nie ma trudnosci
          /zydowskie/
    • kocur_zalogowany Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 03.11.12, 10:37
      Mat, nie wiem czy zauważyłeś, ale obrażasz swoimi wpisami przeważającą większość społeczeństwa polskiego.
      Do kościoła chodzi zaledwie 40% Polaków, a do komunii przystępuje 16%. I te 16% to są być może ludzie naprawdę wierzący. Reszta chodzących do kościoła robi to, bo tak wypada, bo chcą mieć spokój w rodzinie, bo tak każe tradycja. Owszem, nie powiedzą, że są ateistami, bo strach przed nieznanym, wpajany od wczesnego dzieciństwa gdzieś tam w głowie cały czas tkwi i boją się jednoznacznych deklaracji. Ale jakby ich przepytać z poszczególnych elementów wiary, to cała ich wiara rozpadnie się w pył.

    • Gość: mat120 Ateistyczny Bóg IP: 109.110.193.* 03.11.12, 19:07
      W religii ateistycznej Bóg nosi imię Wybuch. Wybuch pojawił się sam z siebie, po czym zniknął tworząc przy tym świat. Pierwszymi istotami stworzonymi przez Wybucha były jednokomórkowce, później powstały rośliny i zwierzęta. Proces twórczy trwał miliardy lat, a wydarzeniem przełomowym było cudowne przekształcenie się małpy w człowieka. W przeciwieństwie do przedstawicieli innych religii ateiści nie wierzą w życie pozagrobowe. Fakt, że Wybuch zniknął zaraz po stworzeniu świata sprawia, że wyznawcy ateizmu nie muszą składać hołdu swojemu bogu, co nie oznacza, że nie mogą prowadzić wojen religijnych, wyznawcy ateizmu bardzo często lubią narzucać swoje zdanie.
      • Gość: hermes Re: Ateistyczny Bóg IP: *.rzeszow.vectranet.pl 03.11.12, 19:34
        Mat, jesteś niedoinformowany. Wobec niezaprzeczalnych faktów, Kościół zaczyna skłaniać się do teorii wybuchu, ale swoim zwyczajem będzie głosił, że ten wybuch spowodował bóg. Kościół tak ma, że najpierw walczy z postępem, a jak już nie da się jakiegoś procesu dłużej powstrzymać, to uznaje to, i twierdzi, że to dzieło boga. Głupcy to przyjmują
        • Gość: mat120 Re: Ateistyczny Bóg IP: 109.110.193.* 04.11.12, 22:12
          Niezaprzeczalne fakty? Przecież te wszystkie teorie nie są weryfikowalne. Trzeba w nie wierzyć.:)
          Nawet jeśli tak było to otwarte pozostają pytania co było przed Wielkim Wybuchem, co jest poza przestrzenią, skąd się wzięły prawa przyrody, dlaczego jest coś, a nie nic.
          Ateista po prostu odrzuci te wszystkie pytania. W zamian doradzi nie dokonywać żadnej refleksji, zatopić się w szczęśliwym życiu i czerpać z niego garściami.
          Słysząc takie rady, warto zwrócić uwagę, że taki bezrefleksyjny, „szczęśliwy” żywot do złudzenia przypomina życie zwierzęce. Zwierzęta jednak są na taki żywot skazane, a człowiek może wybrać.
      • solist Re: Ateistyczny Bóg 03.11.12, 23:42
        Mat, nie pogrążaj sie bardziej, bo naprawdę uznam, że jesteś po prostu głupi. Albo chcesz wojować argumentami - więc je przedstaw - albo inwektywami. Z rodziców na dzieci, a więc jakie wychowanie taka tradycja. A zatem mat, ... nie obrażam cie, daj po prostu znać kiedy chcesz porozmawiać a kiedy chcesz wziąć ludzi za ryj. A możesz dalej próbować bo od wieków kościół uważał ludzi za pospólstwo włacznie z tym, że odmawiał im oswiaty. Hej
    • Gość: ateista Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.12, 23:50
      Z katolikami się nie da rozmawiać , gdyż oni nie słuchają ludzi którzy mają inne poglądy .
      W Polsce katolicy potrzebują spotkań w kościele by zobaczyć w co kto ubrany, z kim przyszedł ( z żoną, mężem czy kochanką ), czy bardziej od nich się zestarzał, jakim autem podjechał pod kościół itp. i itd....

      Pytanie, jak być dobrym ateistą , jest niepotrzebne, gdyż my wiemy co jest dobre dla drugiego człowieka. Katolicy mają się za wspaniałych tylko dlatego że biorą udział w coniedzielnych spotkaniach.



      • Gość: mat120 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik IP: 109.110.193.* 07.11.12, 18:22
        Gość portalu: ateista napisał(a):
        Pytanie, jak być dobrym ateistą , jest niepotrzebne,...

        Pytanie jak najbardziej potrzebne ponieważ wielu ateistów nie zdaje sobie sprawy, że forumowe poszczekiwanie to stanowczo zbyt mało by zasłużyć na miano dobrego ateisty.

        Gość portalu: ateista napisał(a):
        ...gdyż my wiemy co jest dobre dla drugiego człowieka.

        Lenin, Stalin, Pol Pot i Hitler też wiedzieli....:)



              • lechowski51 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 08.11.12, 17:08
                ...a jakichś Polakow znasz?!
                --
                Mój rząd jest jak Stadion Narodowy-Donald Tusk
                www.youtube.com/watch?v=z7BKyISjSHE&feature=player_embedded
                Tak toną wszelkie nadzieje. I tak dziś wygląda Fajnapolska, budowana przez Fajnopolaków przy aplauzie Fajnodziennikarzy. Rży z nas cała Europa.
                sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/76199_167781113362498_370569986_n.jpg
                • solist Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 09.11.12, 09:06
                  A co masz do nich, że niektórzy to Żydzi? Przecież twój bóg też był Żydem, a go wyznajesz? Może postarasz się być konsekwentny? A Kalksztein jest Polakiem? A podaj nazwiska polskich patriotów i katolików - mam na myśli oczywiście twoje autorytety.
            • lechowski51 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 08.11.12, 15:28
              Dobre mat!.Juz dawno sie tak nie usmiałem.Przy okazji tego kabaretu widac jak ubodzy intelektualnie sa towarzysze szmaciaki co to wierza, ze Boga nie ma a Niebo gwiazdziste jest nad nimi a prawo moralne w nich.
              --
              Mój rząd jest jak Stadion Narodowy-Donald Tusk
              www.youtube.com/watch?v=z7BKyISjSHE&feature=player_embedded
              Tak toną wszelkie nadzieje. I tak dziś wygląda Fajnapolska, budowana przez Fajnopolaków przy aplauzie Fajnodziennikarzy. Rży z nas cała Europa.
              sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/76199_167781113362498_370569986_n.jpg
              • Gość: PYSIO Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik IP: *.alfaks.com 08.11.12, 18:01
                Ateizm to nie religia lecz system filozoficzny który pozwala na realny ogląd świata! Prawdziwemu ateiście takie sprawy jak wojna z wierzącymi, życie pozagrobowe czy spędy i orgie religijne po prostu wiszą. On wie że boga realnie nie ma i nie ma zamiaru nikogo o tym przekonywać bo to strata czasu. Po za tym w każdym widzi człowieka i jeśli los go zetknie z wierzącym empatykiem czy humanistą to nigdy nie będzie tego uważał za wadę. Bo wiara to dla wielu nadzieja a z nadziei trudno rezygnować! Zgadzam się z tymi co mówią że jest wielu wierzących o cechach farbowanego lisa. Dla przykładu; rudy i bul!!!
                • lechowski51 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 09.11.12, 17:57
                  kocur pisze;
                  Uczyć się, uczyć się i jeszcze raz - uczyć się.
                  Tak wiem, że to słowa Lenina. Ale tutaj też jak znalazł.

                  Wśród laureatów nagrody Nobla z nauk przyrodniczych nie ma osób wierzących. To o czymś świadczy.

                  Mam swiadomosc ze zdecydowana wiekszosc forumowych ateistow wierzacych ze Boga nie lub ze Bog umarl swoja wiedze o religii zaczerpnela z WUML-u,szkolen lektorow PZPR i pogadanek ideologicznych mja IV Wydz.SB.Dlatego dla tych "teologow inaczej" parenascie wypowiedzi noblistow o Bogu i religii.

                  Sir Derek Harold Richard Barton
                  chemik: 1969 nagroda Nobla w dziedzinie chemii

                  * ‘’Nie ma żadnej niezgodności pomiędzy Nauką a religią... Nauka pokazuje, że Bóg istnieje”.


                  Christian Boehmer Anfinsen
                  biochemik: 1972 nagroda Nobla w dziedzinie chemii

                  * "Myślę, że tylko idiota może być ateistą. Musimy przyznać, iż istnieje pewna niepojęta moc czy siła posiadająca nieograniczoną zdolność przewidywania i wiedzę, która, po pierwsze, sprawiła, iż cały wszechświat zaistniał”.


                  Albert Einstein
                  fizyk, jeden z najwybitniejszych uczonych w historii nauki: 1921 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki


                  * "Moja religia polega na pokornym podziwie tego nieograniczonego wyższego ducha, który objawia się w drobnych szczegółach jakie jesteśmy w stanie dostrzec naszymi wątłymi i słabymi umysłami. To głęboko emocjonalne przekonanie o obecności wyższej rozumnej mocy, która jest objawiona w niepojętym wszechświecie, kształtuje moje wyobrażenie Boga....”
                  * "Im bardziej zgłębiam naukę, tym bardziej wierzę w Boga”.
                  --
                  Mój rząd jest jak Stadion Narodowy-Donald Tusk
                  www.youtube.com/watch?v=z7BKyISjSHE&feature=player_embedded
                  Tak toną wszelkie nadzieje. I tak dziś wygląda Fajnapolska, budowana przez Fajnopolaków przy aplauzie Fajnodziennikarzy. Rży z nas cała Europa.
                  sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/76199_167781113362498_370569986_n.jpg
                  • lechowski51 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 10.11.12, 11:48
                    Rozumiem ze po latach prania mozgow towarzysze szmaciaki potrzebuja wiecej odrutki....

                    Arthur Holy Compton
                    fizyk: 1927 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki


                    * "Jeżeli chodzi o mnie, wiara zaczyna się wraz z uzmysłowieniem sobie faktu, iż wyższa inteligencja doprowadziła do powstania wszechświata i stworzyła człowieka. Nie jest mi trudno mieć tę wiarę, gdyż niezaprzeczalnym jest fakt, iż tam gdzie jest plan istnieje inteligencja - uporządkowany, rozwijający się wszechświat świadczy o prawdzie najbardziej majestatycznego stwierdzenia jakie kiedykolwiek wypowiedziano - 'Na początku Bóg‘”.


                    Alexis Carrel
                    lekarz: 1912 nagroda Nobla w dziedzinie medycyny

                    * "Najzwyklejszą pychą jest wierzyć, iż jest się w stanie poprawić przyrodę, gdyż przyroda jest dziełem Boga”.



                    Stephen William Hawking
                    astrofizyk teoretyczny i kosmolog, jeden z najznakomitszych współcześnie żyjących uczonych

                    * "Przeciwności, które musiałyby zostać pokonane, aby wszechświat taki jak nasz mógł wyłonić się z czegoś takiego jak Wielki Wybuch są niesamowicie olbrzymie. Uważam, że kiedykolwiek zaczynamy omawiać początki wszechświata dochodzimy do czysto religijnych wniosków”.



                    Robert Andrews Millikan
                    fizyk: 1923 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki


                    * "Żałosną rzeczą jest to, iż mamy naukowców, którzy usiłują udowodnić ewolucję, której żaden naukowiec nigdy nie będzie w stanie udowodnić”.

                    cdn....
                    --
                    Mój rząd jest jak Stadion Narodowy-Donald Tusk
                    www.youtube.com/watch?v=z7BKyISjSHE&feature=player_embedded
                    Tak toną wszelkie nadzieje. I tak dziś wygląda Fajnapolska, budowana przez Fajnopolaków przy aplauzie Fajnodziennikarzy. Rży z nas cała Europa.
                    sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/76199_167781113362498_370569986_n.jpg
                    • kocur_zalogowany Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 10.11.12, 14:33
                      Co próbujesz udowodnić wyrwanymi z kontekstu, lub dawno nieaktualnymi wypowiedziami? Hawking może w młodości miał jakąś szczątkową religijność Przeczytaj sobie "Wielki projekt" - Hawking wprost wyklucza istnienie Boga jako stworzyciela świata.

                      Einstein religijny? Nie żartuj. W napisanym w 1954 roku liście napisał:
                      "Słowo 'Bóg' jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych, legend, które są ponadto dość dziecinne. Żadna interpretacja, niezależnie od tego jak subtelna, nie może (dla mnie) tego zmienić"

                      Carrel wyznawał jakąś dziwną religię, bo jego poglądy na życie człowieka były sprzeczne z głoszonymi przez największe religie.

                      Nie chce mi się sprawdzać wszystkich, ale nawet jak jacyś rzeczywiście wierzący nobliści się trafił, to byli w mniejszości. I nie zapominaj o upływie czasu - Kopernik pewnie był religijny jak większość uczonych jego czasów, teraz religijnego naukowca ze świecą szukać.
                      • lechowski51 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 10.11.12, 15:02
                        A kto anulowal te wypowiedzi noblistow?!.Ty czy tez inny dobry ateista?.Twoja wypowiedz jest interpretacja dobrego ateisty,ze nie powiem manipulacja tego o czym pisali wielcy uczeni o Bogu i religii.Ja cytuje ich mysli.

                        Robert Andrews Millikan
                        fizyk: 1923 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki


                        * "Żałosną rzeczą jest to, iż mamy naukowców, którzy usiłują udowodnić ewolucję, której żaden naukowiec nigdy nie będzie w stanie udowodnić”.



                        William Phillips
                        fizyk: 1997 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki


                        * "Bóg dał nam niesamowicie fascynujący świat, który możemy zamieszkiwać i badać”.




                        Max Karl Ernst Planck
                        fizyk: 1918 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki


                        * "Ktokolwiek, kto był poważnie zaangażowany w pracę naukową jakiegokolwiek rodzaju uświadamia sobie, iż nad wejściem bram świątyni nauki wypisane są słowa: Musicie mieć wiarę. Jest to cecha, bez której naukowiec nie może się obejść”.




                        Arthur Leonard Schawlow
                        fizyk: 1981 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki


                        * "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne... Znajduję potrzebę Boga we wszechświecie i swoim własnym życiu... Mamy szczęście, że mamy Biblię a szczególnie Nowy Testament, który mówi nam tak wiele o Bogu w szeroko dostępnych ludzkich kategoriach”.

                        --
                        Mój rząd jest jak Stadion Narodowy-Donald Tusk
                        www.youtube.com/watch?v=z7BKyISjSHE&feature=player_embedded
                        Tak toną wszelkie nadzieje. I tak dziś wygląda Fajnapolska, budowana przez Fajnopolaków przy aplauzie Fajnodziennikarzy. Rży z nas cała Europa.
                        sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/76199_167781113362498_370569986_n.jpg
                        • kocur_zalogowany Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 10.11.12, 15:22
                          Jeden z noblistów, Dirac powiedział kiedyś:
                          "Bóg użył pięknej matematyki do stworzenia świata."

                          Na pewno dla ciebie to przykład religijnego uczonego. Ale ten sam człowiek już na poważnie powiedział:

                          "Nie mogę zrozumieć dlaczego marnujemy czas dyskutując religię. Jeśli jesteśmy uczciwi, a naukowcy powinni tacy być, to musimy przyznać, że religia jest zbieraniną fałszywych stwierdzeń, bez żadnych podstaw w rzeczywistości. Sama idea Boga jest produktem ludzkiej wyobraźni. To jest zupełnie zrozumiałe, dlaczego pierwotni ludzie, którzy o wiele bardziej byli narażeni na łaskę i niełaskę sił przyrody niż my dzisiaj, personifikowali te siły w strachu i z drżeniem. Ale dziś, gdy my już zrozumieliśmy tak wiele naturalnych procesów w przyrodzie, my nie mamy takiej potrzeby. "

                          Nie wiem jak jest z twoimi przykładami, bo nie możemy sprawdzić czy zachowali swoje poglądy do końca. Nie wiem kiedy wygłaszali te, które przedstawiłeś. Na pewno zarówno Einstein jak i Hawking gdy przemyśleli sprawę, zadeklarowali się jako ateiści.
                          • lechowski51 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 10.11.12, 15:43
                            Powinien powiedziec-Wielkie bum nadało swiatu logiczny porzadek i było poczatkiem wszelkiego stworzenia...a powiedzial Bog.Dziwne?!

                            Charles Hard Townes
                            fizyk: 1964 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki


                            * "Im więcej wiemy o kosmosie i ewolucyjnej biologii, tym bardziej wydają się one niewytłumaczalne bez jakiegoś aspektu [inteligentnego] projektu. A w moim przypadku jest to natchnieniem dla wiary”.




                            Ernst Boris Chain
                            biochemik: 1945 nagroda Nobla w dziedzinie medycyny


                            * "Laboratoryjna synteza nawet najprostszej komórki jest po prostu niemożliwa, a wyobrażenie człowieka, że może konkurować z Bogiem jest absurdalne”.
                            --
                            Mój rząd jest jak Stadion Narodowy-Donald Tusk
                            www.youtube.com/watch?v=z7BKyISjSHE&feature=player_embedded
                            Tak toną wszelkie nadzieje. I tak dziś wygląda Fajnapolska, budowana przez Fajnopolaków przy aplauzie Fajnodziennikarzy. Rży z nas cała Europa.
                            sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/76199_167781113362498_370569986_n.jpg
                            • lechowski51 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 10.11.12, 15:48
                              To moze jeszcze o wielkim bum?!

                              Hannes Olof Gösta Alfven fizyk i astrofizyk: 1970 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki

                              ‘’istnieje stale rosnąca liczba zaobserwowanych faktów, które trudno pogodzić z hipotezą Wielkiego Wybuchu. Establishment Wielkiego Wybuchu bardzo rzadko o nich wspomina, a kiedy nie-wierzący próbują przyciągnąć do nich uwagę potężny establishment odmawia przedyskutowania ich w uczciwy sposób
                              --
                              Mój rząd jest jak Stadion Narodowy-Donald Tusk
                              www.youtube.com/watch?v=z7BKyISjSHE&feature=player_embedded
                              Tak toną wszelkie nadzieje. I tak dziś wygląda Fajnapolska, budowana przez Fajnopolaków przy aplauzie Fajnodziennikarzy. Rży z nas cała Europa.
                              sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/76199_167781113362498_370569986_n.jpg
                              • Gość: PYSIO Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik IP: *.alfaks.com 10.11.12, 19:17
                                Laureat nobla niejaki bolo kreował się cały czas na fanatyka religijnego. Po dorwaniu się do koryta pokazał swoje chrześcijańskie oblicze. No i co? A no to, że wypowiedzi w zależności od czasu i miejsca akcji a także praktyczna i realistyczna działalność całkowicie zaprzecza o jego wiarygodności! Każdą wypowiedź w której może być czynnik niepewności muszą popierać fakty. Jedni mówią po to aby mówić a inni po to by powiedzieć.
                                • lechowski51 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 10.11.12, 20:24
                                  Pysiu!.Wiem ze bolek jest "laureatem" ale nie wymagaj od rozwiazywacza krzyzowek proby wyjasnienia istoty powstania swiata.Tutaj cytuje gigantow umyslu a nie karzelkow moralnych i umyslowych wylansowanych przez Salon dla ich potrzeb.

                                  Christian Boehmer Anfinsen biochemik: 1972 nagroda Nobla w dziedzinie chemii
                                  "Myślę, że tylko idiota może być ateistą. Musimy przyznać, iż istnieje pewna niepojęta moc czy siła posiadająca nieograniczoną zdolność przewidywania i wiedzę, która, po pierwsze, sprawiła, iż cały wszechświat zaistniał”.

                                  Sir Derek Harold Richard Barton chemik: 1969 nagroda Nobla w dziedzinie chemii
                                  ‘’Nie ma żadnej niezgodności pomiędzy Nauką a religią... Nauka pokazuje, że Bóg istnieje

                                  --
                                  Mój rząd jest jak Stadion Narodowy-Donald Tusk
                                  www.youtube.com/watch?v=z7BKyISjSHE&feature=player_embedded
                                  Tak toną wszelkie nadzieje. I tak dziś wygląda Fajnapolska, budowana przez Fajnopolaków przy aplauzie Fajnodziennikarzy. Rży z nas cała Europa.
                                  www.youtube.com/watch?v=1kq-ZQTANh8&feature=player_embedded
                                  • Gość: PYSIO Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik IP: *.alfaks.com 10.11.12, 21:16
                                    A co myślisz o Mieszku? Nigdzie nie ma wzmianki o nagłym olśnieniu a jedynie o konieczności takiego kroku aby się zabezpieczyć przed agresywnym zachodem. Zresztą dzisiaj jest podobnie. Wtedy unifikacja Europy a dzisiaj UE. Zmieniamy przekonania nie dlatego że chcemy lecz dlatego że musimy. Co do laureatów nobla są to najczęściej starsze osoby wychowane w atmosferze bezwzględnej indoktrynacji religijnej. Coś na wzór dzisiejszych islamistów - fanatyków. Im po prostu trudno zaprzeczać dlatego że wiedzą jak ważna jest to instytucja dla utrzymania porządku ustalonego przez historię. A jak wiemy to właśnie religie nadawały ton obyczajom, normom czy kulturze. Oni mają świadomość tego że ich słowa mogą wywrócić panujący porządek i dlatego nieraz muszą skłamać. Głębsze zainteresowanie się historią czy teologią pozwala dostrzec to co naprawdę o bogu myślą ludzie znani i podziwiani lub znienawidzeni w swojej działalności.
                                    • lechowski51 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 11.11.12, 08:23
                                      ...a moze oni pysiu do swoich twierdzen o Bogu,stworzeniu swiata i jego funkcjonowaniu doszli poprzez gigantyczna prace mozgu i dociekanie?.Moze podobnie jak Sw.Augustyn uwierzyli bo zrozumieli podobnie tez jak Arystoteles,ze to wszystko wokol nich nie moglo byc dzielem Przypadku/wielkiego bum/ a dzielem Stworcy,ktory nadal wszystkich stworzeniom i rzeczom Logiczny Porzadek?!

                                      Arthur Holy Compton fizyk: 1927 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki
                                      "Jeżeli chodzi o mnie, wiara zaczyna się wraz z uzmysłowieniem sobie faktu, iż wyższa inteligencja doprowadziła do powstania wszechświata i stworzyła człowieka. Nie jest mi trudno mieć tę wiarę, gdyż niezaprzeczalnym jest fakt, iż tam gdzie jest plan istnieje inteligencja - uporządkowany, rozwijający się wszechświat świadczy o prawdzie najbardziej majestatycznego stwierdzenia jakie kiedykolwiek wypowiedziano - 'Na początku Bóg‘”.


                                      --
                                      Mój rząd jest jak Stadion Narodowy-Donald Tusk
                                      www.youtube.com/watch?v=z7BKyISjSHE&feature=player_embedded
                                      Tak toną wszelkie nadzieje. I tak dziś wygląda Fajnapolska, budowana przez Fajnopolaków przy aplauzie Fajnodziennikarzy. Rży z nas cała Europa.
                                      www.youtube.com/watch?v=1kq-ZQTANh8&feature=player_embedded
                                      • kocur_zalogowany Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 11.11.12, 08:57
                                        Masz tu w jednym miejscu, żebyś nie musiał szukać po sieci:
                                        atheismexposed.tripod.com/nobelistsgod.htm
                                        Jak widać, na ponad 300 noblistów z fizyki, chemii i medycyny udało się znaleźć 20 którzy przyznają się do religijności, z czego mimo wszystko nie wszyscy na pewno byli religijni.

                                        Nie jest to imponujący wynik.
                                        • lechowski51 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 11.11.12, 13:20
                                          Na tym wykazie noblistow wsrod laureatow literatury nie ma tez Sienkiewicza i Reymonta.Chcesz powiedziec ze oni tez nalezeli do Klubu Dobrych Ateistow?!
                                          --
                                          Mój rząd jest jak Stadion Narodowy-Donald Tusk
                                          www.youtube.com/watch?v=z7BKyISjSHE&feature=player_embedded
                                          Tak toną wszelkie nadzieje. I tak dziś wygląda Fajnapolska, budowana przez Fajnopolaków przy aplauzie Fajnodziennikarzy. Rży z nas cała Europa.
                                          www.youtube.com/watch?v=1kq-ZQTANh8&feature=player_embedded
    • Gość: mat120 Okazja! Teraz tylko za jedyne 22,41! IP: 109.110.193.* 12.11.12, 21:26
      ...inteligentnie napisana, przejrzysta i pełna pasji książka stwarza nadzieję i dostarcza amunicji każdemu dziecku dość bystremu, by podejrzewać, że cotygodniowa wycieczka do kościoła, synagogi czy meczetu służy raczej indoktrynacji niż prawdzie i zdrowemu rozsądkowi.

      www.domksiazki.pl/101-argumentow-za-niewiara-przewodnik-mlodego-ateisty.html
      Szczerze polecam forumowym ateistom.
        • Gość: noe Ku rozwadze... IP: *.toya.net.pl 14.11.12, 09:32
          Największą tragedią w powojennych dziejach Polski był wybór Wojtyły na papieża

          Polacy leczyli swoje kompleksy narodowe, ustrojowe, cywilizacyjne i kulturowe ustanawiając bałwochwalczy kult swojego zacofanego doktrynalnie rodaka. Doprowadziło to do eksplozji religijnego fanatyzmu, zaczadzenia i zacofania.
          Gdyby nie było JPII, nie byłoby również Kaczyńskiego, Rydzyka, Natanka ani Głódzia. Tzn byliby ale mało znani ;-)
          Nie byłoby idiotycznej ustawy antyaborcyjnej żartobliwie zwanej kompromisem.
          Nie byłoby katolicko-narodowego kartoflanego ciemnogrodu.
          Wbrew powszechnym opiniom JPII nie miał najmniejszego wpływu na upadek ZSRR (to Reagan zdusił i zagłodził komunę a Gorbaczow nie wywołał przy okazji wojny za co wieczna chwała tym dwóm panom). Komuny dawno nie ma ale pustkę po niej, to masochistyczne pragnienie zniewolenia, wypełniła mafia z Watykanu z jej debilnymi pseudomoralnymi nakazami.
          Pocieszać mogą dwie rzeczy: religijność w PL jest dosyć powierzchowna. Polacy modlą się pod figurą a zaraz potem dupczą w kondonie, skrobią, zdradzają itd. Tej obłudy nauczyli się oczywiście od swoich duszpasterzy, którzy zaraz po wygłoszeniu płomiennych kazań z upodobaniem dobierają się do ministrantów. "Pobożność" wielu ludzi polega na tym, że trzeba w niedzielę pokazać się na mszy, żeby potem sąsiedzi nie gadali. Bardzo wiele niewierzących i niepraktykujących osób bierze ślub w kościele (bo co rodzina powie). I w ten sposób wszyscy nieświadomie szantażują się wzajemnie, w głębi duszy mając religię i Kościół głęboko gdzieś.
          Druga sprawa to powolny ale bardzo regularny spadek ilości osób chodzących na mszę (a więc dających na tacę). Spadek ten wynosi ok 1% rocznie i trwa od ponad dwudziestu lat. Są to dane samego Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego.
          Ja osobiście jestem optymistą. Wierzę w ludzką inteligencję, zdolność do analizy faktów i krytycznego myślenia. Dzięki swobodnemu przepływowi myśli przez Internet i inne media coraz więcej osób uświadamia sobie, że Kościół to zakłamana, oszukańcza organizacja, czerpiąca kolosalne zyski z ludzkiej naiwności a opowieści o Bogu i Jezusku są tak samo prawdziwe, jak bajki o Babie Jadze, Krasnoludkach i Kocie w Butach.
          Miejmy nadzieję, że problem Kościoła w Polsce za jakiś czas najzwyczajniej umrze śmiercią naturalną.
          • Gość: noe Re: Ku rozwadze... IP: *.toya.net.pl 15.11.12, 21:41
            Istota rzymsko-katolickiego KŁAMSTWA, fałszu, obłudy i hipokryzji nie le¬ży w księżowskich upadkach. Ich nadzwyczajna - większa niż w przypadku ludzi świeckich - skala to tyl¬ko skutek fałszywego źródła katolickiej wiary. Bóg, jeśli ist¬nieje, mieszka w sercu człowieka: muzułmanina, katolika, protestanta, świadka Jehowy czy nawet ateisty. Żadne ludzkie słowa, teolo¬gie, doktryny ani myśli nie są w stanie Go zdefiniować. Każdy człowiek powinien szukać swojej PRAWDY, obojęt¬nie, czy jest ona Bogiem, czy też Jego brakiem.
            Największą oszukańczą firmą na świecie, jest Kościół rzymsko-katolicki. Toż to ten ewangeliczny Wielki Babilon, matka wszetecznic i obrzydliwości ziemi. Tej ziemi! Fenomenalny sukces tej Stajni Augiasza polega na tym, że handluje ona ułudą, czyli towarem, którego nigdy nikt nie widział. Nazywa się on ... Bóg.
            • solist Re: Ku rozwadze... 17.11.12, 15:51
              "Fenomenalny sukces tej Stajni Augiasza polega na tym, że handluje ona ułudą, czyli towarem, którego nigdy nikt nie widział."
              Dokładnie o to mi cały czas chodzi
              • Gość: mat120 Re: Ku rozwadze... IP: 109.110.193.* 17.11.12, 18:13
                solist napisał:

                > "Fenomenalny sukces tej Stajni Augiasza polega na tym, że handluje ona ułudą, c
                > zyli towarem, którego nigdy nikt nie widział."
                > Dokładnie o to mi cały czas chodzi

                :)) Masz żal Solist, że twojego "widzialnego" towaru nikt nie chce kupić? Może tyś d..a nie biznesmen.:)
          • Gość: mat120 Re: Ku przestrodze... IP: 109.110.193.* 17.11.12, 20:01
            Ateizm jest dziś bardzo popularny w Polsce. Czy warto jednak być ateistą? W świetle historii zobaczmy do czego ateizm służy w praktyce i co się za nim kryje. Pol Pot i Kambodża.

            Zaraz po przejęciu władzy ateistyczni Czerwoni Khmerzy przystąpili do realizacji swoich koncepcji. Zamknięto szkoły, szpitale i fabryki, zlikwidowano banki i pieniądz, zdelegalizowano religię, zlikwidowano własność prywatną, zaś ludność miast wyrzucono siłą na tereny wiejskie do tzw. kolektywnych gospodarstw rolnych, które były de facto obozami pracy przymusowej. Polityka ta, znana jako "Rok Zerowy", doprowadziła do śmierci ogromnej liczby osób, zarówno wskutek zagłodzenia, jak i przepracowania czy egzekucji. Czerwoni Khmerzy systematycznie mordowali wszystkie osoby, które miały jakiekolwiek powiązanie z poprzednim reżimem, religią buddyjską, a także fachowców i intelektualistów – zabijano nawet za sam fakt posiadania okularów lub zbyt delikatnych dłoni. Większość źródeł podtrzymuje, że liczba ofiar ateistycznych w nic nie wierzących Czerwonych Khmerów jest w proporcji do liczby ludności wyższa niż w jakimkolwiek kraju na świecie we współczesnej historii. Najniższe szacunki tuszujące zbrodnie ateizmu mówią o 10% strat, ale częściej przyjmuje się, że liczba zamordowanych i zmarłych z głodu i chorób osób sięgnęła 20-25% całej populacji, a nawet jednej trzeciej narodu. Politykę ateistycznych Czerwonych Khmerów określa się powszechnie mianem ludobójstwa.
            www.eioba.pl/a/2217/ateizm-jak-towarzysz-pol-pot-budowal-ateistyczny-kraj-w-kambodzy
            • kocur_zalogowany Re: Ku przestrodze... 17.11.12, 20:30
              A pamiętasz może ile ludzi zginęło w ramach walk religijnych między Hutu i Tutsi? Oba plemiona były bardzo religijne, wierzyły w tego samego Boga.
              A wiesz może ilu muzułmańskich Bośniaków wymordowali prawosławni Serbowie? A wiesz ilu prawosławnych wymordowali katoliccy ustasze pod duchowym przywództwem świętego Stepinaca?

              Żaden ateista nie morduje w imię ateizmu. I na pewno nie brak wiary w Boga kieruje ludzi ku zbrodni.
    • Gość: mat120 Amerykanie nie ufają ateistom IP: 109.110.193.* 17.11.12, 18:35
      Ateiści są jedną z najbardziej nielubianych grup społecznych w Stanach Zjednoczonych. Amerykanie woleliby, żeby ich prezydent był homoseksualistą po siedemdziesiątce, niż nie wierzył w jakiegokolwiek Boga. Czemu aż tak nie lubią ateistów? Wszystko sprowadza się do kwestii zaufania, a tym Amerykanie ich nie obdarzają.
      natemat.pl/115,nie-wierzysz-w-boga-nie-ufamy-ci-amerykanie-kontra-ateisci
      A zatem Solist jak zdecydujesz się na emigrację z "Katolandu" nie wybieraj Ameryki. Tylko w Korei Płn. przyjmą cię z otwartymi ramionami.
        • Gość: mat120 Re: Amerykanie nie ufają ateistom IP: 109.110.193.* 17.11.12, 19:05
          Tak, stanowczo też odradzałbym emigrację do Rosji, niedawnego matecznika ateizmu.
          Tam nie zamierzają się z nimi patyczkować:
          Proputinowiec prof. Jurij Wiaziemski to pisarz, filozof, prezenter telewizyjny, ale także szef Katedry Światowej Literatury i Kultury Wydziału Dziennikarstwa Międzynarodowego Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (MGIMO), kuźni rosyjskich dyplomatów. Zasiada ponadto w radzie ds. kultury przy Patriarsze moskiewskim i Wszechrusi Cyrylu. W programie "Rewolucja kulturowa" na kanale "Kultura", poświęconym religii, Wiaziemski nazwał Ateistów "godnymi pożałowania, chorymi ludźmi".
          Później dodał Ateista to chore zwierzę, które trzeba leczyć.

          Znalazły się niestety głosy poparcia głównie z naszych młodzieżowego zaplecza jednej rosji.

          "Lekarstwa na ateistów nie ma. Jest natomiast jeden sprawdzony środek: dyby. A jeśli to nie pomoże, to na stos z nimi!”
          Niestety ale w momencie kiedy padły te słowa Prof. Wiaziemski był już zastępcą szefa Rady Nadzorczej Telewizji Publicznej, która jest w fazie tworzenia a którą zainicjował Dymitry Miedwiediew jeszcze za swojej prezydentury.
          A wszystko zaczęło się od Pussy Riots który może był słabym głosem ludu ale jednak pomimo tego że 35 % Rosjan uznało tą karę za adekwatną, a aż 43 proc. za niewystarczającą.

          Pozostałe 20% ostro się temu sprzeciwiało a 2% nei miało zadnego zdania.

          I to te 20% mocno się oburzyło tymi słwoami a jeszcze mocniej nowym projektem państwowej dumy rosyjskiej ,która szykuje się do wprowadzenia odpowiedzialności karnej za obrazę uczuć religijnych obywateli i bezczeszczenie świątyń.

          Według założeń projektu, za obrazę uczuć religijnych obywateli grożą: kara pieniężna do 300 tys. rubli (9,7 tys. dolarów), prace przymusowe w wymiarze do 200 godzin lub kara pozbawienia wolności do lat trzech. Natomiast za bezczeszczenie świątyń - kara pieniężną do 500 tys. rubli (16,1 tys. USD), prace przymusowe w wymiarze do 400 godzin lub kara pozbawienia wolności do lat pięciu.
          Warto tez zauważyć że z mocnym wsparciem cerkwi rosyjskiej Rosja jako pierwsze państwo na świecie zakazała kontrowersyjnego filmu pt "niewinność muzułmanów" tak tego filmu po którym zabito członków ambasady muzułmańskiej.

          Przypuszczam jednak, że Solist to raczej bojaźliwy gość i nie zamierza opuścić III RP, gdzie może sobie, bezpiecznie i bezkarnie poszczekiwać i popluwać na ludzi o odmiennych poglądach.
    • Gość: mat120 Re: Jak być dobrym ateistą - duch ateisty IP: 109.110.193.* 17.11.12, 18:43
      Jak wiadomo większość ateistów nawraca się tuż przed śmiercią. Nie wszyscy jednak mają szczęście zdążyć. A wtedy...

      ..a w każdy wieczór mglisty
      Coś u mnie w domu zgrzyta,
      A jest to duch ateisty,
      Więc się zazwyczaj go pytam:
      Duszo, duszo pokutna!
      Co tak siedzisz i jęczysz?
      Czemu żeś taka smutna,
      Żeż czemu tak się męczysz?
      Na to mi z narożnika
      Tak odpowiada dusza:
      Jam jest duch bezbożnika,
      Czyli że ateusza,
      Jeśli mam mówić szczerze,
      Faktycznie nie ma tu mnie,
      Bo sam w siebie nie wierzę...
      Pan szanowny rozumie?
      Tutaj piszczelem skinął,
      Wypuścił z gęby dyma,
      W powietrzu się rozpłynął
      I faktycznie go ni ma...
      Tyle że smród zostawił
      I kawałek zasłony...
      Oko lśni jak latarnia,
      Błyszczy łańcuch ze srebra...
      Panie, cóż za męczarnia!
      - jęknął, drapiąc się w żebra.
      Ot, niesmaczne kawały.
      Czy zemsta? Diabli wiedzą!
      Nie ma mnie przez dzień cały
      Zgodnie ze ścisłą wiedzą,
      Aż tu na pół minuty
      Zjawiam się jako strzyga...
      Duch ze mnie psu na buty,
      Skąd więc cała intryga?
      Tu znów cieniutko kwiknął,
      Siadł przed telewizorem,
      Chciał popatrzeć, lecz zniknął,
      Cuchnąc siarkowodorem...
      Myślę, że facet taki,
      Co zjawia się i znika,
      Musiał mieć jakieś braki
      W wykształceniu laika...
      Mógł dźwigać sentymenty
      Z czasów, gdy był malutki,
      Może nie wierzył w świętych,
      Lecz wierzył w krasnoludki?
      O... znowu z jakiejś szpary
      Wyłazi na podłogę... Cześć!
      No, co powiesz, stary?
      Panie! Ja już nie mogę!!!

      www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=d&nazwa=57
    • Gość: mat120 Złe wieści dla Solista IP: 109.110.193.* 20.11.12, 19:24
      W najnowszym wywiadzie(GW z 17-18.11.2012) Adam Michnik stawia tezę.:)

      "Religia w Polsce nie zniknie, bo w ogóle ze świata nie zniknie. Ludzie jej potrzebują”.
      Jego blisko dwudziestoletnia krucjata przeciw kościelnemu rządowi dusz przywiodła go ostatecznie ku szczeremu wyznaniu, że oto mniej etyki chrześcijańskiej i mniej chrześcijańskiego etosu w życiu publicznym wcale nie znaczy - więcej postaw obywatelskich, ale przeciwnie – więcej powszechnej znieczulicy, a jednocześnie żywiołowy rozrost nowej antypaństwowej reakcji,cynicznie wykorzystywanej przez nowo nawróconych.

      Teraz czekamy aż Solist się nawróci.:)

      wierzejski.blog.onet.pl/Dlaczego-Michnik-chwali-Endecj,2,ID516379527,n

      • solist Re: Złe wieści dla Solista 23.11.12, 13:12
        Tak smao Michnik jest dla mie idolem jak i ty oraz towarzysz Lechowski. ty myslisz, że nawrócić można sie po słowach tego czy owego? Ty chyba w ogóle nie rozumiesz o co chodzi w temacie, który zacząłeś?
                      • solist Re: Złe wieści dla Solista 03.12.12, 15:49
                        Często wydaje mi się, że mat, Klechowski i Basia stworzyliby ze soba niezłe trio, na wzór Sobeckiej-Kaczora i Macierewicza. Tak samo pier.dolą sobie bez sensu i bez jakiejś linii przewodniej. O takie sobie tam wstawki, jakie tylko ślina na język przyniesie. Odnośnie Basi to podejrzewam, że na lekcjach tez nie mogła skupić się na temacie tylko tak sobie pierdu-pierdu bez związku a później jak miała zostac zwolniona to okazało się, że znalazła aferę w szkole.
                        Co do kontemplacji, mat, to każdemu się przyda, życzę ci żebyś doświadczył kiedyś ciszy i bezsensowność męczeńskiej walki z wyimaginowanym wrogiem jakim jest ateista. Czy ta walka cię buduje? Przecież jako katolik powinieneś być tak pewny swego - że bóg istnieje, że w piekle gorącem wieje, że ptaszki się grają w niebie i bóg tęskni do ciebie - że nie rozumiem skąd ten kompleks w stosunku do ateistów? Że nie możesz ich przekonać bo brak ci argumentów - wystarczy to co kocur pisze żeby stwierdzić, że taki z ciebie katolik jak z koziej du.py trąba, bo nie znasz żadnych tekstów z biblii - czy, że nie masz takiej mocy by nas kołem łamać jak onegdaj twoi pobratymcy w wierze.
                        Powtórzę ci - zacznij kontemplować a wtedy zobaczysz jakimi pobudkami się rządzisz w tym i innym wątku i od razu ci powiem, że chcesz pokazać swoją wyższość. Ale raczej ciężko będzie bo wszelkiej masie antykatolików, antyklerykałów, agnostyków i anteistów to wali co ty myślisz. Czasem warto jednak na ten temat porozmawiać, ale jeżeli chcesz być panem wątku to nie zniżaj się do poziomu FANI co to jest fania wszelkich spiskowych teorii forumowych i towarzyskich i wszędzie widzi swoja byłą (choć sądzę, że nadal aktualną) miłość, joebrave. Chcesz rozmawiać to prowadź dialog a nie wrzucaj jakiś durnych wstawek tylko argumenty, sensowne argumenty. A jednym z nich jest np. taki: Bóg istnieje, nie muszę w niego wierzyć i zaraz wam go pokarze. Umówmy się w Absyncie albo Hotelu Gromadzie jeżeli chętnych żeby go obejrzeć byłoby więcej i do Absynta by nie weszli. Potem pokaż nam jak twój Bóg zapier.dala po Sanie, na wszelki wypadek niech przejdzie 2 razy po wodzie bo mogę się spóźnić. Później pokaż nam inne cuda - naucz nas przemieniać wodę w wino i problem z nerwicą u większości Polaków przestanie istnieć. A w domyśle piszę, że chodzi szczególnie o ciebie i fanię.
                        • solist Re: Złe wieści dla Solista 03.12.12, 15:56
                          I już mnie polonistka pokarała za chęć pokazania ... A może to sam bóg, który na punkcie ortografii ma słusznego hopla? No bo gdyby taki wołsz skósił japkiem Ewe to jakpy to wyglondauo?
                        • Gość: mat120 Re: Złe wieści dla Solista IP: 109.110.193.* 04.12.12, 19:03
                          solist napisał:
                          (..............)

                          W tym poście opisałeś Solist w miarę uczciwie samego siebie.:) Rozumiem, że będąc ateistyczną dewotką musisz jakoś leczyć swoje fobie i kompleksy. Zastanawiam się tylko skąd się one biorą. Może w dzieciństwie zgwałciła cię jakaś zakonnica i teraz chcesz się odegrać?
                          Nigdy nie przyszłoby mi do głowy zabierać głos w takim temacie gdybym prawie codziennie nie musiał czytać twoich i jeszcze tam czyjś wypocin opluwających wszystko co związane z wiarą katolicką. To już po prostu dewocyjna histeria zakompleksionego ateisty mającego zwidy i omamy. Daj se luz; nikt ci nie zawiesza krzyża na szyi ani siłą ciągnie do kościoła. Nikt cię nie odwodzi od przekonania, że pochodzisz od szympansa czy innego orangutana itp. Twój wybór. Ale odpieprz się od inaczej myślących i nie przekonuj ich nachalnie, że po co iść w niedzielę do kościoła bo lepiej komuś wpier..lić.
                          Izaak Newton stwierdził kiedyś, że ateizm jest niedorzeczny i praktycznie nie ma zwolenników.
                          Chyba wiedział co mówi bo nie był w stanie wyjaśnić pochodzenia praw fizyki.
                          Amen. A teraz idę do kościoła pomodlić się w twojej intencji aby dobry Bóg zamienił ci to co masz pod kopułą w olej.:)



                          • solist Re: Złe wieści dla Solista 05.12.12, 07:25
                            Niestey, mat, ty swoją ambicję mylisz z umiejętnością argumentacji i czytania ze zrozumieniem. Wątek sam założyłeś, a ja się tylko w nim świetnie bawię. Chodź sobie do kościoła bo mi to obojętne. Pokażesz mi tekst, w którym odciągam kogokolwiek od chodzenia do kościoła? W każdym za to wątku wskazuję żeby mysleć i mieć świadomość tego co nas otacza. A to spora różnica, nie sądzisz? To od kogo pochodzę, czy od szympansa, czy od orangutana, to też mi obojętne. Obojętne jest mi nawet to, że czytając ciebie moge pomysleć, że pochodzisz od rozwielitki. NIe przeczytałeś dobrze tekstu więc nie zabieraj więcej i nie marnuj czasu w tym wątku, bo wiedzę katolicką masz bardziej niż ubogą. A na początek poczytaj jak ewoluował problem aborcji w kościele katolickim i dowiesz się różnych ciekawych rzeczy. Potem możemy pogadać o innych aspektach twojej wiary. Jak napisałem, łaź do kościoła nawet codziennie, śpij tam, jedz, wal konia i rób to co uważasz, ale skończ wypowiadać się w temacie ateistów bo wiedza twoja jest bardzo uboga.
                            • Gość: mat120 ateista - idealny sługa IP: 109.110.193.* 05.12.12, 23:21
                              I to są twoje Solist "argumenty"?:) Rzadko bywają wojujący ateiści, którzy, zachowując swoje poglądy, mają szacunek dla KK. Znaczna część ateistów po prostu dyszy nienawiścią do KK, gdyż w taki sposób daje ujście dla trawiących ich kompleksów wobec świata i wobec religii także. Czują że są puści w środku i zwyczajnie zazdroszczą ludziom wierzącym. I czują, że mogą atakować. Nie nałoży nikt na nich fatwy; nie zostaną uznani za antysemitów. KK mogą nękać i co gorsza czują się bezkarni.
                              Wiele osób traktuje ateizm jak przeciwieństwo religii. To błąd, ateizm nie jest żadną antyreligią, lecz normalną religią. Jak każda religia, tak i religia ateistyczna opiera się na wierze, jest instytucjonalną formą tej wiary. Jak każda religia odwołuje się do dogmatów, czyli prawd objawionych. Jak każda religia, religia ateistyczna zwalcza religijną konkurencję i uprawia prozelityzm. Pod względem indeksu tolerancyjności plasuje na dalekich pozycjach, jest bardzo nietolerancyjna.
                              Od wielu typowych religii ateizm różni się "stażem", więc tylko temu należy przypisać brak rozwiniętych struktur, posługi kapłańskiej i celebry. Ale to tylko chwilowy stan i dość pozorny. Religia ateistyczna zwykle nadrabiała zaległości organizacyjne afiliując się przy lewicy i korzystając z jej infrastruktury. Męczennicy i kandydaci na świętych już są, a ateistyczny Watykan za sprawą kulturowego marksizmu nie musi być budowany od podstaw.
                              marekblaszkowski.salon24.pl/441484,dyskusja-z-ateista
                              O "religii ateistycznej" możemy mówić przy okazji pewnych doktryn i ruchów społecznych, które dążą do zbawienia świata. Taki był marksizm, taka próbowała być późniejsza lewica.
                              Ateista, to człowiek, który dał się uprzedmiotowić, daje sobą manipulować, nie buntuje się. Jest idealnym sługą. Nie zna i nie rozumie marksizmu. Lewicę kojarzy z seksem grupowym, homoseksualizmem i aborcją.
                              • solist Re: ateista - idealny sługa 05.12.12, 23:28
                                No, brawo, dawno tak się nie uśmiałem! Jesteś pewien, że piszesz o ateiźmie czy o własnej wierze?
                                Ale najlepszy kawałek to ten:
                                "Rzadko bywają wojujący ateiści, którzy, zachowując swoje poglądy, mają szacunek dla KK."
                                Ja pierdzielę, jeszcze większej bzdury w życiu nie słyszałem! Oby tak dalej, mat i z wątku zostaną same śmieci.
                                  • solist Re: ateista - idealny sługa 06.12.12, 07:10
                                    mat, nie chcę cię obrażać, ale do dyskusji z tobą rozum nie jest potrzebny, wystarczy odrobina logiki, a taką ma nawet prosty chłop. Przeczytaj uważnie jeszcze raz to co napisałeś, m. in. to: "Rzadko bywają wojujący ateiści, którzy, zachowując swoje poglądy, mają szacunek dla KK."
                                    Czy ty wiesz jakie banialuki wypisujesz?
                                    A wypisywanie bzdur o tym, że ateizm jest też religią to już skrajna głupota.
                                    • Gość: mat120 Re: ateista - idealny sługa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.12, 09:39
                                      Ależ możesz mnie obrażać, nie ma problemu - to przecież część składowa religii ateistycznej.
                                      Ateiści, podobnie jak wyznawcy innych religii, wierzą, a nie kierują się czystą logiką (inaczej nie byliby ateistami lecz agnostykami). Tak samo jak wyznawcy innych religii często ich ateizm wiąże się z pewnym obrządkiem, grupą określonych zachowań (np. demonstrowanie antyklerykalizmu, walka o „równouprawnienie”, „państwo świeckie”, uduchowione podejście do teorii Darwina). Ateizm, podobnie jak inne religie, prowadzi też często do nietolerancji i ekstremizmu.
                                      Nie ma więc różnicy między ateizmem a innymi religiami takimi jak chrześcijaństwo, islam czy hinduizm.
                                      Rzecz jasna wojujący ateizm ma również swoich kapłanów i ministrantów. Jednym z nich jesteś ty.

                                      PS. No to jak Solist - masz rozum czy nie?
                              • kocur_zalogowany Re: ateista - idealny sługa 06.12.12, 00:12
                                Ateizm nie jest żadną religią. A jeśli chodzi o staż, to ateizm jest znacznie starszy od religii.
                                Człowiek pierwotny był ateistą. Gatunek ludzki istnieje od setek tysięcy lat. Religie to najwyżej kilka tysięcy lat. I wystarczy. Jeszcze kilkadziesiąt, może kilkaset lat i po większości religii nie zostanie ślad. I to nawet nie dlatego, że nauka odpowie na wszystkie pytania - zawsze coś nieznanego zostanie. Ale nie będzie naiwnych, którzy będą uważali owo nieznane za potężne bóstwo kierujące losem wszechświata.


      • Gość: zeus Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik IP: *.toya.net.pl 23.11.12, 10:24
        ATEIZM TO TYLKO BRAK POTRZEBY WIARY....Cytat: "Każda osoba, którą kiedykolwiek spotkaliśmy lub spotkamy, każda osoba, którą minęliśmy lub miniemy na ulicy, umrze. Żyjąc dostatecznie długo, każdy doświadczy utraty swoich przyjaciół i rodziny. Wszyscy stracą wszystko, co kochają na tym świecie. Czemu ktoś miałby chcieć czegokolwiek innego, niż być w międzyczasie dla nich miłym. Jesteśmy ze sobą wzajemnie powiązani. Jesteśmy ostatecznymi sędziami decydującymi o tym, co jest dobre, tak jak jesteśmy ostatecznymi sędziami decydującymi o tym, co jest logiczne. I na żadnym z tych frontów nasza wspólna rozmowa nie dobiegła końca. Nie ma żadnej potrzeby, aby istniał system nagród i kar wykraczający poza to życie, który uzasadniałby nasze moralne przeczucia lub musiał skutecznie kierować naszym zachowaniem. Jedyne anioły, które musimy wzywać, to anioły naszej lepszej natury: rozum, uczciwość i miłość. Jedyne demony, których musimy się bać i unikać, to demony, które się czają w umyśle każdego człowieka: ignorancja, nienawiść, chciwość i wiara, która jest z pewnością majstersztykiem diabła. Człowiek wyraźnie nie jest miarą wszechrzeczy. Ten wszechświat utkany jest z tajemnicy. Sam fakt jego istnienia, jak i nas samych, jest absolutną tajemnicą i jedynym cudem, który zasługuje na taką nazwę. Świadomość, która nami kieruje, sama ma kluczowe znaczenie dla tej tajemnicy, a także jest podstawą dla każdego doświadczenia, które moglibyśmy chcieć nazwać "duchowym". Nie mamy potrzeby przyjmować żadnych mitów, by obcować z głębią naszej obecności na świecie. Nie ma żadnej potrzeby czcić żadnego osobowego Boga, by żyć i podziwiać piękno i bezmiar wszechświata. Nie mamy potrzeby w kółko powtarzać plemiennych tekstów literackich, by pewnego pięknego dnia zdać sobie sprawę, że tak naprawdę kochamy naszych bliźnich, że nasze szczęście jest nierozerwalnie związane z ich szczęściem i że nasza współzależność wymaga, aby ludzie w każdym zakątku świata mieli równe szanse." CO MA DO TEGO RELIGIA ?
      • lechowski51 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 24.11.12, 21:18
        Jeszcze jedna praktyczna rada dla Dobrych Ateistow.

        "Przyrzekam ci, że będziesz mogła (mógł) się o mnie troszczyć"
        24-letnia Monika Szmidt i jej rówieśnik Miłosz Kuligowski przystąpili w
        niedzielę w Warszawie do ślubu humanistycznego. Pierwszą tego typu ceremonię
        ślubną zorganizowało Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów.

        Ślub humanistyczny ma być alternatywą dla tych, którzy chcą mieć ślubną
        ceremonię, ale nie w Kościele (np. dla ateistów). Polskie prawo na razie nie
        uznaje ślubów humanistycznych, więc do legalizacji związku potrzebne jest
        zawarcie ślubu cywilnego.

        Pierwszy polski ślub humanistyczny odbył się w siedzibie b. Muzeum Przemysłu i
        Rolnictwa. Gości wprowadzono do sali oświetlonej jedynie światłem świec, przy
        dźwiękach muzyki skrzypcowej. Wszystkim rozdano czerwone tulipany, które po
        ceremonii wręczano parze.

        Ceremonię - już przy pełnym świetle - prowadzili tzw. celebranci - kobieta i
        mężczyzna - Krzysztof Panecki z ramienia Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów
        i Jane Bechtel ze Szkockiego Towarzystwa Humanistycznego.

        - Dla każdej pary dzień ślubu to dzień wyjątkowy, ten dzisiejszy wyjątkowy jest
        nie tylko dla Moniki i Miłosza, ale i dla nas wszystkich - jest to ślub
        szczególny i niekonwencjonalny, pierwszy w Polsce ślub humanistyczny -
        powiedział Panecki. Jak dodał - "prowadzenie ceremonii wspólnie przez kobietę i
        mężczyznę podkreśla równouprawnienie płci w małżeństwie oraz w życiu społecznym".

        - Para biorąca ślub humanistyczny w Polsce podjęła wspólną decyzję o tym, że
        humanistyczne podejście do małżeństwa najlepiej przedstawia i reprezentuje ich
        własne wartości i aspiracje - mówiła Jane Bechtel. Pogratulowała parze tej
        decyzji "w imieniu kilku tysięcy szkockich racjonalistów".

        W kolejnej części ceremonii przyjaciele pary czytali fragmenty ulubionej
        literatury Moniki i Miłosza - fragment "Kociej kołyski" Kurta Vonneguta i "Mszy
        wędrującego" Edwarda Stachury. Przy dźwiękach muzyki para złożyła sobie
        specjalne przyrzeczenia ułożone przez siebie samych. Zarówno pan młody jak i
        panna wypowiadali tę samą przysięgę.

        "Przyrzekam ci, że będziesz mogła (mógł) się o mnie troszczyć, być obok mnie w
        chwilach radości, smutku, w momentach mych porażek i sukcesów (?) jeśli tylko
        chcesz, to tęsknij za mną kiedy wyjadę lub wyjdę do drugiego pokoju. Obiecuję
        ci, że będziesz mógł oglądać ze mną filmy, śpiewać, tańczyć, śmiać się i płakać
        (...) że będziesz mógł się dzielić ze mną wszystkim - myślami, materiałem
        genetycznym i zasobami - czym tylko zapragniesz" - mówili.

        Po wypowiedzeniu słów przysięgi para wymieniła się pierścionkami, podpisano też
        symboliczny akt małżeństwa.

        Prezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów Mariusz Agnosiewicz, tłumacząc
        zebranym ideę ślubu humanistycznego podkreślił, że śluby te są m.in. "dla osób
        poszukujących nieszablonowości, piękna i głębi w ceremonii". Jak dodał - śluby
        tradycyjne są niemal identyczne, ale nie ma dwóch takich samych ślubów
        humanistycznych, bo każdy z nich jest małym dziełem sztuki.

        - Status prawny ślubów humanistycznych jest identyczny jak status ślubów
        kościelnych do 1998 roku - czyli do czasu wprowadzenia instytucji małżeństwa
        konkordatowego. Ślub humanistyczny może się wiązać z odwiedzeniem urzędu
        cywilnego tego samego dnia, ale nie musi - tłumaczył.

        Humanistyczne ceremonie - jak dodał - organizowane są głównie w krajach
        zachodnich - Wielkiej Brytanii, Holandii, Norwegii, USA, Australii, Szkocji.
        Zostały zalegalizowane m.in. w USA, Norwegii i w Szkocji. W niektórych państwach
        są organizowane bezpośrednio po ślubie cywilnym.

        --
        Mój rząd jest jak Stadion Narodowy-Donald Tusk
        www.youtube.com/watch?v=z7BKyISjSHE&feature=player_embedded
        Tak toną wszelkie nadzieje. I tak dziś wygląda Fajnapolska, budowana przez Fajnopolaków przy aplauzie Fajnodziennikarzy. Rży z nas cała Europa.
        www.facebook.com/photo.php?fbid=10151129477337060&set=a.10150879206882060.395726.277681892059&type=1&theater
          • lechowski51 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 27.11.12, 16:08
            ...a Tobie w nagrode za okazanie "miłości inaczej" kalendarz na styczen dla Dobrego Ateisty i Postepowca.

            1. Dzień Domeny Publicznej
            1. rocznica Rewolucji Kubańskiej
            1. Światowy Dzień Pokoju
            3. Dzień Pamięci Ofi ar Reżimu Hitlerowskiego
            9. Dzień Ligi Ochrony Przyrody
            10. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
            11. Dzień Sprzątania Biurka
            11. Dzień Wegetarian
            15. Dzień Wikipedii
            16. Światowy Dzień Solidarności z Chorymi na Astmę
            17. Dzień Dialogu Chrześcijańsko-Żydowskiego
            17. Dzień Judaizmu
            17. początek Tygodnia Walki z Rakiem Szyjki Macicy
            17. urodziny Marcina Lutera Kinga
            18. początek Tygodnia Ekumenicznego
            23. Dzień bez Toreb Foliowych
            24. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu
            25. Dzień Pracownika Handlu
            25. Ogólnopolski Dzień Sekretarki i Asystentki
            26. Dzień Transplantacji
            27. Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofi ar Holokaustu
            28. Dzień Ochrony Danych Osobowych
            28. Dzień Ziemniaka
            31. Dzień Dialogu z Islamem
            31. Międzynarodowy Dzień Walki z Trądem
            --
            Mój rząd jest jak Stadion Narodowy-Donald Tusk
            www.youtube.com/watch?v=z7BKyISjSHE&feature=player_embedded
            Tak toną wszelkie nadzieje. I tak dziś wygląda Fajnapolska, budowana przez Fajnopolaków przy aplauzie Fajnodziennikarzy. Rży z nas cała Europa.
            www.facebook.com/photo.php?fbid=10151129477337060&set=a.10150879206882060.395726.277681892059&type=1&theater
            • lechowski51 Re: Jak być dobrym ateistą - poradnik 27.11.12, 22:12
              cd dalszy porad jak zwalczac ciemnogrod i wprowadzac POstep.

              W Wielkiej Brytanii siedmioro otyłych dzieci zostało odebranych rodzicom.
              Chorobliwie grube pociechy umieszczono w placówkach opiekuńczych.
              Pracownicy socjalni zabrali z domu w Derby sześcioletniego chłopca, ponieważ
              dziecko było otyłe. W Londynie 12-latek został umieszczony w specjalnym ośrodku,
              bo jego wskaźnik masy ciała (BMI) o 60 procent przekraczał normę. W hrabstwie
              Cumbria pracownicy socjalni interweniowali w przypadku 9-latki, która nosiła
              ubrania w rozmiarze 44.

              Dr Colin Waine, była szefowa Krajowego Forum Otyłości, apeluje, aby reagować
              zanim dzieci będą musiały trafić pod opiekę z powodu otyłości.

              Badania pokazują, że jedna trzecie 13-latków jest otyła lub ma nadwagę, a w
              ciągu 5 lat w Wielkiej Brytanii będzie milion otyłych dzieci.

              Tam Fry z Krajowego Forum Otyłości uważa, że przekarmione przez swoich rodziców
              dzieci powinni być traktowane jako ofiary wykorzystania.
              --
              Mój rząd jest jak Stadion Narodowy-Donald Tusk
              www.youtube.com/watch?v=z7BKyISjSHE&feature=player_embedded
              Tak toną wszelkie nadzieje. I tak dziś wygląda Fajnapolska, budowana przez Fajnopolaków przy aplauzie Fajnodziennikarzy. Rży z nas cała Europa.
              www.facebook.com/photo.php?fbid=10151129477337060&set=a.10150879206882060.395726.277681892059&type=1&theater