Gość: Leclerk
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.03.13, 01:14
To ja Leclerk tylko, że ubrany w mundur nieco brudny, zakrwawiony czyjąś nieznaną krwią, ale nie narzekam, choć dawniej było lepiej, włożyć taki mundur kiedyś to jak włożyć dziś ubiór papieża. Ale wiadomo z dostawą jest różnie i musimy ubierać w to co dają. Piszę z upowskiego bunkra, bo tego oczekują ode mnie zarówno moje władza jak i kombatanci ze Zbowidu, których pewien margines uznaje za związek bojowników o wino i denaturat. To temat zastępczy. Jestem lojalny wobec swych podwładnych i staram się wiernie przedstawiać fakty, których byłem świadkiem. Wielokrotnie penetrowałem bunkry oddziałów Upa i choćby na mnie ciosano kołki, to muszę przyznać, ze jestem pełen podziwu dla wiedzy, kunsztu wykonania podziemnych bunkrów.
Piszę z bunkra, choć padnie mi pewnie zaraz bateria, ale o dziwo w moim zasięgu było niezabezpieczone hasło do sieci WI-FI, z którego ile pozwalała mi bateria w laptopie mogłem korzystać. Domyślam się, że to albo sprawa służb specjalnych albo ukraińskich nacjonalistów, którzy penetrują media w zdobyciu jakiś szkodliwych treści. Tego nie wiem. Wracam jednak do technologii wykonania bunkrów i ich funkcjonowania. Tak profesjonalne ich wykonanie winno być wykorzystane przez władze Akowskie. Niestety, nie chcieli podejmować tematu, a gdyby byli nim zainteresowani wygraliby z okupantem i najeźdźcą. I nasz kraj byłby jednorodnym narodem, byli by w nim tylko Polacy wyznający tyko jedną religię, która nie musiałaby się bawić z rosnącą falą homoseksualizmu, lesbijstwa oraz znanych nam innych seksualnych wynaturzeń.
Gdyby tu był z nami historyk i uznany znawca Ukrainy, niejaki pan Lechowski. miałby o czym myśleć aby potem raczyć nas swoimi opiniami, które od lat są bardzo słuszne i winny znaleźć się książce jego autorstwa. Co o tym myślicie? Ta książka winna być podstawowym podręcznikiem do nauki miłości do Ojczyzny. Wiemy, on jest bardzo skromny, ale autograf na pewno złoży na papierowym wydaniu. Trzymamy kciuki, nie zawiedziesz nas, ufamy ci.