fanka_online
08.03.13, 18:59
Miałam okazję poznać dwóch uczestników tamtejszych wydarzeń. Obaj relegowani z Politechniki Warszawskiej, nigdy nie ukończyli studiów. Jeden z nich wybitny intelektualista, autor jednej z pierwszych polskich książek n/t obsługi komputerów, miłośnik górskich wędrówek i dobrej muzyki, erudyta, pasjonat, postać fascynująca. Drugi, ukraińskiego pochodzenia, cichy, skromny, uprzejmy urzędnik-rencista całe życie zmagający się z nieuleczalną chorobą skóry, efektem działania gazu, którym ówczesnych studentów "dyscyplinowano". Łączy ich Warszawa, Riwiera i tamten marzec 68-go ale również niespełnione marzenia, ambicje, aspiracje.....ludzie z kręgosłupem przetraconym milicyjnymi pałkami.