Gość: autor
IP: 95.211.209.*
29.03.13, 16:22
Przedstawiam dostrzeżone negatywne skutki wprowadzenia przez Radę miejską tzw. uchwał śmieciowych, które dotyczą wszystkich.
· Uchwała Nr 170/2012 Rady Miejskiej w Przemyślu z dnia 28 czerwca 2012 r. w sprawie postanowienia o odbieraniu odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, na których nie zamieszkują mieszkańcy, a powstają odpady komunalne.
Nie jestem odkrywczy, ale podjęcie tej uchwały przez radę miasta to krok w kierunku monopolizacji usług związanych z odbiorem odpadów komunalnych. Od 1 lipca br. z terenu miasta Przemyśla żaden inny przedsiębiorca nie będzie mógł odbierać odpadów komunalnych, poza jedynym wyłonionym w przetargu, organizowanym przez prezydenta miasta. Dotyczy to zarówno terenów zamieszkanych jak i niezamieszkanych. Wszyscy właściciele nieruchomości nie będą więc mieli prawa wyboru przedsiębiorcy odbierającego od nich odpady komunalne ani możliwości negocjowania cen za tę usługę. Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (art. 6c ust.1) i powyższa chwała podjęta przez Radę miejską na podstawie art. 6c ust.2 tej ustawy narzuciły im zarówno przedsiębiorcę, który zostanie wyłoniony w przetargu, jak i stawki, które nie podlegają dyskusji.
W przypadku nieruchomości zamieszkanych Gmina musiała zorganizować odbieranie odpadów komunalnych od właścicieli, co wynika z ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (art. 6c ust.1). Nie musiała jednak tego robić Rada miejska w przypadku nieruchomości niezamieszkanych, co pozwalałoby ich właścicielom nadal korzystać z usług wybranych przez siebie firm wywozowych i z którymi mogli negocjować stawki. Niestety Rada miejska odebrała im takie prawa.
Jednym słowem, uchwała ta jest niekorzystna dla mieszkańców jak i przedsiębiorców, którzy do tej pory prowadzili usługę odbioru odpadów komunalnych a których w ten sposób z dniem 1 lipca br. usuwa się z terenu miasta.
· Uchwała Nr 2/2013 Rady Miejskiej w Przemyślu z dnia 10 stycznia 2013 r. w sprawie ustalenia stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi.
Uchwała ta jest dosyć uboga, bo nie uwzględnia możliwości zwolnienia niektórych mieszkańców z opłat czy wprowadzenia dla nich dopłat, o czym mowa w art. 6k ust. 4 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
Rada miejska ma możliwość całkowicie zwolnić mieszkańców z opłat w niektórych przypadkach (zwolnienie przedmiotowe) i ustanowić dopłaty dla mieszkańców spełniających ustalone kryteria (np. ubogich, o niskim poziomie dochodów itp.) Takich rozwiązań niestety nie wprowadzono.
Ustalając stawki opłat Rada mogła wprowadzić jedną opłatę za gospodarstwo domowe a także zróżnicować stawki opłat uwzględniając w niej takie czynniki jak powierzchnia lokalu, liczba mieszkańców czy rodzaj zabudowy (art.6j ust.2 i 2a). Także i w tym przypadku zrezygnowano z proponowanych przez ustawę rozwiązań.
Czyżby Radzie zabrakło chęci a może pomysłów na zastosowanie wspomnianych przepisów? Czy czasem Rada nie zapomniała o niektórych mieszkańcach, którym należałoby pomóc chociażby z racji ich niskiego statusu ekonomicznego albo nie nakładać dodatkowych kosztów na prowadzących działalność gospodarczą w obiektach niezamieszkanych?
Pozostałe uwagi.
W art. 6d ust.2 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach czytamy, że w gminach o liczbie mieszkańców powyżej 10 000 można tworzyć sektory. Każdy sektor mógłby być obsługiwany przez innego przedsiębiorcę odbierającego odpady komunalne. Dla każdego sektora musiałby także odbyć się osobny przetarg.
Dlaczego Rada nie utworzyła tych sektorów? Nietrudno zauważyć w podjętych uchwałach zapędów monopolistycznych. Czy jednak przekonanie, że monopol ten będzie w rękach miejskiej spółki nie jest czasem fałszywe? Jeżeli przetarg na odbiór odpadów komunalnych z całego miasta wygra przedsiębiorca spoza miasta, województwa, co będzie robić spółka miejska? A zatrudnia dosyć dużą liczbę osób. Nietrudno sobie wyobrazić, gdy zostanie odcięta od pokaźnego źródła dochodów.
Czy nie korzystniejsze było podzielenie miasta na sektory, co dałoby też większą szansę na świadczenie usług innym przedsiębiorcom, własnej spółce, zamiast myśleć egoistycznie? Zobaczymy wkrótce, czy uchwała ta nie była strzałem we własne kolano.
Jedyną pozytywną i korzystną informacją dla mieszkańców, wynikającą wprost z samej ustawy (art. 6r ust. 2a) jest możliwość pokrycia przez Gminę kosztów wyposażenia w pojemniki lub worki do zbierania odpadów oraz koszty utrzymania pojemników w odpowiednim stanie sanitarnym, porządkowym i technicznym.
Niestety, Gmina „może”, co nie oznacza że musi, a jak już będzie mogła, to obawiam się że pokrycie kosztów zakupu pojemników, worków czy utrzymania pojemników będzie pokrywać tylko „wybranym”, których .... wszyscy znamy.
Po analizie podjętych uchwał śmieciowych” (nie chcę już drążyć wysokości stawek, które są z Księżyca) wyłania się jeden obraz władz naszej Gminy, która myśli tak: „Wy nam musicie dać to co chcemy, ale nie oczekujcie że za to cokolwiek dostaniecie od nas”.
Jeżeli Państwo macie własne spostrzeżenia, proszę o nich napisać. Sądzę, że będą one stanowić doskonały argument do zmiany tych uchwał. Skoro władze nie potrafią sobie radzić z problemem, widząc tylko własny interes zamiast mieć na myśli dobro mieszkańców, trzeba im pomóc.
Nie piszmy przy tym o indolencji urzędników i ich przełożonych i nie używajmy inwektyw wobec nich, które cisną się niektórym na usta. Nie wzbudzajmy także w nich poczucia klęski, wstydu, braku wartości. W tym szczególnym tygodniu po prostu wyraźmy ze swej strony ubolewanie nad losem takich ludzi i cieszmy się, że spotykają nas takie doświadczenia z ich strony, które kształtują, umacniają i czynią nas bardziej odpornymi na powszechną niedoskonałość w tym świecie.
Autor (Z.N)