śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu

IP: *.toya.net.pl 07.04.13, 13:13
Niestety stało się.Musiałam odwiedzić nasz szpital!!! Szczęsliwie - nie w charakterze pacjenta,ale zawsze.Mineło juz kilka dni, a ja ciagle wracam myslami do rozmowy z Panem Doktorem...
Wszytkim pacjentom i ich krewnym, a przede wszytkim - moim rodzicom dedykuję poniższe:
podkarpacka.blog.pl/2013/04/07/jestes-bogiem/
    • fanka_online Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu 07.04.13, 13:32
      No cóż, rzec by można, że ryby zwykle psujące się od głowy, bywa że psują się też od SŁAWIKA.
      Szczerze współczuję przeżyć, ale gratuluję opowiadania.
      • Gość: podkarpacka Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: *.toya.net.pl 07.04.13, 16:46
        Niezłe z tymi rybami. Można powiedzieć, że to takie "zepsucie uprzednie" tj.zespucie zanim jeszcze dojdzie do brania;)))))))
        Aż szkoda, że nazwisko Spławikowi wymysliłam.Żeby nie włóczyć się z prawdziwym panem doktorem po sadach.Za obrazę sacrum:)))
        • Gość: gość Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.13, 20:14
          nazwisko wymyśliłaś, ale podałaś, że lekarz ten m.in. rozpatruje skargi pacjentów w konkretnym szpitalu - czy to nie to samo, co podanie nazwiska?
          ps. na zdjęciu zamieszczonym na stronie szpitala pan doktor wygląda bardzo sympatycznie :)
          • Gość: podkarpacka Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: *.toya.net.pl 07.04.13, 22:40
            Nie jest to takie oczywiste. Nie podałam nazwy konkretnego szpitala."Nasz szpital" - to pojęcie ogólne:))))Sprawidzilam też dzisiaj wywieszkę przy windach.Skargi rozpatruje kilka osób! Nie-jeden konkretny lekarz.
            A...gdybym tak nawet gdybym podała nazwisko ? Nie miałabym prawa? Pacjenci mogą przeciez dzisiaj oceniac elektronicznie pracę lekarzy! Mogłabym opisać sytuację pod jego profilem!Uważam , że wykazałam się sporym miłosierdziem nie posługując sie nazwiskami.
            Zresztą! Opowiadanie to opowiadanie.Wszelkie podobieństwo do osób rzeczywistych jest przpadkowe:}
            Fakty znamy tylko ja, moja rodzina i PAN SPŁAWIK:)Reszta...jest milczeniem:)
    • Gość: ABS Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: *.toya.net.pl 08.04.13, 06:49
      Przykre zdarzenie opisałaś; zachęcam autorkę jednak do kontynuacji w przedstawieniu opinii osobom które mogą mieć wpływ na dyscyplinowanie środowiska lekarskiego. Rewolucji jedna osoba nie zrobi to jest pewne, ale z drugiej strony jak będzie więcej odważnych to jest szansa na zmiany w przyszłości.
    • Gość: życie Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: *.agh.edu.pl 08.04.13, 10:55
      Podejrzewam, że gdybyś położyła co nie co koło akt Twojego taty, na biurku, to rozmowa była by o wiele milsza. Za pewne dowiedziałabyś się o wiele więcej. Gorzej tylko, że przy następnej rozmowie bez uprzedniego "uszanowania" czasu pracy lekarza znów było by to samo. Niestety jeżeli będziemy na to pozwalać to nigdy z tego nie wyjdziemy. Dopóki będą czuli, że mają władzę dopóty będzie się tak działo.
      • Gość: podkarpacka Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: *.toya.net.pl 08.04.13, 16:05
        Położyć...ale co niby? Parę adidasków?:))))
        A serio -myślę, że badziej chodziło chyba o zawracanie mu d.....y niz o ewentualne korzyści. No bo kto normalny lezie do lekarza na wieczornym dyżurze? Jak nienormalny, powinien dostać po łbie.Mnie bardziej jednak zastanawia, co w takiej sytuacji robią osoby niesmiałe, wycofane, bezbronne.Ja miałam kilka opcji do wyboru.Mogłam zrobic zadymę, złożyć skargę , dać w ryj...Wyładowałam oburzenie w formie najkorzystniejszej dla mnie, napisałam, opublikowałam, wyśmiałam i juz.
        Ale jak czuje sie - załóżmy - starsza kobiecina z odległej miejscowości, dla której wizyta w mieście (ba, w metropolii jak nasza!) nadal jest problemem a lekarz nadal jest bogiem?
      • Gość: kris Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: 91.235.152.* 24.04.13, 21:05
        Z tekstu wynika, że aspirujesz do miana " pisarki", ale tylko aspirujesz dużo koloryzujesz , próbujesz ubrać to w jakiś sensacyjno-tragiczne opowiadanie. Jak w Przemyślu jest żle to jedż to Rzeszowa, albo w cholerę... Gdyby tak było jak piszesz to byłyby podobne sygnały od innych popapranych jak Ty , a nie ma.
        • Gość: franio Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: 91.235.152.* 24.04.13, 21:09
          Coś z Tobą jest nie tak, udaj się na oddział psychiatryczny , tam Ci pomogą. Ktoś kto o swoim Ojcu pisze pies - ma nie po kolei pod kopułą.
          • Gość: podkarpacka czytanie ze zroumieniem IP: *.toya.net.pl 26.04.13, 11:16
            "Jego ogromne , czarne oczy patrzyły z przejmującą psią rozpaczą".Hmmm, hmmmm....
            Tak napisałam! Cóż za brak szacunku! Nie tylko do lekarzy, ale też do własnego ojca...Ależ ze mnie cham i świr!
            Może...faktycznie czas udać się na oddział psychiatryczny, ale...po co?:))))
            p.s. Napisałam też "wyglądał jak żaba"!!!
            Leć po kamienie, Franio;)
        • Gość: podkarpacka aspiracje popapranej;) IP: *.toya.net.pl 26.04.13, 11:48
          Aspiracje mam wielkie.Fakt.Chcę być traktowana tak, by nie trzeba było płodzić jak to przecudnie ująłes "sensacyjno-tragicznych" opowiadań.Wiem, że najchętniej wysłalibyście nas wszytkich do cyt."Rzeszowa albo w cholerę"...ale, jeśli tak się stanie- kogo będziecie wtedy-Ty i Franio leczyć?
          ;)))
          • fanka_online Re: aspiracje popapranej;) 26.04.13, 15:14
            Nie przejmuj się, proszę. Rożnych franiów na tym forum pod dostatkiem.
            Piękny tekst napisałaś i ważny.
            Pozdrawiam:)
            • Gość: podkarpacka Re: aspiracje popapranej;) IP: *.toya.net.pl 26.04.13, 15:39
              Dzięki:)))
              Ale jednak martwię się.
              Co będzie jesli Kris i Franio schrzanią ukamienowanie, ja przeżyję i ...trafię w ich łapki?!!!;)))
        • 5malaczarna Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu 26.04.13, 20:40
          Tekst jest bardzo prawdziwy. Mam niemal identyczne doświadczenia z naszego szpitala, niestety, chamstwo wśród lekarzy. Olewanie pacjenta i jego rodziny, nawet o stan zdrowia nie ma się co pytać bez załącznika.
          • Gość: podkarpacka Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: *.toya.net.pl 26.04.13, 23:21
            Powiedz to głośno....to nazwą Cie świrem i skierują do psychiatry:(
            Przeczytaj wpisy Krisa i Frania

          • kocur_zalogowany Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu 27.04.13, 09:20
            Ile zapłaciłaś za informacje o stanie zdrowia? Który lekarz odmówił ci informacji o stanie zdrowia rodziny?
    • Gość: ABS Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: *.toya.net.pl 08.04.13, 11:44
      lekarze postępują tak, jak im pacjenci pozwalają.
      • Gość: podkarpacka Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: *.toya.net.pl 08.04.13, 16:24
        Z czegoś to przyzwolenie, niestety , wynika...
    • Gość: ABS Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: *.toya.net.pl 08.04.13, 19:04
      nie jest to sytuacja bez wyjścia; jak pacjenci pozwalają aby był bogiem to zarazem pacjenci winni zrobić tak aby nie czuł się bogiem; problem zaczyna się w główce pacjenta czyli jak ma postępowac
      • Gość: podkarpacka Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: *.toya.net.pl 08.04.13, 20:31
        Zmiany w główce wymagają czasu.Kto chciałby wyplenić stereotypy, musi być cierpliwy. Minie ze dwa pokolenia - i bach-będziemy mieć nową mentalność.
        Ale fakt, próbować należy.I mówić o tym głośno.
        • Gość: ABS Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: *.toya.net.pl 08.04.13, 22:02
          dzięki za głos rozsądku; reasumując - trzeba sygnalizować lekarzom brak uprzejmości (jeśli taki występuje); należy bardzo prosto powiedzieć po co się przyszło i jesli wystapi naruszenie etykiety to trzeba lekarzowi powiedzieć o tym że np. jest nieuprzejmy, czy chciałby byc tak samo potraktowany.. kiedys to sprawdziłem i działa.. oczywiście pąs na twarzy sie pojawia..
          • Gość: podkarpacka do ABS-a a propos pąsu na twarzy IP: *.toya.net.pl 11.04.13, 08:51
            Juz, juz , miałam zgodzić sie z Tobą, że nalezy spolegliwym byc.I spokojnym być.Sygnalizować uchybienia...i tak dalej. Bo sama tak uważam.Bo to słuszna postawa.Nie mscić sie, nie skarżyć, jeno nauczać...ale ręce mi opadają.Wczoraj musiałam niemal stanąć na rzęsach, zeby załatwić kwity u specjalisty.Dotarłam do przychodni po 16.Pusto.Byłam ostatnia.Lekarka -wyraźnie zdenerowawana.W totalnym pośpiechu.Kwit wypisała, ubrała sie i wyszła razem ze mna.Jeszcze grzebałam sie w poczekalni, kiedy sprzataczka zwróciła mi uwagę.Kto to widział tak długo panią doktor przetrzymywać?!No i ją, bo musi czekać ze zmywaniem podłogi! Trzeba wczesniej przychodzić, bo pani doktor tez chce iśc do domu.Zazwyczaj wychodzi po 15!
            Szczęka mi opadła.Na drzwiach jest rozpiska godzin pracy.Pani doktor ma siedzieć do 18!!!
            Pąs na twarzy z pewnościa jeszcze długo sie nie pojawi.
            Chyba , że u pacjenta , jak go krew zaleje:)
            • Gość: ABS Re: do ABS-a a propos pąsu na twarzy IP: *.toya.net.pl 11.04.13, 08:59
              może drobny telefon do NFZ? nawet anonimowy; lekarz jest na kontrakcie; zgodził się więc niech siedzi; ma płacone w kontrakcie również za gotowość; stwierdzenie przez nfz spowoduje albo nałożenie kary albo brak zapłaty - a kasa świetnie uczy; takie zachowanie nie jest nagannym jeśli się poinformuje nfz; jesli ktoś będzie uważał że jednak jest naganne to jak oceniać lekarza który oszukuje nfz i bierze kasę za darmo? ostatnia afera gdzieś tam w kraju dotyczyła tego, że usługa była zakontraktowana a nie wykonana.. i jaki efekt?
              • Gość: podkarpacka Re: do ABS-a a propos pąsu na twarzy IP: *.toya.net.pl 11.04.13, 14:59
                No, nie wiem, jaki efekt, bo od dawna nie śledzę i nie ogarniam juz tych wszytkich afer.(Jaki? Ukarano lekarza?)
                Ale jeśli chodzi o skargę do NFZ - znowu dochodzimy do sciany. Zadzwonię anonimowo, skargi nikt nie potraktuje poważnie. Złożę skargę oficjalną, to potem ja sama bedę mieć problem, nie pani doktor.To ja bedę musiała prędzej czy później do niej przyjść na kolanach, nieprawdaż?
                • Gość: ABS Re: do ABS-a a propos pąsu na twarzy IP: *.toya.net.pl 11.04.13, 15:22
                  troszkę przyznaję Ci rację, ale tylko troszkę; pozostaje trudny wybór mniejszego zła.. odpowiedź wg swojej mapy psychicznej..
                  • fanka_online Re: do ABS-a a propos pąsu na twarzy 11.04.13, 17:09
                    Nie ma "mniejszego zła", a największym jest ZUS drenujący kieszenie w imię anachronicznej iluzji zwanej Bezpłatną Opieką Zdrowotną.
                    • Gość: podkarpacka Re: do ABS-a a propos pąsu na twarzy IP: *.toya.net.pl 11.04.13, 19:12
                      A może w tym wszytkim chodzi właśnie o to, by zniechęcić potencjalnego pacjenta do opieki BEZPŁATNEJ?
                      • fanka_online Re: do ABS-a a propos pąsu na twarzy 11.04.13, 19:50
                        Pozwolisz, że dorzucę coś do Twojego SPŁAWIKOWEGO wątku....spławikowego, bo dochtór Spławik powinien zostać symbolem chorej tzw SŁUŻBY ZDROWIA;
                        Dzwoni Fanka do lekarza... W LUTYM!
                        -Dzień dobry, czy mogę się zarejestrować do pani doktor X?
                        -Pierwszy raz?
                        -Tak
                        -To proszę zadzwonić w kwietniu.
                        -Dlaczego akurat w kwietniu?
                        -Bo kwietniu będziemy rejestrować na czerwiec.

                        No comments;)
                        • Gość: podkarpacka Re: do ABS-a a propos pąsu na twarzy IP: *.toya.net.pl 11.04.13, 22:53
                          liczą, że powymieramy?
    • Gość: Plopluś Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: *.adsl.inetia.pl 11.04.13, 15:42
      10/10. Gratuluję finezji i "lekkiego pióra". Samo życie. Spławik - the best
      • Gość: podkarpacka Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: *.toya.net.pl 11.04.13, 19:19
        Merci :)))
        "Spławik" mym natchnieniem.Muzą mą!
        Ciąg dalszy nastąpi.Chyba nawet będzie zbiorek.Niestety.
    • Gość: ABS Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: *.toya.net.pl 11.04.13, 19:28
      3mam kciuki ale za sukcesy twoje podkarpacka
      • Gość: podkarpacka Re: śmiertelnik na Olimpie a pacjent w szpitalu IP: *.toya.net.pl 11.04.13, 21:43
        :)))))))
        Życzę nam wszytkim...aby inspiracji było jak najmniej!Chociaż wyczuwam , że kiedy człek zacznie zgłębiać temat " białych" , może niechcący stworzyć tasiemiec brazylijski.
        Sąsiad dzisiaj się chwalił, że udało mu się zarejestrować do okulisty. Najbliższy termin ma na październik!Nie wiem, jak Wy, ale ja wymiękam...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja