Pizza po przemysku w Urzędzie Patentowym

14.05.13, 23:51
gazetaprzemyska.pl/artykul-pizza_po_przemysku_moze_byc_tylko_jedna-567
    • darino Re: Pizza po przemysku w Urzędzie Patentowym 15.05.13, 00:05
      Zawsze zamawiam z kaszą :).
      • Gość: głodomór Re: Pizza po przemysku w Urzędzie Patentowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.13, 01:30
        A ja podwójną z kiełbasą!!
        • Gość: Patriota lokalny Re: Pizza po przemysku w Urzędzie Patentowym IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.13, 12:43
          A czy to nie jest wynalazek Komunistycznego zakładu który był dawniej właścicielem tego zakładu pamiętam te placki z kasza i parówka za komuny ale może się mylę
      • Gość: Jurand z Zasania Re: Pizza po przemysku w Urzędzie Patentowym IP: *.dynamic.lte.plus.pl 16.05.13, 22:57
        A była mortadela z baraniny za PRL ???
    • Gość: Leszek Re: Pizza po przemysku w Urzędzie Patentowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.13, 13:01
      Pizza z kiełbasą jest dobra, bardzo ją lubię. Ale jak piszą że to mortadela jest tą kiełbasą to mnie nieco zniechęca. A jak ktoś już napisał, lokal, warunki w nim i obsługa niestety ale przypominają czasy PRL, chyba niewiele się w tym lokalu zmieniło. Właściciel powinien nad tym popracować, może także zmienić lokal na większy?
      Cena pizzy jest za wysoka jak na warunki przemyskie. Za taki kawałek ciasta, trochę sera i kiełbasy winna być niższa. Swoją drogą pizza powinna istnieć, a firma się rozwijać lub zmieniać na lepsze, czego życzę jej.
      • Gość: dark Re: Pizza po przemysku w Urzędzie Patentowym IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.13, 13:47
        Pamiętam, że dawno temu chyba przez jakiś czas te kiełbasy były baranie/z baraniny ?
        • Gość: Marek Re: Pizza po przemysku w Urzędzie Patentowym IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.13, 14:40
          A to nie było kiedyś pss społem
      • Gość: jasiński Re: Pizza po przemysku w Urzędzie Patentowym IP: 93.154.146.* 18.05.13, 07:31
        A ja osobiście lubię tam chodzić. Wiecie dlaczego? Bo przypomina mi to dobre czasy PRL-u. Ten sam lokal, ta sama obsługa, ten sam klimat i smak. Jest to taka perełka przemyskiego komunizmu. A myślicie, że kto tam chodzi? Tacy jak JA. Tęsknię za komuną, to ona uratowała mi życie, to dzięki niej i mojemu Tatusiowi jestem tym kim jestem.
    • Gość: Jurand z Zasania Re: Pizza po przemysku w Urzędzie Patentowym IP: *.dynamic.lte.plus.pl 16.05.13, 16:46
      tam zawsze była mortadela albo najpodlejsza kiełbacha. Swoją drogą ten bar to fenomen.
      • Gość: leon Re: Pizza po przemysku w Urzędzie Patentowym IP: *.play-internet.pl 16.05.13, 20:51
        Oj Krzysiu,Krzysiu faktycznie oszukujesz bo pizza z kiełbasą wcale nie jest z nią, ale z jakimś parówkowym ścierwem. Mówiąc po galicyjsku i po lwowsku to po prostu sztemp. I ty si ni wstydzisz?
        • Gość: Józek Re: Pizza po przemysku w Urzędzie Patentowym IP: *.68.208.193.mobile.tre.se 18.05.13, 19:40
          Przecież to zwykły zakalec z mortadela i do tego drogi .Czym tu się zachwycać to dobre ale na wiocha pl
          • Gość: klient Re: Pizza po przemysku w Urzędzie Patentowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.13, 22:47
            Przede wszystkim fatalna obsługa,panie robiące łaskę, że podają tę MINI pizzę, której smak niestety mi odpowiada, więc zgrzytam zębami i kupuję. Ani "proszę", ani "dziękuję" tych słów panie nie znają. Jest młoda brunetka miła, uśmiechnięta, ale raczej jakoś nieczęsto. To obciach dla Przemyśla, że tak obsługuje się klientów w centru miasta. Cudowna wizytówka "kultury" obsługi jako dodatek do mini pizzy, która mi smakuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja