Gość: Mlody.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.06.13, 09:27
Jak to sie dzieje,że Wybrzeże Ojca Świętego wraz z przyległymi uliczkami przy większych opadach jest zawsze podtapiane.To już prawie tradycja
Najciekawsze jest to,ze zlewnia tych wód opadowych zawsze znajduje się kilka metrów od rzeki San a oddzielona jest wyniesionym chodnikiem i pasem zieleni uniemozliwiającym odpływ wód opadowych do Sanu.
To ewenement na skalę co najmniej krajową,kiedy to odpowiednie służby i urzędnicy samorządowi nie potrafią rozwiązać tego problemu.
Zwykły chłop kiedy ma zlewnię w swoim gospodarstwie kopie łopatą zwykły rów i woda mu ścieka.
Czy zwykły małorolny chłop ma więcej rozumu niż cały umysł urzędniczy całego Urzędu Miejskiego.