rychu_z_przemysla
10.08.04, 16:14
Tu piszemy o naszych przygodach z operatorami telefonii komorkowej.
Wacus z forum gazety napisał:
"Ostatnio dzwonił do mnie tzw. konsultant "z propozycjami nie do pogardzenia".
Po kilku minutach rozmowy głowę miałem pełna nic nie mówiących mi nazw i kartkę
z zanotowanymi cenami poszczególnych super ofert. Wyszło, ze jak zapłacę jakieś
250 złotych za aktywację ich wszystkich - wreszcie będę mógł tanio dzwonić.
Zasugerowałem zakup młoteczka w promocji i super puknięcie w czoło. Przecież to
jakaś szajba! Kolesi od obmyślania kolejnych "ułatwień" odłączyło już dawno od
rzeczywistości. Czy oni słuzbowo jarają jakieś nielagalne rośliny?
W innych sieciach jest chyba podobnie."