30.06 - urodziny ludobójcy

29.06.15, 21:43
30 czerwca 1907 urodził się Roman Szuchewycz-szef band UPA.organizator i wykonawca ludobójstwa na polskiej ludnosci kresów.sprawiedliwość dopadła tę szuję niestety dopiero w 1950 roku.
    • matigrypl Re: 30.06 - urodziny ludobójcy 30.06.15, 05:59
      UKRAIŃSKI PARLAMENT UCZCIŁ MINUTĄ CISZY KATA POLAKÓW ROMANA SZUCHEWYCZA (TARASA CZUPRYNKĘ)
      Aleszumm - 21 Czerwca, 2015 - 17:32
      Obrazek użytkownika Aleszumm
      Kraj
      banderowcy strzelają do bezbronnych ludzi

      UKRAIŃSKI PARLAMENT UCZCIŁ MINUTĄ CISZY KATA POLAKÓW

      ROMANA SZUCHEWYCZA (TARASA CZUPRYNKĘ)



      Ukraiński parlament uczcił minutą ciszy kata Polaków!



      Ukraińska Rada Najwyższa uczciła minutą ciszy jednego z największych ludobójców II Wojny Światowej, Romana Szuchewycza. O upamiętnieniu mordercy Polaków poinformowała ukraińska stacja Espreso TV.



      Wniosek w sprawie uczczenia pamięci Szuchewycza z okazji 65 rocznicy jego śmierci złożył Ihor Mosijczuk z Partii Radykalnej Oleha Liaszki, a więc partii koalicji rządowej Andrija Jaceniuka.



      "Rada Najwyższa po raz pierwszy w swojej historii uczciła pamięć dowódcy UPA, Romana Szuchewycza, który zginął 65 lat temu"- potwierdził na Twitterze minister kultury Ukrainy, Wiaczesław Kirilenko.

      Roman Szuchewycz był dowódcą UPA, zaakceptował rozkaz ludobójstwa Polaków na Wołyniu w latach 1943-1944. Był dwukrotnie odznaczany Krzyżem Żelaznym przez hitlerowskie Niemcy.

      "Dawać polskiej ludności polecenie wyprowadzenia się w ciągu kilku dni na rdzenne polskie ziemie. Jeśli tego nie wykonają, wtedy wysyłać bojówki, które mężczyzn będą likwidować, a chaty i majątek palić"- rozkaz Szuchewycza z maja 1944 roku.

      Przypomnijmy, że Szuchewycz ma na sumieniu co najmniej 120 tysięcy zamordowanych Polaków, w tym kobiety i dzieci. Mordy te miały charakter sadystyczny, np. wrzucano dzieci do studni, ofiary starsze torturowano. Eksterminację Polaków Szuchewycz uzasadniał ich rzekomą współpracą z Niemcami. Należy też pamiętać, że jako dowódca niemieckich batalionów jest odpowiedzialny za mordy na Żydach, Białorusinach i Ukraińcach, w wyniku czego życie straciło kolejnych kilka tysięcy ludzi.



      To nie koniec czczenia banderowców przez obecne władze Ukrainy. W lutym przewodniczący ukraińskiego parlamentu, Wołodymyr Grojsman, wydał postanowienie, aby uczcić na szczeblu państwowym 120 rocznicę urodzin Petra Diaczenki, który wraz przez sformowanym przez siebie Ukraińskim Legionem Samoobrony pomagał Niemcom w pacyfikacji Powstania Warszawskiego. Wcześniej uczestniczył w mordach na polskich wsiach. Także w wojnie w Donbasie uczestniczy oddział im. Oskara Dirlewangera, niemieckiego zbrodniarza z SS, co wzbudziło obrzydzenie nawet w osobach deklarujących sympatie pro-ukraińskie, jak Tomasz Maciejczuk.



      Polskie media, o tym, jak i o wypowiedziach ukraińskich polityków, w tym władz państwowych Ukrainy, gloryfikujących UPA, milczą.




      Źródło: niepoprawni.pl/blog/aleszumm/ukrainski-parlament-uczcil-minuta-ciszy-kata-polakow-romana-szuchewycza-tarasa

      ©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.
      • 99venus Re: 30.06 - urodziny ludobójcy 01.07.15, 21:13
        nacjonalizm na Ukrainie rosnie i staje się podstawową ideologią uznawaną i popieraną nie tylko przez banderowców ale coraz szersze kręgi społeczeństwa i przede wszystkim przez władze.na szczególną uwagę zasługuję fakt,że propaganda banderowska i sentymenty upowskie znajdują duże poparcie wśród Ukraińców mieszkających w Polsce.
    • Gość: \m/ Re: 30.06 - urodziny ludobójcy IP: *.toya.net.pl 01.07.15, 22:19
      www.eioba.pl/a/4t84/kubel-zimnej-wody-na-zakute-lby-obroncow-ukrainy , pl-pl.facebook.com/PRAWAStronaMedalu/videos/1629886107226847/
      • matigrypl Re: 30.06 - urodziny ludobójcy 02.07.15, 07:15
        "Czarni” – byli najbardziej okrutni strażnicy z obozów koncentracyjnych. Jak pilnować więźniów, ukraińscy ochotnicy uczyli się w Trawnikach niedaleko Lublina.
        Szkolenia obcokrajowców w Trawnikach ruszyły w 1941 roku. Obóz szkoleniowy uruchomił Odilo Globocnik, szef SS i policji w dystrykcie lubelskiem. Zjeżdżali do niego wzięci do niewoli sowieccy żołnierzy, którzy zgodzili się współpracować z Niemcami.

        Za kawałek chleba

        Nie każdy mógł trafić do Trawnik. Niemcy zrobili dokładną selekcję wśród tysięcy jeńców z Armii Czerwonej. Odpadali żołnierze podejrzani o działalność komunistyczną. Kolejnymi kryteriami był wiek, wygląd, stan zdrowia, chęć służenia Trzeciej Rzeszy oraz znajomość języka niemieckiego. Zdecydowana większość wyselekcjonowanych była Ukraińcami.

        Sowieccy jeńcy początkowo nie wiedzieli do jakiej służby wybierali ich Niemcy. Po wojnie tłumaczyli: chcieliśmy uciec przed śmiercią z głodu lub chorób w obozach jenieckich. Jeden z nich, Siergiej Wasilenko, przyznał: - Zrobiłem to za kawałek chleba. Nie sądziłem, że Armia Czerwona może pokonać Niemców.

        Absolwenci szkoły nosili czarne mundury Allgemaine SS z zielonymi lub niebieskimi wypustkami na kołnierzach i mankietach (niemieccy strażnicy zakładali szarozielone mundury Waffeen SS).

        Praktyczne zajęcia w obozie

        "Czarni” - jak nazywali ich Polacy – ulokowali się w budynkach po byłej cukrowni, tuż przy obozie pracy dla Żydów. Trenowali na łąkach nad Wieprzem. Podstawowe szkolenie trwało ok. czterech – sześciu tygodni. Ukraińcy byli podzieleni na kompanie po 120 osób. Uczyli się komend w języku niemieckim, śpiewania niemieckich piosenek, marszu, obsługi broni oraz technik likwidacji gett. Praktyczne ćwiczenia odbywały się w obozie pracy. "Czarni” łapali Żydów w okolicznych miejscowościach i przewozili ich do obozu. W ramach egzaminu każdy z "Czarnych” musiał zabić więźnia.

        W sumie obóz przeszło ok. 5 tys. osób. Okazali się bardzo przydatni dla Niemców. Pacyfikowali getta (np. w Lublinie i w Warszawie), współpracujące z partyzantami wsie, a przede wszystkim służyli w obozach zagłady w Bełżcu, Sobiborze i Treblince. Czasami byli wysyłani na akcje specjalne w terenie, a potem wracali do Trawnik.

        Niemcy mieli jednak ograniczone zaufanie do Ukraińców. Pokazali to w 1943 roku kiedy podczas Akcji "Dożynki” Niemcy przez cały dzień mordowali żydowskich więźniów, "Czarni” siedzieli w barakach. Wyszli dopiero żeby zająć się zwłokami i wyszukiwać osoby, które przeżyły.

        Niemcy chcieli wysłać do Trawnik na szkolenia…górali. Organizacja Goralische Division SS szła jednak bardzo opornie. Zamiast 10 tys. zgłosiło się 300 górali. Część nie nadawała się do służby, reszta wykruszyła się po drodze na Lubelszczyznę.

        "Iwan Groźny” szkolił się w Trawnikach

        Najbardziej znanym z absolwentów obozu w Trawnikach jest osławiony Iwan Demianiuk. - Był jednym z wartowników rekrutowanych z radzieckich jeńców - mówi Dariusz Libionka kierownik działu naukowego w Państwowym Muzeum na Majdanku. Amerykanie deportowali go w tym roku do Niemiec. Oskarżony jest o udział w zamordowaniu prawie 30 tys. Żydów w Sobiborze między marcem a wrześniem 1943 roku. Demianiuk miał również pilnować więźniów m. in. na Majdanku.

        Ludzie, którzy przeżyli obozy zeznają, że z powodu okrucieństwa miał przydomek "Iwan Groźny”. Sam Demianiuk nie przyznaje się do zarzutów. Zanim trafił do Niemiec miał proces w Izraelu. Został skazany na śmierć, ale wyrok uchylił Sąd Najwyższych Izraela – uznał, że brak wystarczających dowodów na to, że Demianiuk rzeczywiście jest "Iwanem Groźnym”.

        Mniej szczęścia miał Fydor Fedorenko, sowiecki jeniec, wysłany z Chełma na szkolenie do Trawnik. Jako wartownik trafił do obozu zagłady w Treblince. Po wojnie znalazł się w Stanach Zjednoczonych, gdzie żył spokojnie do 1978 roku. W wyniku procesu został deportowany do Związku Radzieckiego. W 1986 sąd skazało go na rozstrzelanie za udział w masowych egzekucjach.

        www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090922/WOJNA/18173065
        Takich 'bochaterów" banderland ma bez liku i w dzisiejszych czasach też ich nie brak. Dlatego rodzi się pytanie; do kiedy świat będzie to tolerował?
        Na koniec swej "kariery" bul zapowiedział że złoży wizytę swoim przyjaciołom na upainie. Chyba będzie sobie załatwiał fuchę w jakiejś banderowskiej formacji? To najprostszy sposób by przejść do historii bo jako prezydent na pewno nie przejdzie!!!
Pełna wersja