Dodaj do ulubionych

Hruszowice za 2 tys. $

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.17, 21:35
Z Newsweeka:

Gorączka na Ukrainie, Majdan, potem aneksja Krymu i wojna w Donbasie. To idealny czas dla ludzi, którzy żyją z propagandy i chęci przeszczepiania swoich idei społeczeństwu. Emocje i podziały wykorzystuje Usowski, który wpada na oryginalny pomysł - będzie szukał w krajach grupy Wyszehradzkiej ludzi o prorosyjskich poglądach. Zapłaci im i to oni, a nie Rosja, będą organizowali protesty, pikiety i manifestacje przeciw banderowskiej, faszystowskiej, agresywnej Ukrainie. Na swój projekt nacjonalista znalazł na Kremlu sponsorów.

Z rosyjskich pieniędzy skorzystali prawicowi radykałowie, m.in. Wojciech Wojtulewicz – kiedyś działacz Samoobrony, potem prorosyjskiej partii Zmiana, w końcu Obozu Wielkiej Polski.

- Brał pan kasę od Usowskiego?
- Tak – odpowiada Wojtulewicz w rozmowie z „Newsweekiem”.
- Setki, tysiące?
- Najwyższe suma to dwa tysiące dolarów. To na akcję na Węgrzech i na cmentarzu ukraińskim w Hruszowicach.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Hruszowice za 2 tys. $ IP: *.toya.net.pl 05.04.17, 09:09




      Napisano wczoraj, 10:08


      Z dr. Andrzejem Zapałowskim, historykiem, wykładowcą akademickim, ekspertem ds. bezpieczeństwa, prezesem rzeszowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego, rozmawia Mariusz Kamieniecki.




      Jak skomentuje Pan inicjatywę Piotra Tymy, szefa Związku Ukraińców w Polsce dotyczącą utworzenia w Przemyślu Centrum Ukraińskiej Kultury Ziem Przygranicznych?

      – Jest to niezwykle niebezpieczna inicjatywa, zresztą nie tylko dla Polski, ale także dla Ukrainy. Obecne kierownictwo Związku Ukraińców w Polsce, które nad tą inicjatywą będzie sprawować kontrolę, ma bardzo głębokie sympatie probanderowskie. To zaś w przełożeniu na bieżące relacje może prowadzić do trwałych napięć w rejonie pogranicza polsko-ukraińskiego.



      Czy mamy do czynienia z budowaniem w Przemyślu krok po kroku struktur niekoniecznie przychylnych Polsce i Polakom?

      – Takie działania obserwujemy już od lat 70., kiedy w sposób zorganizowany zaczęto ściągać w rejon Przemyśla osoby o sympatiach nacjonalistycznych. Tę kwestię można zauważyć w publikacji IPN opisującej rozpracowanie tego środowiska przez SB. Do ponowienia tej akcji doszło w 2002 r. i nosiła ona nazwę „Powroty”. Powołano przy tym w środowisku ukraińskim specjalną komisję, która weryfikowała osoby, które następnie wspomagano w osiedlaniu się w rejonie Przemyśla. Można zatem śmiało powiedzieć, że to, co się dzieje w przestrzeni medialnej, a dotyczy mniejszości ukraińskiej w rejonie Przemyśla, jest koordynowane i sterowane. Natomiast wszystkie osoby, które stają temu środowisku na drodze, są stygmatyzowane etykietką „agenta Moskwy”. Piotr Tyma oburza się na polskie władze, że nie zgodziły się na dofinansowanie obchodów 70. rocznicy akcji „Wisła” organizowanych przez Związek Ukraińców w Polsce i innych projektów mniejszości ukraińskiej... – Działacze Związku Ukraińców w Polsce przyzwyczaili się, że przez dwie dekady dostawali od polskich władz to, co chcieli. Mało tego, to oni niejednorodnie recenzowali, kto może, a kto nie może sprawować określone stanowiska w polskiej administracji. Kiedy okazało się, że obecny rząd bardziej realnie podszedł do tych kwestii, to wywołało oburzenie ukraińskiej mniejszości. Zresztą Piotr Tyma wielokrotnie podkreślał, że czeka, aż Platforma wróci do władzy. Po tym pragnieniu widać, że temu środowisku za poprzedniej władzy też żyło się lepiej.



      Jak w ostatnich latach wyglądało dofinansowanie Związku Ukraińców w Polsce z budżetu? – Tylko w tym roku Związek Ukraińców w Polsce otrzyma z budżetu naszego państwa ponad 1,5 miliona złotych, w tym ponad 400 tysięcy złotych dofinansowania na tygodnik „Nasze Słowo”, w którym promuje się banderyzm, a marszałka Józefa Piłsudskiego nazywa się większym terrorystą od Stepana Bandery. W poprzednich latach poziom finansowania był podobny. Do tego dochodzą dodatkowe fundusze z poszczególnych resortów na projekty Związku Ukraińców w Polsce. Dodatkowo z budżetu państwa polskiego są sygnowane pieniądze na remonty siedzib wspomnianego związku. Warto przypomnieć, że „Dom Ukraiński” w Przemyślu, obiekt wart wiele milionów złotych, państwo polskie bezpłatnie przekazało tej społeczności na własność, a dodatkowo rząd wyasygnował i przekazuje miliony złotych na jego remont. Dla porównania: we Lwowie Polacy nadal nie mają na własność siedziby, w której mogliby prowadzić działalność kulturalną i społeczną.



      Wspomniał Pan, że w przygranicznym Przemyślu i w okolicach żyje wielu przedstawicieli mniejszości ukraińskiej. Na jakie przywileje mogą liczyć? – Według spisów powszechnych w rejonie Przemyśla mieszka ok. czterech tysięcy Ukraińców. Mają oni do dyspozycji cały szereg obiektów i nieruchomości przekazanych w latach 90. przez państwo polskie. Dotyczy to także edukacji, gdzie tylko szkoła nr 17 w Przemyślu (szkoła podstawowa, gimnazjum i liceum) z ukraińskim językiem wykładowym, w której uczy się ok. dwustu uczniów, jest traktowana na specjalnych warunkach. Mianowicie do utworzenia klasy wystarczy tam siedmioro dzieci. Dodatkowo pomoce naukowe i podręczniki dzieci mają tam za darmo. Pod względem standardu nauki jest to najlepsza szkoła w Przemyślu.



      Czy nasze, polskie dzieci mogą liczyć na podobne przywileje? A na jakie wsparcie ze strony ukraińskich władz mogą liczyć Polacy na Ukrainie i czy tam byłby możliwy do zrealizowania np. projekt Centrum Polskiej Kultury Ziem Przygranicznych? – Rząd Ukrainy wydaje na żyjących tam Polaków rocznie poniżej stu tysięcy złotych. W większości lokale są wynajmowane i Polska płaci za nie czynsz. Istniejące szkoły polskie we Lwowie działają na ogólnych warunkach i nie ma mowy o przywilejach podobnych do tych, na jakie mogą liczyć dzieci ukraińskie w Polsce. Wsparcie dla polskich szkół na Ukrainie płynie tylko z Polski. Od 25 lat społeczność polska bezskutecznie czeka na swój dom we Lwowie. Także Polacy żyjący w tym mieście mniej więcej taki sam okres czekają na zwrot kościołów oraz innych obiektów związanych z kultem religijnym. Sztandarowym przykładem jest kościół pw. św. Marii Magdaleny, nad którym opiekę duszpasterską sprawują ojcowie ze Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. To jedna z 28 świątyń we Lwowie, które po II wojnie światowej władze najpierw sowieckie, a teraz ukraińskie mimo szeregu monitów nie chcą zwrócić prawowitym właścicielom – parafiom rzymskokatolickim. Tak wygląda pojmowanie polityki wzajemności przez ukraińskie władze. Inną kwestią jest brak skuteczności kolejnych polskich rządów w egzekwowaniu naszych słusznych roszczeń. Polska angażuje się w sprawy Ukrainy, stając się jej rzecznikiem na arenie międzynarodowej. Często z tego tytułu niepotrzebnie zaostrzamy swoje relacje z innymi państwami. Co mamy w zamian? Brak szacunku dla polskich symboli, wzrost antypolskich nastrojów w zachodniej Ukrainie, włącznie z incydentami o charakterze terrorystycznym jak ostatnio w Łucku. Warto z tego wyciągnąć wnioski.



      Czym była akcja „Wisła”, którą Ukraińcy nazywają niesprawiedliwością dziejową? – Słowo „akcja” ma wymiar głównie propagandowy. Tak naprawdę była to operacja wojskowa o kryptonimie „Wisła”. Przypomnę tylko, że w lecie 1946 r. zasadniczo skończyła się akcja wyjazdów Ukraińców z Polski na sowiecką Ukrainę. Pomimo to działania terrorystyczne Ukraińskiej Powstańczej Armii nie ustały i nadal płonęły wsie, mordowano ludność polską i ukraińską. W związku z tym, że ówczesna władza nie potrafiła sobie poradzić z tym problemem, gdyż UPA poprzez terror doprowadziła do włączenia całej społeczności ukraińskiej w te działania, postanowiono wysiedlić ludność ukraińską z południowo-wschodniej Polski. Przy okazji władze wysiedliły także w tym czasie setki rodzin polskich związanych z PSL. Tym samym odpowiedzialność za wymuszenie na ówczesnej władzy przesiedlenia tej ludności spada na podziemie ukraińskie.



      Jakie mogły być konsekwencje, gdyby odstąpiono od przesiedleń? – Zapewne obecnie mielibyśmy na tych terenach sytuację podobną do tej, jaką obserwujemy w niektórych rejonach byłej Jugosławii. Jeżeli tak mała grupa ukraińskich ideologów nacjonalistycznych próbuje obecnie manipulować w większości spokojną społecznością ukraińską liczącą kilka tysięcy osób, to co by było, gdyby ich szeregi liczyły ponad sto tysięcy? Związek Ukraińców zbiera środki na organizację III Kongresu Ukraińców w Polsce, który miałby się odbyć w Przemyślu, którego jednym z tematów ma być „wzrost antyukraińskich nastrojów” w Polsce. Szykuje się antypolska impreza? – Przed kilkunastu laty, kiedy do Przemyśla na ukraińską imprezę przyjechał ówczesny premier Włodzimierz Cimoszewicz, przywitała go pieśń chóru „Żegnajcie Połoniny, Polacy nam je zabierają…”. Opisywała to w swojej książce Maria Strońska związana z „Paryską Kulturą”. Czy teraz będzie inaczej? Z całą pewnością nie. Wiele działań tego środowiska jest koordynowanych z zagranicy. To już kolejny raz, kiedy zbliżające się obchody rocznicowe akcji „Wisła” stają się dla środowisk ukraińskich pretekstem do wysuwania ros
      • Gość: +/- Re: Hruszowice za 2 tys. $ IP: *.96.191.140.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.17, 22:57
        O Andrzeju Zapałowskim rozmawiała także Fronda z Marcinem Ludwikiem Rejem:
        Gdzie zatem Pana zdaniem jest źródło problemu? Komu przede wszystkim może zależeć na tym, aby wzbudzać nastroje antyukraińskie?

        "Moim zdaniem pierwszym czynnikiem jest po prostu głupota. Oczywiste jest, że Rosjanom zależy na tym, aby Polacy i Ukraińcy byli skłóceni. Nie jest jednak tak, że każdy, kto wypowiada się krytycznie przeciwko Ukrainie od razu miałby być podejrzewany o bezpośrednie i świadome działanie na rzecz Rosji. Takie stwierdzenie całkowicie uniemożliwia dyskusję z tymi ludźmi i powoduje, że utwierdzają się oni w swoim stanowisku. To stanowisko może wynikać z nadmiernej pryncypialności – jeśli chodzi o sprawy historyczne – bądź też może wynikać z czegoś takiego jak ksenofobia. Ktoś może się po prostu mylić „spontanicznie”, a niekoniecznie na zlecenie.

        Z drugiej strony w Telewizji Trwam w roli eksperta geopolitycznego często występuje pan Andrzej Zapałowski z Rzeszowa. Pan Zapałowski prawie zawodowo organizuje akcje antyukraińskie na podkarpaciu, a sam jest działaczem jednoznacznie prorosyjskiej partii „Jedność Narodu”, założonej przez konfidenta SB, wieloletniego działacza frakcji narodowej PZPR i Zjednoczenia Patriotyczno-Robotniczego „Grunwald” Bogusława Rybickiego. W takim przypadku takie szaleństwo ma znamiona metody."

        Nie słyszałem żeby Zapałowski pozwał Reya do sądu a przecież jeśli to nieprawda to aż się prosi...
    • Gość: gość Re: Hruszowice za 2 tys. $ IP: *.toya.net.pl 05.04.17, 09:14
      cd






      Jakie mogły być konsekwencje, gdyby odstąpiono od przesiedleń? – Zapewne obecnie mielibyśmy na tych terenach sytuację podobną do tej, jaką obserwujemy w niektórych rejonach byłej Jugosławii. Jeżeli tak mała grupa ukraińskich ideologów nacjonalistycznych próbuje obecnie manipulować w większości spokojną społecznością ukraińską liczącą kilka tysięcy osób, to co by było, gdyby ich szeregi liczyły ponad sto tysięcy? Związek Ukraińców zbiera środki na organizację III Kongresu Ukraińców w Polsce, który miałby się odbyć w Przemyślu, którego jednym z tematów ma być „wzrost antyukraińskich nastrojów” w Polsce. Szykuje się antypolska impreza? – Przed kilkunastu laty, kiedy do Przemyśla na ukraińską imprezę przyjechał ówczesny premier Włodzimierz Cimoszewicz, przywitała go pieśń chóru „Żegnajcie Połoniny, Polacy nam je zabierają…”. Opisywała to w swojej książce Maria Strońska związana z „Paryską Kulturą”. Czy teraz będzie inaczej? Z całą pewnością nie. Wiele działań tego środowiska jest koordynowanych z zagranicy. To już kolejny raz, kiedy zbliżające się obchody rocznicowe akcji „Wisła” stają się dla środowisk ukraińskich pretekstem do wysuwania roszczeń pod adresem polskich władz.



      Czy nie powinno się to spotkać z reakcją władz lokalnych, a przede wszystkim centralnych? – Próby wymuszania na państwie specjalnych przywilejów przez tak roszczeniową grupę jak Związek Ukraińców w Polsce są zwyczajnie nieprzyzwoite. I tutaj państwo polskie powinno jednoznacznie wskazać przedstawicielom Związku Ukraińców, że granice przyzwoitości zostały przekroczone.



      Dziękuję za rozmowę.
      • Gość: dark Re: Hruszowice za 2 tys. $ IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.17, 10:49
        > Próby wymuszania na państwie specjalnych przywilejów przez tak roszczeniową grupę jak Związek Ukraińców w Polsce są
        > zwyczajnie nieprzyzwoite. I tutaj państwo polskie powinno jednoznacznie wskazać przedstawicielom Związku Ukraińców, że > granice przyzwoitości zostały przekroczone.

        Państwo polskie udziela specjalnych przywilejów sędziom, prokuratorom, górnikom i innym pracownikom spółek Skarbu Państwa. Czy w tym przypadku "granice przyzwoitości" nie są przekraczane ?
      • matlak2 Re: Hruszowice za 2 tys. $ 06.04.17, 02:18
        Niezawodny sotnyk Andrijko znów zabłysnął kolejnym wywiadem z cyklu " sam ze sobą na sam". Całoroczna dotacja dla polskich Ukraińców kosztuje RP tyle, ile ochrona jednego chorego na władze kurdupla lub deczko więcej, niż wartość rozbijanego średnio raz w miesiącu auta ferajny z tzw. dobrej zmiany. Dla kogo tych 28 kościołów we Lwowie, gdzie żyje raptem 20 tys. rzymskich katolików? Kto będzie utrzymywał parafie i świątynie, kto będzie do nich chodził? Narodnyj Dom był własnością przemyskich Ukraińców i powrócił do nich w czasach, gdy III RP była szanowanym w świecie państwem prawa. Czyżby teraz, gdy "dobra zmiana" chce zbudować nad Wisłą system moskiewsko-białoruski, miałoby być inaczej?
        • Gość: Wojtek Re: Hruszowice za 2 tys. $ IP: *.toya.net.pl 06.04.17, 10:40
          Matlak, nie ważne ile jest rzymian-katolików we Lwowie. Zabraną własność należy oddać a właściciel niech robi z nią co chce, może sprzedać np. Ilu jest Żydów w Przemyślu? A synagogi oddano, Żydzi sprzedają odzyskane budynki i inne nieruchomości i jest po sprawie.
          Nie ma żadnej proporcji w zakresie traktowania mniejszości ukraińskiej przez państwo polskie do mniejszości polskiej na Ukrainie. Zero na Ukrainie zerow Polsce, 100 tys. zł. na ukrainie, 100 tys . zł w Polsce. Nie widzę żadnych powodów dlaczego mniejszość ukraińska w Polsce ma mieć lepiej niż mniejszość polska na Ukrainie. W dodatku musi być poszanowanie państwa i prawa w tym państwie przez mniejszość, brak tego po winno eliminować jakąkolwiek pomoc ze strony państwa. Polscy Ukraińcy zachowują się tak jak muzułmanie w Europie zachodniej, żadania,pretensje, roszczenia a na koniec zapewne autonomia i utworzenie własnego państwa. Przypadek Kosowa jest tu wzorcowy. Z tym że macie mentalność Kalego, wy możecie a inni nie, przypadek Krymu , choć tam zadziałały jeszcze inne mechanizmy, Rosja nie tylko obroniła swoich obywateli których na Krymie było ponad 80% ale obroniła Sewastopol przed zamienieniem w bazę marynarki i lotnictwa USA.
    • Gość: gość Re: Hruszowice za 2 tys. $ IP: *.toya.net.pl 05.04.17, 09:23
      dr Zapałowski bardzo oględnie wypowiada się na temat waszej działalności w Polsce. Jemu nie wypada powiedzieć wprost że działalność ZUwP jest zagrożeniem dla Polski i jako taki powinien być zdelegalizowany, w każdym bądź razie państwo polskie nie powinno finansować działalności wymierzonej w siebie. a was ,nacjonalistycznych działaczy powinno objąć szczególną "ochroną" . I mam nadzieję że w końcu polski rząd to zrozumie.
    • Gość: Czytacz Re: Hruszowice to pestka IP: *.96.207.67.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.17, 19:40
      Histroria nasza aż się roi od różnych sprzedawczyków.
      Szczególnie aktywna na tym polu była Rosja i nadal tak pozostaje.
      Nie ma co ukrywać,ze wielkie rekonstrukcje historyczne na terenie Rosji w których biorą udział rekonstruktorzy z europejskich państw to ukryte źródło finansowania ugrupowań pro rosyjskich w tych państwach.
      W naszym regionie w takich rekonstrukcjach uczestniczyli nasi obywatele i tego nie żałują.
      Sypnięto im groszem,ze aż miło.
      Intersów Rosji czyli jedynej Rosji bronią zas sympatycy koryta Sanu a w jego imieniu wypowiada ,się zawsze słusznie jeden z Polaków z importu,którego zyciorys jest znany od 30 jego urodzin.
      Na każdą organizację czy też osoby wrogie Rosji starają się zniszczyć lub upodlic.
      Niestety nie zawsze im to wychodzi.
      A za michę w naszym patriotycznym rejonie znajdzie sie o wiele więcej chętnych niż się spodziewamy.
      • Gość: gosc Re: Hruszowice to pestka IP: *.toya.net.pl 05.04.17, 21:40
        Histroria ukraeni aż się roi od różnych sprzedawczyków.
        W sieci pojawiły się zdjęcia z marszu z pochodniami ku czci bojowników OUN-UPA, który przeszedł 1. kwietnia br. ulicami Drohobycza. Opublikowała je służba prasowa neonazistowskiego pułku Azow, którego polityczne ramię - Nacjonalny Korpus - było organizatorem marszu.
        Celem marszu było uczczenie 110. rocznicy urodzin dwóch wysoko postawionych działaczy OUN-UPA Dmytra Hrycaja „Perebijnisa” i Zenona Kossaka „Tarnawskiego”. Hrycaj był m.in. szefem sztabu UPA w latach 1943-1945, a więc w czasach największego nasilenia ludobójstwa ludności polskiej przez ukraińskich nacjonalistów. Zenon Kossak był działaczem OUN, w 1934 roku skazanym przez polski sąd na karę więzienia za udział w zamachu na posła Tadeusza Hołówkę
    • Gość: lol Re: Hruszowice za 2 tys. $ IP: *.play-internet.pl 06.05.17, 10:46
      Młodzież weszpolska, bezrobotna, musi z czegoś żyć ;p Kiedyś żyła z "mrówkowania" na granicy, dziś żyje z rosyjskiego wsparcia ;p

      Na szczęście tylko garstka lokalnych nazioli cieszy się takim przywilejem :) Zdecydowana większość młodych patriotów została objęta akcją Wisła 2.0, czyli niemal przymusowymi wysiedleniami za chlebem. Dzięki temu jest nadzieja, że ich polskość i zaściankowość powoli ginie w morzu cywilizacji Europy Zachodniej i większych miast Polski.

      Powoli wymiera też pokolenie 70+ (kombatanci dzielnie broniący Karmelu, różne Żółkiewicze, Klechy itd.), jest więc szansa, że jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie :D
        • Gość: gall anonim Re: Hruszowice za 2 tys. $ IP: *.play-internet.pl 12.05.17, 13:34
          > i co cisza

          Jaka cisza? :D Nowiny i Super Nowości o tym napisały ;p

          Jaja dopiero jednak się zaczną, bo w tym inwentarzu IPN jest ok. 6 tys. nazwisk tajnych współpracowników z byłego województwa przemyskiego. W tym wiele świętobliwych postaci i prawdziwych Polaków, i tych starszych - np. żołnierz wyklęty numer 1 naszych okolic, i młodszych urodzonych w latach 60. XX wieku, pełniących dziś wiele różnorakich funkcji :)

          Chcieliście wojny na teczki, to będziecie ją wkrótce mieli, bo cała lista wkrótce zostanie opublikowana. Nie tylko w internecie :)
      • Gość: lol Re: Hruszowice za 2 tys. $ IP: *.play-internet.pl 06.05.17, 17:29
        Wśród ważnych biznesmenów to nic dziwnego - więcej niż co drugi był TW :)
        Oczywiście nie wśród tych najważniejszych, typu Krauze czy Solorz-Żok, ci to mają po prostu w pierwszej połowie lat 80. dziurę w życiorysie, wskazującą na zwerbowanie przez wywiad, i ich teczek jeszcze długo nie zobaczymy :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka