Dodaj do ulubionych

Dobrze omodlony wirus, zdycha w konwulsjach

12.03.20, 09:20

W dniu gdy rząd zamknął przedszkola, szkoły, teatry i muzea hierarchowie przekonują, że msze muszą się odbywać. A w Warszawie szykuje się duże nabożeństwo.

A przypomnijmy, że „W obliczu zagrożenia epidemią koronawirusa polski episkopat „zwiększa liczbę mszy i tłumaczy to zdrowym rozsądkiem…”. – „Czy ja dobrze rozumiem: wierni na msze są zachęcani, by chodzić, a sami biskupi przekładają swoje zebranie?” – skomentował filozof i teolog Jarosław Makowski.

Cytat z: tabloidonline.blog/2020/03/12/dobrze-omodlony-wirus-zdycha-w-konwulsjach/

Anonimowy przedstawiciel episkopatu mówi (pod nazwiskiem coraz trudniej im się wypowiadać), że nie powinniśmy być zaskoczeni taką postawą kościoła, bowiem szczera i żarliwa modlitwa, to najprawdopodobniej najskuteczniejsza metoda radzenia sobie z wszelkimi chorobami. Taka jest prawda i nic tej prawdy nie zmieni, a kościół robiąc to co robi, otwierając się szeroko przed wiernymi w czasie trwogi, włącza się tym samym do walki z chińskim zagrożeniem.

Gdyby koronawirus się nie poddał, to w zanadrzu są jeszcze inne, bardziej drastyczne metody, w tym wezwanie do otocznia Polski ze wszystkich stron różańcowym kordonem modlitewnym. To rozwiązanie przecież tyle razy już się sprawdzało, więc jak tylko zajdzie taka potrzeba z pewnością i teraz sięgnie się po tę cudowną siłę chrystusowej tarczy obronnej.

Czy jest gdzieś w tym wszystkim jakaś pułapka? Ależ oczywiście!

To wzmożenie wysiłku mszalanego, oznacza także większe obciążenie kościoła obowiązkami wobec państwa i obywateli, i w takiej sytuacji – podkreśla przedstawiciel Episkopatu – kościół w odpowiednim czasie będzie się domagał stosownej rekompensaty finansowej za tę pracę i za ten trud. „Rząd będzie musiał zapłacić za tę posługę, bo żyjemy w takich czasach, że każdy grosz się liczy i kościół nie będący przecież organizacją charytatywna, też musi jakoś zarabiać, żeby starczyło na chleb i wodę” – słyszymy.

I rodzynek na koniec, (załaczony screen)



Czyli ludzi namawiają do tłoczenia się w kościołach a kontaktu samych z sobą wolą unikać jak ognia.


Żródło: tabloidonline.blog/2020/03/12/dobrze-omodlony-wirus-zdycha-w-konwulsjach/

--
"Bądź uroczy dla swoich wrogów, nic ich bardziej nie złości"
Obserwuj wątek
    • Gość: Janek Re: Dobrze omodlony wirus, zdycha w konwulsjach IP: *.mt.pl 13.03.20, 08:55
      Piszesz o tym co jest prawda ale przemyska ciemnota tego nie kuma! Wolą całować rękę biskupa i wierzyć słowom czarnych
      Wyobraź sobie ilość kościołów w mieście! Ile by stracili grosza z datków! Im nasze zdrowie wisi! Ich interesuje dusza owieczki. 1.potencjalna zarażony na 1kosciol to w Przemyślu tragedia1. Czytaj na WP. PL artykuł o chorej nr. 31 co w KOREI poszła zarazona na mszę. Przyczyniła się do tysięcy zachorowań.
    • cireus7 Re: Dobrze omodlony wirus, zdycha w konwulsjach 13.03.20, 19:50
      zdaje się , że jesteście jeszcze młodymi i jeszcze ludźmi , skąd wobec tego tyle nienawiści w Waszych słowach , czy może doświadczyliście jakichś okropnych krzywd jako dzieci lub dorośli.A może to teraz takie "modne" i z tego się bierze ten cały szpan .Komu chcecie tym zaimponować? Opowiedzcie swoje historie , : ja dlatego nienawidzę , bo.............!
      • lusia_syfonowa Re: Dobrze omodlony wirus, zdycha w konwulsjach 17.03.20, 10:26
        Gość: Adam pisze bardzo dobrze, bo tak będzie na 100%:

        "...ta epidemia zmieni wszystko i po jej wygaśnięciu nic już nie będzie takie samo, kościół oczywiście też to dotyczy."

        Co z tego jak masa fanatyków religijnych tego nie pojmuje, że maja wciskany nieraz "kit" podobny jak okłamywanie ciemnoty przez kapłanów odnośnie zaćmienia Słońca w starożytnym Egipcie.
        Czy ówcześni kapłanie różnili się od obecnych, którzy są tylko pracownikami instytucji o nazwie "Kościół" i z tego czerpią krociowe zyski?

        Przeliczyć wystarczy to na przykładzie moherowego Podkarpacia, czyli ilość ludności x suma z tego, co zrobisz za życia, płacąc na Kościół

        Urodż się, ochrzcij, idż do bierzmowania, ożeń się, przyjmij klechę po kolędzie i a koniec - walnij w kalendarz. Ile to razem zł?

        Jeden z "nawiedzonych" europosłów PiS (czytaj: fanatyk!) apeluje o datki na Kościół, bo traci na odwołanych mszach!!!

        To już nie ciemnota, ale paranoja połączona z chorobą psychiczną!

        --
        "Bądź uroczy dla swoich wrogów, nic ich bardziej nie złości"
        • Gość: Adam Re: Dobrze omodlony wirus, zdycha w konwulsjach IP: *.toya.net.pl 17.03.20, 13:47
          Obecna sytuacja sprzyja tym którzy zechcą się zastanowić nad rożnymi tematami, w tym nad religią ale tez np nad państwem, jakie powinno być , czy model wciskany przez ostatnie dziesięciolecia sprawdza się w obecnym czasie. Co do religii, być może puste kościoły, fakt ze woda święcona czy komunia przed niczym nie chroni a wręcz przeciwnie może się stać przyczyną zakażenia , to że nawet ci którzy powinni bezwzględnie wierzyć że wiara ich ochroni, czyli duchowieństwo, czynią wszystko aby się nie zarazić bojąc się przejścia do życia wiecznego, spowoduje u niektórych powstanie pytań na które odpowiedź może być jedna. Z tym że nie wierze aby takie pytania powstawały licznie w głowach mieszkańców wsi. Tam ,mimo że mieszkańcy często żyją na lepszym poziomie niż mieszczanie nadal mentalnie względem kościoła,proboszcza przeważa, być może genetycznie przekazywana , postawa niewolnicza. wiadomosci.onet.pl/kraj/jak-wygladali-polscy-chlopi-panszczyzniani/p1fd3h6
          Nie jestem ateistą wojującym, nie przeszkadza mi to że wierni łożą kasę na kościół i na swego proboszcza.A to dlatego że jest oczywiste że pewna kategoria ludzi zawsze będzie potrzebować religii, jak nie tej to innej do życia. I tego razcej nic nie zmieni, choćby dzisiaj wylądowali kosmici i oświadczyli ze to oni stworzyli życie na ziemi ,w tym uczynili człowieka istotą rozumną. To nic by nie zmieniło.
          Dlatego ważniejszym tematem jest dla mnie w obliczu epidemii PAŃSTWO, jakie ma być, jaka jest jego rola itd. Dzisiaj zdecydowana większość obywateli uważa że to państwo ma zrobic wszystko co nalezy aby ograniczyć epidemię,zwalczyć ją , pomóc poszkodowanym finansowo itd ,itd , a jeszcze " wczoraj" "elity i autorytety" typu Balcerowicz i jemu podobni twierdzili że państwo ma być tylko nocnym stróżem, że wolny rynek załatwi wszystko za państwo. To te "elity" wysprzedały przemysł farmaceutyczny który dzisiaj ma złoty deszcz płynący ze sprzedaży lekarstw na które część ludności nie stać. To dzisiaj żądamy aby państwo zabezpieczyło dla ludności maski czy środki dezynfekujące choćby w ilości niezbędnej do zabezpieczenia lekarzy czy pielęgniarek. rodzi się więc pytanie ; to jakie ma być to państwo? Jaka ma być gospodarka? Dlaczego dzisiaj wolny rynek nie zabezpiecza tych rzeczy a jeśli już zdołają "przedsiębiorcy" zaimportować te rzeczy to żądają niebotycznych cen?
          • Gość: Adam Re: Dobrze omodlony wirus, zdycha w konwulsjach IP: *.toya.net.pl 17.03.20, 21:46
            Tytułem uzupełnienia, Wiliam Coxe podróżował po terenach polskich przed I rozbiorem, swoją książkę
            Travels into Poland, Russia, Sweden and Denmark (London, 1784 wydał już po I rozbiorze ,
            W tym czasie w Prusach czy innych krajach funkcjonowało już nauczanie podstawowe dla dzieci,
            o próbach nauczania na terenach kraju i kto je torpedował przeczytamy w :
            pl.wikipedia.org/wiki/Obowi%C4%85zek_szkolny

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka