opserwvtor
17.05.05, 08:33
Powiadomienie organów ścigania o rażącej niegospodarności, jakiej miał się
dopuścić prezydent miasta Robert Choma przy rozpoczęciu budowy stoku
narciarskiego na Zniesieniu - zapowiadają sygnatariusze listu otwartego do
przemyskich radnych, wnoszący o natychmiastowe przerwanie inwestycji, która
będzie kosztować miasto prawie 35 milionów złotych!
List sygnowany przez przemyską Radę Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych NOT,
Forum Biznesu, Stowarzyszenie Obrońców Pamięci Orląt Przemyskich oraz
Zrzeszenie Właścicieli i Zarządców Domów - ostrzega radnych przed
konsekwencjami, do jakich musi doprowadzić inwestycja, której - wbrew
deklaracjom i zapewnieniom R. Chomy - nie wesprze finansowo żaden z funduszy,
bo dwie komisje działające w ich imieniu definitywnie odrzuciły już taką
możliwość ze względu na ekonomiczny bezsens przedsięwzięcia, uzasadnianego
"społecznym zapotrzebowaniem"! W ten sposób, zamiast - jak ujęto w projekcie -
8,7 mln miasto wyda aż 34,7 mln zł i nakłady te nie zwrócą się nawet po 50
latach. Co więcej, każdego roku do biznesu trzeba będzie jeszcze dopłacać, bo
koszty eksploatacji stoku będą przewyższać wpływy z biletów, szacowane (metodą
"sufitową"?) na 900 tys. zł rocznie.
Jak piszą autorzy listu "forsowanie przez prezydenta miasta tej niewydarzonej
inwestycji" szczególnie zastanawia, jeśli porównać ją z inną, którą prezydent
odrzucił. Chodzi o możliwość wdrożenia nowej technologii przetwarzania gazu
ziemnego, na którym Przemyśl dosłownie "siedzi". Jej okres realizacji miał
wynosić 2 lata, a koszt sięgać 8-10 mln zł, z czego 5 mln pokrywał instytut
naukowy, a 2-3 mln mogłyby zwrócić fundusze UE.
- "Inwestycja ta zwróciłaby się miastu po 3-5 latach eksploatacji. Jednak mimo
tak przekonywujących argumentów - prezydent miasta, po kilku miesiącach
mataczenia i uników definitywnie zrezygnował" - czytamy w liście, którego
autorzy podają przykłady bolesnych dla przemyślan skutków niegospodarności
władz grodu: " Dwa lata temu podniesiono podatek gruntowy trzykrotnie, wodę
kupujemy po cenach najwyższych w kraju, mimo otwarcia w Przemyślu wysypiska
śmieci opłaty za ich wywóz wzrosły o 10 proc., MPEC produkuje i dostarcza
odbiorcom ciepło droższe od ogrzewania elektrycznego, a prezydent nie
dopuszcza do inwestycji, która dałaby ciepło odpadowe o połowę tańsze".
Sygnatariusze listu wskazują radnym na potrzebę dokładnego zbadania, czyje
grunty zostały wykupione pod budowę stoku narciarskiego i za jaką cenę (przy
okazji można byłoby też sprawdzić, kto zrobił biznes na sprzedaży ziemi pod
rozbudowę wysypiska śmieci). Za wysoce wskazane uważają także "dogłębne"
zbadanie wyników przetargu na wykonawstwo robót (powiązania osób wykonawcy i
inwestora).
Czy list, który przesłano również do marszałka województwa oraz posła PiS
Marka Kuchcińskiego (to jego partia rządzi Przemyślem) skłoni radnych do
uczciwego zajęcia się tematem, skoro tak wielu rajców wiążą z władzą różnego
rodzaju wzajemne przysługi i grzeczności w zamian za bezwolne podniesienie
ręki w górę na sesji?
źródło: www.pressmedia.com.pl/sn/