fazi Re: Wrażenia z wizyty w Urzędzie Miasta 16.06.05, 18:20 Drzwi wejściowe do Urzędu wygodne, szerokie, schody komfortowe. Tuż przy wejściu duża, przejrzyście rozplanowana i czytelna tablica informująca co, gdzie można znaleźć i załatwić. Wnętrze budynku zadbane, ściany odświeżone, czyściutkie, posadzki też. Na korytarzach wygodne krzesełka, na których można usiąść i poczekać na swoją kolej przyjęcia, stoliki, na których można wypełnić formularze czy napisać odręcznie podanie. Przy wszystkich drzwiach tabliczki z informacją kogo w danym pokoju można znaleść i jakie sprawy załatwia. Urzędnicy kompetentni, mili i wyrozumiali dla nieobeznanych z administracyjnymi sprawami petentów. Panie urzędniczki uśmiechnięte przyjaźnie do interesantów, chętne do udzielenia pomocy w każdej sprawie - nawet jeśli sprawa nie jest z ich zakesu, to usłużnie poinformują gdzie ją można załatwić, w jakie dni i w jakich godzinach najlepiej się tam udać żeby nie trafić na zbyt wielu oczekujących. Naczelnicy Wydziałów bardzo sympatycznie i wręcz opiekuńczo odnoszący się do interesantów zagubionych w gąszczu przepisów; nawet jeśli masz problem z załatwieniem sprawy w godzinach pracy Urzędu, to bez specjalnych ceregieli umówią się na spotkanie w dowolnym wygodnym dla ciebie terminie (byle w obecności osób trzecich - i tu ich rozumiem). Ogólnie haj lajf jak na nasze skromne podatki, z których ta firma się utrzymuje. Niestety, w starostwie grodzkim jest troszeczkę gorzej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbychu Re: Wrażenia z wizyty w Urzędzie Miasta IP: 80.51.255.* 16.06.05, 18:47 Nie masz co robić, tylko łazic po urzedach?Wydaje mi się, że nieco przesadzasz. Zresztą co tu chwalić."Nos dla tabakiery, czy............" Wyświechtane powiedzenie, ale trafne.Masz profity z tego, że napisałeś.Jasne, satysfakcja z załatwienia sprawy.Tak mało potrzeba do szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
fazi Re: Wrażenia z wizyty w Urzędzie Miasta 16.06.05, 19:24 Zbychu, ależ Ty jesteś marudny mękoła. Tylko: to źle, tamto be, siamto nie tak... Jeśli gdzieś napisałem nieprawdę, to możesz to zanegować. Ale proszę o konkrety. PS. Po urzędach łazić muszę - taka robota. Profitów z tego tekstu nie mam żadnych. Satysfakcji z załatwienia sprawy nie mam, bo uważam, że załatwienie sprawy to zwyczajna rzecz, a nie jakieś kto wie jakie osiągnięcie. Do szczęścia faktycznie niewiele mi potrzeba, bo nie mam zbyt wysokich wymagań. Temacik wąteczku dotyczy wrażeń - więc opisałem wrażenia z wizyty. A co napisałem, to uważny czytelnik zrozumie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: Wrażenia z wizyty w Urzędzie Miasta IP: 80.51.255.* 16.06.05, 21:21 Jakoś mi przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grypsio Re: Wrażenia z wizyty w Urzędzie Miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 21:24 za niedługo będę...opiszę....po nazwiskach pojadę Odpowiedz Link Zgłoś