Wrażenia z wizyty w Urzędzie Miasta

IP: 80.51.180.* 16.06.05, 16:56
    • fazi Re: Wrażenia z wizyty w Urzędzie Miasta 16.06.05, 18:20
      Drzwi wejściowe do Urzędu wygodne, szerokie, schody komfortowe. Tuż przy
      wejściu duża, przejrzyście rozplanowana i czytelna tablica informująca co,
      gdzie można znaleźć i załatwić. Wnętrze budynku zadbane, ściany odświeżone,
      czyściutkie, posadzki też. Na korytarzach wygodne krzesełka, na których można
      usiąść i poczekać na swoją kolej przyjęcia, stoliki, na których można wypełnić
      formularze czy napisać odręcznie podanie. Przy wszystkich drzwiach tabliczki z
      informacją kogo w danym pokoju można znaleść i jakie sprawy załatwia.
      Urzędnicy kompetentni, mili i wyrozumiali dla nieobeznanych z administracyjnymi
      sprawami petentów. Panie urzędniczki uśmiechnięte przyjaźnie do interesantów,
      chętne do udzielenia pomocy w każdej sprawie - nawet jeśli sprawa nie jest z
      ich zakesu, to usłużnie poinformują gdzie ją można załatwić, w jakie dni i w
      jakich godzinach najlepiej się tam udać żeby nie trafić na zbyt wielu
      oczekujących. Naczelnicy Wydziałów bardzo sympatycznie i wręcz opiekuńczo
      odnoszący się do interesantów zagubionych w gąszczu przepisów; nawet jeśli masz
      problem z załatwieniem sprawy w godzinach pracy Urzędu, to bez specjalnych
      ceregieli umówią się na spotkanie w dowolnym wygodnym dla ciebie terminie (byle
      w obecności osób trzecich - i tu ich rozumiem). Ogólnie haj lajf jak na nasze
      skromne podatki, z których ta firma się utrzymuje.
      Niestety, w starostwie grodzkim jest troszeczkę gorzej...
      • Gość: Zbychu Re: Wrażenia z wizyty w Urzędzie Miasta IP: 80.51.255.* 16.06.05, 18:47
        Nie masz co robić, tylko łazic po urzedach?Wydaje mi się, że nieco przesadzasz.
        Zresztą co tu chwalić."Nos dla tabakiery, czy............" Wyświechtane
        powiedzenie, ale trafne.Masz profity z tego, że napisałeś.Jasne, satysfakcja z
        załatwienia sprawy.Tak mało potrzeba do szczęścia.
        • fazi Re: Wrażenia z wizyty w Urzędzie Miasta 16.06.05, 19:24
          Zbychu, ależ Ty jesteś marudny mękoła. Tylko: to źle, tamto be, siamto nie
          tak...
          Jeśli gdzieś napisałem nieprawdę, to możesz to zanegować. Ale proszę o konkrety.

          PS.
          Po urzędach łazić muszę - taka robota.
          Profitów z tego tekstu nie mam żadnych.
          Satysfakcji z załatwienia sprawy nie mam, bo uważam, że załatwienie sprawy to
          zwyczajna rzecz, a nie jakieś kto wie jakie osiągnięcie.
          Do szczęścia faktycznie niewiele mi potrzeba, bo nie mam zbyt wysokich wymagań.
          Temacik wąteczku dotyczy wrażeń - więc opisałem wrażenia z wizyty. A co
          napisałem, to uważny czytelnik zrozumie :)
          • Gość: z Re: Wrażenia z wizyty w Urzędzie Miasta IP: 80.51.255.* 16.06.05, 21:21
            Jakoś mi przykro.
    • Gość: grypsio Re: Wrażenia z wizyty w Urzędzie Miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 21:24
      za niedługo będę...opiszę....po nazwiskach pojadę
Pełna wersja