Gość: or
IP: 83.17.119.*
17.10.05, 12:13
Kazdy srednio rozwiniety intelygent zakladu tu watki przedwyborcze, to i ja
pozwole sobie napisac, ze...
Antytuskowa propaganda juz mnie rozbawia do łez :>
Co zwolennicy Kaczora chcą osiągnąć? Przecież ten mały frustrat w I turze
wyborów zdobył mniej głosów niż PiS i LPR razem wzięte dwa tygodnie
wczesniej, co - zwazywszy na wycofanie sie z wyscigu Giertycha - jest
najlepszym dowodem na to, ze Kaczor padnie tez w II turze :P
A te faszystowskie metody z wyciaganiem przeszlosci dziadkow to juz po prostu
zenada. Tak samo jak twierdzenie, ze Bolek jest gorszy od Lolka...
Przeciez Walesa - jako przewodniczacy Solidarnosci w latach 1989-90, i
Kaczynski - jako wiceprzewodniczacy zwiazku w tym czasie - sa w rownym
stopniu odpowiedzialni za to, ze do wladzy dorwala sie "agentura"...
Zreszta taki Gwiazda do tej pory kwestionuje legalnosc wyborow wladz "S" na
zjezdzie w 1989 r., ktory zwolano niezgodnie ze statutem zwiazku...
Kaczynski - prawnik - w tym czasie to legitymizował i zostal
wiceprzewodniczacym NZSS. Dla Gwiazdy i Walentynowicz pozostaje wiekszym
scierwem niz Tusk.
To Walesa i Kaczynski, a nie Tusk jest dla nich symbolem zdrady
i "zdradzieckiej drugiej "Solidarnosci".
No, ale o tym dzis nikt nie wspomina, bo PiS to przeciez (jak to ostatnio
okreslil Marek K.) "polityka historyczna", ktora z prawda historyczna akurat
nie musi miec nic wspolnego...
pozdruffki!