Gość: gazeciarz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.02.07, 17:46
Ruch Odbudowy Polski, koalicjant PiS w wyborach samorządowych, wystąpił z
apelem do prezydenta Przemyśla Roberta Chomy o ustąpienie ze stanowiska.
To efekt ujawnienia przez Chomę faktu podpisania przez niego w 1983 r.
zobowiązania o współpracy z SB.
- W wyborach, w ramach szerokiej koalicji, podjęliśmy współpracę z lokalnymi
strukturami PiS oraz poparliśmy Roberta Chomę. Zatajenie informacji
dotyczących jego kontaktów z SB spowodowało, że ROP podjął wówczas decyzję w
oparciu o niepełny czy nawet nieprawdziwy obraz tej osoby – piszą w
oświadczeniu.
Na początku 2005 r. radny Robert Majka (Ruch Patriotyczny) apelował do
radnych przemyskich i prezydenta o złożenie do IPN wniosku o autolustrację.
Apel zamieścił również w internecie. Wezwanie do dobrowolnego
samooczyszczenia się spotkało się z mizernym odzewem.
Działacze ROP twierdzą, że przez prawie dwa lata Choma takiego wniosku nie
złożył.
- Zatajenie tych faktów, podważa budowane z trudem zaufanie przemyślan do
władz samorządowych oraz podejmowanych przez nich inicjatyw i decyzji –
twierdzą działacze ROP.
W ub. tygodniu obradowali przemyscy radni z klubu PiS. Pomimo wcześniejszych
zapowiedzi, nie przyjęli stanowiska w sprawie Chomy. Z nieoficjalnych
informacji wynika, że otrzymali odgórny zakaz zajmowania stanowiska w tej
sprawie.
Przynajmniej do czasu ujawnienia szczegółów zawartości teczki Chomy w IPN.