Jagiellońska się do tego nie nadaje.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 12:13
Widzę, że wielkie halo jest wokół ewentualnej galerii przy Jagiellońskiej.
Działka na której ma być wybudowana „galeria” nadaje się doskonale na
inwestycję typu McDonalds biorąc pod uwagę wiekość budowli i konieczny przy
tym parkingi i drogi dojazdowe.. Żadna nowoczesna inwestycja handlowa bez
dużego parkingowego zaplecza nie ma dzisiaj racji bytu. Parkingi takie
powierzchniowo są kilka razy większe od powierzchni zabudowy obiektów
handlowych. Biorąc pod uwagę dość skomplikowany charakter przedmiotowej
działki, oraz fakt, że znaczna część działki przy ulicy Jagiellońskiej a
dokładnie 2106 m kw. jest własnością Kredyt Banku uważam, że rozbudzone
apetyty Przemyślan nie mogą zostać zaspokojone. WOH w Przemyślu tak, ale nie
na Jagiellońskiej. Jesteśmy małym miasteczkiem co nie znaczy, że musimy
dreptać małymi kroczkami i budować małe galeryjki. Czas najwyższy na 20 000 m
kw x 2 albo nawet 3.
    • rychu_z_przemysla Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. 22.02.07, 12:21
      1. Przy Jagiellońskiej nie będzie WOH.
      2. Galeria handlowa to inaczej dom handlowy.
      3. Jasiu - buduj!
      • Gość: janek Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 09:27
        Galeria handlowa to nie jest dom handlowy. W galerii znajduja sie stoiska
        samodzielne i powiedzmy ciagi komunikacyjne natomiast w domu handlowym wszystko
        jest na jednej kondygnacji bez wydzielonych stoisk
        • Gość: Imac Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.chello.pl 23.02.07, 13:41
          > Galeria handlowa to nie jest dom handlowy. W galerii znajduja sie stoiska
          > samodzielne i powiedzmy ciagi komunikacyjne natomiast w domu handlowym wszystko
          >
          > jest na jednej kondygnacji bez wydzielonych stoisk

          No i nie masz racji. Mała galeria handlowa, a dom handlowy nie różnią się ani
          ilością kondygnacji, ani "ciągów komunikacyjnych". Z tego co piszesz to mamy już
          jedną "galerię handlową" Szpak (hehe) - bo przecież tam jest wiele pięter i są
          wydzielone stoiska :D
          Galeria Handlowa wyróżnia się tym, że Galeria Handlowa należy do jednego
          właściciela, który wynajmuje w niej poszczególne (samodzielne lub nie) stoiska
          innym firmom, inaczej dom handlowy - tutaj zwykle jedna firma operuje operuje
          różnorodnym, ale asortymentem którego sama jest dystrybutorem (i też mogą to być
          "samodzielne" stoiska). Ale to kryterium jest mniej ważne i znów spełnia je Szpak :)
          Drugim jest obecność ogólnie dostępnej przestrzeni pół-publicznej. Tzn że w
          Galerii musi być jakiś dostępny dla wszystkich hall, pasaż - który jest
          uzupełniony przez stoiska handlowe.
          Trzecim jest pełnienie kilku funkcji - o ile dom handlowy służy raczej tylko do
          zakupów, w galerii mają miejsce usługi (fryzjer, bank) i gastronomia
          (restauracja, kawiarnia)
          Ale tak naprawdę "galeria" to nowsza nazwa domu handlowego o poszerzonej funkcji
          - są "galerie" w których prawie nie ma usług, tak jak domy handlowe wzbogacone o
          kawiarnie czy restauracje. Granica pomiędzy jednym a drugim jest płynna.
          Najważniejsze wydaje mi się kryterium krytej przestrzeni półpublicznej.
    • Gość: prezes Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.prz.edu.pl 22.02.07, 12:23
      "... że znaczna część działki przy ulicy Jagiellońskiej a
      dokładnie 2106 m kw. jest własnością Kredyt Banku uważam, że rozbudzone
      apetyty Przemyślan nie mogą zostać zaspokojone."
      nie wiem Jasiu o Ci chodzi...moze myslisz ze oni chca budowac tylko na czesci
      nalezacej do MC ???sprecyzuj.
      • rychu_z_przemysla Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. 22.02.07, 12:34
        Tam są 2 działki.
        • Gość: Imac Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.chello.pl 22.02.07, 12:52
          Po pierwsze - oni skupili dwie działki.
          Po drugie - nie myl centrum handlowego z gigantycznym parkingiem, ze śródmiejską
          galerią handlową, bo to dwie całkiem różne rzeczy.
          Tam jest tak duży ruch pieszy, że wielki parking nie jest niezbędny.
          Powstanie po prostu dom handlowy, a w nim kilkanaście lub więcej sklepów i
          bardzo dobrze.
          • rychu_z_przemysla Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. 22.02.07, 13:00
            To jednak kupili dwie działki - OK.
            Inwestor prywatny potrafi liczyć swoje pieniądze,
            więc skoro chce tam budować to liczy na zysk,
            a nie jak miasto budujące stok. A propos. Ciekawe czy sprawdzili
            w Inst. Meteorologii i Gospodarki Wodnej ile dni w Przemyślu utrzymuje się
            pokrywa śnieżna.
            • Gość: Jasiu Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 13:29
              Po pierwsze nikt nie skupił dwóch działek, i jedna z działek jest własnością
              Kredyt Banku.
              Po wtóre mam na uwadze to, że właśnie WOH w mieście nie ma i taka galeria
              nijako przejmie w tym momencie właśnie funkcję takiego obiektu. Absolutnie
              jestem za tym, żeby te planty sensownie zabudować i uważam, ze błędem było już
              podzielenie działki na dwie, bo ona nawet jako całość wcale nie jest duża. Co
              do parkingu, to w całym cywilizowanym świecie duże parkingi nawet przy
              niewielkich obiektach handlowych, biurowych, sportowych czy szkołach to norma,
              a co dopiero w centrum ciasnego miasta przy galerii handlowej i w bezpośrednim
              sąsiedztwie nowobudowanego muzeum, które również zapowiada się atrakcyjnie i z
              pewnością przyciągnie wielu zwiedzających ( a przyjadą niejednokrotnie
              samochodami ) Wiem, że galeria to nie WOH jednak większość z nas jeździ
              samochodami i już teraz są spore problemy z parkowaniem w mieście. Jeszcze raz
              podkreślam: nie krytykuję tego, że będzie, ale jak będzie, bo bardzo bym
              chciał, żeby było dobrze i z ładną perspektywą na wiele lat.
              • szwedzki_kucharz Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. 22.02.07, 13:33
                Gwoli ścisłości z tego co wiem miejsca parkingowe mają być pod budynkiem, natomiast co do działki należącej do Kredyt Banku trwają negocjacje cenowe, tak że Polimeni na pewno odkupi tę działkę, kwestia tylko za jaką cenę.
              • Gość: prezes Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.prz.edu.pl 22.02.07, 13:39
                Jasiu
                • Gość: Imac Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.chello.pl 22.02.07, 16:34
                  Kurcze, ja Was nie rozumiem. To jest ścisłe centrum miasta. O dużym,
                  strategicznym parkingu mówi się na miejscu "zielonego rynku". Jakoś przy Domach
                  Towarowych Centrum w Warszawie wcale nie ma parkingu i nie przeszkadza to w ich
                  funkcjonowaniu. Nie każdy obiekt w ścisłym centrum musi być łączony z
                  parkingiem. Zwłaszcza, że to Przemyśl - ścisła zabudowa i niewielkie odległości.
                  W Niemczech jest pełno takich domów towarowych, czy galerii, że wspomnę
                  tamtejszą "Galerię Kaufhoff" - często mieści się w ścisłym centrum mniejszych
                  czy większych miast, często przy samym deptaku (całkowity brak dojazdu!) i jakoś
                  to nikomu nie przeszkadza! A w przypadku przemyskim parking na pewno będzie,
                  może niezbyt wielki, ale jednak.
                  • Gość: lex-przemysl Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.mcon.pl 22.02.07, 16:40
                    co do podziemnego przejscia pod jagiellońską to wydaje mi się mało realne do
                    zrealizowania ale być może już estakada łącząca jagiellońską od strony starówki
                    z galerią handlową i przystankami???co o tym sądzicie???
                    • Gość: Imac Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.chello.pl 22.02.07, 16:45
                      Estakada? Masz na myśli przejście dla pieszych, czyli kładkę nad ulicą, czy
                      drogę? Pytam, bo nie do końca zrozumiałem...
                      • Gość: Tik - Tak Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.mcon.pl 22.02.07, 17:16
                        Nie broń mnie drogi Imacu przed napastliwością prezesa.Ale może poprzesz mnie w
                        takim pomyśle.Zwariowany co nieco lecz oryginalny.Kto twierdzi, że wejście, że
                        tak napiszę od ul.Jagielońskiej?A gdyby tak uruchomić most
                        tzw.kolejowy.Zabudować go lubnie.Zrobic estakady w kierunku rzeki lub
                        innym.Uruchomić kolejkę, która dowoziłaby chętnych z Zasania, Żurawicy
                        etc.Niemożliwe napiszesz i dasz mi do wiwatu.Zwariowane pomysły są w cenie.Inne
                        nie.Zresztą nie wiem.
      • Gość: Tik - Tak Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.mcon.pl 22.02.07, 17:00
        Jak zwykle Prezesie znowu mnie obsobaczysz.Ale MC nie kojarzy mi się
        zbytnio.Wiem, głąb.Ale takie pisanie jest Ci właściwe.przykro mi, ale matoł
        jest matołem i basta.Serdeczności.
        • Gość: Imac Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.chello.pl 22.02.07, 17:09
          Tik - Taku opanowałeś do perfekcji sztukę, w której forma egzystuje bez treści :-)
          • Gość: Tik - Tak Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.mcon.pl 22.02.07, 17:30
            Poczytaj uważnie.Jeśli mierźi Cię forma to przykro mi.Co do treści to może ona
            nie jest wykwintna.Moja wina.Ale(teraz samobój)cóż poradzić kiedy wielu tematów
            nie znam.A nikt nie chce pomóc w uzyskaniu informacji.Masz rację, jak nie wiesz
            o czym piszemy to zamilcz.Jasne.Tylko, czy to forum.Upominam się i upominać
            będę!Nie kazdy ma dostęp do informacji urzędniczo-biurowych.Nie każdy bywa w
            Absyncie(żałuję).Nie każdy ma dostęp do wszelkich informacji na temat miasta, w
            którym żyję szczęśliwie od lat wielu.Jestem z mego miasta DUMNY!!!!
            Więc strofowanie mnie, że się wpieprzam tu i ówdzie może ma sens.Tylko nie
            błagam.Szanujcie zawsze zdanie innych.Natomiast młodych cenię i szanuję.I to
            byłoby na tyle.
            • Gość: lex-przemysl Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.mcon.pl 22.02.07, 17:52
              chodzi mi o kładkę dla pieszych na wysokości przystanków przy galerii (oby
              powstała) która obsługiwałaby i klientów centrum i pasażeró coraz rzadziej
              jeżdzących autobusów
              • jobrave Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. 22.02.07, 18:16
                Nie bywasz Tik-Taku w "Absyncie" i żałuj, bo gdybyś bywał, to dowiedziałbyś się,
                od bywającego tam architekta, że kilkoro młodych adeptów tego zawodu projektuje
                coś, co raczyłeś poddać pod rozwagę, w którymś z postów- estakadę nad torami
                kolejowymi a następnie wzdłuż (ale nie obok) mostu kolejowego właśnie. Taki
                piętrowy most (górą auta, dołem pociągi). Nie jest to projekt zlecony lecz
                jedynie praca, bodajże dyplomowa ale kto wie, może kiedyś się przyda. Tych i
                wielu innych, interesujacych rzeczy można się w "Absyncie" dowiedzieć od różnych
                ludzi, którzy tam przychodzą (różnych-zaznaczam).
                • Gość: aaa Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.brnt.cable.ntl.com 22.02.07, 18:39
                  Jasiu napisal:


                  >Co do parkingu, to w całym cywilizowanym świecie duże parkingi nawet przy
                  niewielkich obiektach handlowych, biurowych, sportowych czy szkołach to norma,
                  a co dopiero w centrum ciasnego miasta przy galerii handlowej<

                  Jaki cywilizowany swiat masz na mysli? I jaka norme?
                  Np. w Londynie w centrum mieasta nie uswiadczysz nie tylko duzych ale nawet
                  srednuch parkingow. Przy szkolach jesli ssa parkingi to albo dla osob tam
                  pracujacych albo dla rodzicow tylko na kilka minut. Ani przy British Museum anie
                  przy Natural History Muzeum wielkiego (ani nawet malego) parkingu dla
                  zwiedzajacych nie uswiadczysz. Sa za to (w niewystarczjacej ilosci) platne
                  miejsca do parkowania, na ktorych czas postaju jest ograniczony do np .dwoch
                  godzin. Obejrzenie ekspozycji w tym czasie jesat niemozliwe. Przy biurach sa na
                  ogol parkingi dla prezesow i dyrektoriw ewentualnie dwa, trzy miejsca dla gosci.
                  I to nie tylko w centrum. Wjatkiem WOH-y, ktore maja parkingi na kilkaset
                  samochodow ale nie sa one w centrum miasta a poza tym sa rowniezograniczenia w
                  trwaniu postoju.
                  Podobnie jest w innych brytyjskich miastach a takze w Paryzu, Lille i Brukseli.
                  Chyba, ze uznamy, ze w/w masta nie znajduja sie w cywilizowanym swiecie
                • Gość: Tik - Tak Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.mcon.pl 22.02.07, 18:41
                  Jak przeczytałeś to jednak coś kapuję.Oczywiście ktoś obśmieje moje wynurzenia
                  architektoniczne, ale...Właśnie liczy się pomysł, a sprawy techniczno -
                  konstrukcyjne zostawiam np.młodemu inżynierowi Maciejowi S.Niestety zwabił go
                  Kraków.
                  Dzięki za propozycję spotkania w Absyncie.Ale dalej nie wiem gdzie.Choć absyntu
                  nie używam i tak mam powalone we łbie.To wystarczy.
                  • Gość: Imac Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.chello.pl 22.02.07, 19:29
                    To ja jeszcze napiszę kilka zdań teorii. Estakady, przejścia podziemne, kładki
                    są charakterystyczne dla dużych, szerokich i przelotowych ulic, o dużym
                    natężeniu ruchu o znacznej prędkości. Czy Jagiellońska jest taką ulicą? W
                    obecnym układzie jezdnym - tak. Bo nie ma dla niej alternatywy. Ale czy posiada
                    cechy takiej ulicy? Nie posiada - jest wąską, typowo śródmiejską ulicą,
                    zabudowaną kamienicami, które zaraz staną się zabytkami. Jest ulicą w samym
                    centrum miasta, gdzie krzyżują się potoki ruchu samochodowego i pieszego, gdzie
                    (jeszcze) znajduje się dużo sklepów.
                    I teraz dwie alternatywy działania: pierwsza, polega na tym, że robimy z niej
                    autostradę - dajemy metalowe parkany, przejścia podziemne albo kładki naziemne.
                    Wygląda to koszmarnie, ale upłynni ruch - tylko częściowo - bo przecież problem
                    Jagiellońskiej, to też problem Placu na Bramie, Placu Konstytucji, Mostu Orląt,
                    Słowackiego i Mickiewicza.
                    Tak postępowano w PRL, kiedy takie "trasy szybkiego ruchu" były synonimem
                    wielkomiejskości. Śródmieście Lublina zostało przecięte taką drogą, albo jeszcze
                    drastyczniejszy przykład - Stare Miasto we Wrocławiu.
                    Jakie są efekty? Zanieczyszczenie środowiska, zdegradowana przestrzeń. Teraz w
                    tych miastach architekci i urbaniści zastanawiają się co z tym zrobić, jak na
                    powrót spoić śródmieście?
                    Metoda druga - polega na lansowaniu dróg zastępczych - budowaniu obwodnic i
                    usuwaniu ruchu tranzytowego z centrum, wyciszaniu ruchu miejskiego. Oczywiście
                    nie chodzi tutaj o wyrzucanie samochodów, ale o wolniejszy i płynny ruch, a
                    także o to, by każdy kto nie musi jechać przez Jagiellońską czy Plac Na Bramie,
                    miał możliwość objazdu.
                    W chwili obecnej uznaje się, że w ścisłym centrum miast nadrzędny jest ruch
                    pieszych. W krajach zachodnich owocuje to między innymi likwidacją przejść
                    podziemnych i innych kładek, które zazwyczaj szpecą krajobraz i są przykładem
                    architektonicznego śmiecia. To samochody mają jeździć w tunelach i estakadami
                    (tam gdzie to możliwe) a powierzchnia ziemi, przestrzeń publiczna w centrach
                    miast jest domeną ruchu lokalnego i pieszego.
                    I kolejny przykład - Warszawa, gdzie najbardziej elegancka ulica przedwojennego
                    śródmieścia - Marszałkowska, została w PRL zmieniona w przelotową autostradę, z
                    ciągnącymi się kilometrami przejściami podziemnymi. Takie rozwiązania już dawno
                    przestały być synonimami wielkomiejskości. Obecnie, wraz z zabudową nowego
                    centrum w okolicach Pałacu Kultury planuje się całkowite zamknięcie przejść
                    podziemnych, na rzecz tradycyjnych przejść dla pieszych. Właśnie po to, by ta
                    ulica przestała być "wąwozem", a stała się zwykłą ulicą i by nie tamowała ruchu
                    ludzi chcących przechodzić do nowej części centrum. Oczywiście pomysł wzbudził
                    początkowo protesty kierowców, ale w tej chwili jest już pewny, a decyzje w tej
                    sprawie zapadły.
                    Dlatego zawsze będę się sprzeciwiał budowie przejść podziemnych i kładek w
                    ścisłym centrum Przemyśla. Po prostu jest to przeżytek minionej epoki,
                    rozwiązania, które wbrew pozorom (poza koniecznością schodzenia do zwykle
                    brudnych i niezbyt bezpiecznych nocą przejść - patrz jedyne istniejące
                    przemyskie przejście) nie przynoszą spodziewanej poprawy ruchu. Auta przejadą
                    Jagiellońską, ale staną w korkach na jej początku, lub końcu.
                    Problem Przemyśla polega na tym, że w obecnej chwili nie ma alternatywy dla tej
                    ulicy, ale należy pomyśleć, czy chcemy rozwiązań kompleksowych, czy powtarzamy
                    błędy innych miast, za które przyjdzie nam zapłacić za kilka/kilkanaście lat, w
                    postaci pękniętego i jeszcze bardziej zanieczyszczonego śródmieścia.
                    Na wszelki wypadek, bardzo proszę nie porównywać Przemyśla do rozwiązań
                    amerykańskich, bo to całkiem inna szkoła.
                    Jeśli już miałoby się pojawić przejście podziemne przy Jagiellońskiej, na
                    wysokości planowanej galerii, to na pewno nie kosztem likwidacji przejść
                    naziemnych. Co najwyżej można tam skrócić cykl zielonego światła dla pieszych.
                    Jeśli powstałaby druga galeria, czy inny obiekt na Rybim Placu, to wyobrażam
                    sobie połączenie tych dwóch budynków jakąś fajną kładką, będącą ozdobą i
                    ułatwiającą przemieszczanie się pomiędzy tymi obiektami. To jedyne możliwości
                    kompromisu, jakie widzę w obecnej chwili.
                    • Gość: basia Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 19:52
                      nie uwazam, zeby przejscie podziemne w centrum (warszawa) bylo zlym
                      rozwiazaniem. Mieszkam w wawie teraz na stale (studiuje tutaj) i uwazam ze
                      przejscia podziemne sa funkcjonalniejsze niz przejscia dla pieszych (szczegolnie
                      gdy czesto stojac na "pasach" widzisz jak odjezdza ci toj autobus:P) i jakos
                      nigdy nie czulam sie w nich niebezpiecznie... a w kazdym razie bezpieczniej, niz
                      na przemyskiej jagiellonskiej w godzinach wieczornych

                      a w centrum warszawy jest parking, moze nie gigantyczny ale nie zwrocilam uwagi
                      zeby byl zapchany:P
                      poza tym nie mozna porownywac warszawskiego ruchu do przemyskiego
                      w przemyslu musi byc parkihng, bo gdyby sie nawet bardzo chcialo skorzystac z
                      komunikacji miejskiej to wybaczcie, ale nie mozna nigdy trafic na busa (ostatnio
                      w sobote w godzinach popludniowych chcialam dostac sie z jagiellonskiej na
                      lwowska - o ironia, do zajezdni mzk i byl takowy doperio za poltorej godizny :]
                      w wawie w zyciu tyle nie czekalam na zaden autobus... nigdy nie czeka sie dluzej
                      niz 5 minut i dlatego w warszawie mozna sie wybierac na zakupy kominikacja
                      miejska a w przemyslu nie
                      dlatego w przemyslu potrzeba parkingow, zreszta prosze sie przejsc pod minimal i
                      poogladac sobie jak tam wyglada sytuacja a pozniej opowiadac jak to mozna sie
                      obyc bez parkingu :P
                      • Gość: Imac Re: Jagiellońska się do tego nie nadaje. IP: *.chello.pl 24.02.07, 23:33
                        Rozumiem że lubisz zaduch, zapachy tych wszystkich kebabów i innych typu "a
                        petit" i tłok. Ja nie przepadam. Nie mówiąc o inwalidach i ludziach starszych
                        dla których poważnym problemem jest zejść po schodach, bo przecież wciąż nie
                        wszędzie są windy. Ja opowiadam o trendach w nowoczesnej urbanistyce. A są one
                        takie, że tam gdzie jest ładnie ludzi nie powinno spychać się do podziemi.
                        Natomiast mini mal nie jest domem handlowym, czy galerią, tylko zwykłym
                        supermarketem i wiadomo, że tam musi być duży parking, nikt z tym nie
                        polemizuje. Tylko że takie obiekty nie są typowe dla centrów miast, lecz dla
                        przedmieść. Tak samo jak nikt chyba nie polemizował z tezą, że w mieście
                        potrzeba dużo parkingów. Ale w gęsto zabudowanym centrum (a takie mamy) powinny
                        to być parkingi zbiorcze, a niekonieczne osobne dla każdego obiektu. Podawałem
                        zresztą przykłady nie z Warszawy, a z mniejszych miast w Niemczech, gdzie jakoś
                        mogą istnieć domy handlowe nawet w strefach wyłącznie pieszych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja