Przepiękne i bezsilne miasto.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.07, 14:56
Czy w Przemyślu jest jakaś szansa na dobre inwestycje gospodarcze przynoszące
miastu dochody, ludziom pracę i pieniądze. Czy jest szansa na coś
nowoczesnego, dużego, przyszłościowego. Czy Przemyśl ma za sobą jakieś
argumenty dla ściągnięcia dobrych inwestorów? Czy to piękne miasto otrząśnie
się kiedyś z wszech ogarniającego marazmu i wyzwoli z nijakości ? Czy
Przemyśl doczeka się wreszcie swojego Rafała Dutkiewicza ?
    • Gość: ///Alpine Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.uninet.com.pl 16.06.07, 16:05
      Prawda jest taka ze w przemyśłu sie nic nie buduje w tym roku ;/
      • rychu_z_przemysla Re: Przepiękne i bezsilne miasto. 17.06.07, 15:08
        Gość portalu: ///Alpine napisał(a):

        > Prawda jest taka ze w przemyśłu sie nic nie buduje w tym roku ;/




        www.zyku.ptvk.pl/Muzeum/muzeum.htm
        tbs.przemysl.prv.pl/
        www.jhpholding.pl/oferta.html
        www.polimeni.pl/main/poland/indexP.html
        www.inmax.pl/przemysl_opis.php
    • Gość: Imac Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.chello.pl 16.06.07, 16:24
      Nie, nie doczeka się swojego Dutkiewicza.

      Gdyby taki rodzimy Dutkiewicz się tu pojawił, to nie zostałby nawet zauważony, a
      najprawdopodobniej odniósł by klęskę. Lud przemyski nie chce Dutkiewicza. On
      chce plotkować o p. Żuromskim, o Jankesie, o pani Eli od wesel. Chce się
      porównywać z wielkimi miastami (nigdy z miastami proporcjonalnymi)i kocha wpadać
      w kompleksy, chce zazdrościć, chce być tak realny - jak "realista" - czyli od
      czasu do czasu bełkotać coś: "tu nie można, tu się nie da, zaorać Przemyśl".
      Chce zazdrościć tym, którym się powiodło, chce ich utopić w łyżce wody.
      Sukces Dutkiewicza polegał na tym, że ziarno padło na podatny grunt. Na miasto
      zmęczone bylejakością i chcące gnać do przodu, przekonane, że odgrywa w Polsce
      niewspółmiernie małą rolę w stosunku do swojej wielkości.
      W Przemyślu takiego gruntu nie ma - jest pustynia. Dutkiewicz - którego sukces
      polega także w dużej mierze na doskonałej propagandzie - skonał by tutaj.
      Wystarczy spojrzeć - jakiekolwiek przejawy myślenia innego niż fatalizm są
      torpedowane przez ludzi, którzy uważają się za głosicieli prawdy objawionej, a w
      rzeczywistości nie mają nic do powiedzenia, poza "tu nie można, tu się nie da,
      jak zwykle, nic z tego nie będzie". W rzeczywistości są leniami, wysługującymi
      się na każdym kroku, albo wyłącznie zgłaszającymi postulaty "zróbcie nam",
      "załóżcie" "zbudujcie" "powiadomcie" i jeszcze na koniec "spytajcie czy nam się
      podoba".
      • Gość: Realista Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.fobos.net.pl 16.06.07, 19:34
        1.Brawo służby prasowo-propagandowe wiadomego urzędu. Brawo Imac. W Przemyślu
        jest pięknie, dobrze, miasto się rozwija w piorunujacym tempie, przybywa miejsc
        pracy, wszyscy się rozwiają, miasto podejmuje same genialne decyzje, zatrudnia
        geniuszy,zarząd miasta to wykształceni i dynamiczni ludzie z szerokimi
        hooryzontami, w mieście krążą inwestorzy ściągnięci do niego zachętami i
        strefami, Przemylł jest przykładem dla Polskich miast, bo nie jest wcale
        zadłużony, Unia sypie euro na stok i widzi w nim konkurencję dla madonna di
        Campilio, a Zakopane drży w posadach ze strachu. W Austrii zaś już zamykają
        pewnie z połowę tras narciarskich, bo stok w Przemyślu ich dołuje finansowo i
        przjął wszystkich narciarzy z Przemyśla ( nikt już nie jeździ do Austrii i
        arłamowa). Prywatni inwestorzy złożyli kilka ofert rozbudowy stoku w kierunku
        przekaźnika poprzez usypanie dodatkowej góry o długości stoku circa 1224,024 m.
        Przy okazji władze mniasta wynegocjowały nadanie imienia stokowi, a
        będzie: "Byznes stulecia." Najnowsze prgnozy pogody przewidują, że w Przemyśłu
        nastaje epoka chłodów i dużych opadów śniegu. Sezon narciarski jest zapewniony
        na około 9 miesięcy wyłączając święta ustawowe i takie same dni wolne od pracy.
        Jako przedmiot obowiązkowy, staraniem Miasta Przemyśla, wprowadzono w
        seminariach naukę jazdy na nartach i sankach rurkowych, przy czym stok w
        Przemyśłu ma zapewnioną wyłączność. Ludzie w Przemyślu - samochodziarze losuja
        sobie most, przez który mają przejechać na drugą strone miasta, w końcu wszyscy
        nam zazdroszczą, bo 7 mostów, to nie byle co. Przjazd przez Przemyśl w
        godzinach szczytu zajmuje około 7 minut i to tylko wtedy, gdy przestrzega się
        ograniczeń prędkości. Dla tych, co nie mają w autach klimy, wybudowano tunel (
        po przekątnej) pod Sanem wykorzystując zresztą stare trasy wykonane na
        okoliczność najzdu Tatarów. Na forum nikt nie pisze głupot, krytyki i nieprawdy
        o Przemyślu, no chyba że sam Prezydent lub jeden ( słownie: jeden) dyżurny
        malkontent lub realista sowicie opłacany z kasy miejskiej, bo słów krytyka
        nigdy dość. Miasto liczy 221 tys. mieszkańców, a najszybciej rozwiają się nowe
        dzielnice Przemyśla: Żurawica, Bełwin , a Wyszatyce już przebierają nóżkami,
        aby zostać przedmieściem tego miasta. Nikt nie ma kompleksów.
        2. A jeśli to nieprawda, to patrz punkt pierwszy.
        • Gość: ///ALPINE Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.uninet.com.pl 16.06.07, 19:58
          Masz na..e w deklu jak cyganka w tobołku
          • Gość: realista Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.fobos.net.pl 16.06.07, 21:38
            Alpine.Daruję Ci inwektywy. A pisz. co ci każą. każdy musi w końcu jakoś
            zarabiać. Ty realizujesz wskazówki i dyrektywy.
        • rychu_z_przemysla Re: Przepiękne i bezsilne miasto. 17.06.07, 15:16
          Gość portalu: Realista napisał(a):

          > 1.Brawo służby prasowo-propagandowe wiadomego urzędu. Brawo Imac. W Przemyślu
          > jest pięknie, dobrze, miasto się rozwija w piorunujacym tempie, przybywa
          > miejsc pracy, wszyscy się rozwiają, miasto podejmuje same genialne decyzje,
          > zatrudnia
          > geniuszy,zarząd miasta to wykształceni i dynamiczni ludzie z szerokimi
          > hooryzontami, w mieście krążą inwestorzy ściągnięci do niego zachętami i
          > strefami, (...)



          OK, kolega potrafi z ironią, to przyjmijmy, że... potrafi.
          A jakieś argumenty?

    • Gość: architekt Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.07, 21:11
      Strasznie szkoda, że tak tu spokojnie i nic się nie dzieje. Nie ma w Przemyślu
      charyzmatycznego wodza, który czuł by to miasto, któremu by zależało. Kurcze,
      no szkoda. Mam do czynienia z nowoczesną architekturą na zachodzie Europy wiem
      jak wiele i szybko się buduje, zmienia, modernizuje i wiem, że można ..... i
      wszystko musi byś robione SZYBKO! Nie miesiącami, latami i w efekcie nic.
      Inwestorzy nie maja czasu, oni potrzebują działać, budować, jechać.
      Jeżeli „zakotwiczy” się jeden dobry inwestor, to na 100% zainteresuje się tym
      faktem tegoż konkurencja co w efekcie sprowadza kolejnych i następnych. Ale
      musie się dziać! bo bez tego ani rusz. Pozdrawiam miłych Przemyślan.
      • Gość: 123 a ja nie chcę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 21:40
        Buduje się, zobacz miejsce na skwerku po byłej fontannie z amorkami. Niespelna
        rok. Nie chcę rozbudowy Przemysla, chce zaściankowości, klimatu, nie dogonimy
        metropolii ale te nie mamy takich aspiarcji . Idż na spacer, przejedx się
        kolejką, pospaceruj nad Sanem i zrozum.
      • Gość: Imac Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.chello.pl 17.06.07, 01:48
        Drogi Architekcie, to o czym piszesz, to nie jest problem nie Przemyśla, ale
        problem Polski. Inwestycje ciągnące się latami, autostrady budowane latami,
        wcześniej latami planowane, ba, 140 km torów z Warszawy do Łodzi jest
        remontowane, a remont ten ma trwać ponad 4 lata!
        Niemożność urzędnicza, dziwaczne prawo o zamówieniach publicznych -
        umożliwiające zaskarżanie decyzji przez niezadowoloną konkurencję z najbardziej
        błahych powodów formalnych, nieustanne powtarzanie tych samych przetargów,
        protesty sąsiedzkie paraliżujące wszystkie większe inwestycje - to jest dramat
        tego kraju. Jeśli doda się do tego niesprawną i ociężałą machinę urzędniczą
        wyjdzie tragedia.
        Do tego dochodzi jeszcze coś, czego w Przemyślu nikt nie chce zrozumieć - małe
        miasta rozwijają się prawie zawsze wolniej, niż duże. Przemyśl nie ma szans
        rozwijać się tak szybko jak Rzeszów, nie mówiąc o Wrocławiu, Krakowie,
        Warszawie. Dziwnym trafem Przemyślanie uwielbiają się porównywać z tymi
        miastami, niewiele wiedząc o realiach życia w innych "byłych wojewódzkich"
        miastach - żeby wspomnieć o Siedlcach, Chełmie, Piotrkowie czy Lesznie, Nowym
        Sączu itd...
        • jobrave Re: Przepiękne i bezsilne miasto. 17.06.07, 12:10
          Szanowny Architekcie, nawet 100. "charyzmatycznych" wodzów nie zalatwi niczego,
          jeśli nie ma pieniędzy. Z ich brakiem boryka się wiele równie pięknych jak
          Przemyśl, czy nawet piękniejszych. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie sądzi,
          że pieniądze pleśnieją w rządowym czy unijnym skarbcu i wystarczy wyciągnąć po
          nie rękę. Tu muszę zastrzec, że nie mam nic wspólnego ze "służbami propagandowo
          -prasowymi wiadomego urzędu", bo jeśli bym miał, to na bieżąco podawałbym co
          się robi, czego sie nie robi i z jakiego powodu, co będzie się robić, czytałbym
          wypowiedzi na forach , wyczerpująco -później- informując opinię publiczną o
          interesujących ją sprawach. Tu jednak nie tyle charyzma jest potrzebna, co
          wydanie pracownikom odpowiedzialnym za informację odpowiednich poleceń,
          poprzedzając je -oczywiście - przedstawieniem założeń na podstawie których mają
          działać. Idąc dalej za wypowiedzia Imaca, radziłbym wszystkim niezadowolonym
          odwiedzic strony i fora miast zbliżonych wielkością do Przemyśla: Leszna,
          Siedlec, Zamościa, Tomaszowa Mazowieckiego czy innych , które Imac wymienił -
          jestem przekonany, że ich mieszkańcy mają więcej powodów do narzekania, niż my.
          Nie oznacza, to że mamy zamknąć gęby na kłódkę i cieszyc sie, że nie jest
          gorzej. Po to jest forum, by publikowąc na nim również i krytyczne uwagi ale,
          najlepiej takie gdzie możliwa jest wymiana poglądów. Nie mogę mieć pretensji do
          władz miasta, że nie były uprzejme spowodować opadów śniegu w zimie, tak samo
          jak nie mogę się zżymać na prezydenta Chomę, że wskutek okropnych upałów muszę
          kąpać się trzy razy dziennie. Wybudowano za krótki basen, przydałby się dłuższy,
          ale byc moze miasto stanęło przed dylematem: albo krótszy albo żaden, a tak
          przynajmniej jest. Przyjdzie czas na dłuższy i wtedy będa dwa. Proszę mi teraz
          udowodnić, że w Przemyślu NIC się nie robi, NIC nie zrobiono i NIC się robić nie
          zamierza. Ja twierdzę , że jest inaczej, choć mam również wiele zastrzeżeń, do
          naszego MZK przedewszystkim, choć jego szef jest moim kolegą. Wiele rzeczy w
          Przemyślu, można zrobić bezinwestycyjnie lub małym nakładem środków. Częśto
          korzystam z usług MZK i jako krótkowidz ma problemy z odczytaniem numerów na
          autobusach, raz ,że są za małe, dwa, że szyby są tak potwornie zapuszczone, iż
          numeru nie sposób odczytać. Wiem , że detergenty kosztują ale niech przynajmniej
          panie sprzątaczki umyją , nawet nie wszystkie szyby ale kawałeczek jednej, tak
          żeby przynajmniej numer było widać. Jeśli sprzątaczek brakuje lub ich nie ma, to
          w ramach "wykonywania innych poleceń przełożonych" zagonić do roboty
          "umysłowych", których tam nie brakuje. Uzupełnianie taboru pojazdami, które w
          "wąskoulicznym" Przemyślu są zawalidrogami, to kolejne nieporozumienie - przy
          kolejnych zakupach należy już brać jednostki o połowę mniejsze. To takie
          oczywiste. Innym istotnym problemem jest przerost zatrudnienia w Urzędzie
          Miejskim i podległych mu instytucjach - w oksfordzkim city council pracuje 13
          osób, w przemyskim pracuje ponad 200, choć Oxford jest od Przemyśla dwukrotnie
          większy. Jestem przekonany, że reorganizacja mogłaby odchudzić personel do 80
          osób i odbyłoby się to z korzyścią dla budżetu miasta (moim kilkunastu
          koleżankom i kolegom z UM życzę oczywiście, by okazali sie niezbędni i pracowali
          nadal). Budynek UM przy ul. Ratuszowej, ponure gmaszysko uragające jakiejkolowek
          estetyce, nawet nawet najgorszej "soc", powinien być bezwłocznie pomalowany w
          taki sposób, by przynajmniej zneutralizować jego arcyohydę, bo z braku środków
          jego demontaż, napewno jeszcze przez wiele lat nie będzie wchodził w rachubę.
          Jest to możliwe, bo wiele osiedlowych bloków zostało w ten sposób "uzdatnionych
          wizualnie" i wygląa to naprawdę świetnie. Zdolnych plastyków i architektów ma
          kilku w Przemyślu, przecież. Informacja turystyczna -oceniam ja źle i proponuje
          dyżury całodobowe , przynajmniej w sezonie, nawet jedna osoba na zmianie z
          przyzwoitą znajomością angielskiego (choć drugi np. niemiecki też by się bardzo
          przydał). Organizowanie imprez "okołowyciągowych", to pomysł bardzo dobry, z tej
          inwestycji należy wyciskac jak najwiecej grosza, ale trzeba te imprezy
          organizowac jeszcze częściej poczszy już od piątkowego popołudnia, zresztą
          pewnie tak się stanie, gdy powstanie amfiteatr i wyremontowane zostana okoliczne
          forty, ja bym poszukał jeszcze jakiegos inwestora, który by tam wybudował basen
          ( a jest gdzie!). Do Realisty natomiast mam prośbę, żeby oprócz biadolenia
          pokazał nam sposoby rozwiązania problemów, a skoro tych rozwiązań nie widzi, to
          sam sobie zaprzecza.
          • Gość: realista Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.fobos.net.pl 18.06.07, 16:17
            Do jobrave: Dzięki. Widze, że twoje poglądy ewoluują pod wpływem moich i innych
            sugestii i słow krytyki. Powoli dostrzegasz zalety realnej oceny sytuacji w
            Przemyślu. Masz rację, żeby porównywać się nie do patałachów, a do najlepszych
            miast. Równaj w górę. A co do szczegółów, to obecny basenik był budowany za
            komuny jeszcze według ówczesnych wzorców. Ale inni już wyrośli z tego, jaknp.
            Jarosław ( nie Kaczyński). A w Przemyśłu to nikt z włodarzy miasta nie planuje
            budowy basenu, bo po co? Przecież basen - pływalnia to obiekt sezonowy, nikt z
            niego nie korzysta, jest drogi w użytkowaniu, wymaga drogiego sprzętu, żeby
            uprawiać pływanie, jesy zależny od kaprysów temperatury i pogody, szczególnie
            zim stulecia. Upraiwnie pływania wymaga końskiego zdrowia i specjalistycznego
            przygotowania. W Przemyślu dzieci są tak sprawne i mają tak cudowne warunki
            uprawiania sportu w szkołach, ze pływanie jest tylko zbytkiem. Wszyscy
            uczniowie mają stały dostęp do nowoczesnych sal gimnastycznych, nie mają lekcji
            na wf na korytarzach, szkoły z klasami sportowymi mają pełnowymiarowe sale
            gimnastyczne, jak nie przymierzając gimnazjum nr 5, a zaplacza sanitarne
            opływają w zbytki ( natryski z fontanną, kible z podgrzewanymi deskami
            sedesowymi, woda ciepła i suszarki do rąk i włosów itp itd). Wielkie szkoły
            podstawowe, szczególnie te po połaczeniu ze zlikwidowanymi mają po kilka sal
            gimnastycznych zależnie od potrzeb i kaprysów braci nauczycielskiej wuefistów.
            dzieciaki i starsi nie płacą za możliwość wynajmu sal gimnastycznych, a
            Dyrektorzy szkół nie wynajmują sal wszystkim chętnym kosztem nawet swoich
            uczniów. Rodzice z dziećmi do woli integrują się ze szkołą w czasie zawodów
            szkolnych i międzyszkolnych. Dzieci są bardzo sprawne fizycznie, doskanale
            wysportowane, a sport szkolny osiąga niebotyczne sukcesy. Nauczyciele nie
            walczą ze sobą o to, kto będzie miał lekcje w sali gimnastycznej, a dzieci z
            klas 1-3 aś znudzone zajęciami z wf w klimatyzowanych , lub doskonale
            wentylowanych salach gimnastycznych. Prasa światowa opisuje fenomen rozwoju
            sportu narciarskiego w Przemyślu chwaląc pomysłodawców za świetny pomysł, tym
            bardziej, że o ogólny rozwój i sprawność dzieci zadbano zawczasu budując piękne
            sale gimnastyczne. Zyski ze stoku miasto angażuje w jego rozwój lub finansuje
            wyposażenie sal gimnastycznych, remonty i modernizacje istniejących, a nawet
            myśli o sztucznm torze saneczkowym. dzięki krociowym zyskom ze stoku na
            ukończeniu jest budowa sztucznego lodowiska, a archtekci kłócą się o kolor lodu
            na nim, bo różowy w ciapki bordo wydaje się trendy.
            A tak właściwie, to czego Ty chesz ode mnie i od innych mieszkańców Przemyśla?
            Żeby myśleć i dawać pomysły urzędnikom wybieralnym i mianowanym z wiadomego
            Urzędu, za co biorą wielką kasę? Nic z tych rzeczy. Albo się nadają do roboty
            twórczej, albo mają wizję, albo jej nie mają i jest, jak jest. A Pan Prezydent
            winien tylko zadbać o to, żeby zatrudnić lub współpraciować z ludźmi, którym
            miasto jest bliskie i którym na nim zależy. Przecież od razu widać, kto coś
            chce, a kto pasywnie trwa w urzędzie tylko po to, aby kontrolować przebieg
            zdarzeń, aby być pierwszy przy inwestycjach itp itd. Niech władza zada sobie
            pytanie, dlaczego w urzędzie nie idzie nic szybko załatwić? Bo oni - urzędnicy
            myślą, że że są dla siebie, a nie dla mieszkańców, biznesmenów, inwestorów.
            Cześć. Powodzenia. Można korzystać i wyciągać wnioski. Papa.
      • rychu_z_przemysla Re: Przepiękne i bezsilne miasto. 17.06.07, 15:13
        Gość portalu: architekt napisał(a):

        > Strasznie szkoda, że tak tu spokojnie i nic się nie dzieje. Nie ma w Przemyślu
        > charyzmatycznego wodza, który czuł by to miasto, któremu by zależało. Kurcze,
        > no szkoda.



        www.tsse.pl/pl/89/
        www.zyku.ptvk.pl/Muzeum/muzeum.htm
        www.inmax.pl/przemysl_opis.php
        www.polimeni.pl/main/poland/indexP.html
        www.jhpholding.pl/oferta.html
        tbs.przemysl.prv.pl/
        • Gość: Imac Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.chello.pl 18.06.07, 01:08
          Zaraz usłyszysz, że jesteś niepoprawnym optymistą działającym na zlecenie urzędu
          miejskiego...

          Pomimo, że nigdy wcześniej tylu planów inwestycyjnych nie było.
          Pozdrowienia
    • Gość: Blady Bronek Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 12:22
      Jak by nie patrzeć, to chyba jednak nie ma sensu zaklinanie rzeczywistości.
      Pewnie, żeby coś ruszyło do przodu to jest potrzebna przynajmniej odrobina
      czasami nawet irracjonalnego optymizmu, jednak jakoś ja nie potrafię go z
      siebie wykrzesać. I strasznie zazdroszczę tym wszystkim, którzy to potrafią.
      Rychu, odnoszę wrażenie, że jednak podajesz niewłaściwe odpowiedzi na właściwe
      pytania. Jako dowód, że coś się w Przemyślu dzieje, podajesz budynki TBS,
      Muzeum i projektowane galerie cegielnie itd. To oczywiście jest potrzebne i
      dobrze że się buduje, ale powtarzam to już jak mantrę, problem tkwi zupełnie
      gdzie indziej. Otwieram dzisiejszą "Rzepę" i czytam - "W kolejce do specjalnych
      stref ekonomicznych (SSE) stoi obecnie ok. 100 inwestorów zamierzających
      budować nowe fabryki - wynika z danych zebranych przez "Rzeczpospolitą"". I
      zadaję sobie pytanie, ile z tych 100 inwestycji zostanie ulokowanych w naszej
      podstrefie? I tylko dlaczego mam jakieś takie dziwne przeświadczenie, że
      odpowiedź na to pytanie jest - ZERO! Tu jest problem. Lokomotywą tutejszego
      rozwoju powinien być rozwijający się przemysł i inwestycje w tym zakresie.
      Budownictwo mieszkaniowe (co prawda i tak bardzo niemrawe), muzeum czy wszelkie
      inne obiekty służące rozrywce (stok, oczka wodne, kopiec tatarski), powinny być
      realizowane niejako "przy okazji", powinny stanowić uzupełnienie inwestycji
      produkcyjnych. Bo inaczej, to jest postawienie sprawy na głowie. To tak jakbyś
      sprowadził do Przemyśla 1000 samochodów, a nie martwiłbyś się o to, że w całym
      Przemyślu jest tylko jedna stacja benzynowa, a na drugą raczej się nie zanosi,
      a jeśli już, to w bardzo odległej i mglistej przyszłości. Funckję
      przedsiębiorstw produkcyjnych nie przejmie również planowana galeria, cegielnia
      itd, bo to nie tam wykuwa się bogactwo społeczeństw, tylko w przedsiębiorstwach
      produkcyjnych, technologicznych, czy to się komuś podoba, czy nie. Oczywiście
      dużo racji ma Jobrave, gdy pisze, że są rzeczy i jest ich niemało, które można
      załatwić, poprawić, usprawnić niemalże bezinwestycyjnie. Jasne, ale to nie
      rozwiąże żadnego problemu. Podobnie jak okrojenie Urzędu Miejskiego nawet o
      3/4. Żeby nei było nieporozumień, ja nie twierdzę wcale, że tych działań nie
      należy podjąć, że nie należy zracjonalizować zatrudnienia itd. Absolutnie,
      uważam że trzeba, ba, uważam że to powinien być proces stały a nie tylko
      akcyjny, jednorazowy. Ale to również nie załatwi żadnego z tych problemów.
      Uważam, że jednak brakuje nam kogoś takiego jak wspomniany tutaj Rafał
      Dutkiewicz. I to nie dlatego, że jakby się tu pojawił, to niczym cudotwórca
      pościągałby do miasta inwestycje, zlikwidował bezrobocie, rozwinął przemysł,
      usługi, handel itd, a miasto z miejsca zamieniłoby się w kwitnące centrum
      kulturalne i usługowe. Nie, nie mam złudzeń. Uważam tylko, że jest tutaj
      potrzebny ktoś, kto żyłby tym miastem, a nie tylko żyłby w tym mieście. Kto
      kocha to miasto, a nie tylko kocha stołek, który w tym mieście zajmuje. I to by
      było chyba na tyle.
      • Gość: Imac Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.chello.pl 18.06.07, 15:26
        Nie wiem czy zauważyłeś, ale nie każde miasto stoi przemysłem. Są takie żyjące
        bardziej z usług, czy handlu. Przemyśl na przykład nigdy miastem przemysłowym
        nie był.
        Usługi mają przyszłość i nie należy ich dyskredytować, na zasadzie że "to nie to".
        Po pierwsze Polska ma wciąż niedorozwinięty sektor usług na tle Europy, po
        drugie społeczeństwo wysoko rozwinięte charakteryzuje się właśnie większą rolą
        usług, niż tradycyjnego przemysłu. Poza tym to usługi właśnie wymagają wysoko
        wykwalifikowanej kadry.
        Każdy tak się martwi tym przemysłem - a kto z was chciałby tam pracować?
        Przemysł w tradycyjnym rozumieniu to dobra praca dla nielicznej grupy
        managementu, oraz kiepska praca dla zdecydowanej większości robotników
        fizycznych, stojących przy taśmie i wykonujących te same, powtarzalne czynności.
        Na tej samej zasadzie: wszyscy tutaj zachwycali się Kobierzycami i wielkimi
        inwestycjami LG i innych firm, a dziś w Kobierzycach mało kto chce pracować -
        praca nudnawa i bardzo nisko płatna, koreańsko -japońska dyscyplina. LG
        zastanawiało się nawet nad sprowadzeniem pracowników z Chin.

        Po drugie, te wszystkie inwestycje (muzeum,stok, oczka, mieszkania, sklepy) o
        których piszesz nie powinny być realizowane "przy okazji" tylko są sednem.
        Bezrobocie wynosi 20%, ale to znaczy ze 80% osób chodzi do pracy i te osoby chcą
        mieć gdzie spędzać czas, mieć gdzie uprawiać sporty, mieć gdzie robić zakupy,
        mieć czym dojechać do pracy i mieć możliwość kupna mieszkania. Inwestycje
        zmierzające do poprawy komfortu życia, infrastruktury a nawet rozrywki dla
        większości mieszkańców miasta nie są "jakimś tam dodatkiem" do wymarzonego przez
        Ciebie przemysłu, są podstawowym problemem tego miasta.
      • Gość: realista Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.fobos.net.pl 18.06.07, 16:24
        Brawo Blady Bronek. Tu jest sedno problemu. Piękna diagnoza. Tylko, że zraz
        powiedzą, żeś realista, co u nas w Przemyślu nie jest mile widziane. Pozdrawiam.
        • Gość: starski Przepiękne i miasto skazane na sukces. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 18:39
          Diagnoza "Bronka" moze i sluszna tylko , ze dotyczy sytuacji sprzed mniej
          wiecej 15-20 lat. Spoleczenstwa przemyslowe- jak zauwazyl Imac to w krajach
          rozwinietej Europy (a do takiej Polska chce pretendowac) to juz
          przeszlosc.Obecnie zyje sie z uslug (finansowych,turystycznych, handlowych)
          Dawne zaklady przemyslowe zamienia sie na mieszkania albo kluby. Produkcja
          przeniosla sie do Azji.To oczywiscie wcale nie znaczy, ze nie chce aby w
          przemyskiej podstrefie TSE zainwestowal jakis inwestor specjalizujacy sie w
          produkcji.Uwawzam bowiem, ze wazne sa proporcje. Nie bedziemy miastem
          przemyslowym (i dzieki Bogu) ale dochody tworzone przez sfere przemyslowa w
          miescie sa zbyt niskie. Byc moze Przemysl moglby np. byc miastem, gdzie zawiera
          sie transakcje biznesowe pomiedzy partnerami polskimi i ukrainskimi. Jakis
          procent od wartosci tych transakcji pozostaje w miejscu zawarcia umowy (vide
          Singapur) Do tego oczywiscie potrzebna jest zbudowanie "otoczenia biznezu".
          Temu moga sluzyc inwestycje w turystyke; wlasnie stok, oczka wodne, hotele.To
          jednak zbyt malo. Potrzebne jest - jakies profesjonalne centrum biznesu- z
          salami wystawniczymi,centerm logistycznym, miejscami do negocjacji, zapleczem
          rekreacyjnym itp.Tego nie mamy, ale ja jestem optymista. Nie dlatego, ze obecne
          wladze miasta uwazam za niezwykle operatywne. Mysle, ze robia wiecej niz
          poprzednicy ale to ciagle za malo. Powodem do otymizmu dla mnie jest to, ze juz
          rozpoczal sie proces (choc wolny i trudny) zblizania Ukrainy do Europy. Im
          Ukraina blizej Europy tym wieksze szanse dla naszego miasta.Jednak jest to
          proces nieodwracalny- wiec uwazm, ze jestesmy skazani na sukces.
      • rychu_z_przemysla Re: Przepiękne i bezsilne miasto. 18.06.07, 19:18
        Gość portalu: Blady Bronek napisał(a):

        > Lokomotywą tutejszego
        > rozwoju powinien być rozwijający się przemysł i inwestycje w tym zakresie.
        > Budownictwo mieszkaniowe (co prawda i tak bardzo niemrawe), muzeum czy
        > wszelkie inne obiekty służące rozrywce (stok, oczka wodne, kopiec tatarski),
        > powinny być realizowane niejako "przy okazji", powinny stanowić uzupełnienie
        > inwestycji produkcyjnych. Bo inaczej, to jest postawienie sprawy na głowie.



        Tobie się marzy socjalistyczna gospodarka centralnie planowana
        na poziomie miasta.
        Chciałbyś, żeby prezydent i jemu podległy Bardzo Ważny Urząd Centralnego
        Rozwoju Naszego Kochanego Miasta zdecydował, że np. w tym roku panie Franek
        (Franek to właściciel firmy deweloperskiej) nie budujesz pan bloków,
        ale centrum logistyczne, bo ono jest nam potrzebne.
        Napisałem to z przesadą, ale tobie pewnie takie rządzenie się marzy,
        ale komuna na szczęście już padła.

        • Gość: Blady Bronek Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 22:08
          Rychu, pominę to milczeniem i przyjmę, że po prostu źle zinterpretowałeś to co
          napisałem, bo mam nadzieję, że nie było twoją intencją całkowite wypaczenie
          mojej wypowiedzi.
        • Gość: Smagła Baśka Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.ptvk.pl 21.06.07, 21:43
          Rychu, czy jak Cię tam zwą (bo pewnie nie tak), wielkie Ci dzięki, że napisałeś
          co napisałeś, to jakby w moim imieniu.Zgadzam się z Tobą.Ona dawno upadła
          (chociaż czasem jakieś mam niejasne wrażenie, że niedługo znowu będziemy stać po
          masło chłodnicze i oranżadę w woreczkach).Napisałeś.Zgadzam się .Spokojnie mogę
          iść lulu.Gość napisał tekst w jakowejś nowomowie...ciekawe.Ja się w tym
          "bezsilnym mieście" zakorzeniłam.Normalnie. Bez patos.I żyję nie jęcząc.Czekam
          oczywiście na cud, ale uważam, że i tak nie jest żle-pamiętam jak było10-15 lat
          temu, jak tu wróciłam "z nauk" w grodzie Kraka....brrr.Dobranoc
    • Gość: Blady Bronek Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 18:42
      Imac, mam wrażenie, że jak ja piszę o przemyśle, to Tobie od razu przy okazji
      stają kopalnie, huty, stocznie, ewentualnie kołchoz w Starachowicach,
      zatrudniający pół miasta. A to nie tak. Dla mnie przykład "udanej inwestycji
      przemysłowej" stanowi chociażby to, co czyni w Przemyślu P. Inglot. Poza tym to
      wciąż ciąży na naszej świadomości obraz zakładu przemysłowego, który w
      najlepszym razie działa tak jak LG czy Whirpool, czyli niby duża inwestycja,
      światowa marka, tymczasem okazuje się, że oni stawiają tutaj fabrykę nie
      dlatego aby obniżyć nam wskaźniki bezrobocia, ale aby skorzystać z bardzo
      taniej siły roboczej. I potem rozczarowanie, bo oferują robotnikom po 1500 zł
      brutto i każą za to pracować. Ale po pierwsze, to już się powoli kończy, bo nie
      znajdują wielu chętnych do pracy za takie pieniądze, i będą musieli chcąc nie
      chcąc wreszcie dźwigać płace, a po drugie, to jakbym miał wybierać, czy
      wolałbym bezkresne stepy za bramą dobromilską, czy jednak fabrykę LG, która
      płaciłaby po 1500 - 1600 zł zwyklym robotnikom, to nie wiem czemu, ale
      wybrałbym chyba jednak tę drugą możliwość.
      Piszesz, że wiele miast żyje z usług lub handlu. Polecam jednak historię
      ekonomii. Ale tak pokrótce. Oczywiście żę tak jest, tylko jest jeden mankament.
      Gospodarka przestawia się na tory usług i handlu na pewnym etapie rozwoju
      społeczeństwa, albo raczej stopnia jego zamożności. Dzisiaj w Przemyślu nas po
      prostu nie stać na to, bo po prostu ludzie są za biedni na to, aby masowo
      korzystać z większości oferowanych usług. A usługi w przeciwieństwie do
      przemysłu chciażby mają to do siebie, że znaczna ich część musi być po prostu
      konsumowana na miejscu. Na nowoczesne centrum usług finansowych dajmy na to,
      które może oferować swoje usługi przez net, raczej nie mamy co liczyć. Podobna
      sprawa jest z handlem. Ja życzę jak najlepiej zarówno galerii, cegielni,
      lidlowi itd, ale zobaczymy jak to będzie wyglądało.
      Piszesz, że mieszkania, stok i muzeum są sednem a nie dodatkiem. To pokaż mi,
      ilu młodych ludzi zatrzymasz w Przemyślu, którym nie będziesz mógł zaoferować w
      miarę uczciwej pracy, za jako tako przynajmniej godziwe pieniądze, jeżeli im
      powiesz, że co prawda będziesz bezrobotnym, lub możesz sprzedawać w sklepie za
      700zł, ale za to po pracy pójdziesz do nowego muzeum, a w lecie popływasz na
      stawach. O mieszkaniu nawet nie marz, bo twoje wynagrodzenie wystarczy Ci co
      najwyżej na budę dla psa, ale nic to, bo przynajmniej na nartach sobie
      pojeździsz. Życzę powodzenia.
      • rychu_z_przemysla Re: Przepiękne i bezsilne miasto. 18.06.07, 19:10
        Gość portalu: Blady Bronek napisał(a):

        > Poza tym to
        > wciąż ciąży na naszej świadomości obraz zakładu przemysłowego, który w
        > najlepszym razie działa tak jak LG czy Whirpool, czyli niby duża inwestycja,
        > światowa marka, tymczasem okazuje się, że oni stawiają tutaj fabrykę nie
        > dlatego aby obniżyć nam wskaźniki bezrobocia, ale aby skorzystać z bardzo
        > taniej siły roboczej. I potem rozczarowanie, bo oferują robotnikom po 1500 zł
        > brutto i każą za to pracować.


        Przepraszam, że się wtrącę, bo to odpowiedź dla Imaca, ale
        dlaczego ty uważasz, że jakiś wielki koncern inwestuje
        w Polsce dlatego, żeby zmniejszać nam liczbę bezrobotnych?
        Mam wrażenie, wyprowadź mnie z niego, że ty napisałeś to serio.
        Koncern inwestuje u nas, bo Polska ma do zaoferowania dobrze wykształconą,
        ale TANIĄ siłę roboczą. I tyle!

        • Gość: Blady Bronek Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 22:10
          Oj Rychu, przecież dokładnie właśnie to napisałem ;-)
      • Gość: realista Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.fobos.net.pl 18.06.07, 20:00
        Do bronka. Z tą jazdą na nartach, to raczej przesadzasz, chyba , że myślisz o
        nartach wodnych, bo taka jest prztszłośc stoku. Także mowa o tym stoku, to
        takie lanie wody.
        A co do meritum, to z samego handlu nie wyżyje żadne miasto, nawet
        przygraniczne, i tu masz rację. No i nie całą produkcję można przenieść do
        żółtków, jak choćby materiałów budowlanych. Nie wszyscy maogą tylko handlować,
        bo w końcu nie będzie czym handlować. Nawet bardziej rozwinięte państwa, a i
        miasta popierają produkcję. A Polska to jednak nie taki tygrys i nie jesteśmy w
        G8, więc produkować, wytwarzać, hodować i uprawiać trzeba.Zatrudnienie trzeba
        zapewnić nie tylko prawnikom i ekonomistom, bo istnieją jeszcze zwykli ludzie.
        Nie każdy może być papugą lub maklerem albo nawet bankierem. Cześć.
      • Gość: emigrant Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 12:49
        > Imac, mam wrażenie, że jak ja piszę o przemyśle, to Tobie od razu przy okazji
        > stają kopalnie, huty, stocznie, ewentualnie kołchoz w Starachowicach,
        > zatrudniający pół miasta.

        Pochodze z okolic Przemysla i tak sie składa że z racji wykonywanego zawodu miałem okazje mieszkać w tym mieście.Nie wiesz co piszesz byłes kiedyś w Starachowicach? gospodarka i nakłady inwestycyjne w nią dorównują potencjałowi Stalowej Woli.Prównanie przemysłowych Starachowic i chandlowego Przemyśla jest nie na miejscu.Pokażesz mi wogóle jakieś duże zakłady w Przemyslu zatrudniające powyżej 1000 osób i tyle nowo otwieranych podmiotów gospodarczych co w wyżej wymienionym mieście? Ludzie u nas opinia krązy że świętokrzyskie to bidota i zacofanie a tymczasem po Starachowiach czy Ostrowcu widać dosyć duży skok gospodarczy.
        Nawiązując do wypowiedzi Przemyśl bez sprowadzania nowych inwestorów wymrze smiercią naturalną bo Lidle tesco itp Cegielnie nie przyczyniają sie bardzo do rozwoju mkiasta gdzie przecietna kasjerka zarabia 600 zł to sa własnie kołchozy
    • Gość: Blady Bronek Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 19:01
      Realisto, niestety tak to widzę i tak o tym piszę. Wolałbym nie mieć racji w
      swojej diagnozie sytuacji, ba, bardzo bym chciał nie mieć racji. Starski, ja
      również chciałbym, aby Przemyśl stał się Singapurem w tej częśći Polski i
      Europy. Ale chyba jak na razie to się na to nie zanosi. Piszesz, że moja
      diagnoza jest może i słuszna, ale sprzed 15-20 lat, bo teraz struktura
      gospodarki się zmieniła i mniejsze znaczenie ma przemysł. ALeż oczywiście.
      Chciałem Ci jednak uświadomić, albo przypomnieć, że jeszcze 20 lat temu w
      Przemyślu i w najbliższym otoczeniu było kilka dużych przedsiębiorstw (pomijam
      aspekt ekonomiczny ich działalności, chodzi mi tylko o to że one po prostu
      funkcjonowały). Od tamtej pory zmieniono strukturę gospodarki i te
      przedsiębiorstwa po prostu zlikwidowano. Tylko jakoś nie zauważyłem, aby to
      zaowocowało wzrostem miejsc pracy w innych gałęziach tutejszej gospodarki. Po
      prostu zakłady zamknięto, ludzie poszli na bezrobocie, albo renty czy też
      emerytury. I tak to wyglądało unowocześnienie gospodarki w Przemyślu.
      • Gość: starski jednak sukces Bronek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 19:16
        Procesy zamykania zakladow- to nie tylko nasz lokalny przypadek. Ja mysle, ze
        nasze miasto ma szanse (powody podalem w poprzednim wpisie). Roznica "Bronku"
        miedzy nami polega na tym, ze ja wierze, ze ta szanse wykorzysta. Ty uwazasz,
        ze nie. Zycze optymizmu bo sa ku niemu podstawy.
        • Gość: Oiu-Uk Re: jednak sukces Bronek IP: *.in-addr.btopenworld.com 18.06.07, 20:28
          Starski jestes optymista z glowa w chmurach;-). Bronek jednak musze Ci przyznac
          racje....
        • Gość: Imac Re: jednak sukces Bronek IP: *.chello.pl 18.06.07, 20:35
          Bronku, chciałem zauważyć, że to co napisałeś o zakładach oferujących prostym
          robotnikom 1500 - 1600 złotych, to gruba przesada. Gdyby oferowano tyle, to
          zapewniam Cię, że drzwi by się tam nie zamykały.

          Wracając do tematy likwidacji zakładów przemysłowych, to zachowajmy proporcje -
          właśnie dlatego, że Przemyśl nie stał przemysłem, to straty były stosunkowo
          niewielkie - nieporównywalne do tego co stało się np w Tarnobrzegu (całkowita
          likwidacja Siarkopolu), Dębicy (upadek Iglopolu) czy nawet Jarosławia (upadek
          Jarlanu) nie mówiąc już o takich miastach jak Wałbrzych czy miasta Śląska.

          Przy tym, w żadnym dużym mieście "powojewódzkim" ściany wschodniej jakoś nie
          pojawiła się żadna duża i znacząca inwestycja zewnętrzna - ani w Łomży,
          Ostrołęce, Suwałkach, Siedlcach, Chełmie, Zamościu, Przemyślu.
          Czy to wina tych wyłącznie tych miast? Wierzysz w takie zbiegi okoliczności?
          Wynika to z położenia, ze stereotypu ściany wschodniej, ze słabej infrastruktury
          drogowej i kolejowej, z długiego czasu dojazdu z centrum kraju, z mało chłonnego
          rynku wewnętrznego - przynajmniej tak uważano.
          Dopiero niedawno zaczęło się coś przełamywać - pojawiają się zapowiedzi
          inwestycyjne. Na razie są to markety i centra handlowe, czy kina ale znów - czy
          ruch inwestycyjny we Wrocławiu zaczynał się od przemysłu, czy od handlu i usług?
          A w Krakowie? W Warszawie? Wszędzie najpierw wkraczał handel, rozrywka, sklepy,
          a dopiero za tym szły inwestycje we właściwą wytwórczość. W Rzeszowie jak dotąd
          też nie ma znaczącego inwestora (są pogłoski i zapowiedzi) ale wszystko się
          zaczynało od marketów. Władzom Rzeszowa trudno odmówić sprawności, ale jakoś
          wielkiego inwestora nie przyciągnęły - nikt nie ma magicznej różdżki, ani
          "centralnego urzędu od wszystkiego" - jak napisał Rychu.

          Inwestorów przemysłowych łatwiej namówić na miejsce, gdzie już był przemysł
          (Gliwice, Bielsko - Biała), albo przynajmniej świetnie zlokalizowanych w pobliżu
          wielkich miast (Kobierzyce, Tarnowo Podgórne)
          Jakie atuty ma Przemyśl spośród innych miast, z których każde tak samo chce i
          marzy o inwestycjach, a niejednokrotnie mają one lepsze położenie, czy
          przemysłowe tradycje?
          Czytam ten wątek i odnoszę wrażenie, że wydaje się niektórym dyskutantom, że
          inwestycje leżą w zasięgu ręki, a to że ich nie ma, jest wynikiem "złego
          rządzenia". A to nie do końca prawda, o czym świadczą obecne losy 9/10 miast Polski.
          • jobrave Re: jednak sukces Bronek 18.06.07, 21:23
            • jobrave Re: jednak sukces Bronek 18.06.07, 21:48
              Od 1944 roku do roku 2005, nic się w Przemyślu nie robiło i jakoś nikomu to nie
              przeszkadzało, jak coś ruszyło a perspektywy stały się w miare nęcące - larum
              się wielkie podniosło, "Zaorać Przemyśl!", "Basen za krótki!", "San za długi!",
              "Po ch%%%uj takie muzeum"!?, "Zima za ileś dni a stok nadal nieczynny!", "To
              miasto umiera!" itd., itp. Nie wszystko zalezy od władz Przemyśla, daletego mój
              optymizm tym większy.
              • Gość: Blady Bronek Re: jednak sukces Bronek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 23:28
                Jobrave, tutaj chyba jednak znacznie przesadziłeś pisząc, że przez te pół wieku
                nic się w Przemyślu nie robiło. To prawda, że Przemyśl był miastem mocno
                niedoinwestowanym, że duuuuuuuuuuużo większe środki szły chociażby na rozwój
                Rzeszowa niż Przemyśla, że wiele wiele rzeczy szło dużo gorzej niż powinno, niż
                mogło iść. Nawet w tamtych realiach. Jednak mówienie, że nic się nie robiło,
                nie jest jednak prawdą. Jestem antykomunistą i trudno mnie posądzać o sympatię
                dla prlowskiego ustroju, czy rządzących kacyków. Ale jednak wiem, czytam,
                oglądam, jak wyglądało miasto w roku 1944, a jak wyglądało w 1989. Stworzono co
                najmniej kilkanaście dużych zakładów przemysłowych: Fanina, Polna, Sanwil, PFD,
                Płyty Pilśniowe, Astra, a to tylko te największe, stworzone praktycznie od
                podstaw, na gołej ziemi. Wybudowano kilka dużych osiedli mieszkaniowych, szkół,
                przedszkoli. Oprócz tego, remontowano przecież zniszczone działaniami wojennymi
                budynki, drogi, mosty, elektrowię, wodociągi. To wszystko zrobiono w
                niewydolnie ekonomicznym systemie, w dodatku w mieście, będącym peryferiami
                Polski. Może ktoś powiedzieć, że to mało na tyle lat. No pewnie że mało. Ale
                warto sobie uświadomić teraz pewną prawdę. To wszystko zostało zrobione w
                okresie na okrągło licząc 40 lat. Od przełomu ustrojowego, na okrągło licząc
                jest już 18 lat, czyli prawie połowa tego okresu, który upłynął od wojny do
                przełomu 89r. Czy udało nam się zrobić przynajmniej połowę tego? Czy zbudowano
                przynajmniej połowę tych bloków mieszkalnych, które wówczas powstały? Czy udało
                nam się wybudować przez ten czas chociaż połowę z tych zakładów przemysłowych?
                Niestety, odpowiedź brzmi NIE. I to mimo tego, że ostatnie 18 lat, to jednak
                zupełnie inny czas niż siermiężny komunizm.
                Jobrave, nie uprawiam malkontenctwa o którym piszesz, wprost przeciwnie, cieszę
                się jak głupi z każdego nowo położonego chodnika, z każdej wyremontowanej drogi
                w mieście, z każdej budowli i inwestycji która tutaj powstaje, chociaż nie
                wszystkim jestem zachwycony. Ja tylko twierdzę, że to za mało, za wolno, część
                nieudolnie, część z zaniedbania. Jak piszę, że "źle", to nie po to, aby kogoś
                zdołować i uprawiać krytykę dla krytyki, ale aby się zastanowić, wspólnie, jak
                zrobić, aby było "dobrze", albo przynajmniej "lepiej". Ale jak się widzi
                naprawdę z bliska, jak ludzie, którzy powinni dniem i nocą myśleć, jakby tu
                usprawnić, ulepszyć, przyciągnąć, rozwinąć to ch.. kładą na to wszystko, to
                przyznaję że czasami zbiera mi się po prostu na płacz.
        • Gość: Blady Bronek Re: jednak sukces Bronek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 23:01
          Mam tylko nadzieję, że to Ty masz rację a się kompletnie mylę.
    • Gość: architekt Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 08:22
      Przemyśl jest wyjątkowy i nie ma żadnego powodu do porównywania miasta z
      kolejnymi miastami ściany wschodniej czy jakimikolwiek innymi miastami
      polskimi borykającymi się ze swoimi problemami. To przepiękne historyczne
      miasto zaczyna wolniutko podnosić się z powojennych urbanistycznych zaniedbań
      i zaniechań. Przemyśl z racji swego położenia posiada wspaniały potencjał
      rozwoju gospodarczego i turystycznego, ma dobrą infrastrukturę kolejową, niezłe
      połączenia drogowe, ale cały czas miastu brakuje koła zamachowego w postaci
      trafnych przedsięwzięć gospodarczych. Budowa marketów, galerii i centrów
      handlowych nie jest siła napędową dla miasta. Żeby pieniądze wydać, to najpierw
      należy je zarobić. Do miasta musi przyjść firma duża i nowoczesna, która stanie
      się wizytówką Przemyśla. Nie ma lepszej promocji miasta, jak dobry, duży,
      nowoczesny inwestor, który jest drogowskazem dla konkurencji i kolejnych firm.
      Miasto musi wyjść z ofertą dużych uzbrojonych działek przemysłowych leżących
      pomiędzy Przemyślem a Medyką. Współczesny inwestor potrzebuje MINIMUM
      kilkanaście, a niejednokrotnie kilkadziesiąt hektarów! Miasto musi uzbroić i
      wystawić do sprzedania tereny pod budownictwo mieszkaniowe i nie chodzi tu o 10
      czy 50 małych działek ale wiele, wiele więcej. No i jeszcze jedna sprawa:
      jeżeli przygotowanie terenów pod budownictwo mieszkaniowe ma wyglądać tak jak
      to zostało zrobione przy ulicy Wysockiego, jeżeli ma być utrzymane takie tempo
      w jakim są przygotowywane działki przy ulicy Chrobrego, jeżeli w taki sposób
      Panowie Prezydenci miasta i odpowiedzialne służby, odczytują swoje posłannictwo
      wobec wyborców, to biada nam i jeszcze raz biada. Pozdrawiam wszystkich =)
      • jobrave Re: Przepiękne i bezsilne miasto. 19.06.07, 09:34
        Nie mam nic przeciwko dużym firmom, zakłaom produkcyjnym w Przemyślu. W
        dzisiejszych czasach restrykcyjne normy ekologiczne gwarantują, że wiekszość
        branż nie czyni srodowisku naturalnemu krzywdy ale przemyśł , to nie jest dobry
        pomysł dla Przemyśla - nie bęą juz uzasadniał dlaczego, bo wyczerpujaco zrobili
        to :Imac i Starski. "Uzbrojone działki", "miasto powinno, to", "miasto powinno
        tamto". Każdy, kto ma choćby , blade pojecie o zasobach gruntowych miasta,
        doskonale wie, że są one dość marne, więc nie mozna za bardzo poszaleć, stąd
        próby gogadania sie z okolicznymi gminami, by stały się dzielnicami Przemyśla,
        przez co zasoby istotnie by się zwiększyły, Łatwo mówić o uzbrajaniu takich czy
        innych terenów tylko skąd brać na to pieniądze? Niewykluczone, że coś sie robi w
        tym kierunku ale my o tym nie wiemy, bo informacje z UM są skąpe lub nie ma ich
        wcale. Chciałbym, na bieżąco, wiedzieć co się dzieje w tej czy inne sprawie, co
        sie udało, co sie nie udało i dlaczego. Czy oferty dotycżące SSE trafiły do
        jakichś poważnych inwestorów, czy sa powszechnie dostępne, czy wydział
        odpowiedzialny za to działo ofensywnie czy rutynow czekajac na przypadek lub
        czyjeś zmiłuj się". Bardzo proszę, żeby jednak brać pod uwagę również pewne
        uwarunkowania - nie wystarczą same pomysły czy decyzje, w ślad za tym muszą iś
        grube pieniądze. Uzbrajanie czy dozbrajanie terenu nie pwoinno być tak do końca
        sprawą miasta, ponieważ przy takich preferncjach i ulgach jakie potencjalny
        jakimi potencjalnego inwestora obdarza SSE, moze sam sie tym zająć. A poza tym,
        moze juz czas wynająć profesjonalną i znaną firmę PR -owską, która zajmie
        się promocja miasta i jego atutów.
    • Gość: architekt Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 13:22
      Szanowny Jobrave! Pieniądze na uzbrajanie terenów bierze się z BANKU i jak w
      tym wypadku, jeśli stroną jest miasto, to naprawdę nie ma najmniejszych
      problemów z otrzymaniem pieniędzy. Następnie otrzymanymi pieniędzmi uzbraja się
      ( że nie będziemy się wdawać w szczegóły techniczne ) działki, rękami
      przemyskich rzemieślników, sadzi się krzaki i drzewa rękami przemyskiego
      ogrodnika, oświetla się teren dając zarobić przemyskim elektrykom, następnie
      tymiż działkami się handluje, oczywiście z odpowiednim zyskiem, oddaje kredyt,
      a za zarobione pieniądze uzbraja się kolejne tereny itd. Idę o zakład, że każdy
      chętniej kupi działkę uzbrojoną ale droższą, niż działkę tańszą i w takim
      stanie jak przy ul. Wysockiego. Potencjalnym inwestorom wydaje się w jak
      najkrótszym czasie pozwolenia na budowę, żeby jak najszybciej budowali , jak
      najwięcej wydając pieniędzy w przemyskich hurtowniach i sklepach i jak
      najwcześniej zasiedlali wybudowane cudeńka płacąc do kasy miejskiej podatki od
      metrów kw. A kiedy kasa Urzędu Miasta w Przemyślu jest już pełna, budujemy
      baseny, halę sportową, korty tenisowe ( może i stok narciarski) a pomniki
      najznamienitszym.
      Miłego dnia!
      • Gość: Imac Re: Przepiękne i bezsilne miasto. IP: *.chello.pl 21.06.07, 14:06
        Jest piękne, jest wyjątkowe. Tylko za nic nie zrozumiem dlaczego porównywanie z
        innymi miastami o podobnej sytuacji, albo położeniu nie ma sensu. Od kiedy to
        rozwój gospodarczy bazuje na pięknie i wyjątkowości?
        • jobrave Re: Przepiękne i bezsilne miasto. 21.06.07, 20:28
          Są to argumenty, które mnie przekonały ale czy UM jest w stanie przekonać banki?
          • fazi Re: Przepiękne i bezsilne miasto. 22.06.07, 09:47
            Gmina jest traktowana przez banki jako najrzetelniejszy i nabezpieczniejszy
            kredytobiorca. Kredyty dają tak szybko, że omal w rączkę jeszcze nie całują.
Pełna wersja