ŻP - O powiększaniu miasta...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 15:26
www.zycie.pl/informacje.php?region=Inny&nr=298
Tylko dlaczego na spotkaniu większość ludzi to starsi? Tym to już nie zależy
na niczym, stare przyzwyczajenia i basta.
Niech lepiej się zatkają i miasto posłucha młodych bo tamci to już wypaleni.
    • Gość: Przemyśl Zacofanie i podejrzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 15:45
      1.
      "sołtys Hureczka Józef Paszkiewicz. – W mojej wsi na wasze pytania odpowiedziało
      20 niepełnoletnich, a wyście przez telefon nawet się nie zorientowali!"
      - Skąd on o tym może wiedzieć?

      2.
      "Po co wam nasze wioski? Chyba ze względu na nasze hektary i pieniądze z Unii!
      Hektary to możecie sobie od nas kupić, proszę bardzo. A kanalizację to zrobimy
      sobie sami, bo od was byłaby pewnie nie prędzej jak za dziesięć lat!"
      - Przecież do domu nikt im nie wejdzie. Potrzebne są wolne tereny pod
      inwestycje, osiedla...
      Co do kanalizacji to... nie widzę powodu dla którego MIASTO miałoby robić
      kanalizację poza swoimi granicami - jeszcze nie ma mikołaja ani dnia dziecka!
      Poza tym to należy do gminy, CZYŻBY MIAŁA KŁOPOTY! PRZECIEŻ JEST TAK DOBRZE WAM :D.

      3.
      "Kiedy prezydent napomknął, że i autobusy do Hurka będą, i drogę się odpowiednio
      poszerzy, ludzie nie dali wiary. – Jak te autobusy tu dojadą, kiedy wy nie
      odśnieżacie dróg? Kiedy jedzie się w zimie do miasta to dokładnie widać: tam,
      gdzie kończy się teren gminy, a zaczyna miasto – jezdnia jest biała!"
      - To samo co w pkt 2, nie widzę powodu dla którego MIASTO miałoby odśnieżać
      ulice poza granicami.
      Boże, Czy Oni są naprawdę tacy tępi czy tylko udają?

      4.
      "Kolejne razy i ciosy prezydent znosił nad wyraz spokojnie, choć dyskusja rzadko
      kiedy była dyplomatyczna, a niektóre z określeń i epitetów świętego
      wyprowadziłyby z równowagi."
      - Ludzie - a raczej dzikusy - bez kultury.

      5.
      "– Co będzie z naszą remizą, szkołą?... "
      - Ktoś coś mówił o likwidacji?
      No właśnie ja też nic nie słyszałem.


      Ehhh.
      Miejmy nadzieję, że na kolejne spotkania przyjdą normalni ludzie i kulturalni,
      którzy zechcą porozmawiać, a nie nadzierać kopary.
      • Gość: anty WIR Re: Zacofanie i podejrzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 15:55
        MAM NADZIEJE ZE TA BANDA BURAKÓW NIE ZNIECHĘCI PREZYDENTA

        PANIE CHOMA JESTESMY W PANEM !!!
        • Gość: Tik-Tak Re: Zacofanie i podejrzenia IP: *.mcon.pl 14.11.07, 16:30
          Burakiem był i jest Lepper.No i Ty!Dlaczegóż wyzywasz ludzi, którzy
          bronią swojej wsi, czy gminy?W Przemyślu jest jeszcze dużo do
          zrobienia, terenów pod inwestycje też.A wskaż mi nieboraku jakąś
          większa inwestycję w Przemyślu.Wejdź do wiadra i.......
          • Gość: ja Re: Zacofanie i podejrzenia IP: *.autocom.pl 14.11.07, 19:42
            srał pies na te wioski, i tak sie im laske robi ze sie z nimi chce
            po dobroci porozmawiac przedstawic plusy, i tak zadecyduje parlament
            otym wiec buraki moga pokrzyczec
          • Gość: Anty WIR Re: Zacofanie i podejrzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 22:06
            Dlatego wlsnei nazywam ich burakami bo bronia w "taki" własnie
            sposób czyli jak BURAKI, CHAMY itp...
    • Gość: Realista Powiększanie jako bańka mydlana. IP: *.fobos.net.pl 14.11.07, 21:33
      Pomysł na powiększenie Miasta, to mrzonka, jak bańka mydlana. A jak
      poseł - wójt Tomański tupnie, to wielki Przemyśl pójdzie się czesać.
      I bardzo dobrze.
      • Gość: aaa Re: Powiększanie jako bańka mydlana. IP: *.brnt.cable.ntl.com 14.11.07, 21:39
        A dlaczego bardzo dobrze?
        • Gość: ja Re: Powiększanie jako bańka mydlana. IP: *.autocom.pl 14.11.07, 22:17
          Taki Przemysl zły???? wiesmakujeden z drugim, to w takim razie
          prosze bardzo czeu niezapieprzacie na zakupy do jaroslawia czy
          rzeszowa , gdzie wasze dzieci chodza do szkol gimnazjalnych ui
          wyzszych, gdzie robisz buraku jeden z drugim zakupypy nie w
          biedronce, tesco, bazarze czy jednym z wielu lumpeksow, a
          przyjezdzajac w tych sprawach do miasta zabierasz miejsca parkingowe
          miejscowym, gdzie buraku sprzedajesz wychodowana przez siebie
          marchewke pomidory i cebule nie w miescie???? teraz dotych co mowia
          ze w miasto nic niezrobilo owszem przez 16 lat mielismy takie
          szczescne do wladz ze nic sie do przodu nieposuwalo, Ale za Chomy
          trzeba byc slepcem zeby nie dostrzegac ze miasto sie zmienia,
          wiadomo ze nie wtakim temip jak by sie chcialo, ale idzie do przodu
          moim zdaniem przelomowy bedzie kolejny rok gdzie ruszy kilka
          unwesycji.. mam nadziej tez na to rozszerzenie miasta! a wcale
          niejestem tez wielkim oredownikiem Chomy!!!! mowie tylko ze za
          goscia cos sie ruszylo wkoncy! sorki z literowki i bledy
          • Gość: Realista Re: Powiększanie jako bańka mydlana. IP: *.fobos.net.pl 14.11.07, 22:50
            Błędy to pikuś. Twój tekt to piramida bzdur. Przemyśl się zmienia?No
            chyba na gorsze. Nie knoć o przyszłych inwestycjach, bo to każdy
            potrafi, jak chociaż Przezydent Choma. Ale pokaż, jakie się
            zakpończyły, i co miasto ma z tego ( miasto= obywatele= mieszkańcy)
            I nie pieprz nic o stoku.
            • Gość: ja Re: Powiększanie jako bańka mydlana. IP: *.autocom.pl 14.11.07, 23:12
              ruszylo z budownictwem TBs, wysypisko smieci, oczyszczalnia sciekow,
              remontowane ulice chodniki kamienice, budowa muzeum, wreszcie
              zaczeto opracowywac plany zagospodarowania przestrzennego,
              przeprowadzono coprawda bolesna dla niektorych ale potrzebna reforme
              szkol w miescie, rewitalizacja kopca.... i tak jak wspomnialem
              wczesniej nastepny rok powinien przyniesc przelomowe zmiany w
              inwestycjach.
              • Gość: Realista Re: Powiększanie jako bańka mydlana. IP: *.fobos.net.pl 14.11.07, 23:28
                Z tym TBS to pudło. To nie jest inwestycja stricte miejska. A jeden
                blok na dwa lata to wynik? wysypisko i oczyszczalnia to nie dzieło
                obecnych amatorów władzy . Muzeum to inwestycja chyba wojewody, a
                już na pewno nie Miasta. Plany to nie inwestycje miejskie. A
                obejmują chyba całe 0,5 procenta powierzchni miasta, co jest
                wynikiem, nie? Czy reforma = likwidacja szkół to inwestycje?
                Stworzenie molochów na tysiąć ileś ucznów to sukces" Toż to
                kombinat. Szkoły się sypią , smród, brud i ubustwo ( zabite
                gwoździmi okna, śmierdzące kible, sale gimnastyczne tylko te, co
                komuna lub Franciszek Józef pobudowali, brak termorenowacji budynków
                szkół i przedszkoli, ciemnie z braku żarówek i kasy korytarze
                szkolne, wf po schodach klatek schodowych,) O tak, kopiec
                przyniesiue setki nowych miejsc pracy, takm jak stok, co sezonowo
                zatrudnia, potem wywala wykorzystanych ludzi z którymi się następnie
                procesuje. A na dokładkę księgowi o dyrektory, którzy po swojemu
                liczą koszty wirtualnie mieszając w kosztach, tak jak to ma miejsce
                w POSIR w Przemyślu, co wyczili nawet urzędasy z magistratu.
                Następny rok przyniesie przełom....... Wiara czyni cuda. Tylko fakty
                trochę ciulowe. Dzięki za ucywilizowanie słownictwa.
                • Gość: ja Re: Powiększanie jako bańka mydlana. IP: *.autocom.pl 14.11.07, 23:56
                  Ja jednak twierdze ze sie powoli cos ruszylo w dobra strone...,
                  wiadomo ze w wielu sprawach jestesmy 100 lat za murzynami... tego
                  stanu rzeczy niezmieni sam Choma czy inny X czy Y, w naszym miescie
                  trzeba by wymienic ludzi we wszystkich urzedach i instytucjach...
                  problemem naszego miasta jest sredniowieczne ograniczone, zawistne,z
                  azdrosne destabilizacyjne myslenie i zachowania urzedasow i osob
                  decyzyjnych. Zdajemy sobie tez sprawe ze nasze miasto nigdy
                  niebedzie miastem akademickim z prawdziwego zdarzenia ani
                  przemyslowym... jedyna szansa to logistyka, jakies centrun
                  przeladunkowe nowoczesne na bazie Zurawicy i Medyki, spedycja
                  magazyny te sprawy, niepowstana tez w najblizszym czasie nowoczesne
                  osiedla bo kogo w naszym miescie na nie stac jak ktyos ma kase to
                  sie buduje pod miastem, co do szkol to pileczka w wielu wypadkach
                  lezy po stronie niudolnych dyrektorow niestety....czekamy juz tyle
                  lat z nadziejami czemu niepoczekac jeszcze tych kilku miesiecy mysle
                  ze ten 2008 moze naprawde byc przelomem:) a moze za 2 lata sami
                  postaramy sie o mandat w radzie lub fotel prezydenta i sami cos
                  postaramy sie zrobic dla miasta:)....
    • Gość: or Re: ŻP - O powiększaniu miasta... IP: 83.19.248.* 14.11.07, 23:47
      "Ludzie - a raczej dzikusy - bez kultury."
      "Banda buraków"

      Heh... to ja już nic nie rozumiem :) Chcecie tę "bandę buraków i
      dzikusów" w mieście, czy nie? :D Przecież nie da się wchłonąć
      tylko "dobrodziejstwa inwentarza" :D Miasto tworzą ludzie!!!
      • Gość: GS Re: ŻP - O powiększaniu miasta... IP: 82.160.30.* 15.11.07, 05:55
        Mają chłopi rację!Obrzeża miasta są nieskanalizowane,drogi fatalne,odśnieżanie
        wszystkim wychodzi z wyjątkiem Pś-la,fundusze unijne przynoszą korzyści
        wszystkim gminom poza miejską, urzędnicy z magistratu mało kompetentni itd itp
        Co chcecie dać im w zamian? Wejdzcie w ich położenie.Nazywając ich burakami
        niewiele uczynicie.
        • Gość: aaa Re: ŻP - O powiększaniu miasta... IP: *.brnt.cable.ntl.com 15.11.07, 07:46
          Realisto, czy moglbys odpowiedziec na moje pytanie? Bo znowu jest tak, ze cos
          napiszesz, ktos Cie zapyta a Ty nie odpowiadasz tylko wymyslasz cos nowego...
          Ponizej wklejam:

          Powiększanie jako bańka mydlana.IP: *.fobos.net.pl
          Gość: Realista 14.11.07, 21:33 Odpowiedz

          Pomysł na powiększenie Miasta, to mrzonka, jak bańka mydlana. A jak
          poseł - wójt Tomański tupnie, to wielki Przemyśl pójdzie się czesać.
          I bardzo dobrze.
          Re: Powiększanie jako bańka mydlana.IP: *.brnt.cable.ntl.com
          Gość: aaa 14.11.07, 21:39 Odpowiedz

          A dlaczego bardzo dobrze?
          • Gość: armagedon Re: ŻP - O powiększaniu miasta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 07:58
            wieśniakom zawsze było źle. Narzekali na sanację, na komunę, na
            demokrację. A wszyscy im dupę lizali i robili jak najlepiej. KRUS
            ku..a. Proponuję o 6.rano na rogatkach postawić "bramę" i
            kontrolować buraków. Bez miasta by nie wyżyli.
            • Gość: antywiesniak KRUS?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 19:26
              Znam takich co mają ten cały KRUS i kilka bud na bazarze.
              Mają domki, auto, co niektórzy co tydzień jeżdzą po nowy towar.... ale jest im
              źle, normalnie zęby w ścianę. I TO WŁAŚNIE CI NAJWIĘCEJ PYSZCZĄ.
        • Gość: Imac Re: ŻP - O powiększaniu miasta... IP: *.chello.pl 15.11.07, 07:55

          Taaaak... jasne.
          Przemyśl to czarna dziura, która nie ma nic do zaoferowania, a dookoła bogaty,
          dostatni i jakże wysoko rozwinięty pod względem infrastruktury teren, opływający
          we wszelkie dostatki i broniący "niepodległości" jak chleba.
          A teraz popatrz na to zdjęcie, czy Ci ludzie wyglądają na bogatych, dostatnich i
          żyjących dzięki doskonałej infrastrukturze.
          Daleki jestem od oceniania ludzi po wyglądzie, zaznaczam, i dalekie jest mi
          prezentowane tutaj odczucie pogardy, ale pewne wnioski każdy może wyciągnąć,
          wystarczy spojrzeć.

          Skoro Przemyśl nie ma nic do zaoferowania, to dlaczego uczą tam swoje dzieci (w
          tych beznadziejnych szkołach - "molochach") dlaczego robią tam zakupy i tam
          najczęściej pracują, a jeśli nie pracują to tam sprzedają swoje płody?

          I dlaczego są tam ogólnie starsi ludzie, dlaczego umniejsza się zdanie młodych -
          czy Wam to czegoś nie przypomina, niedawno takie samo zjawisko występowało w
          skali makro...

          Najbardziej denerwująca jest w tym demagogia - już stał się niemal mitem pogląd,
          że miasto ma gorsze drogi, a można znaleźć równie wiele przykładów, gdzie droga
          miejska jest równa, oświetlona i ma chodniki, a wiejska nie ma nawet pobocza...
          Teza jak to wszystkie gminy korzystają z funduszy UE a miasto nie, jest
          straszliwą bzdurą, bo miasto wchłonęło o wiele więcej pieniędzy niż te wioski
          razem wzięte.

          Prezydent dobrze robi, że zachowuje zimną krew - tak trzeba - stanowczo,
          konsekwentnie, rzeczowo i bez emocji robić swoje.

          • Gość: znany Re: ŻP - O powiększaniu miasta... IP: 195.117.172.* 15.11.07, 12:24
            Czy ktos bierze pod uwagę że sprzeciw jest wynikiem niezdarnego i
            nieuczciwego postępowania prezydenta? W to co on mówi i obiecuje
            nikt już nie wierzy. WG. mnie to on jest tym czynnikiem który
            powoduje największy sprzeciw! Bo jak tu wierzyć człowiekowi który
            dał dowody swojej nierzetelności ? W każdym jego postępowaniu widać
            jak na dłoni że nigdy nie jest tak jak to sugerował na początku. Ile
            razy można komuś zaufać? Dla mnie jest oczywiste że nawet gdyby miał
            teraz dobre intencje to je przez swoje postępowanie zaprzepaścił.
            Krótko mówiąc nie dziwię się tym ludziom!
            • Gość: ja Re: ŻP - O powiększaniu miasta... IP: *.autocom.pl 15.11.07, 12:34
              A co Choma obiecał ludziom z podprzemyskich wiosek????? on jest
              prezydentem miasta wiec ludzie z miasta moga miec pretensje
        • Gość: czytelnik Re: ŻP - O powiększaniu miasta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 19:37
          Dlaczego miasto ma robić kanalizację kłaść tą całą infrastrukturę skoro od tego
          są... gminy? Poza tym to jest bezsensu.
          Za chwilę - weźmy np. - Prałkowce i Kruhel zostaną włączone do miasta i tereny
          przekształcone w jakiejś tam części na jedno wielkie osiedle mieszkaniowe.
          Proponowałbym raz dwa załatwiać sprawę poszerzania miasta, póki gminy nie
          zniszczyły jeszcze terenów i nie są do końca zabudowane. Bo potem się okaże, że
          część byłych mieszkańców wiosek przyłączonych do miasta będzie naciągać mordki,
          że ich domy idą do usunięcia. Bo z tego co widzę to gminy dopuszczają budowę
          domków gdzie popadnie bez ładu i składu.
    • Gość: Blady Bronek Re: ŻP - O powiększaniu miasta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 18:27
      no cóż, dyplomatami to większość z Was raczej nie zostanie. Czy to,
      że ktoś mieszka w Ostrowie, Krównikach, Prałkowcach czy Hurku
      oznacza, że jest z miejsca burakiem, chamem i dzikusem? Jeśli ktoś
      nie jest przekonany, że przyłaczenie jego wioski do Przemyśla
      przyniesie i jemu samemu i jego wiosce więcej korzyści niż strat to
      ma po prostu się zamknąć, siedzieć cicho i się nie odzywać a nade
      wszystko nie przeszkadzać w realizacji tego wyjątkowo dobroczynnego
      projektu pod nazwą "poszerzenie granic miasta Przemyśla"? Czy
      prowadzenie dialogu z tymi ludźmi ma polegać na potraktowaniu ich "z
      góry" jako ciemnej masy, nie mającej zielonego pojecia jaki to
      miasto niesie im dobrobyt i szczęśliwość chcąć ich wziąć w swoje
      granice administracyjne? I jaki to dla nich awans cywilizacyjny! To
      chyba nie tędy droga. Ja również mieszkam w Przemyślu, żyję w tym
      mieście i żyję tym miastem. I też chciałbym, jeśli to tylko da temu
      regionowi "kopa gospodarczego", poszerzenia granic miasta. Ale ten
      projekt wymaga przekonania mieszkańców sąsiednich wiosek do tego
      pomysłu. Przekonania a nie narzucania im go siłą. Aby ich jednak
      przekonać, należy ich jednak najpierw zrozumieć, albo przynajmniej
      spróbować zrozumieć ich stanowisko, ich racje i ich obawy przede
      wszystkim. Wiele z tych obaw, głownie natury finansowej, jest
      oczywiście bezpodstawna lub co najmniej mocno dyskusyjna. Wiele
      zastrzeżeń, które podnoszą ci ludzie i podają je jako powody swojej
      niechęci jest bardzo często natury czysto organizacyjnej i bez
      większych problemów da się je zmienić lub przystosować do oczekiwań
      tych ludzi. Ale to o wiele za mało. Ci ludzie muszą przede wszystkim
      zobaczyć realne a nie wirtualne korzyści dla ich wiosek dla ich
      rodzin, które odniosą po przyłączeniu ich wiosek do miasta a które w
      przeciwnej sytuacji utracą. Na razie to wszystko co tym ludziom
      obiecano to albo są to zupełne miraże, albo korzyści, które odniesie
      ich wioska w bliżej nieokreślonej przyszłości i to przy wyjątkowo
      pomyślnych wiatrach, albo tylko tyle, że po przyłączeniu do
      Przemyśla nie będzie im gorzej niż jest teraz. To stanowczo za mało.
      Może należałoby to przeprowadzić w inny sposób. Najpierw przyłączyć
      jedną wioskę (jeśli istnieje taka możliwość) i skierować tam znaczne
      środki finansowe, aby zarówno ludzie tam zamieszkali jak również
      mieszkańcy innych wiosek, które miasto planuje przyłączyć do swojego
      organizmu zobaczyli, że to się naprawdę opłaca, że mogą coś na tym
      zyskać. Jest to co prawda sposób dosyć długotrwały i bardziej
      skomplikowany, ale chyba skuteczniejszy, niż forsowanie rozwiązań
      siłowych.
      • Gość: ja Re: ŻP - O powiększaniu miasta... IP: *.autocom.pl 15.11.07, 19:38
        nie no tak sie nieda to co my miastow teraz mamy lapac za lopaty i
        leciec na wioske i robic kanalizacje chodniki stawiac lampy...
        troche kolko macieja sie robi, wioskowi chca tego i tanmtego to
        niech ida do swojego wojta do gminy, te pretensje ktore teraz sa to
        tak jak by od conajmniej 5 lat byli w miescie i bylo zle...
        wiekszosc przeciwnych poszerzaniu, ale pierwsi do pzioczenia jak to
        np. Rzeszow sie rozwija....
        • Gość: czytelnik Re: ŻP - O powiększaniu miasta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 19:43
          O!
          Nareszcie ktoś to dobrze zsumował.
    • Gość: Blady Bronek Re: ŻP - O powiększaniu miasta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 21:26
      Szanowny "ja", oczywiście że to nie polega na tym, że teraz mamy
      organizować robocze kompanie karne i budować w Krównikach i Ostrowie
      drogi, kanalizacje, chodzniki itd itp. To oczywiste, że przynajmniej
      narazie, mieszkańcy Prałkowiec powinni oczekiwać tego od wójta gminy
      Krasiczyn, mieszkańcy Ostrowa, podobnie jak mieszkańcy Krównik od
      wójta przemyskiego. Miasto nie ma wobec nich żadnych zobowiązań.
      Przynajmniej na razie. Ale tu chodzi o sytuację na styku miasta i
      podprzemyskich wiosek. Jeśli byłoby dwóch sąsiadów: A zamieszkały w
      Przemyślu i obok niego B zamieszkały w obrębie gminy wiejskiej
      Przemyśl i B patrzy na A, a ten ma do swojego domu asfaltową drogę,
      podczas gdy B szutrową, którą sobie w dodatku sam musiał usypać, gdy
      u A są wodociągi i kanalizacja a u B studnia i szambo, gdy pod domem
      A stoi latarnia uliczna a B musi z kagankiem chodzić, gdy dzieci A
      mają szkołę podstawową i gimnazjum o rzut beretem, na dobrym
      poziomie i w dodatku wybór do której z nich posłać swoje dziecko a B
      musi wodzić swoje dzieci do gimnazjum w innej wiosce, gdy do tego A
      wpada do urzędu miejskiego i załatwia wszystkie sprawy w jednym
      miejscu od ręki a B musi ganiać od gminy do powiatu z wszystkimi
      sprawami, to bardzo szybko B też będzie chciał, aby jego wioskę
      przyłączono do miasta. Jeśli on natomiast nie widzi z tego żadnych
      korzyści, to jemu nie jest potrzebne, aby jego wioska była dzielnicą
      Przemyśla. I tylko o to mi chodziło. Jeśli chodzi o narzekanie na
      rozwój Rzeszowa i wszystko co jest z tym związane i stawianie tego
      naprzeciwko Przemyśla, to mam wrażenie, że w tym temacie bardzo
      często po prostu myli się skutki z przyczynami i odwrotnie. Rzeszów
      wchłania okoliczne wioski właśnie dlatego, że się rozwija i
      ten "abordaż" okolicznych terenów jest właśnie skutkiem rozwoju
      Rzeszowa a nie jego przyczyną. Tymczasem w Przemyślu wygląda to
      inaczej, tutaj się oczekuje, że wchłonięcie okolicznych wiosek
      będzie przyczyną przyspieszenia i rozwoju miasta, bo o tym, że w tej
      chwili tkwi ono w marazmie gospodarczym, chyba specjalnie nikogo
      przekonywać nie trzeba.
      • Gość: Jurek Re: ŻP - O powiększaniu miasta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 21:36
        To po co się tak blisko miasta budował?
        Jeśli liczył na prezent od miasta w postaci pociągnięcia "przy okazji" do niego
        kanalizacji itp., to się przeliczył... cfaniaczek. To są uroki mieszkania poza
        miastem właśnie. Albo jedno albo drugie. Za to, że nie została doprowadzona do
        niego kanalizacja z miejskiej kasy, to dzięki temu w mieście powstał kawałek
        chodnika, a może część kasy poszła na remont budynku będącego własnością miasta...

        Szanujmy się jak ludzie, ale liczmy się jak Żydzi.

        Pzdr
        • Gość: Imac Re: ŻP - O powiększaniu miasta... IP: *.chello.pl 16.11.07, 00:58
          Bronek i Jurek - ja się z Wami zgadzam.
          Chodzi mi tylko o to, że są prawdy i półprawdy. Półprawdy są efektem
          zakulisowych działań ludzi, którzy chronią swoje interesy, bo ta sprawa jest
          konfliktem interesów - nie okłamujmy się - i wcale nie koniecznie interesów
          mieszkańców wspomnianych wiosek. Po prostu stracą władze gmin, straci sołtys,
          stracą wpływy z podatku. Oczywiście nie mieszkańcy tych wsi, tylko władze gminy
          wiejskiej, medyki czy krasiczyna.
          Reszta jest kwestią marketingu, psychologii, działań PR, życzliwości mediów.
          Nie wiem, czy mieszkańcy stracą, czy zyskają. Jeśli stracą, to co?
          Wspólnotę lokalną? - nieprawda, bo w zasadzie niewiele się zmieni, stracą
          poczucie że decydują o sobie sami? - to też nie jest prawda, bo o nich decyduje
          się we wsi będącej siedzibą gminy, stracą finansowo - wykazano, że to nie jest
          zgodne z prawdą.
          A cała reszta, potencjalne zyski i odczucia są bardzo subiektywne i daje się
          nimi łatwo manipulować.
          Takie czynniki jak nastrój, nastawienie do tematu są mało obiektywne, ale bardzo
          podatne na wszelkie czynniki "działające w tej sprawie świadomie", a takich jak
          widzę nie brakuje.
          Siła negatywnych stereotypów jest potężna, a pozytywne łatwo jest kwestionować.
          Na przykład wszyscy powołują się tutaj na rozszerzenie Rzeszowa. Zgoda, to
          miasto rozwija się. Ale jego rozwój polegał jak dotąd na tym, że stał się
          podkarpackim centrum usługowo-handlowym i administracyjnym. Pojawiły się w
          Rzeszowie jakieś znaczące inwestycje w przemysł, w wytwórczość? Miasto Rzeszów
          zaczęło się dusić z braku terenów, ktoś zaproponował im wielką inwestycję,
          której nie mogli przyjąć i rozszerzenie było jedynym wyjściem?
          NIE.
          Naprawdę to rozszerzenie Rzeszowa i Przemyśla nie różni się wiele, poza tym, że
          Przemyśl jest mniejszy, więc powiększa się w mniejszej skali. Jest to element
          planowy, należący do pewnej wizji w PRZYSZŁOŚCI.
          Jedyna różnica tkwi w nastawieniu, w tym że każdy wie, że "Rzeszów wspaniale się
          rozwija, mieszkańcy są zadowoleni, a ludzie się do niego garną", a "Przemyśl to
          dziura, której władze chcą oszukać
          okolicznych mieszkańców".
          Tamci mieszkańcy nie bali się o swoją wspólnotę i nie chcieli umierać za
          sołtysa, pomogła w tym bardzo pozytywna promocja Rzeszowa (prezydent Ferenc jest
          mistrzem PR), a przecież cudów im nie obiecywano.
          Śmiem zaryzykować tezę, że wiodącym czynnikiem w przyłączeniu tych kilku
          bogatych wsi do Rzeszowa (bo przecież to są typowe wsie) były aspiracje ich
          mieszkańców i chęć przynależności do czegoś "fajnego", za co się zwykło uważać
          Rzeszów, przynajmniej w tamtych stronach. Prawdziwych konkretów było jak na
          lekarstwo.
          Ta "fajność" jest czymś względnym. Wszyscy są przekonani jak wielkim,
          wspaniałym, dynamicznym miastem jest Wrocław i dzieją się tam same cuda, dzięki
          wspaniałemu prezydentowi. Dla mnie piękniejszym miastem jest Kraków, a
          dynamiczniejszym Warszawa, bardziej niż atmosfera Wrocławia, odpowiada mi
          atmosfera Gdańska.
          Ale wystarczy wyjść do knajpy, poczytać prasę - prawdziwe cuda dzieją się tylko
          we Wrocławiu, tam wszyscy są zadowoleni i cieszą się z wszystkiego, wcale nie ma
          złych inwestycji i wszystko wszystkim się podoba.
          Po co o tym piszę? Bo opinia o Przemyślu jest fatalna, a przyczyniają się do
          tego sami Przemyślanie. Nigdy nie zapomnę wywiadu promowanego tutaj i robionego
          "na klęczkach" z prezydentem Krosna przed wyborami samorządowymi. Można było się
          przekonać, że te same działania są postrzegane DIAMETRALNIE odmiennie, w
          zależności od MIEJSCA.
          Krośnieński KDK to cud, a przemyskie muzeum to "porażka", "dno" "bunkier" i tak
          dalej. Pomimo tego, że KDK jest architekturą potworną. W Krośnie to "galerie
          handlowe" budują - a w Przemyślu totalnie skrytykowano projekt Galerii Przemyśl,
          która w swojej najgorszej wersji, była tysiąc razy lepsza niż krośnieńskie obiekty.
          Wszyscy, którzy tak krytykowali ideę pomnika JP II, karcili przemyskie
          zakłamanie, a wcześniej wychwalali Krosno, zapomnieli, że tam od dawna jest
          pomnik papieża, tylko znacznie bardziej monumentalny.
          To, że władze Przemyśla nie wyremontowały Rynku, ale za to wymieniły całą
          infrastrukturę pod Starym Miastem chyba nigdy nie było docenione na forum
          publicznym, za to, że Krosno wyremontowało Rynek, a dopiero teraz zabiera się za
          okoliczne ulice, to cud, miód i dowód mądrości i roztropności.
          Piszę o tym, bo dokładnie tak samo jest z rozszerzeniem. Największym problemem
          jest mentalność ludzi, ich uprzedzenia i nie zawsze uzasadnione przekonania.
          Rozszerzenie Rzeszowa poszło gładko, a Przemyśla pójdzie jak po grudzie, bo już
          na samym początku te dwa projekty zostały całkiem różnie przyjęte.
          Pan wiceminister wypowiadał się na łamach rzeszowskiej GW, że przecież Rzeszów
          powinien wchłonąć TRZY CAŁE GMINY, czyli kilkanaście wsi i jakoś nikt nie
          zauważył, że to pomysł całkowicie niedorzeczny, niewiarygodny. Nie padło ani
          jedno słowo krytyki, powątpiewania.
          W przypadku Przemyśla powiedziano, że miasto jest zainteresowane obszarami Z
          KILKU gmin, i natychmiast zaczęto wyśmiewać to w prasie, robiąc z tego groteskę
          i ponury żart, choć przecież było powiedziane, że chodzi o kilka wsi, a nie o te
          gminy w całości. Ale śmiechu było co nie miara.
          I to jest dla mnie sedno problemu. Za całą resztą czają się bardzo różne
          intencje - przede wszystkim chodzi o zachowanie "wkładki" do budżetów ościennych
          gmin, oraz o zachowanie kilku stołków.
    • Gość: micha spieprzać dziady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.07, 08:15
      Żadnego posdzerzenia nie będzie. Miasto potrzebuje nas tylko po to
      żebyśmy spłacali jego długi. Piepszą , że potrzebuja nas ze względu
      na tereny pod inwestycje, A GDZIE WY W OSTROWIE WIDZICIE TE TERENY
      POD INWESTYCJE SKORO WIEŚ JEST TAK ZABUDOWANA , ŻE NIE MA MIEJSCA
      NAWET NA KIOSK Z CYGARAMI. Prędzej to okoliczne wioski rozbiorą
      Przemyśl niż on włączy wioski. Przemyśl to i tak już jedna wielka
      wiocha można go więc podzielicz: część do Grochowiec , część do
      Nehrybki., hureczka i tak dalej. OOSTRÓW ZOSTAWIĆ W SPOKOJU. Niech
      przemyśl najpierw spłaci swoje długi to wtedy możemy zacząć rozmowy
      o łączeniu . puki co z bankrutem w spółkę się nie wchodzi.
      • Gość: ja Re: spieprzać dziady IP: *.autocom.pl 16.11.07, 09:16
        Ostrowianinie pokaz mi polskie miasto, ktore nie jest zadluzone!!!!!!
        • Gość: czytelnik Ostrów ma tereny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 09:32
          Tereny wokół żwirowni. Poza tym buduje się tam całkiem ładne osiedle. Musi jemu
          towarzyszyć jakaś infrastruktura, wokół niego jest dużo jeszcze wolnych terenów.
          www.jhpholding.pl/osiedle-ostrow.html
          • Gość: Imac Re: Ostrów ma tereny IP: *.chello.pl 16.11.07, 13:56
            Kolejny przykład psychozy.
            Żeby miasto nie było zadłużone, to się w dzisiejszych czasach nie zdarza nigdy.
            W ogóle, najbardziej zadłużonym miastem w regionie miastem - bankrutem jest
            Berlin. A jak tam się przyjemnie mieszka :)
            • Gość: U-boot Re: Ostrów ma tereny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.07, 15:06
            • Gość: U-boot Re: Ostrów ma tereny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.07, 15:09
              buraki z Ostrowa. Kowalski tez mieszka z wami i martwi sie o swoją
              fuchę. Na rogatkach Przemyśla 0 6 rano bedą stały postreunki
              sprawdzające czy faktycznie nie chcecie do Przemyśla.
              • Gość: micha Re: Ostrów ma tereny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.07, 15:25
                miejski szczurze, nie strasz kontrolami na rogatkach, bo może się
                okazać, że to my zablokujemy te drogi i odcięty od dostaw zdechniesz
                tam z głodu. Pozdrawiam.
                • Gość: micha Re: Ostrów ma tereny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.07, 15:33
                  Poza tym jeżeli twierdzicie, że jesteśmy burakami to po co wam
                  buraków ciągnąć do miasta? Jeszcze raz powtarzam , że długi
                  będziecie sobie spłacali sami, bo nas w bagno nie wciągniecie. Tak
                  więc cytując Pana Prezydenta dodam - spieprzać dziady!
                  • Gość: czytelnik Re: Ostrów ma tereny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 17:10
                    Nie chcę być złośliwy, ale jeżeli tak można to powiedzieć to - miastu zależy
                    najbardziej na terenach tych wolnych w tej chwili.
    • Gość: śmieciarz @ poza granicami miasta - O wyrzucaniu śmieci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 17:15
      Tak psioczą, że nie chcą do miasta ojojojojj.
      A ciekawy jestem kto ma odwagę się przyznać, że kubeł ze śmieciami przestawia na
      drugą stronę ulicy i za darmochę ma opróżniany kosz?
      • Gość: miki Re: @ poza granicami miasta - O wyrzucaniu śmieci IP: *.mcon.pl 18.11.07, 22:44
        a czy wy wiecie co to jest sortowanie śmieci? a więc ja to robie,papier palę w
        piecu szkło zbieram w odpowiednie worki zbieram też puszki i złom,łupy i obierki
        daję na kompost tak więc śmieci jako tako mam bardzo mało a za wywóz płacę jak
        za woły i to do miasta.miesiąc w miesiąc a nie umiem uzbierać pełnego kubła raz
        na pół roku.A na dodatek na wieś poszłam z miasta a tu nagle znowu będę
        mieszczuchem a ja nie chce.Ja chcę być wieśniaczkiem i już!
        • Gość: Vti Re: @ poza granicami miasta - O wyrzucaniu śmieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 23:20
          To kup sobie traktor!!!
          • Gość: ja Re: @ poza granicami miasta - O wyrzucaniu śmieci IP: *.autocom.pl 20.11.07, 15:25
            www.przemysl.pl/nasze_miasto/6396.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja