Kościół w Grabówce - co dalej?

29.11.07, 20:10
Przypominam tę smutną wiadomość, która pojawiła się w niemal
wszystkich serwisach 20 kwietnia 2007 r.:

"W nocy z 19 na 20 kwietnia 2007 r. spłonął drewniany, XVII-wieczny
kościół w Grabówce w archidiecezji przemyskiej. Strażakom i
mieszkańcom wsi udało się uratować część wyposażenia. Ze wstępnych
ustaleń wynika, że przyczyną pożaru było zwarcie instalacji
elektrycznej. Władze gminy zadeklarowały pomoc w odbudowie świątyni.

Z uwagi na szybkie rozprzestrzenianie się ognia spaleniu uległ dach
i wnętrze drewnianego kościoła wybudowanego jeszcze w 1631 roku.

- Z pożaru ocalało część przedmiotów. Udało się uratować m.in. obraz
z ołtarza głównego, obrazy stacji drogi krzyżowej, krzyż stojący
przy ołtarzu - wylicza aspirant sztabowy Bogdan Biedka z Komendy
Powiatowej PSP w Brzozowie. W akcji brały udział 32 jednostki straży
pożarnej.

Pożar zauważył jeden z mieszkańców wsi, paliła się zewnętrzna ściana
świątyni, ogień zajął również część drewnianych elementów pod
dachem. Zarzewie ognia znajdowało się w pobliżu przyłącza
elektrycznego, prawdopodobnie to zwarcie instalacji było przyczyną
pożaru. "Ogień bardzo szybko się rozprzestrzeniał, płonęły drewniane
ściany, palił się gont znajdujący się pod blachą. To był drewniany
kościół, przez lata konserwowany ropą. Dopiero w ostatnich latach
używano impregnatów ognioochronnych - mówi asp. Biedka.

Pożar zniszczył jednak część ścian, wypalone zostały wszystkie
ściany wewnątrz. Nie udało się uratować bocznych ołtarzy. Dach
zawalił się do środka, ale nie naruszył konstrukcji nośnych Nie
spłonęły dwie przybudówki - zakrystia i wejście.

Kościół w Grabówce został wzniesiony w latach 1624-31 przez
Hieronima Nagórskiego i do 1921 r stał w Grabownicy Starzeńskiej.
Został przeniesiony do Grabówki, gdy w Grabownicy wybudowano
murowaną świątynię. Był to budynek jednonawowy, konstrukcji zrębowej
na podmurowaniu. Wyposażenie kościoła pochodziło z XVII-XIX
stulecia. Do najcenniejszych należała belka tęczowa z
siedemnastowiecznym krucyfiksem oraz figurami Matki Boskiej i św.
Jana z XIX wieku."
    • tawnyroberts Kościół spłonął - nadzieja przetrwała 29.11.07, 21:08
      Ze strony poświęconej spalonemu kościołowi w Grabówce:

      "W nocy z 18 na 19-tego kwietnia b.r. w miejscowości Grabówka
      wybuchł pożar, który strawił kościół liczący prawie cztery stulecia.
      Świątynia została wzniesiona w Grabownicy w latach 1624-31. Do
      Grabówki została przeniesiona w 1921 r. gdzie poświęcono ją i
      utworzono parafię pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.
      Już kilka dni po pożarze mieszkańcy wsi zebrali się i zainicjowali
      odbudowę kościoła poprzez powołanie Komitetu odbudowy kościoła w
      Grabówce. Komitet stara się pozyskiwać środki, jednak dla tak małej
      miejscowości odbudowa kościoła jest niewyobrażalnym
      przedsięwzięciem."

      www.kosciolwgrabowce.ovh.org/

      Kilka tygodni temu członkowie Komitetu kwestowali przed kościołem w
      Dynowie na rzecz odbudowy światyni w Grabówce. Udało się wówczas
      zebrać na ten szczytny cel niecałe trzy tysiące złotych. A oto
      wygląd cegiełek rozprowadzanych w Dynowie i innych parafiach:

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,976806,2,1.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,976823,2,1.html
      • tawnyroberts Kościół spłonął i zgasła nadzieja? 03.12.08, 13:26
        Na stronie poświęconej odbudowie spalonego kościoła w Grabówce
        pojawiła się swego czasu taka oto informacja:

        "Całe przedsięwzięcie zwiazane z odbudową zabytkowego kościoła
        trwało do 27 stycznia 2008 roku.

        W tym dniu odbyło sie tragiczne w skutkach dla całej Grabówki
        zebranie wiejskie, na którym, pod wpływem kazań księdza proboszcza,
        postanowiono zrezygnować z odbudowy zabytkowego drewnianego kościoła
        na rzecz budowy świątyni murowanej."

        www.kosciolwgrabowce.ovh.org/

        Próbowałem to jakoś potwierdzić, szukając więcej wiadomości na ten
        temat, ale mi się nie udało. W Grabówce byłem ostatnio gdzieś pod
        koniec marca (czyli już po podjęciu owej feralnej decyzji) i na
        budowie trwała jeszcze przerwa zimowa. Stąd wygląd odbudowywanej
        świątyni był taki sam, jak na zdjęciach z grudnia 2007 r. A więc
        szykuje mi się kolejna wycieczka do Grabówki...

        Myślę, że rezygnacja z odbudowy zabytkowego drewnianego kościoła na
        rzecz budowy nowej świątyni murowanej byłaby wielką porażką komitetu
        odbudowy, a zwłaszcza proboszcza z Grabówki. Zgadzam się, że "dla
        tak małej miejscowości odbudowa kościoła jest niewyobrażalnym
        przedsięwzięciem", ale w Komańczy jakoś potrafili sprostać podobnemu
        wyzwaniu. W takim układzie już lepiej byłoby zaadoptować na kościół
        opuszczoną cerkiew w Grabówce. Przynajmniej jeden zabytek zostałby
        uratowany...
        • tawnyroberts Kościół spłonął i nie ma nadziei... 18.02.09, 10:50
          Niestety budowa nowego murowanego kościoła w Grabówce jest faktem.
          Byłem tam w połowie stycznia i plac budowy wyglądał wtedy tak:

          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1672034,2,1.html
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1672035,2,2.html

          Nowy kościół powstaje blisko starego spalonego, ale po przeciwnej
          stronie drogi, za plebanią. Jak widać na zdjęciach prace budowlane
          idą szybkim tempem, bo w przeciągu 2008 r. udało się wybudować
          wszystkie ściany przyszłej świątyni i kopułę nad prezbiterium.

          Mimo to, uważam zaniechanie rozpoczętej już odbudowy spalonego
          drewnianego kościoła, na rzecz wzniesienia nowej murowanej świątyni,
          za wielką porażkę, a nawet kompromitację księdza proboszcza z
          Grabówki, komitetu odbudowy i władz Gminy Dydnia. Bo jaki był sens
          próbowania podnoszenia zabytkowego sacrum ze zgliszcz i utopienia
          tam pewnie niemałych pieniędzy (przypominam, że w 2007 r. wykonano
          kompletne fundamenty z podpiwniczeniem), tylko po to, żeby kilka
          miesięcy później całkowicie zaniechać dzieła odbudowy. Przecież na
          cegiełkach rozprowadzanych przez parafian z Grabówki (np. w Dynowie)
          było wyraźnie napisane, że zebrane środki zostaną przeznaczone na
          odbudowę spalonego drewnianego kościoła, nie zaś na budowę nowego.
          Sam nie żałowałem wtedy grosza, a teraz czuję się troszeczkę
          oszukany. Moje pieniądze, zamiast na przywrócenie dawnej świetności
          wspaniałemu zabytkowi, poszły na budowę nowoczesnego obiektu z
          pustaków i betonu. A może o to w tym przypadku chodziło, wzbudzić
          współczucie, zebrać kasę, a potem się zobaczy... Oczywiście nie
          podejrzewam tutaj o złą wolę kwestujących wolontariuszy, bo
          wyglądali na naprawdę przygnębionych zaistniałą sytuacją, ale ksiądz
          proboszcz na początku listopada 2007 r. (w momecie zbiórki pieniędzy
          w okolicznych parafiach) pewnie już miał swoją wizję...

          Gdyby ktoś posiadał jakąś wiedzę na temat wydarzeń w Grabówce bardzo
          proszę o podzielenie się nią na forum. Przyznam szczerze, że bardzo
          mnie ta sprawa interesuje.

          Tymczasem na pogorzelisku przez rok nic się nie zmieniło. Tylko
          tablica informacyjna budowy gdzieś zniknęła...

          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1672036,2,1.html
          • tawnyroberts Odbudowa kościoła podzieliła wieś 18.02.09, 13:03
            W poszukiwaniu jakichś materiałów dotyczących wydarzeń w Grabówce
            natrafiłem na artykuł Anny Gorczycy, zamieszczony w Niezależnym
            Serwisie Historyczno-Informacyjnym "Przemyślanin". Pierwotnie tekst
            ukazał się w rzeszowskim wydaniu "Gazety Wyborczej" w czerwcu 2008
            r., jeszcze przed rozpoczęciem budowy nowego murowanego kościoła.
            Dzięki niemu wszystkie moje wątpliwości związane z tą sprawą zostały
            wyjaśnione.


            "Odbudowa kościoła podzieliła wieś"

            W Grabówce szwagier nie rozmawia ze szwagrem, sąsiedzi, którzy do
            tej pory żyli w przyjaźni, udają, że się nie znają. O co poszło? O
            kościół. Mieszkańcy wsi podzielili się na tych, którzy chcą
            odbudować drewniany kościół, i na tych, którym zamarzył się nowy,
            murowany.

            - Judasze! Księdzu proboszczowi się sprzeciwili. Obmawiają go, chcą
            go usunąć! - mówią w Grabówce o tych, co chcą odbudować drewniany
            kościół.

            - My tylko chcemy, żebyśmy się znów mogli modlić w naszym drewnianym
            kościółku. Żebyśmy go odbudowali. Tamten kościół miał duszę, tam
            człowiek czuł się bliżej Boga. Na dodatek mogliśmy go odbudować za
            cudze pieniądze. Wsi prawie nic by to nie kosztowało - mówi
            Władysław Kafara, skarbnik komitetu remontu i odbudowy kościoła, z
            zawodu automatyk.

            - Po tym co się wydarzyło, cała wieś jest skłócona. Szwagier jest za
            murowanym kościołem, przestał się do mnie odzywać... Sąsiad, z
            którym całe lata żyłem w zgodzie, odwraca się do mnie plecami, jak
            przechodzę - opowiada Władysław Adamski, przedsiębiorca budowlany,
            również członek komitetu odbudowy.

            - Jak pojechaliśmy do kurii, żeby porozmawiać z księdzem
            arcybiskupem, przedstawić mu swoje racje, po wsi poszła fama,
            że "łysi i ślepi" pojechali odwoływać księdza proboszcza - dodają.
            Łysy to Kafara, Adamski nosi okulary.

            Od ponad roku skłóceni mieszkańcy Grabówki, niewielkiej wsi w gminie
            Dydnia, co niedzielę modlą się w namiocie dostawionym do budynku
            plebanii. Drewniana świątynia z 1631 roku, którą do wsi przeniesiono
            w latach 20. ubiegłego wieku, spłonęła w nocy z 18 na 19 kwietnia
            ubiegłego roku. - Wracałem z pracy. Z daleka zauważyłem, że w
            kościele jest jasno, pomyślałem, że ktoś może nie zgasił światła.
            Dojechałem bliżej i zobaczyłem ogień. Zjechałem do wsi, włączyłem
            syrenę w straży - opowiada Kafara.

            Zarzewie ognia znajdowało się w pobliżu przyłącza elektrycznego,
            prawdopodobnie to zwarcie instalacji było przyczyną pożaru. Ogień
            bardzo szybko się rozprzestrzeniał, płonęły drewniane ściany, palił
            się gont znajdujący się pod blachą. Mimo to mieszkańcy wsi i
            strażacy, ryzykując życie, wynosili wyposażenie świątyni. Udało się
            uratować m.in. obraz z ołtarza głównego, obrazy stacji drogi
            krzyżowej, krzyż stojący przy ołtarzu. Pożar zniszczył jednak część
            ścian, wypalone zostały wszystkie ściany wewnątrz. Nie udało się
            uratować bocznych ołtarzy. Dach zawalił się do środka, ale nie
            naruszył konstrukcji nośnych. Nie spłonęły dwie przybudówki -
            zakrystia i kruchta. Dziś tam, gdzie był kościół, widać tylko
            kruchtę i odbudowaną podmurówkę.

            *Wykreślić kościół z rejestru zabytków*

            - To był kościół, w którym śluby brali nasi rodzice, my szliśmy do
            pierwszej komunii, braliśmy śluby, chrzciliśmy nasze dzieci. Musimy
            go odbudować - mówili kilka dni po pożarze mieszkańcy Grabówki.

            Wtedy nikt nie miał wątpliwości - w Grabówce będzie znów drewniany
            kościół, taki jak ten wybudowany 400 lat temu. Koszty odbudowy
            wyliczono na 2 mln zł. Wieś liczy zaledwie 120 numerów, nie dałaby
            rady sama zebrać takiej kwoty. Powołano jednak komitet odbudowy i
            zaczęto szukać pieniędzy, gdzie się tylko dało. W wielu parafiach
            ludzie chętnie kupowali cegiełki z hasłem "Kościół spłonął -
            nadzieja została". Lasy Państwowe obiecały 300 metrów sześciennych
            drewna, ilość wystarczającą do odbudowy kościoła. Z budżetu sejmiku
            przelano 65 tys. zł, kolejne 30 tys. przekazała Fundacja Kościelna. -
            Za pieniądze z fundacji kupiliśmy blachę na dach. Pieniądze z
            urzędu marszałkowskiego poszły na rozbiórkę tego, co zostało.
            Musieliśmy wykorzystać te pieniądze przed końcem roku, pogoda była
            sprzyjająca, dlatego zdecydowaliśmy się zrobić, jak najwięcej się
            da - mówi Władysław Adamski. Wtedy zaczęły się kłopoty.

            W starym kościele podmurówka z kamienia nie miała fundamentów.
            Mieszkańcy Grabówki bez zgody konserwatora wybudowali fundamenty, a
            pod zakrystią postawili nową piwnicę. Na dodatek prace rozbiórkowe
            odbyły się bez nadzoru i niezgodnie z terminami wyznaczonymi przez
            konserwatora zabytków. - To był nasz błąd - przyznaje Jacek Adamski,
            przewodniczący komitetu odbudowy (dziś zwolennik budowy murowanego
            kościoła). Adamski kieruje Gminnym Ośrodkiem Kultury w Dydni.

            Konserwator zabytków z Krosna wstrzymał budowę, zwrócił się również
            do Ministerstwa Kultury z pytaniem, czy nie należałoby wykreślić
            kościoła z rejestru zabytków. - Gdyby nasz kościół został wykreślony
            z rejestru zabytków, nie moglibyśmy liczyć na jakąkolwiek pomoc.
            Zaczęliśmy to wszystko odkręcać. Konserwator z Krosna podpowiedział
            nam, że możemy starać się już nie o odbudowę kościoła, a o jego
            rekonstrukcję - mówi Kafara.

            *Nie będziemy Panu Bogu kamienia żałowali*

            Część mieszkańców wsi zaczęła jednak głośno mówić o tym, że zamiast
            odbudowywać drewniany kościół, lepiej postawić nowy, murowany.
            Przełomowym momentem było zebranie w styczniu br. - Ludzie nie
            wiedzieli, że będzie głosowanie w sprawie kościoła. Przegłosowali
            budowę murowanego. Ale to był cyrk, a nie głosowanie, dzieciom
            podnosili ręce do góry, żeby było więcej osób za murowanym
            kościołem - mówi Kafara. Zebranie zostało zwołane z inicjatywy
            przewodniczącego komitetu. Komitet miał zdać relację z
            dotychczasowych prac, nic nie zapowiadało, że może dojść do tak
            radykalnych zmian. W zebraniu wzięło udział ponad 120 osób.

            - Głupoty mówią, że dzieci głosowały. Ludzie chcieli murowanego
            kościoła, bo mieli dość kłopotów z konserwatorem zabytków - mówi
            Jacek Adamski. Po tym spotkaniu ksiądz proboszcz zrezygnował z
            drewna ofiarowanego przez Lasy Państwowe. Wycięto za to kilkanaście
            kilkudziesięcioletnich świerków otaczających plebanię, bo utrudniały
            dojazd do działki, na której ma stanąć nowy, murowany kościół.

            - Kto w XXI wieku buduje drewniany kościół? Śmialiby się z nas
            wszyscy naokoło. Wybudujemy drewniany i znów się spali? - mówią
            ludzie idący na majowe nabożeństwo. Większość z moich rozmówców to
            ludzie w podeszłym wieku. Emeryci. Pytam, ile będzie kosztowała
            budowa nowego kościoła?

            - 200-300 tysięcy - odpowiadają. Skąd to wiedzą? Nie wiadomo.

            *Skąd wezmą pieniądze?*

            - Damy radę. W hurtowniach dadzą nam upusty - bagatelizują. Podają
            przykład sąsiedniej Niewistki. - Wieś jeszcze mniejsza od naszej, a
            dali radę. Nie będziemy Panu Bogu kamienia żałowali - mówią.

            Pytam, dlaczego zrezygnowali z odbudowania starego kościoła za
            pieniądze, które dawali inni. - To tylko jakieś obiecanki. Widział
            ktoś te pieniądze? Jakby były na koncie, to co innego.

            Od zwolenników odbudowy drewnianego kościoła słyszę: - Ludziom we
            wsi wydaje się, że wybudują nowy kościół za to, co uzbieraliśmy do
            tej pory, czyli za 360 tys. zł. A jak zacznie się budowa murowanego
            kościoła, trzeba będzie oddać pieniądze, które dostaliśmy. Zaczniemy
            budować murowany kościół i będzie to trwało kilkanaście lat. W
            Górkach budują kościół już ponad 20 lat.

            - Grabówka nie jest bogatą wsią. Rocznie do budżetu gminy wpływa
            zaledwie 18 tys. zł podatku rolnego, a wypływa 300 tys. na zasiłki -
            dowiaduję się w urzędzie gminy.
            • tawnyroberts Odbudowa kościoła podzieliła wieś - cz. II 18.02.09, 13:16
              Zwolennicy odbudowy drewnianego kościoła chcieli się przekonać, co
              naprawdę myślą ludzie we wsi. - W marcu zrobiliśmy referendum. Gdyby
              się okazało, że większość ludzi chce nowego, murowanego kościoła,
              przestalibyśmy walczyć o odbudowę starego. W referendum wzięło
              udział 226 osób: za odbudową opowiedziało się 156 osób, za kościołem
              murowanym - 65. To o czymś świadczy - mówią zwolennicy odbudowy
              starego kościoła. Ci, którzy chcą murowanej świątyni, m.in. Jacek
              Adamski, bagatelizują wyniki tego referendum. - Nie wszyscy
              mieszkańcy wsi wzięli w nim udział. W Grabówce do głosowania
              uprawnionych jest ponad 400 osób - mówi Jacek Adamski.

              Wyniki referendum dostał ksiądz proboszcz. - Chcieliśmy, żeby
              powiedział o nich parafianom. Nie zrobił tego.

              *Pan Jezus z niego na nas patrzył*

              Ci, których wieś ochrzciła judaszami, mają żal do proboszcza - nie
              tylko o to, że nie podał wyników referendum. - Straciliśmy
              pieniądze, za które mogliśmy odbudować kościół - mówi Kafara.

              Jerzy Adamski, wójt gminy: - W budżecie gminy było przyznane 170
              tys. zł na odbudowę drewnianego kościoła. Gdy wieś zrezygnowała z
              odbudowy, pieniądze przeznaczyliśmy na inny cel. Szkoda, bo kościół
              w Grabówce był jednym z dwóch najcenniejszych, najstarszych zabytków
              w gminie. Pozostała nam tylko cerkiew w Uluczu.

              - Dzięki działaniom wójta mieliśmy obiecane 2 mln zł z Ministerstwa
              Spraw Wewnętrznych na odbudowę zabytkowego kościoła. Trzeba było
              złożyć wniosek, ale musiałby to zrobić ksiądz proboszcz, a on
              przecież nie chce już drewnianego kościoła - dodaje Kafara.

              - W tym roku drewniany kościół już by stał na starym miejscu.
              Praktycznie nic by nas nie kosztował - mówi Kafara.

              Ludzie uważają, że proboszcz podzielił wieś. - Przez wiele miesięcy
              mieliśmy wspólny cel: odbudowujemy nasz stary kościół. Teraz wszyscy
              się na wszystkich patrzą wilkiem.

              Zastanawiają się, dlaczego ksiądz proboszcz, który przez całe lata
              nie wykazywał się wielką energią, nagle stał się bardzo stanowczy. -
              Nie wiemy, czy ksiądz teraz chce się wykazać i pozostawić po sobie
              murowaną świątynię. Ma doradców, którzy go tak nastawili. Tu chodzi
              o różne ambicje - słyszę od przeciwników kościoła z cegły i betonu.
              Wytykają proboszczowi, że wymienił stary krzyż, który stoi przy
              ołtarzu, na nowy: - Po co to zrobił? Przecież tamten stary cudem z
              pożaru ocalał i tyle lat Pan Jezus z niego na nas patrzył.

              Przypominają, że po każdym remoncie czy malowaniu w kościele czegoś
              ubywało. - Były stare pająki (wiszące lampy) i znikły na długo przed
              pożarem.

              Chciałam porozmawiać z księdzem proboszczem o tym, co się dzieje w
              Grabówce. - Z "Gazetą" nie rozmawiam - stwierdził.

              *Zaczniemy wszystko od nowa*

              Zwolennicy drewnianego kościoła mają nadal nadzieję, że kościół
              jednak powstanie. Zwrócili się z prośbą o rozważenie tej sprawy
              przez arcybiskupa Michalika. Sekretarz kurii w telefonicznej
              rozmowie z "Gazetą" powiedział: - Sprawa budowy nie jest jeszcze
              przesądzona. Ksiądz arcybiskup nie podjął jeszcze decyzji, czeka na
              dodatkowe dokumenty.

              Nadzieję, że drewniana świątynia znów znajdzie się w krajobrazie
              Grabówki, ma wojewódzki konserwator zabytków Mariusz Czuba: -
              Kościół jest nadal w rejestrze zabytków. To byłaby wielka szkoda,
              gdyby nie został odbudowany. W Ulanowie też zaczęły się wątpliwości,
              czy odbudowywać drewniany kościół. Tam jednak ksiądz proboszcz uciął
              wszystkie dyskusje, powstała rekonstrukcja dawnego kościoła.

              Postawa mieszkańców Grabówki go dziwi. - Była realna szansa, że
              odbudowa, rekonstrukcja drewnianego kościoła odbyłaby się
              praktycznie bez udziału finansowego mieszkańców wsi - dodaje
              konserwator.

              - Ten rok już pewnie straciliśmy, ale co to jest w porównaniu z 400-
              letnim istnieniem tego kościoła? W tym roku dotacja z ministerstwa
              już przepadła, ale moglibyśmy ją dostać w przyszłym. I o drzewo
              można by się znów starać. Gdyby w kurii zdecydowano, że jednak
              odbudowujemy drewniany kościół, zaczniemy wszystko od nowa -
              stwierdza Kafara.

              Anna Gorczyca

              www.przemyslanin.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=910&Itemid=83
    • tawnyroberts Wspomóż dzieło odbudowy kościoła 29.11.07, 21:20
      Chętni pragnący wspomóc dzieło odbudowy spalonego kościoła w
      Grabówce mogą wpłacać pieniądze na konto tamtejszej parafii rzymsko-
      katolickiej:

      PARAFIA RZYMSKO-KATOLICKA W GRABÓWCE
      Bank Pekao S.A. I O. w Brzozowie
      Numer konta: 09 1240 2324 1111 0000 3319 8323
      Tytuł wpłaty: Na odbudowę spalonego kościoła w Grabówce

      Liczy się każda złotówka!!!
    • tawnyroberts Wieści z odbudowy kościoła 06.12.07, 09:24
      Końcem lata ruszyła odbudowa spalonego kościoła w Grabówce. Z pożogi
      ocalał jedynie przedsionek, pozostałą część budynku rozebrano.

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,984226,2,2.html

      Obecnie trwają prace związane z wykonaniem nowego fundamentu
      świątyni z łamanego kamienia. Odbudowany kościół będzie posiadał
      podpiwniczone prezbiterium. Wygląda nieźle!

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,984227,2,3.html

      I jeszcze tablica informacyjna i widok z drogi na plac budowy:

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,984225,2,1.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,984228,2,4.html
    • gimnazjumniebocko Re: Kościół w Grabówce - co dalej? 15.03.09, 20:32
      zapraszam na nowe nie oficjalne forum poswięcone tematyce odbudowy kosciola w
      grabowce: www.kosciolwgrabowce.darmowefora.pl
    • tawnyroberts Kościół w Grabówce - epilog? 15.03.10, 14:48
      Przejeżdżając jakiś miesiąc temu przez Grabówkę spostrzegłem, że
      budowa nowego kościoła jest już w zasadzie na ukończeniu. Wstawiono
      okna i drzwi, gotowa jest elewacja zewnętrzna. Nie wiem jak z
      wyposażeniem wnętrza, ale biorąc pod uwagę tempo prac, pewnie
      niedługo nastąpi uroczyste poświęcenie nowej świątyni.

      Ciekawe, jaki los spotka ocalałe z pożaru pozostałości starego
      kościoła, czyli rozebrane belki i przedsionek oraz odbudowane
      fundamenty z podpiwniczeniem? No i czy obiekt już został wykreślony
      z rejestru zabytków?
    • tawnyroberts Kościół w Grabówce: koniec? 15.03.11, 11:52
      Wygląda na to, że zabytkowy drewniany kościół w Grabówce bezpowrotnie zniknął z krajobrazu tej pięknej wsi. Wierni użytkują już nowy przybytek, zaś na ruinach starego zupełnie nic się nie dzieje. Nie działa nawet jedna ze stron internetowych poświęconych odbudowie spalonego kościoła, zaś na drugiej ostatnia aktualizacja miała miejsce jeszcze w... 2008 roku. Ciekawe, co poczną mieszkańcy Grabówki ze starym kościelnym placem, na którym nawet pojawiły się kilka lat temu nowe fundamenty pod odbudowywaną świątynię? Bądź co bądź, to świadectwo ich nieudolności, porażki, a także dziwnej przekory wobec tego wymodlonego przez wieki miejsca.
    • tawnyroberts Nieistniejący kościół w Grabówce na Wikipedii 13.03.13, 14:59
      Nieistniejący kościół w Grabówce ma swoją stronę na Wikipedii. Dość szczegółowo opisano w niej pożar świątyni, natomiast temat sporu przy jej odbudowie został zupełnie przemilczany.


      Kościół Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Grabówce – nieistniejący drewniany kościół, znajdujący się w Grabówce, w dekanacie Grabownica.

      Kościół został wzniesiony w latach 1624-1631 przez Hieronima Nagórskiego. Pierwotnie znajdował się w Grabownicy Starzeńskiej. W roku 1921, gdy w Grabownicy wybudowano murowaną świątynię, kościół został przeniesiono do Grabówki, gdzie utworzono parafię pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Był to budynek jednonawowy, konstrukcji zrębowej, na podmurowaniu, z prostokątnym prezbiterium. Na chórze znajdował się XVIII-wieczny prospekt organowy. Dachy (osobne dla korpusu świątyni i prezbiterium) miały konstrukcję dwuspadową, były pokryte blachą i zwieńczone oktagonalną wieżyczką z latarnią. Ściany pokryto szalunkiem z desek.

      Wyposażenie pochodziło z XVII-XIX stulecia, a do najcenniejszych przedmiotów należała belka tęczowa z siedemnastowiecznym krucyfiksem oraz figurami Matki Boskiej i św. Jana z XIX wieku. Na plebanii znajdowały się 3 ikony, pochodzące z cerkwi św. Mikołaja w Grabówce.

      W nocy z 18 na 19 kwietnia 2007 r. wybuchł pożar, który poważnie uszkodził świątynię. Planowanej odbudowy ostatecznie zaniechano.

      W latach 2008-2010 w niedalekiej odległości od spalonej świątyni wybudowano nowy murowany kościół parafialny.

      *Pożar*

      Dnia 18 kwietnia 2007 r. ok. godziny 23:00 do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Brzozowie został zgłoszony pożar kościoła w Grabówce. Gdy na miejsce przybyły pierwsze jednostki straży pożarnej, ogniem objęty był cały strych kościoła oraz wieża. Ogień pojawił się też na ścianie zewnętrznej, w okolicy przyłącza energetycznego. Przystąpiono do gaszenia wieżyczki, dachu oraz wnętrza kościoła, strażacy rozpoczęli też ewakuację mienia kościelnego. Ze względu na szybki rozwój pożaru poddasza wystąpiło zagrożenie zawalenia się stropu i strażacy zostali wycofani ze środka budynku. Na dach kościoła kierowano pianę gaśniczą z podnośnika hydraulicznego.

      Pożar zniszczył część ścian, wypalone zostały wszystkie ściany wewnątrz, a także boczne ołtarze. Dach zawalił się do środka, ale nie naruszył konstrukcji nośnych. Ocalały dwie przybudówki - zakrystia i wejście, uratowano też część przedmiotów, m.in. obraz z ołtarza głównego, obrazy stacji drogi krzyżowej i krzyż stojący przy ołtarzu.

      W akcji gaśniczej, trwającej całą noc, brały udział 32 jednostki gaśnicze (ok. 100 strażaków). Do działań skierowano zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej z terenu całego powiatu.

      pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Nawiedzenia_Naj%C5%9Bwi%C4%99tszej_Maryi_Panny_w_Grab%C3%B3wce
Pełna wersja