ralston 05.12.07, 16:59 Krajobrazy Pogórza: plfoto.com/1411749/zdjecie.html plfoto.com/1411750/zdjecie.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ralston Re: Fotki z okolic Paszowej i Stańkowej 05.12.07, 18:14 I kilka kolejnych z serii "Strachy na Lachy" plfoto.com/1350352/zdjecie.html plfoto.com/1350407/zdjecie.html plfoto.com/1356719/zdjecie.html plfoto.com/1356776/zdjecie.html Mogą być stosowane jako dodatek do rozmaitych dyskusji politycznych :) Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Strachy na Lachy 06.12.07, 08:28 Świetny pomysł! Że też mi nigdy coś takiego do głowy nie przyjdzie... Koleś z trzeciej fotki jest naprawdę odjazdowy. No, ale ze zdjęciem grupowym miałbym problem, bo przeważnie szwendam się w pojedynkę. Musiałbym liczyć na pomoc miejscowych strachów. P.S. Całkiem sympatyczne te Twoje strachy, obawiam się, że żadnego Lacha nimi nie przerazisz... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Strachy na Lachy 06.12.07, 10:36 Strachy nie moje, jeno napotkane, a że pozornie tylko straszą a po bliższym poznaniu okazują się bardzo miłe, to taka już uroda tamtejszych ludzi. Widać strachy też od nich nie odbiegają :) Odpowiedz Link Zgłoś
krouk Re: Strachy na Lachy 10.12.07, 16:10 Fajne foty Ralston - dawaj więcej :) Ale musisz mieć chyba jakiś "wypasiony" sprzęt chłopie, że takie efekty wizualne osiągasz ? - chyba, że to efekt późniejszej obróbki na komputerze - nie bardzo się znam na tym, mam tylko prostą cyfrówkę HP :) Łąki i zboża podobają mi się na ogół znacznie bardziej niż kartofliska ale na Twojej fotce nawet kartoflisko nabrało uroku :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Strachy na Lachy 10.12.07, 16:21 A jak pójdziesz do dobrej knajpy i Ci smakuje to idziesz i mówisz kucharzowi, że musi mieć dobre garnki? ;) Sprzęt zdjęć nie robi. Jeśli chodzi o zaspokojenie ciekawości, to używam starego Canona EOS-3000 -model od kilku lat już nie produkowany. Ale uwierz mi - zdjęcie mozna zrobić nawet pudełkiem od zapałek. Obróbki komputerowej jest tu niewiele - dodanie ramki, wyostrzenie po zmniejszeniu i tyle. Więcej jest w tych fotkach czekania na światło i kombinowania z ustawieniami i ewentualnie filtrami niż późniejszej zabawy w programach graficznych. Do tego to wcale nie są bynajmniej jakieś rewelacyjne fotki. Ubolewam nad tym, ale wciąż nie potrafię robić bardzo dobrych zdjęć. Czasem nawet nieźle wyjdzie, ale wciąż to nie jest to... Odpowiedz Link Zgłoś
krouk Re: Strachy na Lachy 10.12.07, 16:36 Ralston napisał: "....Obróbki komputerowej jest tu niewiele - dodanie ramki, wyostrzenie po zmniejszeniu i tyle. Więcej jest w tych fotkach czekania na światło i kombinowania z ustawieniami i ewentualnie filtrami niż późniejszej zabawy w programach graficznych...." Czyli jednak - SZTUKA !!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Strachy na Lachy 10.12.07, 16:40 Tak. Dokładniej sześć sztuk. Plus cztery dołączone przed chwilą, to się sumuje do 10. Arytmetycznie powinno się zgadzać. :) Odpowiedz Link Zgłoś
lokis1271 EOS to klasa sprzęt !! 12.12.07, 20:02 Witam Panie Ralston ! Proszę bez fałszywej skromności, Canon EOS sprzed kilku lat to super sprzęt ! Autofocus, programy tematyczne, TTL, DX, cholernie wysoka czułośc ASA no i przede wszystkim - lustrzanka. Co do filtrów, zastosowanie UV w terenach górskich jest oczywistością, ale jakich jeszcze Pan używał do zdjęć kolorowych ? Żółto-zielony 1,4x ? Pozdrawiam L. Bodio PS. Mój ulubiony strach plfoto.com/1417617/zdjecie.htmlLB Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: EOS to klasa sprzęt !! 13.12.07, 12:38 Tylko bez Panów mi tu proszę:) Nie powiedziałem, że mój Canon to byle co, ale dobiegający już dziesięciu lat egzemplarz to dzisiaj żadna rewelacja sprzętowa. TTL w lustrzankach to już standard od wielu, wielu lat, autofocus takoż nie nowość, choć przy krajobrazach nie ma większego znaczenia, bo te rzadko sprzed obiektywu uciekają i raczej cierpliwie pozują. Programy tematyczne? Owszem są, ale nie używam. Robię albo na ustawieniach manualnych, albo półautomacie. Wysoka czułość? To zależy od tego jaki film założę, bo to analog nie cyfrówka jest przypominam. Z tym DX - to wstyd się przyznać, ale nie bardzo wiem o czym mówisz. Hmmm... filtry - UV owszem - kiedyś miałem miałem. Współczesne filmy chyba jednak niespecjalnie ich potrzebują. Żółto-zielonego to chyba nawet w życiu na oczy nie widziałem. Używam polaryzacyjnego i kilku połówkowych, najczęściej szarych. W przypadku kilku załączonych zdjęć nie były używane żadne filtry. I jeszcze raz powtarzam - nie sprzęt zdjęcie robi. Widziałem wiele znakomitych fotografii wykonanych takimi staruszkami, że dziw iż jeszcze toto działa... A mój staruszek wygląda tak: club.foto.ru/camera/images/models/4.jpg tylko może trochę bardziej tu i ówdzie poprzycierany, bo niejedną przygodę już razem odbyliśmy :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Strachy na Lachy 10.12.07, 16:39 krouk napisał: dawaj więcej :) No to tu jeszcze kilka w czerni i bieli - robione w różnym okresie w okolicach Liskowatego i masywu Suchego Obycza: plfoto.com/1383199/zdjecie.html plfoto.com/1383200/zdjecie.html plfoto.com/1389964/zdjecie.html plfoto.com/1391291/zdjecie.html Odpowiedz Link Zgłoś
krouk Re: Strachy na Lachy 10.12.07, 16:45 Był (jest) taki film, też czarno-bia;ly: "Baza ludzi umarłych" - polsko-ukrainskie pogranicze, góry, drewno, faceci, ciężaróki - prawie wszystko się zgadza :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Strachy na Lachy 10.12.07, 16:47 Widziałem, ale dawno temu. Zawsze miałem ochotę na zrobienie takiego reportażu z życia węglarzy. Ale póki co, udało się tylko zbiór luźnych fotografii na ten temat popełnić. Może kiedyś... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Fotki z okolic Paszowej i Stańkowej 12.12.07, 11:26 No to dwa kolejne z tych samych stron: plfoto.com/1416859/zdjecie.html plfoto.com/1417293/zdjecie.html Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Fotki z okolic Paszowej i Stańkowej 12.12.07, 11:31 A przy okazji prywata do Tawny'ego. Masz może przedwojenną mapę okolic Paszowej? Ja mam tylko reprint sztabówki w skali 1:300 000 - trochę mało dokładny. Chodzi mi o ustalenie dawnej nazwy góry wznoszącej się nad Paszową. Na współczesnych mapach oznaczana jest jako Giewont, ale tę nazwę przywieźli raczej ze sobą osadnicy z okolic Limanowej. Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Okolice Paszowej 12.12.07, 19:10 Reprinty sztabówek rzeczywiście nie zachwycają dokładnością. Ale polecam Ci ekstra stronę z przedwojennymi WIG-ówkami (być może ją znasz): igrek.amzp.pl/mapindex.php?cat=WIG100 Można tutaj nieodpłatnie ściągnąć sobie bardzo dobrej jakości przedwojenne mapy Wojskowego Instytutu Geograficznego w skali 1:100 000. Z arkusza "Dobromil" pochodzi ten wycinek, dotyczący okolic Paszowej: fotoforum.gazeta.pl/3,0,991797,2,1.html Jak widać późniejszy Giewont, znajdujący się w tym samym masywie co Osiczyn, jest na tej mapie jeszcze bez nazwy. Pewnie, tak jak pisałeś, tak nazwali górę nowi osadnicy spod Limanowej. Niewykluczone jednak, że dawni mieszkańcy Paszowej mówili na nią jakoś po swojemu, ale nie zostało to odnotowane. Zawsze można popytać, bo w Paszowej mieszka kilka rodzin autochtonów, którzy powrócili tutaj po wysiedleniach na Ziemie Odzyskane. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Okolice Paszowej 13.12.07, 13:00 Tawny - dzięki serdeczne za link do tej strony. Nie znałem go wcześniej, a może się okazać bardzo użyteczny przy pewnym pomyśle wyprawy, która już chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu.. Co do dokładności reprintów to zastrzeżeń jako takich nie mam. Problem mój nie w jakości druku tkwił, tylko w skali (1:300 000). Setka jest precyzyjniejsza - przynajmniej Osiczyn nazwany :) Te przedwojenne setki, co do ukształtowania terenu są lepsze niż niektóre wspóczesne mapy. Spotkałem kiedyś człowieka, który wędrując po Pogórzu posługiwał się oryginałami przedwojennymi! Oczywiście poprzecierały się już na zgięciach, więc je zalaminował każdy kawałek z osobna i w ten sposób mapa się trochę ciężka robiła - ale to było jeszcze zanim się pokazała pierwsza rzeszowska mapa Pogórza i alternatywy za bardzo nie było. Na Autochtonów w Paszowej nie trafiłem, ale w kościele w dawnej cerkwi spotkałem grupę która przyjechała z Pomorza - z tym, że niektórzy z nich urodzili się już tam a inni mieli po kilka zaledwie lat, jak byli wysiedlani i niewiele wiedzieli niestety :( Odpowiedz Link Zgłoś
darino Re: Okolice Paszowej 13.12.07, 13:36 Poznałem jednego gościa, którego rodzina pochodzila z Paszowej, ale on już rodzony w okolicach Debrzna, a od dawna w Kanadzie ... Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Re: Okolice Paszowej 13.12.07, 20:20 Rozmawiałem kiedyś z kościelnym z paszowskiej cerkwi, człowiekiem w już podeszłym wieku, ale bardzo miłym i rozmownym. Myślę, że od niego sporo można by się dowiedzieć na temat historii okolicy, bo wyglądał mi na "tutejszego od urodzenia". Najłatwiej go zastać w cerkwi po niedzielnej mszy, która zaczyna się bodajże o 12.00. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Okolice Paszowej 13.12.07, 21:30 Rozmawiałem i ja z nim dwukrotnie. W styczniu ub. roku i w lipcu tego roku. Nie pytałem go co prawda o to wprost, ale nabrałem przeświadczenia, że raczej jest napływowy. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Okolice Paszowej 19.12.07, 11:54 A tutaj jest na zdjęciu we wnętrzu kościoła. Stoi obok proboszcza. fotoforum.gazeta.pl/3,0,999159,2,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Okolice Paszowej 14.12.08, 18:36 żal aby tak ciekawie zilustrowany wątek przepadł gdzieś w archiwum... Napiszcie proszę coś w temacie tu przywołanych miejscowości. Jak tam dojechać, jak dojść, co warto zobaczyć przy okazji wiosennych wypraw Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Atrakce Paszowej i nie tylko 14.12.09, 21:41 Do Paszowej najłatwiej dojechać skręcając w Tyrawie Wołoskiej z drogi krajowej nr 28 na Wańkową (na drogowskazie widnieje napis "Wańkowa 11"). Po drodze mijamy Rakową, gdzie można zwiedzić drewnianą cerkiew p.w. Narodzenia NMP z połowy XIX w., z kompletnym ikonostasem namalowanym w 1894 r. przez Zygmunta Bogdańskiego oraz pozostałości cmentarza z kilkoma zabytkowymi nagrobkami odnowionymi w 2008 r. przez SDMK z Zagórza. W samej Paszowej do obejrzenia jest także drewniana cerkiew i to pod tym samym wezwaniem, ale nieco starsza, bo z końca XVIII w. Wewnątrz jest ikonostas namalowany w 1902 r. przez Włodzimierza Pawlikowskiego. Pobliski cmentarz dzieli się na dwie części: "nowszą", zadbaną, użytkowaną współcześnie i "starszą", zarośniętą, z nielicznymi zachowanymi nagrobkami i metalowawymi krzyżami. Przygnębiające wrażenie robią potężne żeliwne krzyże, wsparte o wiekowe lipy lub po prostu porzucone w pobliskich zaroślach. Cerkwie w Rakowej i Paszowej pełnią obecnie rolę kościołów rzymskokatolickich (parafie Tyrawa Wołoska i Wańkowa), ale w Rakowej już niedługo, bo na ukończeniu jest budowa nowego kościoła. Niestety rakowska cerkiew została doprowadzona przez obecnych użytkowników do fatalnego stanu i pewnie wkrótce pojawi się na forum w cyklu "Cerkwie w ruinie". Przez Rakową przebiega czerwony szlak z Birczy do Sanoka. Atrakcją Paszowej jest z kolei bliskie sąsiedztwo szybowiska w Bezmiechowej, gdzie przy odpowiedniej pogodzie można podziwiać popisy szybowników i paralotniarzy. Te podniebne harce są doskonale widoczne także z Paszowej. Do Paszowej można też dojechać skręcając w Olszanicy z drogi krajowej nr 84 na Ropienkę, a potem w Wańkowej na Tyrawę Wołoską lub z przeciwnej strony - z drogi wojewódzkiej nr 890 Kuźmina- Krościenko, w Wojtkówce także na Ropienkę, a potem jak wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Fotki z okolic Rakowej 14.02.12, 10:03 Do fotek z okolic Paszowej i Stańkowej dorzucam jeszcze dwie z pobliskiej Rakowej, zrobione w marcu 2011 r., podczas "zdobywania" Słonnego (668 m n.p.m.), oczywiście w Górach Słonnych. Bardziej na lewo, niemalże ginąca w gęstym zadrzewieniu, cerkiew p.w. Narodzenia NMP, a pośrodku, wzmiankowany już w tym wątku, masyw Osiczyna. fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3030585,2,1,Rakowa.html fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3030586,2,2,Rakowa.html Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Korzenie - w Stańkowej 04.04.13, 15:08 Tym razem nie fotki, a list, jaki pojawił się niedawno w "Naszym Słowie" od Mychajła Dobriańskiego (Михайло Добрянський) - wysiedleńca ze Stańkowej, który po wielu latach zdobył się na odwagę i odwiedził swoją rodzinną wieś. Wieś jakże dzisiaj inną od tej zakarbowanej i pieczołowicie pielęgnowanej w jego pamięci. Dla Stańkowej pomiędzy 1947 a 2012 rokiem nie upłynęło 65 lat, a cała wieczność, a wieś wygląda jak po jakiejś katastrofie... „Korzenie - w Stańkowej” My, mieszkańcy wsi Stańkowa w powiecie leskim, byliśmy zmuszeni w 1947 r. zostawić ten cudowny zakątek ziemi z zielonymi krajobrazami, przyjacielskimi ludźmi i rodzinnymi chatami. Osierocono wieś, osierocono wtedy całą ojczystą ziemię, z której deportowano Ukraińców. Dzisiaj tylko mogiły na cmentarzu, dźwięczne potoki i stare drzewa przypominają o naszej kiedyś obecności w tych stronach. Tęsknota zawsze wzmacnia pamięć o utraconym domostwie. Trudno też zrozumieć, dlaczego ta malownicza kraina wygląda teraz jak po katastrofie? Dlaczego wróg uczynił takie zło: przegonił ludzi, porozwalał chaty, cerkwie, szkoły? Długo marzyło mi się spojrzeć jeszcze raz na te miejsca, ale wciąż jakoś się nie udawało. I oto przyszedł mój radosny dzień - pojechaliśmy do Stańkowej! Po niedospanej nocy odczuwało się zmęczenie, ale znikło ono natychmiast wraz ze zbliżaniem się do rodzinnych miejsc. Kiedy wyszliśmy z samochodu to powiało na nas świeżym zapachem gór. Oczy wpatrywały się w każdy krzaczek, pagórek, dołek i wszystko to jak najszybciej na nowo zapisywały w pamięci. Każdy z nas zamyślił się. Ożyły wspomnienia, a z nimi chaty ojców i dziadków, w których radowali się oni i smucili. Przypomniało się i ciężkie życie podczas wojny, kiedy trzeba było wykonywać zobowiązania względem niemieckich okupantów. We wspomnieniach pojawili się także nasi chłopcy, którzy ochoczo wstępowali w szeregi Ukraińskiej Powstańczej Armii, złączeni ideą niepodległości swojego państwa. Stojąc w tym miejscu, czy nie najsilniej można było poczuć, jaka piękna była kiedyś nasza wieś: koło każdej chaty był duży sad, dookoła świerkowe lasy z pachnącymi jagodami, krzaki kaliny, leszczyny, a z podnóża góry Ropieńki wypływała rzeczka z leczniczą wodą. Przyroda wypielęgnowała tę pachnącą i urodzajną ziemię, a nam przyszło ją na zawsze porzucić. Dlatego moja rodzinna wieś to także niewymowny ból, łzy i tęsknota. Historia rozrzuciła nas po całym świecie: mieszkańcy Stańkowej żyją dzisiaj w różnych zakątkach Ukrainy, Polski, krajach Europy, Ameryki. Chciałoby się, żeby to wspomnienie stało się poznawczym źródłem, zwłaszcza dla młodego pokolenia, żeby rozsławiało pamięcią ojczyste wsie ojców i dziadków. Mój sąsiedzie, wspomnij na swoje rodzinne korzenie! Mychajło Dobriański (Михайло Добрянський) "Nasze Słowo", nr 12, 24 marca 2013 r. Odpowiedz Link Zgłoś