Jawornik Ruski - nie tylko cerkiew i czytelnia

20.03.08, 08:48
Po mszy w jawornickiej cerkwi, poświęconej Mychajłowi Werbyćkiemu,
ksiądz Myron Mychajłyszyn poinformował obecnych o staraniach
Kościoła Greckokatolickiego o zwrot tejże świątyni, należącej nadal,
pomimo wybudowania nowego kościoła, do rzymokatolików. Pismo w tej
sprawie trafiło do metropolity przemyskiego arcybiskupa Józefa
Michalika. Niestety pierwsza odpowiedź była negatywna, bo nagle
okazało się, że łaciński proboszcz z Borownicy, któremu podlega
Jawornik Ruski, wiąże z cerkwią jakieś plany. Negocjacje trwają.

Drewniana cerkiew pw. św. Dymitra została wybudowana w 1822 r. Po
wysiedleniach ludności ukraińskiej użytkowana przez łacinników.
Obecnie, po wybudowaniu nowego, murowanego kościoła, opuszczona
popada w ruinę. Wewnątrz świątyni polichromia o motywach figuralnych
i geometrycznych oraz kompletny, klasycystyczny ikonostas z końca
XIX w.
    • darino a czytelnia ? 20.03.08, 11:15
      Czy chodzi o przedwojenną czytelnię im. Kaczkowskiego, późniejszą
      Proswity, czy coś bardziej współczesnego ?

      A ksiądz z Borownicy zapewne planuje prowadzenie symultanicznych
      mszy w obu świątyniach, bo mu się wierni nie mieszczą w jednej.
      • tawnyroberts Czytelnia "Proświty" 20.03.08, 19:53
        O.K., a teraz czytelnia. Chodzi oczywiście o przedwojenny drewniany
        budynek czytelni "Proświty", stojący w sąsiedztwie cerkwi, na zachód
        od niej. O jego zwrot stara się z kolei Związek Ukraińców w Polsce.
        Pismo w tej sprawie już prawdopodobnie trafiło do Urzędu Gminy w
        Birczy. ZUwP ma zamiar utworzyć tam muzeum poświęcone Mychajłowi
        Werbyćkiemu, kompozytorowi muzyki do hymnu Ukrainy, który urodził
        się i spędził pierwsze lata swojego życia właśnie w Jaworniku Ruskim.

        Podpisuję się pod pomysłem obiema rękami. Po pierwsze budynek wraca
        do swoich prawowitych właścicieli. Po drugie czynna cerkiew (gdyby i
        ją udało się grekokatolikom odzyskać) i muzeum, pomijając już aspekt
        duchowy, byłyby ciekawymi atrakcjami turystycznymi, które ożywiłyby
        nieco tę dość ospałą część gminy Bircza. Tylko czy radni tym razem
        staną na wysokości zadania? Przykład Narodnego Domu w Przemyślu każe
        w to wątpić... Dodam jeszcze, że budynek czytelni, przez lata
        wykorzystywany na wiejski sklep, obecnie nie ma gospodarza.
        • darino Re: Czytelnia "Proświty" 25.03.08, 20:09
          Bogdan wspominał mi, że spotkał się z tobą w Jaworniku. Ale mówił,
          że o świetlicę nie stara się ZUwP, tylko Fundacja im. Szeptyckiego ?
          • tawnyroberts Re: Czytelnia "Proświty" 25.03.08, 20:54
            Na pewno tak właśnie jest. W czasie rozmowy z Bogdanem w Jaworniku
            zdaję się, że nie padła nazwa Fundacji im. Szeptyckiego, dlatego
            domyślnie przyjąłem, że to ZUwP stara się o zwrot
            budynku "Proświty". Jak się okazuje błędnie, za co zainteresowanych
            przepraszam. Oczywiście w niczym nie umniejsza to mojego poparcia
            dla tej idei.

            Niewykluczone, że LOT "Wrota Karpat Wschodnich" zajmie oficjalne
            stanowisko w tej sprawie, przychylne staraniom Fundacji.
            • darino Re: Czytelnia "Proświty" 25.03.08, 21:32
              Niewaźne kto, waźne, żeby skutecznie :)))
              Mam nadzieję, że poparcie będzie skuteczne. Na pewno będzie to z
              korzyścią dla gminy, tym bardziej, że budynek stał opuszczony.
        • tawnyroberts Re: Czytelnia "Proświty" 05.04.08, 17:43
          Kilka faktów dotyczących starań Fundacji im. A. Szeptyckiego o
          przekazanie dawnego budynku "Proświty" na cele muzealne.

          6 lutego 2008 r. Fundacja zwróciła się do wójta Gminy Bircza J.
          Żydownika, z prośbą o przekazanie budynku na muzeum poświęcone
          Werbyćkiemu. Przed świętami wójt spotkał się z jednym z założycieli
          Fundacji, księdzem greckokatolickim z Sanoka Ireneuszem Kondro i
          poinformował go, że decyzję w sprawie budynku podejmą mieszkańcy
          Jawornika Ruskiego w trakcie wiejskiego zebrania. O jego terminie
          Fundacja zostanie powiadomiona.

          Moim zdaniem to nie jest dobra wiadomość, bo obawiam się tutaj
          wpływów proboszcza rzymskokatolickiego z Borownicy, który jest
          przeciwny zwrotowi opuszczonej jawornickiej cerkwi. Może jednak się
          mylę...
          • darino ale to dwie róźne sprawy ? 06.04.08, 02:38
            A czym właściwie ksiądz z Borownicy uzasadnia odmowę zwrotu cerkwi ?
            Potrzebuje ją na magazyn nawozów sztucznych, czy tez chce tam
            hodować króliki ?

            A co do dawnej świetlicy, to mam nadzieję, że mieszkańcy wykażą się
            rozsądkiem. Taka izba pamięci na pewno zwiększy ruch turystyczny we
            wsi. Chociaż z drugiej strony zburzy na pewno święty spokój :)))
            • tawnyroberts To dwie różne sprawy, ale... 07.07.08, 15:20
              Co się tyczy cerkwi, to arcybiskup Michalik nie dał jeszcze
              grekokatolikom oficjalnej odpowiedzi na piśmie (w jednym z
              poprzednich postów nieco się zagalopowałem). Wiadomo jedynie z
              pewnych źródeł, że skonsultował się w tej sprawie z łacińskim
              proboszczem z Borownicy, a ten jest przeciwny zwrotowi cerkwi. Po co
              mu ta cerkiew - nie wiadomo. Faktem jest, że, po wybudowaniu nowego
              kościoła w Jaworniku, cerkwią nikt się nie interesuje, a taki stan
              rzeczy nie może długo trwać. Świątynia pilnie potrzebuje remontu.
              Potrzebuje troskliwego gospodarza, dlatego powinna zostać
              niezwłocznie przekazana prawowitym właścicielom - grekokatolikom.
              Podejrzewam, że proboszcz z Borownicy po prostu nie chce mieć "u
              siebie" grekokatolików. Nie chce mieć Ukraińców, bo to właśnie
              zburzy jego "święty spokój".
              • wiahor Re: To dwie różne sprawy, ale... 07.07.08, 16:15
                Ksiądz z Borownicy lubi wojować z innymi wyznaniami, może więc
                wysłać go gdzieś na wyprawę krzyżową ?
          • tawnyroberts Wiejskie zebranie w Jaworniku Ruskim 21.04.08, 13:03
            W najbliższą niedzielę, 27 kwietnia 2008 r. o godzinie 15, odbędzie
            się w Jaworniku Ruskim wiejskie zebranie. Jednym z tematów ma być
            dyskusja i głosowanie w sprawie przekazania Fundacji im. A.
            Szeptyckiego budynku dawnej ukraińskiej czytelni "Proświta".
            Rozmawiałem przed chwilą na ten temat z sołtysem z Jawornika p.
            Hylińskim i z jego wypowiedzi wynika, że wieś będzie chciała
            zatrzymać budynek dla siebie. Aktualnie na połowie budynku
            organizuje się sklep (podobno już nawet zwożą towary), druga połowa
            jest sporadycznie wykorzystywana na zebrania wiejskie (to zebranie
            też się tam odbędzie). Wynika stąd, że jeśli decyzja mieszkańców
            będzie ostateczna, to sprawa przekazania dawnej czytelni na cele
            muzealne jest przegrana. Niestety...
            • darino sprawa jest przegrana ... 21.04.08, 15:02
              Mam nadzieję, że z cerkwią pójdzie lepiej, bo to i prawo do cerkwi
              jest udokumentowane.
              • tawnyroberts Postawa włodarzy z Birczy 22.04.08, 12:25
                Sprawa jest przegrana, ale nie obwiniałbym tutaj mieszkańców
                Jawornika Ruskiego. Jest rzeczą naturalną, że będą chcieli zachować
                budynek dla potrzeb wsi. Sklepowi co prawda świetlanej przyszłości
                nie wróżę, bo prawdopodobnie podzieli los poprzednich placówek
                (czytaj: upadnie). Ruch samochodowy przy trasie Jawornik - Iskań na
                tym odcinku jest niewielki, a mieszkańców też jak na lekarstwo.

                Przy tej okazji zastanawia mnie postawa radnych i wójta z Birczy.
                Uważam, że oddając sprawę przekazania dawnej czytelni na ręce
                mieszkańców Jawornika, z góry skazali całą inicjatywę na porażkę.
                Teraz będą się tłumaczyć, że to nie ich wina, że to ludzie wybrali.
                A mieszkańcy nie będą mieli specjalnego wyjścia, bo wybierając
                między sklepem i salą zebrań, a izbą muzealną dla zupełnie im obcej
                fundacji, wybiorą rozwiązanie lepsze dla dobra wsi (przynajmniej w
                krótkowzrocznej perspektywie).

                Co innego byłoby gdyby np. wójt zobowiązał się, że znajdzie lub
                wybuduje nowy lokal na potrzeby wiejskich zebrań. Przy dzisiejszych
                możliwościach wcale nie musiałoby się to odbywać kosztem skromnego
                budżetu Gminy. Na pewno znalazłyby się jeszcze inne wyjścia, ale
                tutaj trzeba po prostu chcieć... A tak metodą "spychacza" jest już
                właściwie po sprawie. A szkoda, bo taka izba muzealna, poświęcona
                Werbyćkiemu, i sąsiadująca z nią czynna cerkiew, mogłyby być
                prawdziwymi turystycznymi perełkami tej części Pogórza. Nie mówiąc
                już o duchowych wartościach takiego przedsięwzięcia, dla niektórych
                też bardzo ważnych...
                • darino Re: Postawa włodarzy z Birczy 22.04.08, 14:23
                  Niech Stowarzyszenie wystawi w przyszłych wyborach swoich
                  kandydatów, a może coś sie zmieni ...
                  Na razie to nasza "wierchuszka" decyduje głównie o swoich poborach,
                  w innych przypadkach woli nie zabierać głosu.
            • tawnyroberts Zadyma w Jaworniku Ruskim 29.04.08, 14:16
              Szok i niedowierzanie. Tak najkrócej mógłbym określić to, co
              zobaczyłem w minioną niedzielę w Jaworniku Ruskim, gdzie miało odbyć
              się wiejskie zebranie, poświęcone m.in. sprawie przekazania budynku
              dawnej czytelni „Proświta” Fundacji im. A. Szeptyckiego. Ale może po
              kolei...

              Do Jawornika przyjechałem kilka minut przed piętnastą. Widząc, że
              przed wejściem do wiejskiej świetlicy (notabene dawnej czytelni)
              jest jeszcze spory tłum, „zaparkowałem” rower przed cerkwią i
              postanowiłem nieco odsapnąć, a przy okazji rozejrzeć się trochę w
              sytuacji. Szybko połapałem się, że dzieje się coś niedobrego...

              Z rozmów, które bardzo dobrze słyszałem wynikało, że w świetlicy
              jest dziennikarz jakiejś ukraińskiej gazety („Naszego Słowa”) i to
              bardzo podenerwowało zebranych ludzi. Jeden mężczyzna krzyczał,
              że „jeśli te Ukraińce się stąd nie wyniosą, to zebrania nie będzie”,
              albo „czego tutaj szukają, przecież mają swoją Ukrainę”. Jakaś
              kobieta, swoją drogą wyjątkowo aktywna, biadoliła, że „mieszkańców
              Jawornika – Polaków, jest tylko garstka, jak przyjdą tutaj Ukraińcy,
              to w jedną noc wszystkich wymordują”. Z kolei ksiądz proboszcz z
              Borownicy latał jak oparzony i wołał, że „to prowokacja”, „oni są tu
              tylko po to, żeby jątrzyć”, „my chcemy tylko świętego spokoju” itp.

              Wszyscy zachodzili w głowę, jakim cudem o spotkaniu, które
              najwyraźniej miało być tajne, dowiedział się dziennikarz ukraińskiej
              gazety. Rozhisteryzowany ksiądz zaproponował nawet przeniesienie
              zebrania do pobliskiego kościoła, na co część zebranych nie wyraziła
              zgody, bo „niby czemu mamy ustępować tym Ukraińcom”. Co chwilę ktoś
              z tłumu wpadał rozjuszony do świetlicy i wymyślał dziennikarzowi
              od „bandytów”, „rezunów” itp.

              Po cichu liczyłem, że przybycie wójta uspokoi trochę wzburzony tłum,
              ale srodze się przeliczyłem. Wójt zamiast wytłumaczyć ludziom, że na
              wiejskim zebraniu ma prawo być każdy, kto tylko zechce i nikomu nic
              do tego, dolał jeszcze swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem oliwy do
              ognia. Najpierw bardzo się oburzył, że wiadomość o planowanym
              zebraniu „wyciekła” do mediów, a potem powiedział, że „skoro są
              tutaj Ukraińcy, to ja odwołuję zebranie”. To była woda na młyn
              rozwścieczonych ludzi. Widząc, że jest naprawdę niebezpiecznie,
              dziennikarz „Naszego Słowa” zdecydował się opuścić świetlicę. Przy
              wyjściu jakiś młody człowiek groził mu pobiciem i tylko dzięki
              stoickiemu spokoju żurnalisty nie doszło do większych ekscesów.

              Niestety nie uspokoiło to księdza, który na kolejną ofiarę upatrzył
              sobie moją skromną osobę, bo zauważył, że stoję i przyglądam się
              całemu zajściu. Przybiegł do mnie i zaczął wypytywać czego tutaj
              szukam, czy to wszystko nagrywam, czy też jestem z nimi w zmowie
              itd. Tłumaczyłem mu, że dziennikarz ma prawo być na wiejskim
              zebraniu, że wójt obiecał o terminie głosowania powiadomić
              przedstawiciela Fundacji, a tego nie uczynił, ale ksiądz na rzeczowe
              argumenty w ogóle nie reagował. Na koniec zagroził, że zadzwoni na
              policję i nas wszystkich pozamyka, po czym wsiadł do swojego
              terenowego auta i wściekły odjechał w kierunku Borownicy.

              Tymczasem wójt i zebrani ludzie, zadowoleni, że pozbyli się
              intruzów, udali się do świetlicy na zebranie. Ja już nie miałem
              odwagi tam wejść, a przecież przyjechałem tylko po to, żeby, zapewne
              podobnie jak dziennikarz „Naszego Słowa”, poznać opinię mieszkańców
              Jawornika w sprawie przekazania budynku dawnej ukraińskiej czytelni.
              To co tam zobaczyłem i czego doświadczyłem w życiu nie przyszłoby mi
              nawet do głowy. Wstyd i kompromitacja! Ksenofobia i skrajny
              szowinizm! Całkowity brak tolerancji i poszanowania jakichkolwiek
              praw! Cisną mi się na usta niewybredne epitety pod adresem księdza,
              wójta i mieszkańców Jawornika, ale je sobie daruję. Niech każdy, kto
              przeczyta ten tekst sam wyrobi sobie pogląd na tę smutną sprawę i
              jej „bohaterów”. Powiem tylko, że jeśli tak mają wyglądać
              chrześcijańskie wartości, tradycyjna polska gościnność i
              poszanowanie praw mniejszości to... „szczęść Boże”. Amen!

              P.S. Byłem świadkiem wszystkich opisanych powyżej wydarzeń. To co
              widziałem i słyszałem opisałem zgodnie z prawdą.
              • darino Re: Zadyma w Jaworniku Ruskim 29.04.08, 15:16
                Wiem, że jesteś wstrząśnięty tym widokiem, ale to nierzadkie wcale
                zjawisko. Ponieważ szowinizm (w tym antysemityzm) są potępiane przez
                państwo, a akceptowalne przez dużą część społeczeństwa, tylko w
                sytuacjach, gdzie wychodzą na wierzch emocje, można zobaczyć
                prawdziwe oblicze "ludu polskiego".
                Mam nadzieję, że ksiądz z Borownicy nie przesłuchiwał Cię zbyt
                mocno :)))
                • tawnyroberts Wszyscy jak jeden mąż... 30.04.08, 09:44
                  To co mnie szczególnie przeraziło w tamtą niedzielę, to zadziwiająca
                  jednomyślność ludzi zebranych przed czytelnią. Było tam około 30
                  osób i nie znalazł się żaden sprawiedliwy, który zawołałby: "Ludzie
                  opamiętajcie się! Co Wy robicie?". Teraz wiem, że grunt pod takie
                  zachowanie swoich parafian przygotowywał sam ksiądz proboszcz z
                  Borownicy. Pytanie tylko dokąd taka postawa ich wszystkich
                  zaprowadzi?

                  Pisałem wcześniej, na podstawie wypowiedzi sołtysa Jawornika, że
                  wieś na pewno zatrzyma świetlicę dla siebie. Pisałem także, że taki
                  wybór mieszkańców Jawornika nie powinien nikogo dziwić, bo grunt pod
                  decyzję o przekazaniu budynku na cele muzealne nie został należycie
                  przygotowany, i to zarówno ze strony Gminy, jak i samej Fundacji.
                  Wystarczyło tylko przyjść, spokojnie zagłosować i rozejść się do
                  domów. Wynik głosowania z pewnością każdy by uszanował. Oczywiście
                  Fundacja mogłaby dalej szukać jakichś możliwości zagospodarowania
                  dawnej czytelni na własne cele, bo to jej święte prawo. Stało się
                  jednak inaczej: wójt, ksiądz i mieszkańcy swoim zachowaniem zrobili
                  z siebie pośmiewisko. Jestem przekonany, że każdy zdrowo myślący
                  człowiek tak to właśnie odbiera. Swoją drogą ciekawe
                  co "bohaterowie" niedzielnych zajść mają na swoją obronę. Może się
                  wypowiedzą w tej sprawie...

                  Co do proboszczowego "przesłuchania" to trudno jest porozumieć się z
                  człowiekiem opętanym jakimiś chorymi obsesjami, miotającym się jak
                  wściekły Burek na łańcuchu. Mnie się ta sztuka nie udała, ale
                  przynajmniej się starałem - spokojnie, bez emocji...
              • piotrzr Re: Zadyma w Jaworniku Ruskim 29.04.08, 17:48
                tawnyroberts napisał:

                > Szok i niedowierzanie. (...) Niech każdy, kto przeczyta ten tekst sam wyrobi
                sobie pogląd na tę smutną sprawę i jej „bohaterów”. Powiem tylko, że jeśli tak
                mają wyglądać chrześcijańskie wartości, tradycyjna polska gościnność i
                poszanowanie praw mniejszości to... „szczęść Boże”. Amen!
                > P.S. Byłem świadkiem wszystkich opisanych powyżej wydarzeń. To co
                > widziałem i słyszałem opisałem zgodnie z prawdą

                Cóż - stałeś się świadkiem wydarzeń podobnych do tych które miały miejsce
                całkiem niedawno w Rzeszowie czy trochę wcześniej w Przemyślu . Przynajmniej
                ktoś kto przeczyta twoją relacje i moje wcześniejsze teksty na PUKu czy
                Grekokatolikach - uświadomi sobie że wrogość, ksenofobia w Polskim wydaniu nie
                są wcale uśpione czy wyleczone...A rola księdza rzymskokatolickiego w tym
                wszystkich (najwyraźniej kreującego sie lidera polskiej społeczności) jest ....
                (bez komentarza). Bo przecież jego autorytet i postawa negocjatora mógłaby w
                tym przypadku zrobić wiele dobrego..a nie robi :(
              • dymek25 Re: Zadyma w Jaworniku Ruskim 30.04.08, 08:37
                Rzeczywiście szok. Przykry jest fakt, iż dwie osoby [wójt i ksiądz], które winny wykazać się rozsądkiem i mądrością nie stanęły na wysokości zadania.Gdzie te czasy, gdy parochus i ksiądz razem chrzcili dzieci i udzielali ślubów, a potem ucztowali wspólnie...
                • piotrzr Re: Zadyma w Jaworniku Ruskim 30.04.08, 22:04
                  dymek25 napisała:

                  > Rzeczywiście szok.

                  Jaki tam szok - Szanowna Pani - to reguła...W Rzeszowie 60 lat temu zagarnięto
                  piękną, zalesiańską cerkiew, wyburzono kilkanaście lat temu plebańskie budynki
                  (w tym proświty) wybudowane kiedyś za składkowe pieniądze zalesiańskich Rusinów.
                  A teraz "bykiem się patrzy" na współuzytkowanie przez unitów małego kościółka w
                  centrum miasta - mimo zgody biskupa rzeszowskiego, mimo wymuszonej zgody na
                  zrzeczenie się praw do owej cerkiewki.
                  W Przemyslu - wbrew woli episkopatu polskiego i papieskim decyzjom miesiącami
                  okupowano gmach przywróconej unickiej katedry, potem wyburzono kopułe
                  symblizującą łączność unitów z papiestwem.
                  Teraz targuje się jarmacznie zwrot zrujnowanego budynku wybudowanego niegdyś
                  przez Ukraińców przemyskich, budynku doprowadzonego po wojnie do ruiny przez
                  grabieżców spod "biało-czerwonej"
                  A teraz w jakiejś tam wioseczce nadsannskiej żałuje się użyczenia grupce
                  Ukraińców - autochtonów małej salki w budynku niegdyś do nich należącego.
                  A wszystko to dotyczy Ukraińców - obywateli Polski mających święte prawo
                  własności do mienia zagrabionego im przez Polaków-rodaków :(
              • lokis1271 Do Pana Roberta Tawny i Ukraińców ! 30.04.08, 21:43
                Szanowni Państwo !
                Jeżeli jesteście zainteresowani moją (i nie tylko moją) opinią, to polecam list, zob.:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48782&w=78971624&a=79021896
                Oczywiście nikt z Was nie musi tego czytać, jeżeli Was to nie interesuje, po prostu skasujcie post.
                Pozostaję z szacunkiem
                L. Bodio
              • tawnyroberts Wynik głosowania 08.09.08, 12:11
                Przy tym całym zamieszaniu zapomniałem dodać jaki był wynik
                głosowania w tamtą feralną niedzielę. Jak nietrudno się domyślić,
                wszyscy mieszkańcy Jawornika zagłosowali przeciwko przekazaniu
                Fundacji budynku dawnej czytelni. Nikt nie był za, nikt też się nie
                wstrzymał. O wyniku głosowania dowiedziałem się w... prokuraturze w
                Przemyślu.
                • darino Re: Wynik głosowania 09.09.08, 12:52
                  No cóż, żenada. Czyli sprawa B.H. się toczy ? Były jakieś naciski lub sugestie ?
                  • tawnyroberts Garść wrażeń z pobytu w prokuraturze 09.09.08, 13:17
                    Czy się toczy, to nie wiem, bo w prokuraturze zeznawałem już dosyć
                    dawno, gdzieś pod koniec maja. Ogólnie przesłuchanie przebiegało w
                    spokojnej atmosferze, bez jakichś nacisków czy sugestii. Kilka dni
                    przede mną zeznawał wójt, który stwierdził, że nagrywałem całe
                    zajście, co było oczywistą bzdurą. Policjanci ubolewali nad
                    zachowaniem wójta, a już w kompletne osłupienie wprowadziła ich
                    postawa księdza - osoby, bądź co bądź, duchownej, z wyższym
                    wykształceniem. Czy prokurator postawił księdza w stan oskarżenia i
                    z jakiego paragrafu, tego niestety nie wiem. Z atmosfery w czasie
                    przesłuchania wywnioskowałem, że sprawa zostanie umorzona...
                    • tawnyroberts Sprawa została umorzona 23.09.08, 11:32
                      Tak jak przypuszczałem, Komenda Miejska Policji w Przemyślu umorzyła
                      dochodzenie w sprawie zajść przed wiejskim zebraniem w Jaworniku
                      Ruskim, z powodu braku dostatecznych dowodów na popełnienie
                      przestępstwa, polegającego na utrudnianiu pracy
                      dziennikarzowi "Naszego Słowa" Bogdanowi Hukowi. Czyli wyszło tak,
                      jak mi powiedział jeden z policjantów: "Gdyby B. Huk wtedy oberwał,
                      sprawa byłaby jasna. A tak to nie bardzo wiadomo co z tym fantem
                      zrobić...".
        • zawszemieszkaniec123 Re: Czytelnia "Proświty" 10.06.08, 15:47
          No to w końcu gdzie sie urodził Mychajow Werbyćki? Raz się urodził w
          Uluczu potem w Borownicy a teraz w Jaworniku Ruskim! W końcu gdzie
          się urordził? Bo mam wode z muzgu zrobioną
          • darino miejsce urodzin 11.06.08, 01:35
            O Borownicy nigdy nie było mowy. Zastanawiano się pomiędzy Uluczem a
            Jawornikiem Ruskim (obie wsie należały do parafii jego ojca).
            Mieszkańcy Ulucza jako bardziej przebojowi już dość dawno ufundowali
            tablicę pamiątkową, ale ostatnio odnaleziono oryginalną metrykę
            Mychajła, i w niej jako miejsce urodzin podany jest Jawornik Ruski.
    • besalel Re: Jawornik Ruski - nie tylko cerkiew i czytelni 20.03.08, 14:46
      A czy podobnego rozwiązania nie można by zastosować i w przypadku
      Lipy ? Tam przecież także Kościół Katolicki ma wybudowany nowy
      obiekt, a tymczasem dotychczasowo użytkowana cerkiew popada w ruinę.
      O ile mi wiadomo była ona wybudowana mniej więcej w tym samym czasie
      co i cerkiew w Brzeżawie a także i w tym samym stylu. W Brzeżawie
      miała miejsce w ostatnim czasie gruntowna renowacja a w Lipie
      następuje stopniowa ruina.
      • tawnyroberts Re: Jawornik Ruski - nie tylko cerkiew i czytelni 20.03.08, 20:02
        Takie rozwiązanie byłoby idealne, bo każda świątynia powinna mieć
        swojego gospodarza. Nie słyszałem jednak, żeby Cerkiew miała jakieś
        plany związane z Lipą. Próba odzyskania jawornickiej świątyni wiąże
        się z osobą Mychajła Werbyćkiego.
        • piotrzr symetria Jaworników 21.04.08, 18:10
          Chciałbym zwrócić uwagę na inny aspekt "nazwowy" - tą symetrię linii Sanu - z
          jednej strony Jawornik Polski z drugiej strony Jawornik Polski :)
          Trochę to przypomina nazwy z bliższych sentymentalnie mi terenów - Królika
          Polskiego i Królika wołoskiego, czy Wróblika Szlacheckiego i Królewskiego (które
          oba te Wróbliki zamieszkane były kiedyś przez Rusinów - Zamieszańców)
          • piotrzr cerkiew w Jaworniku 22.04.08, 17:59
            Oglądam zdjęcie cerkwi w Jaworniku Ruskim

            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/ce/Jawornik_Ruski_cerkiew_1.jpg
            gdzie nota bene do tej pory nie byłem - i porównuję jej sylwetkę z cerkwią w
            Dobrej - są pewne analogie - "przechodnia dzwonnica" i sylwetka budynku cerkiewnego.

            • piotrzr Kaszubi i Ukraińcy :) 01.05.08, 21:26
              Nie słyszałem aby Polacy mazowieccy szykanowali obecnie Polaków - Kaszubów,
              Polaków-Górnoślązaków, Polaków-górali podhalańskich.
              Natomiast dowody szykanowania (na szczęście w mikroskali wydarzeń lokalnych)
              Ukraińców- obywateli polskich wyłażą raz po raz.
              kiedyś na Grekokatolikach dawałem przykład gdy w małej wioseczce pod Baligrodem
              przeszkodzono równo małej grupce Ukraińców-autochtonów w zorganizowaniu
              nabożeństwa wielkanocnego przy wiejskiej kapliczce - kiedy to było?? ano w
              latach dwutysięcznych dwudziestego pierwszego wieku :(
              A tu Lesio B. będzie nas do Kaszubów odsyłał :)
              Ma facio poczucie miejsca i czasu... :))))
              • lokis1271 A co ty wiesz o Kaszubach ? 01.05.08, 22:18
                Nieszanowny Piotrusiu !
                Właśnie dlatego odsyłam ciebie i kamratów na Kaszuby, bo nic o nich nie wiecie, jak i o prześladowaniach Kaszubów przez Rodaków przybyłych z Kongresówki upajających się władzą. Incydent w Jaworniku to drobnostka w porównaniu z tym co się działo wcześniej na Pomorzu. Jeśli Kaszubi umieli przełamać uprzedzenia i negatywne stereotypy, to i Wy możecie, o ile nie jesteście odporni na wiedzę.
                L. Bodio
                • piotrzr Re: A co ty wiesz o Kaszubach ? 02.05.08, 07:18
                  Kaszubi (z csb. - Kaszëbi) - zachodniosłowiańska grupa etniczna wywodząca się w
                  prostej linii od Pomorzan zamieszkujących Pomorze Gdańskie i wschodnią część
                  Pomorza Zachodniego. Dzielą się na wiele podgrup etnograficznych, zróżnicowanych
                  językowo i kulturowo (Bylacy - Bëlôcë, Gachy - Gôchë, Józcy - Józcë lub Mucnicy
                  - Mùcnicë, Krubanie - Krëbane, Lesacy - Lesôcë, Morzanie - Mòrzanie, Rybaki -
                  Rëbôcë, Zaboracy - Zabòrôcë). Pierwszy raz nazwa określająca plemię kaszubskie
                  wystąpiła 19 marca 1238 w dokumencie wystawionym przez papieża Grzegorza IX w
                  tytule książąt zachodniopomorskich dux Slavorum et Cassubia. W celu
                  upamiętnienia tej daty od kilku lat na Pomorzu obchodzony jest Dzień Jedności
                  Kaszubów. Barnim III (1320-1368) używał tytułu dux Cassuborum ("książę
                  Kaszubów"). W tym czasie książęta gdańscy nadawali sobie tytuł dux Pomeraniae. W
                  1906 otwarto we Wdzydzach pierwsze na ziemiach polskich muzeum na wolnym
                  powietrzu - skansen, stworzony przez Izydora i Teodorę Gulgowskich, obecnie
                  Kaszubski Park Etnograficzny. Obecnie Kaszubi zamieszkują w powiatach
                  województwa pomorskiego: puckim, wejherowskim, kartuskim, lęborskim, bytowskim,
                  kościerskim, północnej części chojnickiego oraz wschodniej części słupskiego. W
                  pow. lęborskim, bytowskim i słupskim osadnictwo to ma w przeważającej mierze
                  charakter wtórny - po II wojnie światowej Kaszubi zasiedlili tereny swojego
                  pierwotnego osadnictwa po wysiedleniu stamtąd ludności niemieckiej przez władze
                  PRL. Największe kaszubskie diaspory to Niemcy, Kanada, Stany Zjednoczone.
                  Dziewczyna w kaszubskim stroju ludowym podczas podróży na Zjazd Kaszubów w Łebie
                  (2005).
                  Dziewczyna w kaszubskim stroju ludowym podczas podróży na Zjazd Kaszubów w Łebie
                  (2005).

                  Kaszubi stanowią typową ludność pogranicza, która w ciągu wielu wieków żyła na
                  terytorium zmieniającym przynależność państwową. Wielu z nich uległo
                  germanizacji lub polonizacji, proces ten miał charakter przymusowy lub
                  naturalny. Wielu znanych wojskowych pruskich i niemieckich miało pochodzenie
                  kaszubskie, ale nie poczuwało się do związków z rodzimą kulturą lub ulegały one
                  całkowitemu zerwaniu w następnym pokoleniu. Z tego powodu trudno dokładnie
                  zdefiniować, którą z postaci historycznych wolno uznać za Kaszuba, a którą za
                  Niemca lub Polaka pochodzenia kaszubskiego.

                  Część Kaszubów zachowała własną kulturę i język. Współcześnie w socjologii i
                  historii dominuje pogląd, że Kaszubi stanowią grupę etniczną narodu polskiego.
                  Zdecydowana większość Kaszubów posiada podwójną identyfikację - narodową polską
                  i etniczną kaszubską. Wielu polskich działaczy narodowych na Pomorzu w okresie
                  zaborów oraz członków podziemia niepodległościowego w czasie okupacji było
                  pochodzenia kaszubskiego. :0
                  to z wiki

                  Ukraińcy to narodowość - odrębna, od wieków walcząca o swoje państwo.
                  Owszem - żyjąca tak jak kaszubi na pograniczu kultur. Ale ...
                  Kaszubi to tylko polska grupa etniczna ze specyficzną odmianą języka polskiego -
                  którzy nigdy nie "podpadli" Polakom walką o niezależność.
                  A na przymiotnikach pewnego starego pryka z tczewa ... mi niezależy :)
                • piotrzr ty wiesz o Kaszubach i Ukraińcach ? 02.05.08, 09:13
                  lokis1271 napisał:

                  > jak i o prześladowaniach Kaszubów przez Rodaków przybyłych z Kongresówki
                  upajających się władzą.

                  No tak - więc mamy i tu problem najeźdźców , zagarniających władzę kosztem
                  autochtonów - no tak - jest więc pewne podobieństwo do Galicji.
                  Róznica zasadnicza - nikt nie poddawał Kaszubów czystkom etnicznycm - nie musiał
                  - wszak Kaszubi to Polacy :)
                  Lesio napisał
                  >>I Jeśli Kaszubi umieli przełamać uprzedzenia i negatywne stereotypy,
                  A ja odpowiadam :
                  To nie Kaszubi chyba musieli przełamywać uprzedzenia i negatywne stereotypy,
                  tylko napływowi Polacy - ci z tak zwanych kresów, bo pewno myśleli że porządzą
                  Kaszubami jak na tzw kresach postępowali wobec Ukraińców i ci z Kogresówki - bo
                  myśleli że na Kaszubach można rabować i szabrować jak na tzw ziemiach odzyskanych.
                  Wszak wchodzili w miejsce Niemców współżyjących z Kaszubami od wieków. I o dziwo
                  - Niemcom z Kaszubami do 1939 roku żyło się całkiem dobrze, wchodzili w mieszane
                  małżeństwa, wspólnie gospodarzyli na malowniczym terenie od żuław po Kociewie.
                  Wystarczy poczytać sobie u Gintera Grassa mającego w sobie cząstkę genów Kaszubskich

                  > L. Bodio : o ile nie jesteście odporni na wiedzę.

                  Oto nie jestem odporny - wprost przeciwnie - już ponad 5 lat na forach
                  internetowych staram się tą wiedzę siać :) - wystarczy popatrzyć na wątek
                  "grekokatolicy w Rzeszowie" nie przeze mnie po prawdzie założony ale całkiem
                  nieźle rozwinięty :)
                  A teraz kontunuowany przez innych i na tym forum i na Birczy :)

                • darino była taka zabawa w "Przekroju" ... 02.05.08, 10:26
                  Znajdź X szczegółów, którymi różnią sią dwa obrazki. Pan L.B.
                  powinien trochę na nich poćwiczyć, zanim się odezwie w sprawie
                  porównań:
                  1. Kaszubi są Polakami, a Ukraińcy nie.
                  2. Ukraińców brutalnie wysiedlono, a Kaszubi mieszkali ciągle w tym
                  samym miejscu.
                  3. Ukraińców obrabowano z ojcowizny, Kaszubów nie.
                  4. Kaszubi mieli potężne wsparcie materialne, mając możliwość
                  wyjeżdżać w czasach budowy socjalizmu i później do RFN, a później
                  Niemiec.

                  PS. A jeszcze pytanie - jakie to negatywne stereotypy i uprzedzenia
                  musieli przełamywać Kaszubi ?
    • darino wiadomo ... 07.04.08, 10:54
      Wiadomo, że naciski będą, i to z wielu stron. Będzie to test na
      poszanowanie wartości i chrześcijańskich, i europejskich, zarówno
      dla kościoła rzymskokatolickiego, jak i władz gminy Bircza.
    • mariusz9959 W "Naszym Słowie" 09.05.08, 17:35
      W ostatnim numerze „Naszego Słowa” jest artykuł o wydarzeniach w
      Jaworniku, które opisał Tawny. W artykule jest również mowa o pewnym
      turyście, coś mi się wydaje, że rowerowym. Artykuł jest również
      dostępny na stronie „Naszego Słowa”.

      PS. Czego można wymagać od zebranych mieszkańców Jawornika, jeżeli
      mają takich pasterzy jak ten z „terenówki”.
      • piotrzr Moskal goni Ukraińca 09.05.08, 18:38
        No tego jeszcze nie było proboszcz RK o nazwisku Moskal pogonił ukraińskiego
        dziennikarza o nazwisku Huk w obecności wójta o nazwisku Zydownik. I niech kto
        powie czy to nie jakaś symboliczny zbieg nazwisk
        • darino Re: Moskal goni Ukraińca 10.05.08, 17:55
          Czytałem. Ciekawe jak to się skończy ? To znaczy sprawa w
          prokuraturze, bo sprawa świetlicy to już wiadomo ...
          No i czy Moskal utrzyma cerkiew ?
          • piotrzr Re: Moskal goni Ukraińca 10.05.08, 19:48
            darino napisał:

            > Czytałem. Ciekawe jak to się skończy ? To znaczy sprawa w
            > prokuraturze, bo sprawa świetlicy to już wiadomo ...
            > No i czy Moskal utrzyma cerkiew ?

            Mimo wszystko, mimo ksenofobii owego księdza - lepiej (moim zdaniem) aby cerkiew
            pozostała w administrowaniu KrK. bądź co bądź utrzymanie świątyni - może być
            kłopotliwe dla nielicznych wiernych greckokatolickich - może się mylę ??
            Zwłaszcza że jedynym kapłanem unickiem na ten teren jest niestrudzony paroch
            rzeszowski - ks. Myron
            • darino cerkiew 10.05.08, 20:55
              Ale oni nie ponoszą żadnych kosztów utrzymania, od kiedy wybudowano
              nowy kościół (około 2000 roku). Nie spodziewam się po obecnym
              księdzu proboszczu wyłożenia jakichkolwiek pieniędzy na remont
              cerkwi ...
            • tawnyroberts Komu cerkiew? 12.05.08, 12:49
              Cerkiew może pozostać nadal w administrowaniu łacinników, ale
              zaręczam Ci, że nic dobrego z tego nie wyniknie. Tak jak napisał
              Darino, od momentu rozpoczęcia budowy nowego kościoła łacińska
              parafia nie wydała na cerkiew ani złotówki. Pomijając już postawę
              proboszcza z Borownicy i jego owieczek, wcale się temu nie dziwię.
              Budowa kościoła, pomimo "zasiedlenia", nie została jeszcze w pełni
              ukończona, a przecież w Jaworniku i Żohatynie mieszka zaledwie
              trzysta osób. Tych ludzi zwyczajnie nie stać na utrzymanie dwóch
              świątyń, w tym jednej zabytkowej, drewnianej. Stąd jeśli cerkiew nie
              zostanie zwrócona grekokatolikom, to czeka ją stopniowa zagłada.
              Oczywiście można wyremontować budynek za pieniądze Konserwatora, ale
              ktoś musi za tym chodzić. Nie wierzę, żeby proboszczowi Moskalowi
              się chciało...

              Piszesz Piotrze, że utrzymanie świątyni przez garstkę grekokatolików
              może być kłopotliwe. Zgoda, ale myślę, że ksiądz Myron - inicjator i
              gorący zwolennik przekazania cerkwi, wie co robi. Poza tym w
              Jaworniku urodził się Werbyćki, a taka okoliczność to dla ludzi
              dodatkowy magnes. Zresztą ksiądz Myron mówił, że początkowo w
              jawornickiej cerkwi mogłyby się odbywać trzy, cztery nabożeństwa w
              ciągu roku, a potem... jak Bóg pozwoli. Jednak niezależnie od
              rozwoju sytuacji świątynia miałaby swojego troskliwego gospodarza, a
              przecież o to przede wszystkim chodzi.
              • piotrzr Re: Komu cerkiew? 12.05.08, 18:04
                tawnyroberts napisał:

                > Piszesz Piotrze, że utrzymanie świątyni przez garstkę grekokatolików może być
                kłopotliwe. Zgoda, ale myślę, że ksiądz Myron - inicjator i > gorący zwolennik
                przekazania cerkwi, wie co robi. Poza tym w Jaworniku urodził się Werbyćki, a
                taka okoliczność to dla ludzi dodatkowy magnes. Zresztą ksiądz Myron mówił, że
                początkowo w jawornickiej cerkwi mogłyby się odbywać trzy, cztery nabożeństwa w
                ciągu roku, a potem... jak Bóg pozwoli.>>

                Jestem całym sercem za takim rozwiązaniem - tylko mam pewne obawy w stylu
                "smerfa marudy".
                A niech odzyskają :)))
                Martwi mnie co innego...również po odzyskaniu. Ze piękno wnętrz cerkiewnych -
                tych w kulcie wschodnim - jest niedostępne dla turystów - "profanów" którzy bez
                kłopotliwego biegania po wsi za gospodarzem z kluczem
    • tawnyroberts Modlitwa przed zamkniętymi drzwiami cerkwi 20.04.09, 13:33
      Niedawno miał miejsce kolejny "wyczyn" proboszcza Antoniego Moskala
      z Borownicy. Tym razem ksiądz zabronił udostępnienia cerkwi w
      Jaworniku Ruskim na doroczną uroczystość z okazji urodzin Mychajła
      Werbyćkiego - twórcy muzyki do hymnu państwowego Ukrainy. Ciekawe
      jak długo jeszcze proboszcz Moskal będzie swoją szowinistyczną
      postawą wystawiał na pośmiewisko mieszkańców Jawornika, kościół
      rzymsko-katolicki, a przede wszystkim siebie?


      *Modlitwa przed zamkniętymi drzwiami cerkwi*

      W położonym pomiędzy Birczą i Dynowem Jaworniku Ruskim, w którym 194
      lata temu urodził się twórca melodii do ukraińskiego hymnu
      państwowego Mychajło Werbyćkyj, 14 marca miało miejsce wyznaniowe
      nieporozumienie – do miejscowej cerkwi nie wpuszczono wiernych
      greckokatolickiego obrządku, zaproszonych na uroczystość przez
      proboszcza Rzeszowa o. M. Mychajłyszyna.
      Dla kilkudziesięciu osób, wśród nich członków
      stowarzyszenia „Nadsannia” ze Lwowa, Służbę Bożą przed drzwiami
      cerkwi odprawili księża J. Wienc, B. Kiszko, M. Mychajłyszyn i
      gościnnie ksiądz ze Słowacji.
      Organizator uroczystości poinformował, że pomimo porozumienia, ks.
      Moskal nie zezwolił mieszkańcowi Jawornika, u którego znajdują się
      klucze, na otwarcie cerkwi. Po panachydzie za spokój duszy ks. M.
      Werbyćkiego, obecni zaśpiewali ukraiński hymn państwowy.
      Tego sobotniego dnia wierni przejechali także do Pawłokomy, gdzie
      księża poświęcili nowe pokrycie dzwonnicy, remontowanej staraniem
      ks. M. Mychajłyszyna, a potem na cmentarzu – miejscu spoczynku ofiar
      Pawłokomy z marca 1945 r., wzięli udział w panachydzie.

      „Nasze Słowo” nr 13, 29 marca 2009 r.

      nslowo.pl/content/view/382/93/
      • tawnyroberts Modlitwa przed zamkniętymi drzwiami cerkwi - fotki 20.04.09, 13:49
        Na stronach portalu "GREKOKATOLICY.PL" zamieszczono fotoreportaż z
        uroczystości w Jaworniku Ruskim i Pawłokomie. Liturgia przed
        zamkniętymi drzwiami cerkwi sprawia naprawdę przygnębiające
        wrażenie. I pomyśleć, że to właśnie miejscowy łaciński duszpasterz
        zrobił grekokatolikom taką "przysługę". Świat oszalał i wali się w
        gruzy...

        www.grekokatolicy.pl/aktualnosci/Fotoreportaz-Boska-Liturgia-pod-drzwiami-cerkwi.html
        • bastion44 Re: Modlitwa przed zamkniętymi drzwiami cerkwi - 20.04.09, 15:44
          Odczepsie się od księdza Antoniego Moskala sobaki ukraińskie!!!.To jest moja rodzina,dalsza,ale rodzina.Jak wam się nie podoba życie w Polsce to wynocha na Ukrainę!!!.I tam głosić banderowszczyznę!!!.
          • darino Re: Modlitwa przed zamkniętymi drzwiami cerkwi - 20.04.09, 17:47
            Oho ! Następny Moskal.
          • stefka_z_kuzminy Re: Modlitwa przed zamkniętymi drzwiami cerkwi - 21.04.09, 07:04
            Coś księdza głęboko zraziło, że tak musiał postąpić ?. Do kosioła za
            często nie uczęszczam ale zamykanie drzwi przed wiernymi to się
            chyba żadko zdarza, nawet gdyby to byli rozbrykani turyści. Za dużo
            adrenaliny w tym wszystkim.
          • tawnyroberts Ciemna strona Bastiona 21.04.09, 07:38
            No no no, nie poznaję kolegi. Niezła jazda, ale niepotrzebnie tak
            się Bastion podniecasz, bo księdzu Moskalowi chyba i tak nie damy
            spokoju. Zamierzam podjąć pewne działania w tej sprawie. Oczywiście
            wszystko w cywilizowany i kulturalny sposób, daleki od tego, który
            Ty tutaj zaprezentowałeś.

            P.S. Pozdrów od nas księdza. Tylko szczerze!
            • bastion44 Re: Ciemna strona Bastiona 21.04.09, 10:58
              Nie ma sprawy.W najbliższym czasie.
              • piotrzr Re: Ciemna strona katolicyzmu ?? 21.04.09, 13:14
                Ten ksiądz jak widać jest niepoprawny. I jak myślę dość reprezentatywny dla
                polskiego kleru rzymokatolickiego. I do tego głuchy na nauki ponoć tak czczonego
                JPII w kwestiach ekumenizmu.
                A najgorsze w tym wszystkim że deprawuje swoje owieczki namiawiając je do tak
                ksenofobicznych gestów. Oczywiście przymiotnik "ksenofobiczny" jest zbyt trudny
                do zrozumienia i dla tego księdza i dla jego owieczek.
                A przecież ten świat brzuziańsko-jawornicki jest aż tak bardzo odcięty od świata
                !! na c0 drugiej chałupie anteny satelitarne, kolejne samochody ściągane ze
                szrotów...
    • tawnyroberts Jawornik Ruski - koniec marzeń? 21.04.11, 11:24
      Zupełnie ucichło ostatnio o Jaworniku Ruskim i staraniach Fundacji im. A. Szeptyckiego o zwrot budynków należących niegdyś do Ukraińców-grekokatolików - mieszkańców tej wsi. Powodów jest zapewne kilka, ale najważniejszy to taki, że wobec zdecydowanie negatywnego stanowiska mieszkańców Jawornika i ich duchowego przywódcy - łacińskiego proboszcza Antoniego Moskala, Fundacja zawiesiła starania o przejęcie cerkwi i dawnej czytelni "Proswita". W takich warunkach próby osiągnięcia jakiegokolwiek porozumienia są niestety z góry skazane na porażkę. Grekokatolicy zaniechali także odprawiania na cześć Mychajła Werbyćkiego - autora muzyki do hymnu Ukrainy, corocznych liturgii w jawornickiej cerkwi, gdyż ksiądz Moskal zabronił wydawania im kluczy do świątyni. Ostatnia msza miała tam miejsce jeszcze w 2009 r. i przeszła do historii jako "liturgia przed zamkniętymi drzwiami".

      Tymczasem na budynku dawnej czytelni "Proswita" przez okrągły rok dumnie powiewa "biało-czerwona", a zapowiadany sklep chyba obecnie nie funkcjonuje. Przynajmniej nie dostrzegłem na nim ostatnio żadnego szyldu. Z kolei opuszczona cerkiew powoli popada w coraz większą ruinę...
    • tawnyroberts Cerkiew w Jaworniku Ruskim 17.01.12, 12:12
      Sporo pisaliśmy w tym wątku na temat cerkwi w Jaworniku Ruskim, ale jakoś do tej pory nie pojawiły się tutaj żadne zdjęcia tej urokliwej, ale popadającej w coraz większą ruinę, świątyni. Nadrabiam nieco te zaległości kilkoma fotkami z późnej wiosny 2007 r. i zimy 2011 r. Na zimowych zdjęciach widać po lewej stronie fragment drewnianego domu. To sąsiadujący z cerkwią budynek dawnej czytelni "Proswita", o którego przekazanie przed kilkoma laty starała się Fundacja im. A. Szeptyckiego. Niestety, bezskutecznie, o czym już wielokrotnie była tutaj mowa.

      fotoforum.gazeta.pl/uk/Cerkiew%2520w%2520Jaworniku%2520Ruskim,tawnyroberts.html
    • tawnyroberts Pomnik Werbyćkiego - prośba do konsulatu 01.03.13, 12:41
      W ostatnim numerze "Naszego Słowa" z 24 lutego 2013 r. jest relacja Bogdana Huka ze spotkania ukraińskiej społeczności Przemyśla z nowym konsulem generalnym Ukrainy w Lublinie Iwanem Hrycakiem, notabene sprawującym już tę funkcję w latach 2003-2007. W czasie dyskusji głos zabrała przewodnicząca przemyskiego oddziału ZUwP Maria Tucka (Марія Туцька), która m.in. powiedziała:

      "- Zwracałam się do konsulatu z prośbą, żeby rozpoczął starania w celu ustanowienia w Jaworniku Ruskim, w miejscu urodzenia autora muzyki do hymnu Ukrainy, pamiątkowego znaku, ale nie otrzymałam odpowiedzi, (...)"


      Ciekawe, czy ZUwP ponowi swoją prośbę i czy sprawa wreszcie ruszy z miejsca, tym razem już na międzypaństwowym poziomie?
    • tawnyroberts Przełom w Jaworniku Ruskim? 08.03.13, 12:14
      Przejeżdżając ostatniej niedzieli rowerem przez Jawornik Ruski odruchowo zatrzymałem się w pobliżu cerkwi. O dziwo, drzwi były otwarte, a od pewnej sympatycznej pani kręcącej się w pobliżu dowiedziałem się, że za chwilę w świątyni odbędzie się uroczystość na cześć księdza Mychajła Werbyćkiego (Михайло Вербицький) - twórcy melodii do hymnu Ukrainy, urodzonego, jak już pewnie wszystkim wiadomo, właśnie w Jaworniku Ruskim. I rzeczywiście, po kilku minutach pod cerkwią zatrzymały się dwa wycieczkowe autokary z Ukrainy i senna do tej pory wieś nagle ożywiła się gwarem pielgrzymów, przybyłych na 198 rocznicę urodzin swojego Mistrza.

      Pomimo niezbyt wyjściowego, „rowerowego” stroju, zająłem miejsce w cerkwi i kątem oka obserwowałem wchodzących gości. Szybko okazało się, że uroczystość będzie miała doborową obsadę, bo w świątyni dostrzegłem, między innymi, Konsula Generalnego Ukrainy w Lublinie Iwana Hrycaka (Іван Грицак), a także Konsula Honorowego Ukrainy w Przemyślu Aleksandra Baczyka (Олександр Бачик). Byli również przedstawiciele niemalże wszystkich ukraińskich organizacji z Przemyśla, a także Wołodymyr Sereda (Володимир Середа) - prezes lwowskich stowarzyszeń „Nadsannia” („Надсання”) i „Zakerzonnia” („Закерзоння”). Jednak w moim odczuciu największą „sensacją” było pojawienie się w cerkwi dwóch rzymskokatolickich księży, w tym doskonale mi znanego ks. dr Stanisława Janusza, dziekana dekanatu dynowskiego.

      Samą Liturgię poprowadził w pojedynkę o. Paweł Potoczny (Павло Потічний) - wikariusz greckokatolickiej Parafii Archikatedralnej w Przemyślu. On też wygłosił przepiękne kazanie o roli ojcostwa we współczesnym świecie. W drugiej, już bardziej świeckiej, części uroczystości głos zabrał wspomniany ks. Stanisław Janusz, zaskakując zebranych gości dość rozległą wiedzą na temat bohatera święta, a także nawoływaniem, za przykładem o. Mychajła Werbyćkiego, do pielęgnowania swoich małych ojczyzn, swojej etnicznej odrębności, kultury, języka itd. Przekazał on również serdeczne życzenia od abp Józefa Michalika. Czyżby oznaczało to przełom w ukraińskich staraniach o właściwe upamiętnienie księdza Werbyćkiego w Jaworniku Ruskim? Chciałoby się wierzyć, że tak, ale z euforią lepiej jeszcze trochę zaczekać.

      Po przemówieniu dynowskiego dziekana krótko zaprezentował się przemyski chór cerkiewny pod kierownictwem Olgi Popowicz (Ольга Попович). Następnie o historii Jawornika Ruskiego i tutejszej cerkwi z pasją opowiadał Julian Bak (Юлян Бак), wieloletni dyrektor przemyskiej „Szaszkiewiczówki”. Uroczystości w świątyni zakończyły się wspólnym odśpiewaniem hymnu ukraińskiego „Szcze ne wmerła Ukrajina” („Ще не вмерла Україна”). Potem było jeszcze złożenie wieńców pod krzyżem misyjnym, stojącym przed cerkwią i delegacje udały się do Pawłokomy, by na tamtejszym cmentarzu oddać hołd, zamordowanym dokładnie 68 lat temu, ukraińskim mieszkańcom tej wsi. Przez moment zastanawiałem się, czy nie pojechać za autokarami, ale ostatecznie stwierdziłem, że i tak nie zdążę na panachydę i udałem się we wcześniej zaplanowanym kierunku, czyli do Chyrzynki.


      Poniżej króciutka fotorelacja z uroczystości w Jaworniku Ruskim:

      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3373003,2,1,Jawornik-Ruski.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3373004,2,2,Jawornik-Ruski.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3373005,2,3,Jawornik-Ruski.html
      • tawnyroberts Relacja z Jawornika w Radiu Rzeszów 11.03.13, 14:31
        Chętnych do wysłuchania relacji z uroczystości upamiętniających o. Mychajła Werbyćkiego zapraszam na strony internetowe Radia Rzeszów. W ostatnim wydaniu ukraińskojęzycznego programu "Skrynia" pojawiła się audycja z Jawornika Ruskiego, przygotowana przez Olgę Hałabud. Trafiły do niej m.in. wystąpienia Juliana Baka i ks. Stanisława Janusza oraz wypowiedź radnego z Drohobycza, którego ojciec został wysiedlony w 1945 r. właśnie z Jawornika. Zwieńczeniem radiowej relacji jest wspólnie odśpiewany w cerkwi hymn ukraiński.

        www.radio.rzeszow.pl/skrynia/item/24090-rocznica-urodzin-mychajła-werbickiego
Pełna wersja