tawnyroberts
16.06.08, 23:57
S. Kryciński w swoim przewodniku o Pogórzu Przemyskim, w opisie
poświęconym wiosce Roztoka, wspomina o pewnym nagrobku z cerkiewnego
cmentarza:
"Obok (istniejącej cerkwi w Roztoce - przyp. tawny), w wieńcu
starych lip, miejsce po poprzedniej cerkwi z 1822 r. i piękny
nagrobek lwowskiej roboty z ukraińską inskrypcją zapisaną łacińskimi
literami (duża rzadkość), niestety rozbity."
Widocznie nie tylko jemu leżał na sercu los tego pomnika, bo oto z
inicjatywy p. Stefana Bodnara - przemyślanina, którego przodkowie
spoczywają na cmentarzu w Roztoce, miał miejsce w ostatni weekend
remont nagrobka. Tego trudnego zadania podjął się niezmordowany
Szymon Modrzejewski z przyjaciółmi, ze Stowarzyszenia "Magurycz".
Zaglądnąłem odwiedzić dzielnych kamieniarzy w niedzielę, gdy w
zasadzie prace dobiegały już końca. Zamurowało mnie kompletnie, bo
obok "przywróconego do życia" wspaniałego pomnika, zobaczyłem
Stanisława Krycińskiego we własnej osobie, wspierającego pracujących
radą i ciepłym słowem. Nad prawidłowym przebiegiem robót czuwał zaś
sam organizator przedsięwzięcia - p. Bodnar, wyraźnie uszczęśliwiony
obecnym wyglądem nagrobka.
A oto kilka zdjęć z prac w Roztoce.
Pomnik już stoi, została jeszcze tylko konserwacja. Pracom przygląda
się p. Kryciński:
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1259760,2,2.html
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1259762,2,3.html
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1259688,2,6.html
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1259757,2,1.html
Panowie Bodnar i Kryciński próbują odczytać inskrypcje na pomniku:
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1259764,2,5.html
Pomnik po odnowieniu:
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1259763,2,4.html
Niestety brakuje zwieńczenia, którym był prawdopodobnie żeliwny
krzyż. Nie udało się również odnaleźć kilku odłupanych fragmentów
nagrobka, ale i bez tego to prawdziwe arcydzieło sztuki
kamieniarskiej.