Gość: Rozczarowany
IP: *.mcon.pl
02.07.08, 20:48
Żenada tej gazety sięga dna. Nie wiem czy ci ludzie, którzy tworzą ten tytuł
nie widzą jaki chłam i jaka chała wychodzi spod ich rąk? Niedawno rozmawiałem
z doświadczonym medioznawcą z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który stwierdził,
że tygodnik ten jest najgrzeczniej ujmując słabiutki i płyciutki. Po prostu
sięga dna. Ostatnie numery to już szczyt. Jeszcze ten sport, który trzymają
redaktorzy Godos i Zagulak funkcjonuje na przyzwoitym poziomie. Reszta
pozostawia wiele do życzenia. Szczególnie styl pisania tekstów pani Hryńkiw,
pozostali tez nie lepsi m.in redaktorzy Szwic, Szturm, Lewkowicz. Szkoda
wielka szkoda, tego tygodnika.
Jeśli nie zmieni się zarząd wydawnictwa i nie przyjdzie nowy naczelny spoza
tego przemyskiego "piekiełka" to ta gazeta stoczy się niczym alkoholik w
otchłań niewydarzoną.
Próba reaktywowania popularnej gry, w której uczestnicy typują mecze lokalnych
lig piłkarskich podniosła poziom tylko działu sportowego, choć i tak nie ma co
porównywać z tym co było kilka lat wcześniej; niewspominając już o TOTKU w
tygodniku "Pogranicze".
Młode dziennikarki i dizennikarze - wszysyc oni powinni dostać impuls z góry.
Jednak tą górą nie powinien być obecny redaktor naczelny p. Wilgucki, który
doprowadził obecne "Życie Podkarpackie" do stanu lokalnego brukowca. Wstyd, że
w naszym mieście nie ma tygodnika z prawdziwego zdarzenia.
Nie chce nikogo obrażać, ale z opinie moje i znajomych są, krótko reasumując
NEGATYWNE. Jednak redaktora naczelnego, który grzeje ciepły stołek, to nie
rusza. Podobnie jak szefa zarządu wydawnictwa. Jeśli tak dalej pójdzie to
nadal będziemy dostawać co środę rzygowiny i chłam, a nie dobrze robiony
tygodnik, przez ludzi z pasją, godny naszego miasta.