Remont cmentarza greckokatolickiego w Hłudnie

31.10.08, 15:24
Bezpośrednio po zakończeniu prac remontowych w Wołodziu
stowarzyszenie „Wrota Karpat Wschodnich” przeniosło się na kolejny
cmentarz greckokatolicki w gminie Nozdrzec, tym razem do
miejscowości Hłudno, po lewej stronie Sanu.

Przed II wojną światową Hłudno było wsią mieszaną, ale z przewagą
ludności ukraińskiej. Istniała tutaj cerkiew parafialna, którą
rozebrano po wojnie. Cerkwisko zagospodarowano wówczas na boisko
szkolne i stan ten utrzymuje się do dziś. Ukraińskich mieszkańców
Hłudna wywieziono wczesną wiosną 1945 r. na sowiecką Ukrainę. We
wsi pozostali Polacy oraz ci nieliczni Ukraińcy, którzy powrócili
do Hłudna z robót przymusowych w Niemczech już po deportacjach do
USRR. Podczas akcji „Wisła” z Hłudna nie wysiedlono nikogo.

Cmentarz greckokatolicki w Hłudnie znajduje się w prostej linii
około pół kilometra od placu po rozebranej cerkwi, na dość stromym
zboczu, po prawej stronie drogi w kierunku Baryczy. Cmentarz był
już odkrzaczany kilka lat temu, ale pozostawiony od tego czasu sam
sobie znowu zaczął zarastać rozmaitymi chaszczami, zwłaszcza osiką
i akacją. Na cmentarzu rośnie sporo lip i kilka dębów. Nie są to
jednak drzewa stare, mogą mieć najwyżej kilkadziesiąt lat. Kilka z
nich poważnie zagraża zabytkowym pomnikom i stąd zachodzi
konieczność ich usunięcia. O istnieniu dawnego starodrzewu
okalającego cmentarz, zaświadczają dzisiaj jedynie olbrzymie
zmurszałe pnie drzew.

Akcja odnawiania cmentarza w Hłudnie prowadzona jest w ścisłej
współpracy z miejscową parafią rzymskokatolicką, która formalnie
sprawuje opiekę nad nekropolią, chociaż faktycznym jej właścicielem
jest Urząd Gminy w Nozdrzcu. Nowy proboszcz z Hłudna – ksiądz
Zdzisław Babiarz, jest bardzo przychylny idei ratowania zabytkowego
cmentarza i często odwiedza nas w czasie pracy. Jak do tej pory
udało się nam wyciąć wszystkie krzaki na cmentarzu, a także na
stromym brzegu oddzielającym cmentarz od głównej szosy. Dzięki temu
jest on zdecydowanie lepiej widoczny i łatwo rozpoznawalny.
Przedtem wyglądem przypominał raczej młody las. Obecnie jesteśmy na
etapie sprzątania i palenia wyciętych krzaków. Przed nami remont
kamiennych i betonowych pomników, których jest na tym cmentarzu
około dwudziestu. Szczególnie zwraca uwagę piaskowcowy nagrobek
dawnego właściciela ziemskiego w Hłudnie – Buczyńskiego, który był
również posłem na sejm. To prawdziwe arcydzieło sztuki
kamieniarskiej.

Zresztą oceńcie to sami na podstawie fotek, które wykonałem po
odkrzaczeniu cmentarza.

fotoforum.gazeta.pl/uk/Remont%2520cmentarza%2520w%2520H%25B3udnie,tawnyroberts.html
    • carexic Re: Remont cmentarza greckokatolickiego w Hłudnie 31.10.08, 22:05
      kawałek dobrej roboty został tam wykonany. Pozdrowienia dla Ciebie i całej ekipy:)
      Ps. Dzieki za materiały
    • tawnyroberts Ciekawostki z Hłudna - cz. I 04.11.08, 22:38
      W czasie prac na cmentarzu udało mi się zebrać od mieszkańców Hłudna
      trochę ciekawostek na temat samego cmentarza i tej malowniczo
      położonej wsi.


      Jak już wcześniej wspominałem Hłudno było wsią mieszaną, ale
      większość stanowili tutaj Ukraińcy. Przed drugą wojną światową
      wioska była przykładem wyjątkowo zgodnego współżycia ludności
      polskiej i ukraińskiej, co z determinacją podkreślali wszyscy moi
      rozmówcy. Na porządku dziennym były małżeństwa mieszane, pomoc
      sąsiedzka i tolerancja religijna, przejawiająca się między innymi we
      wspólnym obchodzeniu świąt. Kres zgodnemu współżyciu przyniosły
      dopiero wydarzenia drugiej wojny światowej, a w szczególności
      polityka niemieckiego okupanta, stosującego z powodzeniem
      zasadę "dziel i rządź". Nie wszyscy jednak dali się poróżnić, bo w
      owym czasie we wsi popularne było powiedzonko:

      "Polaki do sraki,
      Ukraińcy do dupy.
      Na drugim świecie wszyscy
      Zejdą się do kupy."

      Naprawdę niezłe...


      Na remontowanym cmentarzu w Hłudnie, gdzieś w lewym górnym rogu,
      patrząc od strony drogi, spoczywają prochy ostatniego proboszcza
      greckokatolickiego tutejszej parafii - księdza Hajduka,
      zamordowanego w 1944 r. pod lasem Żurawiec, między Dynowem a
      Nozdrzcem. Niestety nikt nie potrafił wskazać mi konkretnego miejsca
      pochówku księdza, ale z pewnością jest to jedna z kilku ledwie
      widocznych, bezimiennych ziemnych mogił. Po zabójstwie proboszcza
      parafia w Hłudnie już nie doczekała się nowego duszpasterza, bo w
      kilka miesięcy później ukraińskich mieszkańców wioski wysiedlono na
      sowiecką Ukrainę.
    • tawnyroberts Cmentarz już uprzątnięty... 26.11.08, 18:30
      W okolicy Święta Niepodległości ostatecznie uporaliśmy się z pracami
      porządkowymi na cmentarzu w Hłudnie. Obecnie cmentarz jest
      odkrzaczony i oczyszczony z wszelakich gałęzi, patyków i śmieci.
      Uprzątnęliśmy także dwa strome brzegi sąsiadujące z nekropolią,
      dzięki czemu jest ona zdecydowanie lepiej widoczna (wyręczyliśmy
      tutaj drogowców). Wycięliśmy także kilka drzew zagrażającym
      pomnikom, szczególnie w pobliżu najcenniejszego z nich - właściciela
      ziemskiego i posła Buczyńskiego. Z przebiegu tej ostatniej operacji
      jestem szczególnie zadowolony, gdyż udało się nam położyć wszystkie
      drzewa bez najmniejszego uszczerbku dla nagrobków, a była to nie
      lada sztuka. W tym miejscu należą się bardzo głębokie ukłony naszemu
      pilarzowi, bo kładł spore lipy z iście zegarmistrzowską precyzją.
      Niewykluczone, że pnie tych drzew posłużą jakiemuś rzeźbiarzowi za
      materiał na rzeźby. Już przymierzaliśmy się do rozpoczęcia remontu
      nagrobków, ale niespodziewanie zaskoczyła nas zima. Na szczęście
      zdążyłem zabrać do domu kilka krzyży i wolnych chwilach zajmuję się
      ich odnawianiem (prostowanie, czyszczenie, malowanie itp.).
      Niestety, pracy było tyle, że nie było nawet czasu na zrobienie
      jakichkolwiek fotek. Zdjęcia będą więc przy innej okazji...
      • tawnyroberts Pierwsze efekty remontu nagrobków 18.02.09, 12:22
        Pomimo kalendarzowej zimy prace przy nagrobkach na cmentarzu
        greckokatolickim w Hłudnie trwają w najlepsze. Jeszcze w połowie
        grudnia zainstalowaliśmy pierwszy odnowiony żeliwny krzyż na
        betonowym cokole nagrobnego pomnika. Potem był okres świąteczno-
        noworoczny, ale już na początku lutego, gdy tylko pozwoliły na to
        warunki atmosferyczne, ruszyliśmy ostro z robotami. Efekt: pięć
        odnowionych pomników (trzy betonowe, dwa kamienne), w tym trzy
        kompletnie zrujnowane, prawdopodobnie przez spadające drzewa w
        czasie poprzednich wycinek. Oczywiście to tylko początek, bo do
        remontu pozostało jeszcze cztery razy więcej nagrobków. Ostatnio na
        Podkarpacie ponownie zawitała zima (i to jeszcze jaka!), stąd mamy
        przymusowe wolne od cmentarzy. Mamy jednak nadzieję, że na
        niedługo... Póki co, w wolnych chwilach w domu zajmuję się
        odnawianiem zniszczonych krzyży (kamiennych, betonowych i
        metalowych) przywiezionych z cmentarza.
    • tawnyroberts Remont cmentarza w Hłudnie już ukończony 30.07.09, 23:12
      Już dawno nie wspominałem o postępach prac przy odnawianiu cmentarza
      unickiego w Hłudnie. Czas najwyższy nadrobić te zaległości. Otóż z
      przyjemnością informuję, że końcem czerwca remont nekropolii został
      w zasadzie ukończony. Pozostała jeszcze renowacja trzech metalowych
      krzyży, ale tym już obecnie zajmuję się w domu. Może w sierpniu uda
      się je zainstalować na powrót na cmentarzu i postawić zadaniu
      przysłowiową kropkę nad "i".

      W tym miejscu spróbuję jakoś pokrótce podsumować całą akcję. O
      odkrzaczaniu, wycince drzew i uprzątnięciu terenu cmentarza już
      kiedyś pisałem, teraz skupię się na remontach nagrobków. Ogółem
      odnowiliśmy trzydzieści nagrobków, ze wszystkich trzydziestu jeden
      znajdujących się na cmentarzu. W liczbie tej znajduje się dziewięć
      pomników z naturalnego kamienia, jedenaście z betonu i dziesięć
      metalowych krzyży (ująłem tutaj również te trzy krzyże, które
      jeszcze odnawiam w domu). Jedna mogiła z metalowym krzyżem nie
      wymagała żadnych zabiegów, bo pieczołowicie troszczy się o nią
      rodzina zmarłego. Kiedyś napiszę coś więcej na temat pochowanego tam
      człowieka w osobnym wpisie.

      Prace przy odnawianiu nagrobków trwały od początku marca do końca
      czerwca (nie licząc oczywiście tych pojedynczych "ekscesów" w
      grudniu i lutym, o których wspominałem w poprzednich wpisach).
      Cięższe roboty takie jak demontowanie pomników i ponowne ich
      ustawianie wykonywałem wspólnie z bratem. Pozostałem prace
      (czyszczenie nagrobków, odgrzybianie, uzupełnianie ubytków,
      fugowanie, malowanie części metalowych, impregnacja) wykonywałem
      sam. Kiedyś dokładnie opiszę przebieg takich prac na przykładzie
      wybranego pomnika z cmentarza w Hłudnie.

      Jak zwykle przy okazji odnawiania cmentarza, prowadzonego przez
      stowarzyszenie "Wrota Karpat Wschodnich", pojawił się problem
      finansowania materiałów zużytych do remontu. Oczywiście wszystkie
      prace prowadzone były przez członków i sympatyków WKW jak zwykle na
      zasadach wolontariatu. Jeszcze w październiku 2008 r. ustaliłem z
      księdzem Babiarzem, że spróbuję zachęcić wójta Gminy Nozdrzec Pana
      Antoniego Gromalę do sfinansowania chociaż części materiałów
      potrzebnych do renowacji nagrobków, zwłaszcza drogich impregnatów i
      środków grzybobójczych. Do Urzędu Gminy z odpowiednim pismem udałem
      się dopiero na początku kwietnia tego roku, w momencie gdy prace
      trwały już w najlepsze. Panu wójtowi bardzo spodobała się nasza
      akcja i z miejsca obiecał pomoc finansową. Jak obiecał, tak też
      uczynił i Gmina Nozdrzec dołożyła do remontu cmentarza w Hłudnie ok.
      1400 złotych, za co składam w tym miejscu Panu wójtowi i wszystkim
      pracownikom urzędu serdeczne podziękowania. Wspólnie udało nam
      się "odwalić" kawał dobrej roboty!

      Obecnie nie pozostało nam w zasadzie już nic innego jak tylko
      bieżące utrzymanie cmentarza, a zwłaszcza koszenie "szalejących"
      obecnie traw. W tym roku robimy to na swój koszt, ale już na kolejne
      lata będę musiał wymyślić jakieś inne źródło finansowania niż własna
      kieszeń, bo jak tak dalej będzie, to pójdę z przysłowiowymi torbami.
      To samo zresztą dotyczy cmentarza w Wołodziu. I jeszcze jedna bardzo
      ważna rzecz, która pozostała do wykonania: tablica informacyjna
      cmentarza i odpowiednie oznakowanie dróg dojazdowych.

      W kolejnych wpisach podrzucę trochę, być może wyczekiwanych przez
      niektórych forumowiczów, zdjęć odnowionej nekropolii
      greckokatolickiej w Hłudnie.
    • tawnyroberts Cmentarz w Hłudnie - tam się dowiedziałem... 17.04.10, 11:14
      Dokładnie tydzień temu, w sobotni ranek, udaliśmy się znowu na
      cmentarz do Hłudna. Planowaliśmy ścięcie lipy wrastającej w metalowy
      płotek jednego z pomników oraz takie ogólne sprzątanie cmentarza po
      okresie zimowym. Parę minut po dziewiątej lipa z wielkim hukiem
      uderzyła o ziemię, dokładnie w zaplanowane miejsce, w bezpiecznej
      odległości od niedawno odnawianych nagrobków. Podzieliliśmy się.
      Część z nas zaczęła "rozpracowywać" powalone drzewo, pozostali
      zajęli się przycinaniem gałęzi innych lip. I właśnie wtedy, gdzieś
      koło dziesiątej godziny, dotarła do nas poprzez SMS-y straszna
      wiadomość o katastrofie pod Smoleńskiem: rozbił się samolot,
      Prezydent RP nie żyje. Bardzo trudno jest w coś takiego uwierzyć
      tylko na podstawie SMS-ów od znajomych. Zacząłem się łudzić, że może
      ktoś się wygłupia, że to tylko taki ponury żart w bardzo kiepskim
      stylu. Ale już kilkanaście minut później z wszelkich nadziei odarło
      mnie oszalałe bicie kościelnych dzwonów. Przecież o tej porze w
      Hłudnie dzwony nigdy nie biją... A teraz biły i biły, wydawało się
      bez końca. Więc jednak to prawda... W milczeniu dokończyliśmy
      zaplanowane prace i rozjechaliśmy się do domów. Przejeżdżając przez
      Nozdrzec zauważyłem już pierwsze flagi z czarnymi, żałobnymi
      wstążkami.

      A od tej pory cmentarz w Hłudnie już chyba na zawsze będzie mi się
      kojarzył z tą straszną tragedią...
      • darino Konstanty Bobczyński 17.04.10, 11:58
        A czy jest tam nagrobek Konstantego Bobczyńskiego. Znana postać ...
        • tawnyroberts Nagrobek Konstantego Bobczyńskiego 21.04.10, 11:57
          Nagrobek Konstantego Bobczyńskiego to ten najbardziej
          reprezentacyjny, okazały pomnik z piaskowca, usytuowany w środkowej
          części cmentarza. Wspominałem o nim w pierwszym wpisie tego wątku,
          ale podałem wtedy błędne nazwisko (Buczyński), bo takie usłyszałem
          od starszej pani, z którą rozmawiałem na cmentarzu. Ta kobieta
          obiecała mi też, że popyta w Hłudnie, kto jeszcze leży w grobowcu
          znajdującym się pod pomnikiem. Za kilka dni pani pojawiła się z
          kartką, na której zapisane były cztery nazwiska, w tym Konstantego
          Bobczyńskiego. Pozostałych nazwisk w tej chwili nie pamiętam - muszę
          odszukać wspomnianą kartkę.

          Po drugiej wojnie światowej krypta ze szczątkami Bobczyńskiego
          została splądrowana i przez pewien czas pozostawała otwarta.
          Opowiadał mi nawet jeden starszy człowiek, że, będąc jeszcze
          dzieckiem, "bawił się" z kolegami w grobowcu poniewierającymi się
          tam kościami. Na szczęście po jakimś czasie wejście do krypty
          zamurowano i od tej pory już nic nie mąci spokoju spoczywających tam
          zacnych mieszkańców Hłudna.

          Nagrobek Bobczyńskiego, podobnie jak pozostałe na cmentarzu
          greckokatolickim w Hłudnie, został odnowiony w 2009 r. Tuż przy
          pomniku wyrosły dwie spore lipy, powodując swoimi korzeniami znaczny
          jego przechył. Lipy ścięliśmy jeszcze w 2008 r. Sam remont był dość
          trudnym zadaniem, bo poszczególne elementy nagrobka były solidnie
          sklejone i na czas przygotowania odpowiedniej podstawy należało go
          podnieść lub odsunąć w całości. Ze względu na ciężar kamienia
          wybraliśmy przesuwanie. Pierwotnie pomnik stał na dość chaotycznie
          ułożonym, łamanym dzikim kamieniu bez zaprawy, ale z uwagi na
          bliskość piwniczki i butwiejące w przyszłości resztki korzeni
          ściętych lip, zdecydowaliśmy się na solidniejszą podstawę.
          Wymurowaliśmy ją właśnie z odzyskanego kamienia, dając nawet w jedną
          z warstw zaprawy metalowe zbrojenie. Następnie przesunęliśmy
          nagrobek z powrotem i zainstalowaliśmy na nowej podstawie. Potem
          było czyszczenie, mycie, odgrzybianie, uzupełnianie ubytków i
          impregnacja. Na wstawienie czeka jeszcze rozbita i niestety
          niekompletna tablica inskrypcyjna.

          Na zdjęciach wygląd nagrobka Konstantego Buczyńskiego przed
          odnowieniem (cztery pierwsze zdjęcia z 2008 r.), w trakcie (dwa
          kolejne z 2009 r.) i po odnowieniu (następne trzy fotki z 2009 i
          2010 r.), a także tablica inskrypcyjna z marmuru dębnickiego
          (ostatnie zdjęcie).

          fotoforum.gazeta.pl/uk/Nagrobek%2520Bobczy%25F1skiego,tawnyroberts.html


          Jak widać, pomnik przecudnej urody, chyba najpiękniejszy z tych,
          które miałem do tej pory szczęście odnawiać. Zresztą nic w tym
          dziwnego, bo Konstanty Buczyński był z pewnością jednym z
          najznakomitszych obywateli Hłudna.
          • tawnyroberts Errata 22.10.10, 22:25
            Oczywiście w poprzednim wpisie powinno być za każdym razem Konstanty Bobczyński. Przepraszam za pomyłki.
        • tawnyroberts Konstanty Bobczyński na Wikipedii 21.04.10, 12:45
          Postać znana, ale na Wikipedii notka biograficzna raczej skromna...


          Konstanty Bobczyński (ur. 24 czerwca 1817 r. w Niewistce, zm. 14
          marca 1893 r. w Hłudnie) – polski działacz patriotyczny i
          konspiracyjny, uczestnik konspiracji galicyjskiej i rewolucji
          węgierskiej w latach 1848-1849 (w czasie Wiosny Ludów). Przebywał na
          emigracji w Anglii. Był działaczem I Międzynarodówki.

          pl.wikipedia.org/wiki/Konstanty_Bobczy%C5%84ski
    • tawnyroberts Ciekawostki z Hłudna - cz. II 22.10.10, 23:03
      W minioną sobotę, trzeci raz w tym roku, kosiliśmy trawy na cmentarzu w Hłudnie. Tym razem roboty było niespecjalnie dużo, stąd znalazł się czas na pogawędkę z mieszkańcem Wesołej, który ostatnio dość regularnie odwiedza nas, gdy tylko pojawimy się na cmentarzu. Powodem tych wizyt są pytania o postępy prac związane z remontem metalowego ogrodzenia pomnika, które kilka miesięcy temu zdemontowałem i zabrałem do domu. Przy okazji zawsze mogę się dowiedzieć czegoś ciekawego o historii Hłudna.

      Tym razem usłyszałem autentyczną opowieść, jak to księża obu hłudnieńskich obrządków (grekokatolickiego i łacińskiego) doprowadzili do bójki pomiędzy miejscowymi Polakami i Ukraińcami. Pewnej niedzieli, prawdopodobnie za niemieckiej okupacji, w jednym czasie odbywały się nabożeństwa w sąsiadujących ze sobą świątyniach: cerkwi i kościele. Podczas kazań księża zachęcali do czynnych wystąpień przeciwko sąsiadom-innowiercom. Polski ksiądz namawiał do rozprawienia się z Ukraińcami, a ukraiński do przegonienia Polaków. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Jeszcze tego samego dnia, na moście w pobliżu świątyń, doszło do bójki z użyciem drągów i innych prymitywnych narzędzi. W następstwie tych niemalże średniowiecznych walk kilkanaście osób odniosło rany, a kilka zostało kalekami. A księża w tym czasie... grali razem w karty, obserwując z rozbawieniem całe zajście przez okna plebanii, bo tak naprawdę bardzo się szanowali.

      Przyznaję szczerze, że niewiele z tego rozumiem, ale tę historyjkę usłyszałem już nie pierwszy raz.
      • tawnyroberts Problemy z remontem ogrodzenia z Hłudna 03.11.10, 22:08
        Jakoś ostatnio otrzymałem kilka telefonów i e-maili z pytaniami o postępy w remoncie metalowego ogrodzenia na grobie śp. Tacjanny Szpiech z cmentarza greckokatolickego w Hłudnie. Wszystkich zainteresowanych jeszcze raz przepraszam za zwłokę i wyjaśniam, że opóźnienie spowodowane jest nawałem prac, z jakim borykam się na co dzień i to niekoniecznie tych związanych z cmentarzami (w końcu żyć też z czegoś trzeba, a remonty nagrobków to tylko społecznikowska pasja). Popełniłem błąd na wiosnę, zabierając ogrodzenie do domu, a mając już dwa inne w kolejce do remontu (oba z Łubnej), ale akurat nadarzyła się okazja darmowego transportu. Metalowe płotki z Łubnej już wróciły na groby tamtejszych księży greckokatolickich. Teraz pracuję już wyłącznie nad ogrodzeniem z Hłudna, jednak proszę jeszcze o trochę cierpliwości, bo doprowadzenie go do odpowiedniego stanu wymaga kilkudziesięciu godzin pracy, a z czasem niestety nadal u mnie krucho. Dodatkowo kilka najbardziej skorodowanych elementów wymaga interwencji kowala. Myślę jednak, że na przełomie listopada i grudnia odnowione ogrodzenie powróci na cmentarz.

        Korzystając z okazji, chciałbym też podziękować za wpłaty na remont ogrodzenia. Daję słowo, że dowiedziałem się o tym dopiero kilka dni temu od Państwa. Pozdrawiam!
        • tawnyroberts Nagrobek Tacjanny Szpiech wreszcie kompletny! 12.05.11, 08:50
          Ostatecznie remontu ogrodzenia z grobu śp. Tacjanny Szpiech nie udało mi się ukończyć przed zimą. Płotek pojawił się na cmentarzu greckokatolickim w Hłudnie dopiero 16 kwietnia, czyli tydzień przed Świętami Wielkanocnymi. Po zainstalowaniu ogrodzenia okazało się, że nagrobek stoi nieco za nisko i konieczne będzie podniesienie go o kilka centymetrów oraz wypionowanie. Zrobimy to przy okazji nieuchronnie zbliżającego się koszenia traw. Rozliczenie przeprowadzonych prac przedstawię w najbliższym czasie. Póki co, wrzucam na forum zdjęcia już kompletnego nagrobka, wykonane 22 kwietnia 2011 r.

          fotoforum.gazeta.pl/uk/Nagrobek%2520Tacjanny%2520Szpiech,tawnyroberts.html
    • tawnyroberts Pierwsza odsłona koszenia cmentarzy 05.06.13, 15:20
      Przez dwie ostatnie soboty "walczyliśmy" z trawami na ukraińskich cmentarzach, utrzymywanych przez wolontariuszy LOT "Wrota Karpat Wschodnich". 25 maja kosiliśmy w Wołodziu, a 1 czerwca w Hłudnie i Jabłonicy Ruskiej. Zatem pierwsze koszenie w tym roku mamy z głowy, przed nami jeszcze co najmniej dwa.

      Przy tej okazji jak zwykle pojawił się problem finansowania tego typu akcji. Póki co, założyłem swój grosz, ale fajnie byłoby, gdyby coś jeszcze dorzuciły rodziny zmarłych spoczywających na wymienionych cmentarzach. Liczę w tym względzie zwłaszcza na Hłudno. Chętnych proszę o kontakt na e-maila (tawnyroberts@gazeta.pl) lub na telefon (509 194 974).
Pełna wersja