Dodaj do ulubionych

Pomnik UPA na Chryszczatej jednak do rozbiórki

07.01.09, 14:54
Jest długo oczekiwana decyzja w sprawie pomnika na cześć obrońców
polowego szpitala UPA na Chryszczatej. Postanowienie nadzoru
budowlanego w Sanoku jest jak dla mnie dość zaskakujące: do
rozbiórki kamienny obelisk i siedem krzyży (!). Wykonawcą wyroku
mają być... Lasy Państwowe - zarządca terenu na którym stoi
upamiętnienie. Leśnicy mają ciężki orzech do zgryzienia...


"Leśnicy będą musieli usunąć pomnik"

Nie wiadomo kto postawił pomnik na Chryszczatej, ale wiadomo kto
będzie musiał go usunąć. Z tym problemem będą się musieli uporać
leśnicy.

Pomnik, który stał się symbolem polsko-ukraińskiego sporu o
upamiętnienia, to kamienny obelisk z tryzubem i siedem krzyży.
Napisy na obelisku w języku polskim i ukraińskim przypominają, że w
styczniu 1947 roku oddziały Wojska Polskiego zlikwidowały polowy
szpital, który znajdował się w podziemnych bunkrach ukrytych w
zboczach góry. Pomnik jest hołdem złożonym obrońcom szpitala przez
towarzyszy broni. Nie wiadomo dokładnie kiedy upamiętnienie
powstało, ale jeśli wierzyć napisowi na obelisku - to w 2006 roku.
Bardziej prawdopodobne, że postawiono go w ubiegłym roku. Kto
postawił? Na pewno Ukraińcy i na pewno nielegalnie, bez wymaganych
pozwoleń. I dlatego usunięcie pomnika było przesądzone. Ale zanim
taka decyzja zapadła została przeprowadzona cała procedura
sprawdzająca, która trwała kilka miesięcy. Decyzja zapadła w
ostatnich dniach ubiegłego roku.
- Pomnik musi zostać rozebrany i to w całości. Musi zostać usunięty
i obelisk i krzyże. Nie mogliśmy podjąć innej decyzji. Sprawców tego
upamiętnienia szuka policja i prokuratura, ale czy uda się ich
ustalić nie wiadomo. A ponieważ nie ustalono inwestora, pomnik musi
usunąć zarządca terenu czyli Lasy Państwowe - wyjaśnia Stanisław
Tabisz, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Sanoku.

Pomnik znajduje się na terenie nadleśnictwa Komańcza. Gospodarz tego
terenu, nadleśniczy Władysław Budzyn przyznaje, że jest trochę
bezradny.
- Decyzję powiatowego nadzoru budowlanego dopiero co dostałem.
Jeszcze nie wiem co z tym zrobię. Z taką sytuacją spotykam się
pierwszy raz w życiu - mówi Władysław Budzyn.

O pomniku na Chryszczatej zrobiło się głośno, gdy na polecenie
wojewody władze Przemyśla usunęły z pomnika ofiar UPA na przemyskim
cmentarzu rzeźbę przedstawiającą przywiązane do pnia drzewa małe
dzieci. Rzeźba stanęła niezgodnie z ustalonym i zatwierdzonym
wcześniej z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa projektem. Pomnik
na Chryszczatej został wskazany jako przykład nielegalnych
upamiętnień wykonanych przez Ukraińców.

miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,6128083,Lesnicy_beda_musieli_usunac_pomnik.html
Obserwuj wątek
    • piotrzr Re: Pomnik UPA na Chryszczatej jednak do rozbiórk 07.01.09, 18:02
      Z rozbiórką problem nie zniknie - miejsce polskij zbrodni popełnioniej na
      rannych żołnierzach Ukraińskij armii pozostanie takim miejscem jak zawadka
      morochowska, pawłokoma, Terka, Piskorowice, Wierzawice itd itd.
      Ta rozbiórka - czytaj zniszczenie krzyży nagrobnych - nie zostanie tak
      pozostawiona bez dalszych następstw. Tak powinno być - gwałt niech się gwałtem
      odciśnie...to z polskiej poezji narodowej ?? Prawda???

      A że samo usunięcie krzyży - to także walka z symbolami religijnymi wspólnymi
      dla Ukraińców i Polaków to POLSKA HAŃBA .
    • tawnyroberts Przetarg na wyrywanie krzyży? 08.01.09, 10:07
      O kontrowersyjnej decyzji sanockiego nadzoru budowlanego w sprawie
      upamiętnienia żołnierzy UPA na Chryszczatej piszą także "Nowiny".
      Wygląda na to, że urzędnicy postawili Nadleśnictwo w Komańczy -
      zarządcę terenu, na którym stoją krzyże i pomnik - w bardzo
      niezręcznej sytuacji. I jak tu z tego wybrnąć? Ogłosić przetarg na
      wyrywanie krzyży?


      "Będzie przetarg na usuwanie krzyży?"

      Nadleśnictwo Komańcza ma rozebrać nielegalny monument ku czci
      żołnierzy UPA, który postawiono w okolicy Chryszczatej w Beskidzie
      Niskim.

      Obelisk i 7 krzyży cmentarnych postawiono nielegalnie bez wiedzy
      Rady Pamięci Ochrony Walk i Męczeństwa.

      Na monumencie widnieje tryzub i dwujęzyczny napis "Cześć pamięci
      żołnierzom UPA poległym 23.01.1947 w walce z żołnierzami WP w
      obronie podziemnego szpitala. Cześć ich pamięci. Towarzysze broni.”

      *Nie ma mowy o legalizacji*

      - Pomnik jest samowolą budowlaną. Nie może być mowy o jego
      legalizacji. W tej sytuacji decyzja mogła być tylko jedna. Rozebrać.
      Dotyczy to całego upamiętnienia - mówi Stanisław Tabisz, szef
      Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Sanoku.

      Decyzja nadzoru dotarła wczoraj do Nadleśnictwa Komańcza, które w
      imieniu Skarbu Państwa, jest zarządcą terenu, na którym stoi pomnik.
      Nie wiadomo, czy nadleśnictwo będzie się odwoływać od decyzji.

      - Muszę skonsultować to z radcą prawnym - mówi nadleśniczy Władysław
      Budzyń.

      *To byłoby świętokradztwo!*

      Nadleśniczy nie ukrywa, że decyzja nadzoru budowlanego jest dla
      niego kłopotliwa. Z kilku względów.

      - Nadleśnictwo nie ma możliwości technicznych, by ten monument
      rozebrać. Musimy wziąć rzeczoznawcę i sporządzić kosztorys.
      Następnie ogłosić przetarg i wyłonić wykonawcę. To potrwa do wiosny -
      mówi o technicznych kłopotach nadleśniczy.

      Dużo ważniejsze są dla nadleśniczego względy religijne i społeczne.
      Władysław Budzyń wzdraga się przed usunięciem krzyży.

      - Pomnik to pomnik, ale z wyrywaniem krzyży to nie taka łatwa
      sprawa. Samo zlecenie tego zadania budzi kontrowersje - frasuje się
      Budzyń.

      Dorota Mękarska

      www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090106/REGION00/945632311
      • mat120 Re: Przetarg na wyrywanie krzyży? 08.01.09, 20:04
        tawnyroberts napisał:
        "Będzie przetarg na usuwanie krzyży?"

        Nie sciemniaj Tawny. Po pierwsze w Polsce nie ma miejsca na upowskie
        pomniki, wszystko jedno legalne czy nie. I to chyba nie wymaga
        uzasadnienia.
        Po drugie dobrze wiesz, że nie o przetarg na wyrywanie krzyży tutaj
        chodzi. Nie bądź Piotrusiem z Rzeszowa. Nie sciemniaj,:(
        • piotrzr Re: Przetarg na wyrywanie krzyży? 08.01.09, 20:31
          Tu chodzi o niszczenie symboli religijnych - Krzyży postawionych na mogiłach
          ofiar . Nie dziwię sie konfuzji leśników.
          I dopowiem z nutką optymizmu - jedni zniszczą owe krzyże - następni postawią. A
          jak nie !! to niech sobie kresowiactwo marzy o jakimkolwiek upamiętnianiu mogił
          na Wołyniu. Wet za wet !!!! Niech nie myślą że takie łajdactwo (pod pozorem
          przestrzegania prawa) jak niszczenie ukraińskich krzyży pod Chryszczatą ujdzie
          im na sucho !!!
          Jak Pana Wojewodę Podkarpackiego pogonią na ukraińskiej granicy to mu "rura
          zmięknie" :))
          Dziś Ukraina słaba - wkrótce może być Mocna - to o Swoich się upomni !!!!!
          • mat120 Re: Przetarg na wyrywanie krzyży? 08.01.09, 20:42
            piotrzr napisał:
            A jak nie !! to niech sobie kresowiactwo marzy o jakimkolwiek
            upamiętnianiu mogił na Wołyniu

            Trzeba być upośledzonym zeby nie widzieć różnicy między stawianiem
            pomników ofiarom i ich katom!
            • lokis1271 Jeszcze nikt niczego nie wyrwał 08.01.09, 22:15
              Szanowni Państwo !
              Szereg aktów prawnych chroni obiekty kultu religijnego przed
              dewastacją. Ponieważ nadleśnictwo zasięgało opinii prawnej, na pewno
              już jest w posiadaniu wskazówek , aby usunąć sam pomnik z
              pozostawieniem krzyży (chyba, że radca jest takim uczonym w piśmie
              jak banderostwo).
              Dlatego proszę bez histerii i pogróżek, bo jak się Pan Wojewoda
              wkurzy, to Ukraińcy do Niemiec przez Kaliningrad albo Sofię będą
              jeździć.
              Pozdrawiam
              L. bodio
          • alexandra74 Re: Przetarg na wyrywanie krzyży? 09.01.09, 10:01
            Tu chodzi o niszczenie symboli religijnych - Krzyży postawionych na
            mogiłach
            ofiar . Nie dziwię sie konfuzji leśników.
            I dopowiem z nutką optymizmu - jedni zniszczą owe krzyże - następni
            postawią. A
            jak nie !! to niech sobie kresowiactwo marzy o jakimkolwiek
            upamiętnianiu mogił
            na Wołyniu. Wet za wet !!!! Niech nie myślą że takie łajdactwo (pod
            pozorem
            przestrzegania prawa) jak niszczenie ukraińskich krzyży pod
            Chryszczatą ujdzie
            im na sucho !!!
            Jak Pana Wojewodę Podkarpackiego pogonią na ukraińskiej granicy to
            mu "rura
            zmięknie" :))
            Dziś Ukraina słaba - wkrótce może być Mocna - to o Swoich się
            upomni !!!!!

            Zaiste - ty to masz kręcioła krzyżowo-symbolicznego. I tak do końca
            bedziesz w tej sprawie Greka udawał?
          • axenrolle Re: Przetarg na wyrywanie krzyży? 09.01.09, 19:35
            > Dziś Ukraina słaba - wkrótce może być Mocna - to o Swoich się
            upomni !!!!!
            Czasem piszesz rozsądnie a czasem wyłazi z ciebie jakiś szaleniec,
            nie wiem który rodzaj tego pisania trafniej oddaje twoją osobowość i
            prawdziwe poglądy i wiedzieć nie chcę. Być może jest bardzo podobna
            do tej jaką poznał w Ukraińcach mój dziadek w okolicach Komarna w
            1943. Po tym co się dzieje na Ukrainie to jeszcze długo , długo ten
            kraj nie będzie zaliczał się do kategorii "mocnych" i całe szczęście.

            Krym musi wrócić do Rosji!!!

        • tawnyroberts Nie ściemniam... 10.01.09, 13:50
          Dlaczego niby ściemniam? Artykuł nie jest mojego autorstwa, moje
          jest tylko krótkie wprowadzenie. Przetargu na usuwanie krzyży też
          sam nie wymyśliłem, a rozterki pracowników Nadleśnictwa są moim
          zdaniem w pełni uzasadnione.

          Co się tyczy zaś obelisku szumnie określanego "pomnikiem", to
          uważam, że powinien on pozostać w masywie Chryszczatej. Po pierwsze
          nie jest to de facto żaden "upowski pomnik", chociaż sam, za
          artykułami prasowymi, używałem tego określenia. Trudno też mówić w
          tym wypadku o jakiejkolwiek gloryfikacji UPA - napis na obelisku
          bezprzecznie zadaje kłam takim twierdzeniom. To raczej hołd dla
          żołnierzy UPA poległych w obronie polowego szpitala, złożony przez
          żyjących towarzyszy broni. Taki skromny dowód pamięci. Treść napisu
          dokładnie i na zimno oddaje tylko i wyłącznie prawdę historyczną,
          bez żadnego patriotycznego zadęcia. Obelisk ma jednak ten poważny
          mankament, że powstał bez zgody stosownych urzędów. Domyślam się, że
          inicjatorzy tego przedsięwzięcia zdecydowali się na samowolkę
          budowlaną, bo wiedzieli, że na zgodę Rady Ochrony Pamięci Walk i
          Męczeństwa (czytaj: Andrzeja Przewoźnika) nie ma najmniejszych
          szans. I gdyby nie sprawa rzeźby tzw. "wianuszka" na przemyskim
          cmentarzu obelisk stałby sobie spokojnie w lesie i byłby dla
          większości jedynie kolejną bieszczadzką ciekawostką i pamiątką po
          wydarzeniach z 1947 r. (w serwisie twojebieszczady.pl notka o
          pomniczku znajduje się w dziale "Cerkwie i cmentarze").

          Oczywiście na samą myśl o wyrywaniu krzyży, symbolizujących czyjąś
          mogiłę, robi mi się niedobrze. Czego jak czego, ale krzyża - symbolu
          religijnego, nie wolno nikomu odmawiać. I w tym wypadku nie może być
          mowy o jakichkolwiek odstępstwach, wykrętach itp. Ta kuriozalna
          decyzja nadzoru budowlanego może jedynie szokować i gorszyć. Za
          komuny bywało lepiej...
          • ciekawy344 Re: Nie ściemniam... 10.01.09, 14:24
            Oczywiście krzyże powinny zostać, a obelisk cóż aspirujemy do państwa
            demokratycznego i państwa prawa więc dura lex sed lex ma być zezwolenie i kropka.
            Nie może być jak na Ukrainie czy w innej Rosji, że Mer czy nawet Prezydent
            osobiście "ręcznie" steruje poczynaniami maluczkich miesza się do biznesu czy
            samorządów.
            Dlatego nadzór budowlany nie może postąpić inaczej bo niby jak ?

            Jak już koniecznie Ukraińcom zależy na urządzaniu hucpy z "bohaterami UPA " w
            tle niech sobie kupią kawałek ziemi wystarają o stosowne pozwolenie i nie u
            żadnego Przewoźnika a w samorządzie lokalnym wybudują zgodnie z planem monument.
            Będzie w zgodzie z prawem i demokracją i wara Lachom, Kresowiakom czy innym
            działaczom od tego.

            Natomiast na terenie Lasów Państwowych, czy ziemiach we władaniu samorządów z
            oczywistych względów nie powinno być pomników, pomniczków czy innych monumentów
            ku czci obcej, separatystycznej, faszyzujacej formacji ( niech Wam będzie że nie
            bandy ), bowiem walczyła ona przeciw naszej polskiej państwowości i póki co mamy
            tu Polskę a nie Ukrainę.
          • mat120 Re: Nie ściemniam... 10.01.09, 17:32
            tawnyroberts napisał:

            Dlaczego niby ściemniam?

            Przecież nieprzypadkowo zatytułowałeś swój post tytułem z artykułu.
            Poza tym niby dlaczego decyzja jest dla Ciebie kontrowersyjna?
            Z punktu widzenia formalnego jest zgodna z prawem a z punktu
            widzenia moralnego i historycznego kontekstu jak najbardziej
            uzasadniona.
            Ponadto powiedzmy sobie szczerze - tam nie było żadnego szpitala
            tylko skład amunicji, w którym wbrew zdrowemu rozsądkowi
            przechowywano paru rannych upowców. Nie ma tam też chyba żadnych
            upowskich mogił, ba nawet nie wiadomo czy zdarzenie to było właśnie
            w tym miejscu. Więc dlaczego decyzja jest kuriozalna? Jeśli już ktoś
            chciał postawić poległym krzyże to można to było zrobić na
            najbliższym cmentarzu np. Bo na obeliski czy też pomniki dla UPA
            w Polsce, co jest oczywiste, miejsca nie ma.
        • piotrzr Re: Przetarg na wyrywanie krzyży? 09.01.09, 20:52
          Jak to fanatyczne oazowcy z ruchu światło życie śpiewają??
          A przypomnę wam Lachy ;

          Nie zdejmę krzyża


          C e a
          1. Nie zdejmę Krzyża z mojej ściany
          F C G
          Za żadne skarby świata,
          C e a
          Bo na nim Jezus ukochany
          F f C C7
          Grzeszników z niebem brata.


          F G C C7
          Ref.: Nie zdejmę Krzyża z mego serca,
          F G C C7
          Choćby mi umrzeć trzeba,
          F G C a
          Choćby mi groził kat, morderca,
          F G C
          Bo Krzyż to klucz do nieba.


          2. Nie zdejmę Krzyża z mojej duszy,
          Nie wyrwę go z sumienia,
          Bo Krzyż szatana wniwecz kruszy,
          Bo Krzyż to znak zbawienia.


          Ref.: A gdy zobaczę w poniewierce
          Jezusa Krzyż i ranę,
          Która otwiera Jego Serce,
          W obronie Krzyża stanę.


          no możecie sobie nawet na gitarce zagrać - w trakcie wyrywania krzyży pod
          Chryszczatą
    • tawnyroberts Obelisk UPA pod Chryszczatą 10.01.09, 12:58
      Informacja o obelisku UPA pod Chryszczatą pojawiła się też na
      portalu twojebieszczady.pl. Szczególnie zachęcam do przeglądnięcia
      zdjęć, bo daje to dobre wyobrażenie o skali całego przedsięwzięcia.
      W świetle tych fotek szumne określenie "pomnik" wydaje mi się nieco
      na wyrost...


      "Obelisk UPA pod Chryszczatą"

      Akcentując przeróżne stare i współczesne pamiątki rozrzucone po
      całych Bieszczadach, wśród dawnych wsi, cmentarzy czy pamiątkowych
      obelisków, należy wymienić również obelisk, który pojawił się w roku
      2006 w okolicy Chryszczatej.

      Obelisk oraz symboliczny cmentarz, na który składają się: jeden duży
      krzyż oraz siedem mniejszych - prawdopodobnie każdy dla jednego z
      poległych banderowców, dotyczy wydarzeń z roku 1947, kiedy to
      oddział WP zlokalizował i zniszczył podziemny szpital UPA. Do dziś
      krążą legendy na temat jego wielkości i świetności, a lokalizacja
      jest kwestią sporów. Umieszcza się go m.in. w okolicy Woli Michowej
      (Krąglica), Smolnika (Maguryczne), a także nad Kołonicami. Nie
      wiadomo również do końca ile było tego typu szpitali - obelisk nie
      ujawnia, którego konkretnie podziemnego szpitala dotyczy, ani też
      czy ustawiono go w konkretnym miejscu. Wiadomo natomiast iż data na
      obelisku jest zbieżna ze zniszczeniem szpitala kurenia "Rena": 23
      styczeń 1947. Wówczas szpital wraz z załogą wyleciał w powietrze na
      skutek - prawdopodobnie przypadkowego - trafienia pociskiem
      sygnalizacyjnym w skład paliwa i amunicji.

      Napisy na obelisku w języku ukraińskim oraz polskim o treści:

      Cześć pamięci żołnierzom UPA
      poległym 23.01.1947 r.
      w walce z żołnierzami WP
      podczas obrony podziemnego szpitala

      Cześć ich pamięci

      Towarzysze broni

      Chryszczata 2006


      Obelisku należy szukać na południowy-zachód od szczytu Chryszczatej
      w pobliżu miejsca zwanego Strzelnicą, pomiędzy Suchym Czartiżem a
      Soloną Wodą. Przed wojną mniej więcej w tym miejscu stało schronisko.

      www.twojebieszczady.pl/st_cerkwie/obelisk_upa.php
      • piotrzr Re: Obelisk UPA pod Chryszczatą 10.01.09, 16:09
        moim skromny zdaniem ów obelisk - w gruncie rzeczy też krzyż - jest obiektem
        "nie związanym trwale z gruntem" więc nie jest budowlą z definicji - wymagającą
        jakiś tam zezwoleń.
        ale jak sanoczany uparli się demontować krzyże - symbole religijne - to niech
        sobie demontują!!
        Ale uważam że Ukraińcy na Ukrainie pod byle pretekstem powinny wziąść odwet
        • ciekawy344 Re: Obelisk UPA pod Chryszczatą 10.01.09, 18:14
          piotrzr napisał:

          > moim skromny zdaniem ów obelisk - w gruncie rzeczy też krzyż -
          jest obiektem
          > "nie związanym trwale z gruntem" więc nie jest budowlą z
          definicji - wymagającą
          > jakiś tam zezwoleń.

          Stój szalony wstrzymaj konie :)) bo z rozpędu zaczynasz rosporzadzać
          nie swoim :))
          zezwoleń nie wymagaja takie obiekty na Twoim prywatnym terenie,
          natomiast na postawienie krzyża czy zawieszenie reklamy, potrzebna
          jest zgoda własciciela lub zarzadcy danego terenu.
        • kozanosztra Re: Obelisk UPA pod Chryszczatą 10.01.09, 21:51
          piotrzr napisał:

          > moim skromny zdaniem ów obelisk - w gruncie rzeczy też krzyż - jest obiektem
          > "nie związanym trwale z gruntem" więc nie jest budowlą z definicji


          To bardzo nie dobrze, że nie jest trwale związany z gruntem, wystarczy choćby
          ulewa, albo lawina śnieżna i katastrofa gotowa.
        • venus99 Re: Obelisk UPA pod Chryszczatą 13.01.09, 21:56
          nie Ukraińcy ale bandyci UPA "odwet" juz brali w latach wojny
          mordując przeszło 100 tysięcy osób.bez żadnego pretekstu Ukraińcy
          zdewastowali cmentarz Orląt w Lwowie a dzisiaj stawiają pomniki
          ludobójcy Banderze.Marszałek Piłsudski powiedziałby:parszywi ludzie.
          • piotrzr to nie zbrodniarze.... 14.01.09, 12:22
            tam leżą. Tylko ofiary wojny domowej. I zasługują one na godziwy
            pochówek i upamietnienie.
            Dlatego po zniszczeniu przez arcykatolickich polaków -
            chrześcijańskich krzyży pod Chryszczatą - o to upamiętnienie powinna
            wystąpić strona ukraińska !!
            I jestem przekonany że to zrobi - a strona polska po drobnych
            targach na zwłokami - będzie musiała na to przystać !!!
          • tawnyroberts Moja Venus, nie zamieniaj się w kamień... 14.01.09, 20:35
            Mam nadzieję, że już się "wystrzelałaś" z tymi "bandytami" i teraz
            zabierzesz się za rzeczową dyskusję. Masz prawo mieć własne zdanie,
            ale nie musisz tego w taki prymitywny sposób powtarzać w każdym
            Twoim wpisie w tym wątku. No chyba, że nie masz tutaj nic więcej do
            powiedzenia. W takim wypadku polecam Ci forum Polska-Ukraina. Tam
            takie obraźliwe wpisy są mile widziane, a im więcej ich tam
            zamieścisz, tym większe zdobędziesz uznanie w oczach administratorów
            forum. Póki co, pozostawiam Twój ostatni wpis, jako wykładnik Twoich
            zapatrywań w kwestii upamiętnienia pod Chryszczatą. W kilku
            pozostałych zwyczajnie się powtarzasz, więc je skasowałem.
            • rodot Re: Moja Venus, nie zamieniaj się w kamień... 15.01.09, 09:29
              Czytam i czytam wszystkie wpisy,jakie pokręcone i tragiczne losy
              miała moja rodzina,setki razy sie logowalem zeby napisać i doszedłem
              do wniosku ze cokolwiek by napisać to będzie zle dla kogoś.Moim
              zdaniem nie powinno się mścic na umarłych,a pomniki niech stawiają
              wszyscy i wszystkim bynajmniej dla potomnych będą tematem do
              przemyśleń.
            • hansgrubber Tawny 15.01.09, 20:00
              nie jestem w stanie tego pojac. Co Ci przeszkadza ze ktos sie
              powtarza? Zaraz poszukam innych powtarzajacych sie wypowiedzi.
              Bedziesz je cial? Czy chodzi o to ze niewlasciwe tresci sie
              powtarzaja?
              • piotrzr upowskie logo ??? 16.01.09, 17:57
                Tylko skończony nieuk, indolent ... (i gość któremu można przypisać masę innych
                epitetów) może mówić że krzyż pod Chryszczatą ma formę "upowską" i jakieś tam
                "upowskie" .
                A oto dowód - artykuł ze zdjęciami ukraińskich krzyży cmentarnych i pomnika na
                cmentarzu w Lublinie

                www.radio.lublin.pl/artykuly.php?id=7320
                www.radio.lublin.pl/imgs_upload/grobyukrainskie.jpg
                www.radio.lublin.pl/imgs_upload/grobyukrainskie3.jpg

                Na jednym ze zdjęć uwagę zwraca warta honorowa polskich żołnierzy przy pięknym w
                formie pomniku.
                • hansgrubber Re: upowskie logo ??? 16.01.09, 19:03
                  1. Zamiast sie pieklic i rzucac epitetami wkleilbys wlasciwe
                  zdjecie. :)
                  2. Chodzilo mi o to by nie bylo slowa czy logo UPA
                  (pl.wikipedia.org/w/index.php?
                  title=Plik:Flag_of_UPA.svg&filetimestamp=20080331192355).
                • kozanosztra Re: upowskie logo ??? 17.01.09, 10:14
                  piotrzr napisał:

                  > Tylko skończony nieuk, indolent

                  Zdjęcia z Lublina odnoszą się do krzyży wojskowych, jakiś oddziałów ukraińskich.
                  Pod Chryszczatą symbolika jest podobna, dodatkowe napisy informują że chodzi tu
                  o UPA. Na mocy prawa obowiązującego w Polsce i wydawanych w roku 1947 wyroków
                  sądowych, UPA dążyła siłą do oderwania od Polski tej części jej terytorium.
                  Jeśli obecnie, ktoś jak w tym przypadku w tajemnicy, wbrew prawu, odwołuje się
                  do tradycji upowskich na tym terenie można z całą pewnością mniemać że dąży
                  świadomie do celów które przyświecały tym którzy ponoć leżą pod Chryszczatą. Tym
                  samym z definicji - jest wrogie - Polski i mieszkających tam Polaków.
                  • piotrzr krzyż św. Nino ?? 17.01.09, 17:05
                    www.gruzja.yoyo.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=69
                    no właśnie - ów krzyż gruzińskiej świętej jest podobny do owych nagrobnych
                    krzyży ukraińskich. I tu pytanie do "niedyletantów" - co możecie powiedzieć na
                    temat kształtu owych krzyży ??
                      • piotrzr Re: krzyż św. Nino ?? 17.01.09, 20:02
                        hansgrubber napisał:

                        > Przeciez nie o kształt krzyza chodzi. Dosyc gadatliwy jestes nak na
                        > zwolennika kneblowania. :)

                        Nie o kształt krzyża chodzi - to prawda. Tylko o fakt postawienia krzyży na
                        miejscu żbrodni wojennej popełnionych przez "polskich" sołdatów pod chryszczatą
                        - zbrodni polegającej na wymordowaniu załogi ukraińskiego szpitala wojskowego
                        wraz z rannymi!!
                        Oraz o zamiarze wyrywania i niszczenia tych krzyży przez współczesnych Polaków w
                        imię rzekomego naruszenia przepisów.
                        • mat120 Re: krzyż św. Nino ?? 17.01.09, 20:25
                          piotrzr napisał:
                          na miejscu żbrodni wojennej popełnionych przez "polskich" sołdatów pod
                          chryszczatą - zbrodni polegającej na wymordowaniu załogi ukraińskiego szpitala
                          wojskowego wraz z rannymi!!

                          Jakiej zbrodni pytam? Czy ktoś będący o zdrowych zmysłach umieszcza rannych w
                          składzie amunicji, na minach i pociskach - dla niepoznaki nazywając, je po
                          latach - "szpitalem"? Myśl chłopie a nie wal bezumnie w klawiaturę.:)) Przecież
                          cywilizowane wojsko wywiesza
                          w miejscach, gdzie są szpitale polowe flagi Czerwonego Krzyża. Tego miejsca tak
                          nie oznaczono. I trudno się dziwić skoro były to składy amunicji.
                          • tawnyroberts Szpital czy skład amunicji? 21.01.09, 14:42
                            Tematowi zniszczenia szpitala UPA w masywie Chryszczatej poświęcił
                            sporo miejsca Grzegorz Motyka w "Tak było w Bieszczadach" (str. 380-
                            381).

                            <<W styczniu 1947 r. grupa manewrowa WOP z Cisnej odkryła i
                            zniszczyła na stokach wzgórza Krąglica (masyw Chryszczatej) główny
                            szpital kurenia "Rena". Na temat jego zniszczenia istnieje kilka
                            wersji. Oficjalna mówi, że kiedy załoga na propozycję poddania się
                            odpowiedziała strzałami, próbowano "wykurzyć" ją rakietami, co
                            spowodowało wybuch zgromadzonych w bunkrze materiałów wybuchowych.
                            Jednak T.A. Olszański zauważył, iż "w notatce kpt. Turskiego
                            w «Polsce Zbrojnej» z 21 kwietnia 1947 r. mówi się o tym, że rakiety
                            te spowodowały pożar, który saperzy stłumili, wrzucając do środka
                            materiały wybuchowe".

                            Szerszy opis zniszczenia szpitala przytoczył w swej pracy,
                            poświęconej WOP, H. Dominiczak. Według jego opisu, grupa manewrowa
                            WOP, wzmocniona dodatkowo dwoma plutonami załóg strażnic, wyruszyła
                            22 stycznia o czwartej rano w celu zniszczenia szpitala. Polskim
                            oddziałem dowodził kpt. Antoszlak. Po dotarciu do celu szpital
                            okrążono ze wszystkich stron. Część sił wydzielono do ubezpieczenia
                            przed ewentualną odsieczą przebywających w pobliżu sotni.

                            W czasie okrążenia podziemnego szpitala w ręce żołnierzy wpadł
                            członek jego załogi J. Sobtys ps. "Peń". Za jego pośrednictwem
                            wezwano załogę do poddania. Ta w odpowiedzi otworzyła ogień z broni
                            maszynowej. Żołnierze w tej sytuacji rzucili do otworów bunkra kilka
                            granatów. Jednocześnie przez wszystkie otwory zaczęto wrzucać do
                            środka palącą się słomę i gałęzie. Rzucony do środka ogień dotarł do
                            stojącej w jednym z pomieszczeń bańki z naftą, powodując pożar
                            wnętrza. Dotarł on też do składu z amunicją. W wyniku wybuchu
                            zginęła cała 15-osobowa załoga oraz, o czym nie wspomniał
                            Dominiczak, dziesięciu leżących w szpitalu rannych.

                            Zniszczenie szpitala opisał również w swoich wspomnieniach R.
                            Sawicki. Opowiedział o oblężeniu bunkra, który określił
                            jako "magazyn". Miejsce, czas i wzmianka o obecnych w "magazynie"
                            rannych nie pozostawiają wątpliwości, że chodzi o szpital pod
                            Krąglicą. Według Sawickiego w okolicy szpitala schwytano małego
                            chłopca, po czym zmuszono go do wezwania załogi do kapitulacji
                            (strzały ochrony, będące odpowiedzią na tę propozycję, zraniły
                            go). "Magazyn" po oblężeniu przy trzeszczącym mrozie został obłożony
                            słomą przyniesioną aż z Rabego i spalony.

                            Wyjaśnienie niezgodności istniejących pomiędzy tymi wersjami wymaga
                            dalszych badań. Trzeba jednak powiedzieć, iż działanie ochrony
                            szpitala miało, jak sądzę, pewien sens. Mogła ona liczyć nie tylko
                            na pomoc okolicznych oddziałów UPA, lecz także na zmęczenie wojska,
                            pozostającego bez osłony na mrozie, dosyć daleko od swej bazy.
                            Niemniej, jej obrona doprowadziła (o ile rzeczywiście tak wyglądał
                            przebieg wypadków) do tragedii szpitala. Inna rzecz, że nie wiadomo,
                            co by się stało z wziętymi do niewoli.>>


                            Z przytoczonych opisów wcale nie wynika, że zniszczony bunkier był
                            składem materiałów wybuchowych, w którym dodatkowo przechowywano
                            rannych. Moim zdaniem był to jednak szpital, a wspomniana amunicja
                            mogła stanowić jedynie uzbrojenie ochrony placówki. Poza tym nie
                            wiadomo, czy materiałów wybuchowych nie wrzucili do bunkra w czasie
                            oblężenia sami żołnierze WOP.
                            • kozanosztra Re: Szpital czy skład amunicji? 21.01.09, 14:59
                              tawnyroberts napisał:

                              > Z przytoczonych opisów wcale nie wynika, że zniszczony bunkier był
                              > składem materiałów wybuchowych,

                              na pewno był to obiekt z przeznaczeniem do prowadzenia wojny partyzanckiej, ...
                              nie mogę zniszczyć go w inny sposób żołnierze wybrali sposób adekwatny do sytuacji
                            • piotrzr Re: Szpital czy skład amunicji? 21.01.09, 17:29
                              tawnyroberts napisał:

                              > Tematowi zniszczenia szpitala UPA w masywie Chryszczatej poświęcił
                              > sporo miejsca Grzegorz Motyka w "Tak było w Bieszczadach" (str. 380-
                              > 381).


                              pisałem już na ten temat - z przytoczeniem tego właśnie wycinka w dyskusji na
                              puku w ubiegłym ruku :)O

                              Nie ma żadnych dowodów na jakiś tam skład materiałów wybuchowych w szpitalu. A
                              sposób "zdobywania" szpitala przez "polskich" żołnierzy się powtarzał w kilku
                              przypadkach - o czy pisał tu już Mariusz.
                              A więc wstrzelenie racy zapalający a potem "gaszenie pożaru" wrzutą materiałów
                              wybuchowych przez Polaków !!!
                              Nasi oponenci coś za bardzo wstawiają się za polskimi sołdatami !!
                              czyżby się z nimi identyfikowali ???
                              • venus99 Re: Szpital czy skład amunicji? 24.01.09, 06:58
                                zawsze będę się identyfikował z polskim żołnierzem.natomiast odnoszę
                                wrażenie,że polski żołnierz to nie jest twój żołnierz.to co tu
                                robisz?nie poczuwasz się do polskości to wyjedź.w swojej prawdziwej
                                ojczyźnie będziesz miał lepiej i nikt nie zabroni ci stawiania
                                pomników bandytom i mordercom.
                            • mat120 Re: Szpital czy skład amunicji? 21.01.09, 19:55
                              Nie przesadzajmy z tym szpitalem. Co najwyżej był to jakiś lazaret "przyklejony"
                              do bunkra, który służył zupełnie innym celom. Nie wiadomo nawet czy tych paru
                              upowców było rannych czy też chorych np. na syfilis lub grypę.
                              Sugerując, że wspomniana amunicja mogła stanowić wyposażenie ochrony bunkra
                              trochę mnie rozbawiłeś. Skala zniszczeń jaką gdzieś tu opisano wskazuje, że w
                              takim przypadku obrońcy musieli być przygotowani na kilkusetletnią obronę.:)
                              • lokis1271 Sprytny sposób na martyrologię 21.01.09, 21:09
                                Panie Tawny i Panowie Banderowcy !
                                Przyznam, że na to nigdy bym nie wpadł - wystarczy położyć do składu broni i amunicji kilku rannych wraz z apteczkami polowymi i już z bunkra bojowego jest szpital !
                                Panie Tawny i Panowie banderowcy ! To jest naprawdę myśl !! Proponuję iść na całość - uznać za szpitale polowe WSZYSTKIE miejsca walk i pobytu band OUN-UPA, nawet te gdzie nie kładziono rannych , ale jak to w czasie walk, którykolwiek z nich został ranny !!!
                                I jeszcze Wam podpowiem, WSZYSTKIE miejsca mordów na Polakach (np. Hutę Pieniacką, Janową Dolinę czy kościół w Baligrodzie) uznajcie hurtem za składy amunicji.
                                Tak oczyścicie swoje brudne sumienia.
                                L. Bodio
                                • tawnyroberts Realia walki partyzanckiej 23.01.09, 07:42
                                  Z bunkra bojowego mógłby być szpital, gdyby go odpowiednio
                                  oznakować, co oczywiście w warunkach walki partyzanckiej jest
                                  nonsensem. Podobnie zresztą jak umieszczenie lecznicy w jakimś
                                  wygodnym i przestronnym budynku w centrum wsi, co niektórzy próbują
                                  tu sugerować. Realia tej wojny zmuszały partyzantów do budowy
                                  podziemnych, doskonale zamaskowanych szpitali, które na pierwszy
                                  rzut oka wyglądały podobnie jak inne kryjówki. W tym jednak wypadku
                                  polscy żołnierze z pewnością wiedzieli, że szturmują szpital, bo
                                  przecież wszystkie źródła podają wzmiankę o schwytaniu w jego
                                  pobliżu strzelca "Penia", który o tym fakcie musiał ich poinformować.

                                  Reszta twojego wpisu mało zabawna. Że też chce Ci się wymyślać takie
                                  bzdety i jeszcze ganiać z tym po różnych forach.
                                  • darino Re: Realia walki partyzanckiej 23.01.09, 08:26
                                    W UPA nie było czegoś takiego, jak bunkier bojowy. Były to schrony, przeznaczone
                                    do długotrwałego ukrywania się, a nie do walki, popularnie tylko zwane
                                    "bunkrami". Nie wiem, skąd wzięła się ta nazwa, chociaż przypuszczam, że od
                                    ukrywania się partyzantów w prawdziwych bunkrach linii Mołotowa na północ od
                                    Przemyśla.
                                  • ciekawy344 Re: Realia walki partyzanckiej 23.01.09, 08:59
                                    > polscy żołnierze z pewnością wiedzieli, że szturmują szpital, bo
                                    > przecież wszystkie źródła podają wzmiankę o schwytaniu w jego
                                    > pobliżu strzelca "Penia", który o tym fakcie musiał ich poinformować.

                                    no co z tej wiedzy wynikło ? nic wezwali załogę do poddania się, załoga
                                    odpowiedziała ogniem ( co zreszta wcale nie dziwne, bo doskonalae zdawała sobie
                                    sprawe ze w razie poddania skończy w katowniach UB )
                                    Nie znam się specjalnie na zdobywaniu bunkrów, ale jak ktoś strzela musi się
                                    liczyć z tym, że odpowiedza mu strzałami, granatami, armatami. Innego
                                    rozwiazania nie mogło być. Upowcy by się nie poddali bo po co ? dowódca
                                    żołnierzy by niepotrzebnie nie narazał bo czemu ?
                                    Krzyk podnosi Piotr, że to była zbrodnia, mord co jest oczywistym fałszem z
                                    mordem mamy do czynienia gdy zabija sie bezbronnych, uzbrojony przeciwnik który
                                    ginie to ofiara walki a nie mordu, wiec trzymajmy się realiów owych wydarzeń.
                              • kozanosztra Re: Szpital czy skład amunicji? 22.01.09, 07:25
                                mat120 napisał:

                                > Nie przesadzajmy z tym szpitalem.

                                Szpital umiejscowiony był w miejscu niedostępnym trudnym do odnalezienia, pod
                                ziemią, tak się chyba szpitali nie buduje. Zastanawia równiez dlaczego podczas
                                odbijania hitlerowców z Pikulic banderowcy uwolnili wlaśnie wojskowych lekarzy ?
                        • bastion44 Re: krzyż św. Nino ?? 17.01.09, 21:45
                          piotrzr napisał:
                          >
                          > Nie o kształt krzyża chodzi - to prawda. Tylko o fakt postawienia
                          krzyży na
                          > miejscu żbrodni wojennej popełnionych przez "polskich" sołdatów
                          pod chryszczatą
                          > - zbrodni polegającej na wymordowaniu załogi ukraińskiego szpitala
                          wojskowego
                          > wraz z rannymi!!
                          > Oraz o zamiarze wyrywania i niszczenia tych krzyży przez
                          współczesnych Polaków
                          > w
                          > imię rzekomego naruszenia przepisów.
                          Zbrodnie popełniali banderowcy od Zbrucza po San i od Wołynia po
                          Karpaty.Kto przy zdrowych zmysłach urządza szpital w składzie broni
                          i amunicji?.A swoją drogą po co urządzać przetarg na rozebranie tego
                          pseudo pomnika?.Czyż nie wystarczy kilka sztychówek i dobry
                          kilof?.Niech no tylko ziemia odmardznie.....
                          Taka to już jest przewrotność ukraińska:z bandytów robią bohaterów,a
                          z żołnierzy morderców.
                          • mat120 Re: krzyż św. Nino ?? 17.01.09, 22:46
                            bastion44 napisał:
                            swoją drogą po co urządzać przetarg na rozebranie tego
                            pseudo pomnika?.Czyż nie wystarczy kilka sztychówek i dobry
                            kilof?.Niech no tylko ziemia odmardznie.....

                            Oczywiście. Szkoda pieniędzy polskiego podatnika. Rzecz całą da się załatwić
                            czynem społecznym i jestem pewien, że chętnych nie zabraknie.
                    • piotrzr błędy UPA ?? 17.01.09, 21:49
                      No tak - zrozumiałem pod wpływem mat-oła, że w przypadku szpitala pod
                      Chryszczatą UPA popełniła straszny błąd nie umieszczając wielkich flag z
                      czerwonym krzyżem na dachach baraków szpitalnych. Przecież "polscy rycerze" w
                      sovieckiej służbie zaopiekowali by się troskliwie rannymi !!! Bowiem znane są
                      fakty z tego okresu jak troskliwie zaopiekowali się kobietami i dziećmi w Terce
                      czy Zawadce Morochowskiej. Szkoda że wtedy nie było telefonów komórkowych - z
                      pewnością lekarze spod Chryszczatej odebrali by esemesy z Terki i Zawadki o
                      treści "Dobryje Lachy ydut- wyweszajte fłagy i witajty ich s kwitkamy".
                      A ze świadectw historycznych wiem , że w tej wojnie domowej "polacy" w
                      sovieckiej służbie jeńców nie brali a los rannych Ukraińców był im całkowicie
                      obojętny !!!
                      • mat120 Re: błędy UPA ?? 17.01.09, 22:20
                        piotrzr napisał:
                        No tak - zrozumiałem pod wpływem mat-oła, że w przypadku szpitala pod
                        Chryszczatą UPA popełniła straszny błąd nie umieszczając wielkich flag z
                        czerwonym krzyżem na dachach baraków szpitalnych.

                        No widzisz, nie jest z tobą jeszcze tak źle jakby z twoich wypowiedzi wynikało.

                        A mówiąc poważnie: UPA żadnego błędu nie popełniła bowiem dla oznaczania składów
                        amunicji flag Czerwonego Krzyża nie wywiesza się. Tak więc zachowanie komandyrów
                        było w tym względzie prawidłowe.
                        Jeśli już można mówić o błędzie - zwyczaje wojenne zakazują umieszczania rannych
                        na minach i narażania ich w ten sposób na ryzyko pewnej śmierci związanej z
                        przypadkową nawet detonacją.
                        To jest wręcz nieludzkie trzymać rannych ludzi na beczce prochu podczas walki.:(

                        • piotrzr Re: błędy UPA ?? 24.01.09, 07:07
                          venus99 napisał:

                          > zakładając,że w Terce i Zawadce Morochowskiej tak było to może
                          > zastanowimy się wspólnie nad datą tych wydarzeń i przyczynami.

                          w imię kręcioły wobec faktów oczywistych i według już chyba ocenionych moralnie ??
            • venus99 Re: Moja Venus, nie zamieniaj się w kamień... 19.01.09, 13:25
              nie mam najmniejszego zamiaru zmieniać swoich poglądów opartych na
              faktach.UPA to organizacja zbrodnicza a jej członkowie brali udział
              w ludobójstwie.i to są fakty a o faktach się podobno nie dyskutuje.
              obserwuję toczące się na różnych forach dyskusje ale także
              działalność niektórych Ukraińców.zgody na rozgrzeszenie UPA,Bandery
              i innych bohaterów nacjonalistów ukraińskich nie będzie
              nigdy.bezprawne,bezczelne i prowokacyjne działania też mam nadzieję
              będą ścigane przez prawo i władze.
              możesz kasować wszystkie wątki jakie chcesz.faktów nie zmienisz i
              prawdy nie wymażesz.dajesz tylko dowody,że prawdy się boisz.
              i tak długo jak się nie rozliczycie z własnej historii tak długo
              będzie wam wypominana.
      • tawnyroberts Obelisk UPA pod Chryszczatą - uzupełnienie 27.01.10, 20:32
        Jakiś czas temu zaktualizowano na portalu "Twoje Bieszczady" tekst
        dotyczący obelisku UPA pod Chryszczatą (uzupełnienie poniżej). Poza
        opisem znanym z mojego poprzedniego wpisu, najpierw pojawiło się
        kilka akapitów dotyczących rozterek kto ma usunąć nielegalny pomnik.
        Potem znalazło się tam zdanie informujące o fakcie zburzenia pomnika
        i "koślawe" tłumaczenie po co w ogóle informacja o obelisku ukazała
        się na serwisie "Twoje Bieszczady". A wszystko to wyraźnie pisane
        pod czyjeś dyktando. Czyżby administratorom portalu ktoś dobrał się
        do tyłka za traktowanie upamiętnień UPA jako swoistych atrakcji
        turystycznych, bez uwzględniania przy tym polskiego spojrzenia na
        działalność ukraińskiej partyzantki na Zakerzoniu? Na to wygląda...


        "Końcem roku 2008, wicewojewoda podkarpacki Małgorzata Chomycz,
        zwróciła się do samorządu Gminy Komańcza z prośbą o likwidację
        wspomnianego wyżej obelisku.

        Inwentaryzacji nielegalnych upamiętnień, jakim również jest w/w
        obelisk, dokonano po zawirowaniach wokół obelisku w Przemyślu, z
        którego usunięto kontrowersyjny element o czym szeroko rozpisywała
        się prasa. Wówczas to o obelisku pod Chryszczatą zrobiło się głośno,
        mimo że od dawna zarówno fakt jego postawienia, jak i lokalizacja są
        znane - część środowisk i instutucji woli jednak twierdzić, iż nic o
        tym nie wiedziała. Pozwolenia na jego postawienie nie wydał
        powiatowy bądź wojewódzki nadzór budowlany, o pomniku nie wiedziała
        również nic Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, co oznacza że
        jest to obiekt postawiony nielegalnie. Ustawienie pomnika nie było
        również konsultowane ze Związkiem Ukraińców w Polsce, o czym
        zapewnia jego prezes Piotr Tyma.

        Obecnie brak jest chętnych do podjęcia ostatecznej decyzji kto ma ów
        obelisk usunać i uprawiana jest tzw. spychologia. Należy również
        pamiętać, że oprócz samego obelisku znajduje się tam siedem krzyży,
        rysuje się zatem również możliwość zburzenia obelisku, a
        pozostawienia samych krzyży. Na rozbiórkę zostanie prawdopodobnie
        rozpisany przetarg.

        Aktualizacja, 04.2009: obelisk został zniszczony, powyrywano również
        krzyże. Nieudolność Wójta Gminy Komańcza, Nadleśnictwa Komańcza,
        Nadzoru Budowlanego oraz innych instytucji została wyręczona przez
        osoby trzecie - sprawcy nieznani.

        Powyższy opis nie stanowi opisu atrakcji turystycznej, toteż nie
        podano dokładnej lokalizacji. Serwis twojebieszczady.pl ma charakter
        turystyczno-historyczny i jego zadaniem jest również dokumentowanie
        rzeczywistości, a powyższy fakt miał i nadal ma miejsce. Udawanie,
        że niczego się nie widzi (uprawiane skutecznie przez blisko 2 lata
        przez instytucje, które problem ów powinny rozwiązać) prowadzi na
        ogół właśnie do takich jak wyżej rozwiązań."

        www.twojebieszczady.pl/st_cerkwie/obelisk_upa.php
      • lokis1271 Dlaczego ? 17.01.09, 23:57
        Witam Państwa !
        Dla odmiany chętnie posłuchamy bajań o bańkach pod Chryszczatą... i
        tak jest ciemno, skuczno i niet kamu w ..... dat'
        Skład amunicji nazwać szpitalem - tylko banderowcy mogli to
        wymyśleć :((
        L. Bodio
        • bastion44 Re: Dlaczego ? 18.01.09, 00:06
          lokis1271 napisał:

          > Witam Państwa !
          > Dla odmiany chętnie posłuchamy bajań o bańkach pod Chryszczatą...
          i
          > tak jest ciemno, skuczno i niet kamu w ..... dat'

          > L. Bodio
          Swego czasu mariusz9959 szukał baniek w okolicach Lubaczowa.To
          całkiem inna strona świata niż Chryszczata.Pod Lubaczowem to kruki i
          wrony zawracają.Ciekawe czy znalazł jakieś papiery potwierdzające
          jego bajery.
          • piotrzr polskie legendy i bajania 18.01.09, 08:46
            Oj ja moi rodacy-POlacy lubią bajki i legendy - a to usprawiedliwiające ich
            łajactwo - to legenda o rzekomym składzie amunicji w wywmordowanym przez
            "polskich" sołdatów szpitalu wojskowym, a to nazywanie pomnikiem - zwykłego
            krzyża nagrobnego (co powyżej udowodniłem) , a to bajki o rzekomym
            dobrodziejstwie Akcji wisła, że o usprawiedliwianiu łajdactw z polskiej historii
            na szerszą skalę nie wspomnę (jak na przykład sławna Samosierra - czyli udział
            Polaków w podboju chrześcijańskiej Hiszpani przez pogańskiego Napoleona)
            NO i bajki podkreślające ich martyrologię - wide Wołyń z falującą liczbą
            rzekomych ofiar, a to jakaś tam fotka która kilkunastu łajdackich kłamcom miała
            dawać podniętę do bajań o "ukraińskich metodach tortur", a to z palca wyssane
            opowieści o strasznych Ukraińcach co to toporem dawali po karkach dzielnym
            żołnierzykom od świeczewskiego :)
            bajki, bajania.... a może by tak normalnie...
            A Mariuszu - z tym gadami nie ma co rzeczywiście gadać !! Ja tylko podbijam
            Tawnemu liczbę postów aby miał z czego zbijać :))
            • mariusz9959 Też postawiłbym te krzyże 18.01.09, 12:20
              Gdybym był członkiem oddziałów UPA i udało mi się przeżyć, też uważałbym za swój obowiązek upamiętnienie koleżanek i kolegów, którzy zginęli w tym bunkrze. Nie uzyskanie na to zgody nie powinno stanowić żadnej przeszkody czy wytłumaczenia. Należało to zrobić bez zgody.
              Lekarze i sanitariusze towarzyszący partyzantom są grupą, o której nie ma barwnych opisów, pomimo to, że wykonują ciężką a często i niebezpieczną pracę. Tym bardziej imponują mi Ci, którzy postawili ten pomnik.

              Dnia 22 stycznia 1947 roku Grupa Manewrowa nr 4 z 37 KO WOP wzmocniona plutonem (wg. innych źródeł dwoma plutonami 168 i 169) wyruszyła o 4 rano zlikwidować bunkier w okolicach wsi Kołonice. Ponieważ przebywający w bunkrze odmówili poddania się atakujący obrzucili otwory i okna bunkra granatami oraz starali się go podpalić. W wyniku rozprzestrzenienia się ognia doszło do zapalenia nafty i wybuchu w wyniku którego wszyscy zginęli. Po rozkopaniu bunkra znaleziono w nim: kilka pistoletów i karabinów, mąkę, masło, mięso, medykamenty, przyrządy chirurgiczne, naftę, spirytus, benzynę.

              W bunkrze zginęli:
              „Arpad”- naczelny lekarz szpitala; „Karłyk”- młodszy lekarz; „Rat”- rejonowy lekarz sotni „Chrina”;
              „Pszczółka”, „Dora”, „Kawka” – sanitariuszki; „Drużba” – ochrona szpitala; „Miernik” – krawiec;
              oraz „Magister”, „Hucuł”, „Mucha”, „Zariczny”, „Żuk”, „Śnieg”, „Smetana”.

              Czy otoczeni nie powinni się Polakom poddać?
              Bezpośrednio po otoczeniu szpitala wyszedł z niego strzelec „Peń” Jan Sołtys, który został przez wopistów złapany. Został następnie skazany na karę śmierci i 17.05.1947 rozstrzelany.

              PS.
              Podobny szpital tylko większy zniszczono 11.04.1947 r. w okolicy Aksmanic. Zginęło w nim 25 osób, stanowiących personel i pacjentów szpitala.
              Z meldunku sztabu 9DP:
              „W szpitalu był duży zapas lekarstw i żywności (według informacji agencyjnych – zapas 6-miesięczny), jak również duża ilość narzędzi chirurgicznych i sprzętu lekarskiego, wszystko to uległo jednak zupełnemu zniszczeniu. Cała akcja przeprowadzona została bez własnych strat”
                • rodot Re: Też postawiłbym te krzyże 18.01.09, 13:02
                  Powinno sie zostawic i dołączyc tablicę informującą o
                  okolicznościach zdarzenia.Prawo budowlane w Polsce jest tak
                  restrykcyjne ze garażu blaszanego bez pozwolenia nie wolno
                  postawić,pieprzona biurokracja.
                  • piotrzr Re: Też postawiłbym te krzyże 19.01.09, 19:14
                    rodot napisał:

                    > Powinno sie zostawic i dołączyc tablicę informującą o
                    > okolicznościach zdarzenia.Prawo budowlane w Polsce jest tak
                    > restrykcyjne ze garażu blaszanego bez pozwolenia nie wolno
                    > postawić,pieprzona biurokracja.

                    Miło się czyta takie mądre - wręcz racjonale posty!! Zapewniam, że leśnicy
                    doskonale potrafią opisywać miejsca na szlakach robionych przez nich ścieżek
                    ekologicznych - więc i tu - w miejscu postawienia owych krzyży potrafiliby
                    zrobić opis nie "raniący" nikogo - ani Polaków ani Ukraińców. Tylko - niestety
                    odwet za ściągnięcie "wianuszka" w Przemyslu jest ważniejszy dla niektórych...
                      • rodot Re: Też postawiłbym te krzyże 19.01.09, 19:44
                        a coż to za prawo gdy jest sie spętanym zakazami,drogą nie idzie
                        przejechać bo co kilkaset metrow stoją patrole SG lub Policji czy
                        Słuzby Celnej i cholera wie co jeszcze,jak znajdą paczke papierosow
                        to telewizja bębni jaki przemyt ujawnili,do lasu nie wejdziesz bo
                        szlabany z zakazami wszędzie nakazy i zakazy.wszystkie miejsca
                        wydarzeń niezaleznie kto w nich uczestniczył powinne być oznaczone
                        i opisane,miejsca gdzie stały kiedyś kościoły,cerkwie,boznice
                        powinne być oznaczone i opisane,upamietnia się w ten sposób historię
                        regionu która przyciaga turystów i jest informacją dla przyszłych
                        pokoleń.
              • traper01 Re: Też postawiłbym te krzyże 29.01.09, 12:54
                Nie do końca się zgodzę, że w szpitalu pod Aksmanicami wszystko uległo zupełnemu
                zniszczeniu skoro wojsko po akcji przywiozło zapasy żywności do m. Brylińce,
                gdzie stacjonowało. Ale to jest temat na osobny wątek.
    • piotrzr krzyże w lesie 22.01.09, 14:50
      nie mam najmniejszych wątpliwości, że te krzyże powinny tam
      pozostać. mało - przy wytyczonej trasie ścieżki krajoznawczej.
      A tablica kilkujęzyczna powinna opisywać co tam się stało (nawet z
      wariantem owym materiałow wybuchowych :)
      Inna sprawa to ekshumacja ewentualnych szczątkow które mogą pod
      darnią lezeć i godny ich pochówek - dlaczego ?? - Bo to szczątki
      ludzkie!!!.
        • piotrzr Re: krzyże w lesie 22.01.09, 17:09
          kozanosztra napisał:

          > piotrzr napisał:
          >
          > > nie mam najmniejszych wątpliwości,
          >
          > Ścieżka, a wlaściwie "szlak walterowski" byl przeprowadzony tędy już dość dawno
          > .

          taak!!! i jak sądzę niektórym uczestnikom tego i innego forum bardzo dalej by
          pasował :)
            • kozanosztra szlak wolnościowy 23.01.09, 11:04
              "Z Duszatyna 1,30 godz - 11 km * Chryszczata (997 m, z Duszatyna 3 godz, z
              Komańczy 4,30 godz.). Dawna baza band UPA. Dalej grzebietem wśród pieknych
              lasów. - 18 km Jaworne (10001 km). W lewo szlak wolnościowy (szlak V) zn.
              czerwono-biało-czerwone do pomnika gen. Świerczewskiego. - 21 km. Wołosań (1070
              m) Z Chryszczatej 4 godz."
              • piotrzr Re: szlak wolnościowy :) 23.01.09, 11:15
                kozanosztra napisał:

                > "Z Duszatyna 1,30 godz - 11 km * Chryszczata (997 m, z Duszatyna 3
                godz, z
                > Komańczy 4,30 godz.). Dawna baza band UPA. Dalej grzebietem wśród
                pieknych
                > lasów. - 18 km Jaworne (10001 km). W lewo szlak wolnościowy (szlak
                V) zn.
                > czerwono-biało-czerwone do pomnika gen. Świerczewskiego. - 21 km.
                Wołosań (1070
                > m) Z Chryszczatej 4 godz."

                Taki on był "wolnościowy" jak wolna była Polska czcząca
                Swierczewskiego, lenina, dzierżyńskiego, Bieruta ....:)))
                • venus99 Re: szlak wolnościowy :) 24.01.09, 07:12
                  masz żal,że na tej liście nie ma Bandery?gdyby nie Świerczewski,
                  Wojsko Polskie dalej byście mordowali.Stalin dał wam Lwów i Ukrainę
                  zachodnią,Chruszczow odpalił wam Krym,nigdy w historii (nawet
                  uwazględniając okres Petlury)nie byliście samodzielnym
                  państwem.nawet dzisiaj nie wykazujecie instynktu państwowego i
                  powoli pełzniecie do Rosji.czy stąd wasze kompleksy?
                  • piotrzr złote myśli wenusa 24.01.09, 10:26
                    venus99 napisał:

                    > masz żal,że na tej liście nie ma Bandery?gdyby nie Świerczewski,
                    > Wojsko Polskie dalej byście mordowali.Stalin dał wam Lwów i Ukrainę
                    > zachodnią,Chruszczow odpalił wam Krym,nigdy w historii (nawet
                    > uwazględniając okres Petlury)nie byliście samodzielnym
                    > państwem.nawet dzisiaj nie wykazujecie instynktu państwowego i
                    > powoli pełzniecie do Rosji.czy stąd wasze kompleksy?

                    Jezuu jak ja lubie takie szczere - czytaj idiotycznie głupie w swej ksenofobii
                    wypowiedzi :)
                    I kto tu mówi o kompleksach :)
                    A ja dzięki takim wypowiedziom wiem na czym polega praktyczne zastosowanie
                    "złotej myśli" cytowanej często przez jedną z internautek :
                    Nigdy nie polemizuj z idiotą. Najpierw ściągnie cię do swojego
                    poziomu, a potem pobije doświadczeniem.
            • piotrzr Re: krzyże w lesie 23.01.09, 15:15
              dymek25 napisała:

              > taak!!!oczywiście pasuje, bo to też historia....

              w odniesieniu do pomników z przeszłości jestem takiego samego
              zdania - dlatego też dziwne było dla mnie wywalanie z placow
              publicznych pomników np Lenina czy felka. To przecież historia -
              przez Polaków dla Polaków tworzona :)
              • kozanosztra Re: krzyże w lesie 23.01.09, 15:25
                piotrzr napisał:

                > dymek25 napisała:
                >
                > > taak!!!oczywiście pasuje, bo to też historia....

                > dlatego też dziwne było dla mnie wywalanie z placow
                > publicznych pomników np Lenina czy felka

                czy upowcy z Banderą nie są równie dziwni
              • dymek25 Re: krzyże w lesie 23.01.09, 15:56
                gen.Karol Świerczewski, co by o Nim nie mówić, oddał życie za swoje ideały, dlaczego zatem ma być gorzej oceniany od bohaterów, których tu lansujecie?
                A historii nie da się tworzyć "przez kogoś dla kogoś" bo prędzej czy później prawda wychodzi na jaw i nie da się jej zakłamać. Można jej tylko nie przyjmować do wiadomości.
                • piotrzr prośba o ideały 23.01.09, 16:55
                  dymek25 napisała:

                  > gen.Karol Świerczewski, co by o Nim nie mówić, oddał życie za swoje ideały,
                  dla czego zatem ma być gorzej oceniany od bohaterów, których tu lansujecie?

                  Bardzo jestem ciekaw za jakież to ideały oddał żYCIE świerczewski ??
                  I pytam całkiem sero!!! pewno żnane śą Pani owe ideały więc może tak konkretnie??
                  I ciekaw jestem jacyż to bohaterowie są tu lansowani , przez kogo i w jakiej
                  formie??
                  To też pytanie nie opatruję smilejem - bo traktuję je całkiem poważnie -
                  podobnie jak pewną Szacowną Damę - specjalistkę od genealogii ślachty
                  birczańskiej !!
                  Pozdrowienia
                  • dymek25 Re: prośba o ideały 23.01.09, 17:39
                    Świerczewskiego na razie pominę, ale sprostuję tę "ślachtę" birczańską. Nie znam takowej, moi byli mieszczanami, rzemieślnikami.
                    Specjalistką jestem od szlachty Jamnińskiej i okolicy Dragów Sasów.
                    • piotrzr Re: prośba o ideały 23.01.09, 19:11
                      dymek25 napisała:

                      > Świerczewskiego na razie pominę, ale sprostuję tę "ślachtę" birczańską. Nie zna
                      > m takowej, moi byli mieszczanami, rzemieślnikami.
                      > Specjalistką jestem od szlachty Jamnińskiej i okolicy Dragów Sasów.

                      Mea culpa. Mój błąd niedoczytaniem spowodowano. A na owe ideały kierujące
                      świerczewskim - to cierpliwie poczekam :)
                      Pozdrawiam
                      • dymek25 Re: prośba o ideały 27.01.09, 13:17
                        szacowna dama, specjalistka od ślachty, sprowokowana, siegnęła do źródeł i przeczytała - ze zrozumieniem - tekst o stradnoj birczaninie- ksiądz Łebedowycz wspomina o zasługach biskupa Jona, który tytuł otrzymał "za walkę przeciw szlachcie polskiej mieszającej się w cerkiewne sprawy",
                        inne źródło AGZ t.XVII -opisuje napad w 1499 roku, urzędnika z Birczy
                        na Rybotycze, w wyniku którego poturbowano i okradziono 9 osób. W pozwie sądowym liczono napastników na TRZYDZIESTU SZLACHTY i sto "podlejszych". Zatem ta Bircza nie była tylko chłopsko-rusińska.
                        P.S. na Świerczewskiego trza poczekać.
                        • piotrzr Re: prośba o ideały 27.01.09, 14:16
                          SzaNowna Pani D. - proponuję, aby Pani nie nadwęrażała się zbytnio w
                          opis owych ideałów gen. S - bo po co??
                          Odpuszczam Pani ten temat :) Zgoda ??
                          A ślachta ?? a ślachta tameczna wielce bojową i zażartą była - czego
                          poświadcza wiekopomne dzieło imć łozińskiego - myslę rzecz
                          owczywista o "prawem i lewem" (co w przypadku gen S. bardziej lewem
                          by było)
                          Co kresląć pozostaję z szacunkiem.
                          Amen
                          Pozdrawiam
                  • venus99 Re: prośba o ideały 24.01.09, 07:15
                    Świerczewski walczył w wojnie domowej w Hiszpanii po słusznej
                    sprawie,siedział w łagrze,bił się z Niemcami,zwalczał bandy
                    UPA.został przez was zamordowany.dla mnie to wystarczy.
                    • piotrzr Re: prośba o ideały 24.01.09, 10:22
                      venus99 napisał:

                      > Świerczewski walczył w wojnie domowej w Hiszpanii po słusznej
                      > sprawie,siedział w łagrze,bił się z Niemcami,zwalczał bandy
                      > UPA.został przez was zamordowany.dla mnie to wystarczy.

                      Przez was - to znaczy przez kogo??
                      A pochwała świerczewskiego mogłaby trochę zbulwersować np publicystów z tvp
                      historia czy ipenowców :)
                      Ale kto by tam zwracał uwagę na jakiegoś głupiego gówniarza z forum :) - prawda
                      wenusie :)
                      • venus99 Re: prośba o ideały 24.01.09, 13:00
                        prawda.dlatego cieszysz się zasłużoną opinią palanta.publicyści z
                        tvp są już w znacznej części na wylocie(i słusznie),ipn zaczyna
                        padać czyli jest sznsa na powrót do normalności.domniemywam na
                        podstawie zamieszczonych tekstów,że jesteś Ukraińcem albo ich
                        wielbicielem.nie znam żadnego powodu dla którego miałbym rozgrzeszać
                        UPA za ich zbrodnie.i to tyle.
                      • dymek25 Re: prośba o ideały 27.01.09, 15:01
                        Bulwersacją publicystów z tvp czy ipenowców nie bardzo się należy przejmowac, gdyż to Oni bardzo często bulwersuja nas, przynajmniej mnie. Oczywiscie nie wszyscy, tylko ci gorliwcy.
                      • axenrolle Re: prośba o ideały 29.01.09, 20:49
                        > A pochwała świerczewskiego mogłaby trochę zbulwersować np
                        publicystów z tvp historia czy ipenowców :)
                        No to jest argument , venus pewnie strasznie sie tym przejmie , ja
                        też i w związku z powyżyszym nic nie pisze na temat, uchowaj Boże bo
                        jeszcze zbulweruję jakiś patafianów z tvp histeria że o ipn nie
                        wspomnę. Ten faragment o "gówniarzu" też jest niezły i bardzo
                        zachcający do dyskusji, oczywiście merytorycznej. Gdyby w
                        przyszłosci ktoś w równie wyszukany sposób ciebie zachęcał to mam
                        nadzieje że nie bedziesz wyrażał przesadnego zdziwienia.
                        Bywaj
                        • piotrzr Re: prośba o ideały 16.05.09, 18:45
                          karolina412 napisała:

                          > Ukraiński palancie, von z naszego kraju!!

                          internauta *tka ?) bardzo nieładnie się wyraża, bardzo....:(
                          I to mnie smuci. Ale uważam że i na tym forum jak i u siebie, na Podkarpackiej
                          uKrainie będę mógł za jakiś czas ogłosić fakt upamiętnienie bohaterskich
                          żołnierzy Ukraińśkij Powstańczej Armijii , upamietnienia kolejnych miejsc ich
                          pochówku na obecnym terytorium państwa polskiego. i nie ma co śi pluć :0 takie
                          są (będą) fakty :)
                      • piotrzr Re: a w Przemyślu ... 27.01.09, 14:53
                        darino napisał:

                        > A w Przemyślu zamienili pomnik Waltera na pomnik Jana Pawła II.

                        czego przyczyną były zapewne owe ideały gen.S ...
                        A pomnik JPII w Przemyślu?? wygląda mi na swoistą zemstę tego miasta
                        na Papieżu Polaku. Pomnik robi na mnie wrażenie mocna pokracznej
                        rzeźby przedstawiającej siedzacą postać starca w rutualnym stroju.
                        Podczas gdy JPII u tamecznych grekokatolików w 1991 roku był
                        jeszcze w całkiem dobrej kondycji - co mogę poświadczyć z pamięci -
                        widząc Go na zywo w Rzeszowie !!!
      • venus99 Re: Нелеґа 27.01.09, 20:13
        jak mogą być legalne pomniki ku czci ofiar i wydarzeń których nie
        było.przecież wszyscy wiemy,że żadnej rzezi na Wołyniu i Podolu nie
        było.to była tylko akcja propagandowa mająca na celu wyjaśnienie
        Polakom konieczności zmiany miejsca zamieszkania.bardzo często była
        to zamiana cmentarz.
        • piotrzr Re: Нелеґа 27.01.09, 20:20
          kurcze - ale wątek chwycił żagle w wiatr czy odwrotnie :))
          A krzyże?? mogą być nielegalne w Polsce to czemu nie mogą być nielegalne na
          Ukrainie :) ???

          Pisałem już na ten temat - i uważam że jakaś równowaga czy przeciwwaga musi być
          :) !!!!
          Może następnym razem ktoś się w Polsce dwa razy zastanowi nim zacznie walkę z
          krzyżami - Panie Wojewodo Podkarpacki !!!
      • tawnyroberts Nielegalne polskie upamiętnienia na Ukrainie 16.02.09, 19:25
        Z uwagi na fakt, że artykuł o nielegalnych polskich upamiętnieniach
        na Ukrainie wzbudza wśród niektórych dyskutantów na forum spore
        kontrowersje, poniżej zamieszczam jego tłumaczenie. Co prawda nie
        popisałem się tutaj refleksem, bo tekst w tygodniku "Nasze Słowo"
        ukazał się już trzy tygodnie temu, ale jakoś ostatnio nie miałem
        zbyt wiele czasu na prowadzenie forum. Obiecuję, że kolejne
        tłumaczenia artykułów Bogdana Huka z tej serii pojawią się na forum
        nieco szybciej. Aby uniknąć nieporozumień przypominam jeszcze raz,
        że autorem tekstu jest przemyski korespondent "Naszego Słowa" Bogdan
        Huk. Ja odpowiadam tylko za tłumaczenie, co oczywiście wcale nie
        oznacza, że nie zgadzam się z poglądami redaktora Huka. Ale o tym
        już może w komentarzach do artykułu. Owocnej lektury!


        "Nielegalne polskie upamiętnienia na Ukrainie"

        Zgodnie z informacjami ukraińskich środków masowego przekazu i
        internetu, potwierdzonymi przez pracowników tarnopolskiej powiatowej
        państwowej administracji oraz wypowiedziami i listami wysokich
        państwowych urzędników Ukrainy, Rada Ochrony Pamięci Walk i
        Męczeństwa w latach 2007-2008 zbudowała pomniki i umieściła
        pamiątkowe tablice w kilku miejscowościach na Ukrainie z naruszeniem
        obowiązującego tam prawodawstwa i wbrew zaleceniom Państwowej
        Międzyresortowej Komisji w kwestii upamiętnienia ofiar wojny i
        politycznych represji albo poza tzw. protokołem 44 miejsc z 2005 r.
        Otóż innymi słowy, wszystkie te upamiętnienia są nielegalne.

        We wskazanym okresie w wioskach Ihrowica, Berezowica Mała, Płotycz i
        Szlachtycze w województwie tarnopolskim zostały wybudowane pomniki
        na miejscach pochówków Polaków zabitych w 1944 r. Fakt niezgodnych z
        ukraińskim prawodawstwem działań Andrzeja Przewoźnika, jako
        sekretarza ROPWiM, potwierdził Swiatosław Szeremeta – sekretarz
        Państwowej Międzyresortowej Komisji, odpowiedzialny za sprawy
        upamiętnienia ofiar wojny i politycznych represji przy Gabinecie
        Ministrów Ukrainy. Odpowiadając na moje pytania w szczególności
        stwierdził:
        - Upamiętnienia we wioskach Berezowica Mała, Płotycz, Ihrowica i
        Szlachtycze zostały wybudowane bez uzgodnień z organami miejscowego
        samorządu. Tymczasem zgodnie z ukraińskimi normami prawnymi
        wszystkie oznaczenia miejsc pochówków cudzoziemskich obywateli na
        terytorium Ukrainy powinny być uzgodnione z Państwową
        Międzyresortową Komisją, a roboty budowlane z organami miejscowego
        samorządu. Na budowę tych obiektów było wydane zezwolenie mojego
        poprzednika w Państwowej Międzyresortowej Komisji Witalija
        Kazakewycza, ale w uzgodnieniu mieściły się pewne uwagi, a
        mianowicie: pamiątkowe napisy na tych obiektach mają utrzymywać
        przyjętą formułę, dotyczącą poległych Polaków na Ukrainie i
        Ukraińców w Polsce – „tragicznie zaginionym”. To znaczy w
        ukraińskim tekście powinno być napisane „trahiczno zahybłym”, a w
        polskim „poległych śmiercią tragiczną” lub „tragicznie zginęli”.

        Niestety prawomocne zalecenia komisji nie zostały uwzględnione i na
        wszystkich czterech pamiątkowych budowlach pojawiły się
        polskojęzyczne teksty z formułą „zamordowanym”. Tak jak na moment
        zapoczątkowania budowy, tak i na chwilę odsłonięcia gotowych
        pomników w wyżej wymienionych wioskach na Ukrainie, polska Rada
        Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa nie miała koniecznych uzgodnień,
        które zadowalałyby wymogi ukraińskiego prawodawstwa. Uzgodnienia
        były tylko z Państwową Międzyresortową Komisją. Inne uzgodnienia
        pojawiły się później, czyli w rzeczywistości po fakcie. Praktycznie
        odbywało się to tak, że przedstawiciele przedsiębiorstwa
        wykonującego pomniki jeździli i zbierali potrzebne podpisy na
        dokumentach, już po odsłonięciu danych obiektów.

        Nielegalne budownictwo polskich pomników w czterech wioskach
        Tarnopolszczyzny to nie całe zło, które było udziałem Rady. W
        mieście Czortkowie tego samego województwa ROPWiM wybudowała w
        latach 2007-2008 i odsłoniła w 2008 r. wielki wojskowy monument na
        miejscu pochówku polskich żołnierzy – ofiar ukraińsko-polskiej wojny
        w latach 1918-1919 na terenie Zachodnioukraińskiej Narodowej
        Republiki. Budowa polskiego wojskowego cmentarza w Czortkowie była
        uzgodniona tylko z organami miejscowego samorządu, szczególnie z
        czortkowską Radą Miejską, ale absolutnie nie była uzgodniona z
        Państwową Międzyresortową Komisją, co było jawnym naruszeniem punktu
        9 uchwały Gabinetu Ministrów Ukrainy nr 1867 z 20 grudnia 2000 r.,
        którą podpisał ówczesny premier Ukrainy Wiktor Juszczenko.

        - Otóż kwalifikacja tych czynów Rady na dzisiaj jest taka: ROPWiM,
        jako oficjalny polski czynnik, upoważniona tylko do legalnego
        działania poza terytorium własnego państwa, postawiła Ukrainę przed
        dokonanym faktem zrealizowania nielegalnych prac budowlanych przy
        obiektach, które uwieczniają polską pamięć na terytorium Ukrainy.
        Ukraina, jako europejskie państwo, bardzo odpowiedzialnie i
        życzliwie odniosła się do sprawy upamiętnień i my absolutnie
        chcielibyśmy, aby takie same stanowisko miała Polska, zwłaszcza
        ROPWiM, co do działalności Państwowej Międzyresortowej Komisji na
        terytorium Polski – powiedział sekretarz Państwowej Międzyresortowej
        Komisji, odpowiedzialny za sprawy upamiętniania ofiar wojny i
        politycznych represji S. Szeremeta.

        W związku z powyższym na Ukrainie zaczęło się analizowanie problemu
        bezprawnej działalności ROPWiM (jako oficjalnego czynnika Polski) na
        terytorium Ukrainy. Bierze w nim udział zwłaszcza ukraiński Instytut
        Narodowej Pamięci oraz organy państwowej administracji. Po listach
        p.o. przewodniczącego INP I.R. Juchnowśkoho, wiejskiej
        przewodniczącej Ihrowicy O.M. Katerynczuk i przewodniczącego
        szlachtyckiej wiejskiej rady D.M. Fedorczuka, tarnopolska wojewódzka
        państwowa administracja, rozporządzeniem nr 190 z 28 sierpnia 2008
        r., powołała roboczą grupę w sprawie sprawdzenia legalności
        wybudowania na cmentarzach tarnopolskiego powiatu pamiątkowych
        obelisków poległym w 1944 r. obywatelom Polski. Przewodniczy jej
        deputowany wojewódzkiej rady W. Bojko.

        Na posiedzeniu grupy 5 grudnia 2008 r. przyjęto poprzedni projekt
        uchwały, w którym co do wydarzeń w Ihrowicy, Płotyczu i
        Szlachtyczach stwierdzono:
        „Ustanowienie pamiątkowych obelisków odbyło się z naruszeniem aktów
        normatywno-prawnych, które określają wymagane starania związane z
        upamiętnieniem poległych na terenie Ukrainy, w tym cudzoziemców oraz
        bez uzgodnienia z organami miejscowych samorządów, na terenie
        których takie obeliski ustanowiono. Również podczas wspomnieniowego
        nabożeństwa za zmarłych nad pamiątkowym obeliskiem, poświęconym
        poległym w 1944 r. obywatelom Polski, 5 lipca 2008 r. w wiosce
        Ihrowica w województwie tarnopolskim i powiecie tarnopolskim w
        trakcie wystąpień uczestników uroczystości dopuszczano się
        wypaczania historii Ukrainy i rozpowszechniano literaturę o
        antyukraińskim charakterze.”
        • tawnyroberts Nielegalne polskie upamiętnienia... - cz. II 16.02.09, 19:33
          Jednak nie ma pewności co do tego, czy państwowe organy Ukrainy
          przeprowadziły dokładną kontrolę legalności wszystkich już
          wybudowanych przez ROPWiM na terytorium Ukrainy miejsc pamięci i
          pomników. Wydaje się, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy w
          latach 2001-2008 nie zapewniło dostatecznego nadzoru nad
          przestrzeganiem międzynarodowych umów, nałożonego na niego
          ukraińskim prawem „O międzynarodowych umowach Ukrainy”, co odnosi
          się do współpracy Państwowej Międzyresortowej Komisji i ROPWiM.
          Takiej pewności nie ma szczególnie dlatego, że jeszcze wcześniej (w
          2001 i 2006 r.) Rada najprawdopodobniej przekroczyła granicę prawa i
          tolerancji obywateli Ukrainy w działaniach na terenie
          rezerwatu „Bykiwnianśki mohyły” pod Kijowem. Mimo to, wykorzystując
          ciągły nieporządek w systemie władzy Ukrainy i, wątpliwe czy
          legalne, poparcie ówczesnego sekretarza Państwowej Międzyresortowej
          Komisji W. Kazakewycza, A. Przewoźnikowi udało się uniknąć
          międzynarodowego skandalu.

          Działalność ROPWiM wyszła poza ramy przyjęte w międzynarodowych
          stosunkach. Za to zbliżyła się do norm, które kto wie czy nie można
          kwalifikować jako przestępstwo. Przyczyną takiego stanu jest to, że
          już od dawna sposób realizowania polityki pamięci przez A.
          Przewoźnika, jako sekretarza Rady, charakteryzuje: polski
          nacjonalizm, tendencyjność, pogardliwe stanowisko do ukraińskiego
          ruchu narodowego okresu II wojny światowej, zwłaszcza do UPA,
          strategia politycznego nacisku i tworzenie umów o niekorzystnym
          charakterze dla stron, które w mocy międzypaństwowych ustaleń
          miałyby być jego partnerem – państwa Ukraina, jej państwowych i
          samorządowych organów. I nie tylko do nich, a także do Ukraińców –
          obywateli Polski i ich historycznej pamięci.

          Ostatnie czyny A. Przewoźnika w negatywnym świetle pokazują przyjęte
          przez niego zasady rozstrzygania problemów związanych z
          upamiętnianiem ofiar polskich represji w stosunku do spokojnych
          Ukraińców w Polsce w latach 1944-1947 i do żołnierzy UPA. Zdumiewa
          tak zwana „podwójna moralność” sekretarza ROPWiM: na Ukrainie
          realizuje sam to, za co prześladuje w Polsce. W występach dla
          polskich mediów narzeka na swoje trudności na Ukrainie, a nie
          wspomina ani słowem o tym jak już wiele lat wstrzymuje budowanie
          ukraińskich pomników w Polsce. Zapoczątkowane przez niego w drugiej
          połowie 2008 r. starania zmierzające do likwidacji symboli
          ukraińskiego bólu – pamiątkowych krzyży na górze Chryszczata, w
          świetle opisanych wyżej zdarzeń stają się szczytem międzynarodowej
          obłudy w sferze polityki pamięci.

          Na Ukrainie w sferze polsko-ukraińskiej pamięci A. Przewoźnik,
          zawsze traktując wszystkich z góry, nie odczuwał i nie miał chęci
          odczuwać politycznych i narodowych historycznych niuansów. Jego
          ostatnie bezprawne działania na Tarnopolszczynie to kropka nad „i”.
          A. Przewoźnik skandalicznie skompromitował Polskę jako państwo.
          Trzeba się spodziewać, że sprawa z nielegalnymi uwiecznieniami
          polskiej pamięci na Ukrainie oznacza koniec jego działalności jako
          wysokiego polskiego państwowego urzędnika. Trudno wyobrazić sobie,
          żeby jego zwierzchnicy – przewodniczący Rady W. Bartoszewski i
          minister kultury, mogli puścić mimo uwagi taki błąd i nie powiadomić
          o tym premiera Polski, a szef polskiego rządu mógł przeznaczyć A.
          Przewoźnika na sekretarza ROPWiM na kolejną kadencję.

          Na fotografiach (zamieszczonych w artykule - przyp. tawny): dwa
          krzyże: w Pawłokomie (Polska) i Płotyczu (Ukraina) – dwa podejścia
          do historii.

          Bogdan Huk

          "Nasze Słowo", nr 4, 25 stycznia 2009 r.

          nslowo.pl/content/view/297/73/
            • tawnyroberts Venus, nie kpij sobie z polskich ofiar! 16.02.09, 22:40
              Znowu czegoś Venus nie doczytałeś. W tekście wyraźnie jest napisane,
              że Andrzej Przewoźnik złamał międzypaństwowe ustalenia dotyczące
              formuły napisów na pamiątkowych pomnikach i miejscach pochówków.
              Zrozum, że Polska i Ukraina umówiły się co do treści napisów i
              wspólnie przystały na formułę "tragicznie zaginionym" lub "poległych
              śmiercią tragiczną". Wszyscy wiemy w jaki przeważnie sposób ginęli
              Polacy na Tarnopolszczyźnie i Ukraińcy w Pawłokomie, Terce, czy
              Zawadce Morochowskiej. Ale to nie jest powód, żeby łamać
              międzynarodowe ustalenia, tym bardziej, że strona ukraińska
              wcześniej dotrzymymała warunków umowy, choćby przy realizacji
              upamiętnienia w Pawłokomie. I to właśnie chciał wykazać Bogdan Huk w
              swoim artykule i myślę, że mu się to udało. Nie wiem jednak dlaczego
              Ty tego nie łapiesz, a tylko jakieś kpinki z polskich ofiar sobie
              urządzasz...
          • krouk Re: Nielegalne polskie upamiętnienia... - cz. II 01.06.09, 15:04
            Świetny tekst - można się z niego np. dowiedzieć, że wykonane przez
            Polaków na Ukrainie częściowo niezgodnie z miejscowymi przepisami
            upamiętnienia pomordowanej ludności cywilnej to „zło”
            cyt: ".....Nielegalne budownictwo polskich pomników w czterech
            wioskach Tarnopolszczyzny to nie całe zło, które było udziałem
            Rady...." itd.

            Natomiast dla odróżnienia – wykonane przez Ukraińców w Polsce
            nielegalne upamiętnienie członków UPA to nic złego a tylko "symbol
            ukraińskiego bólu" cyt: "...starania zmierzające do likwidacji
            symboli ukraińskiego bólu – pamiątkowych krzyży na górze
            Chryszczata....." itd.

            Faktycznie – jak pisał tu kiedyś Ciekawy344 – "głodne kawałki" p.
            Huk wypisuje :)
    • mariusz9959 Нелеґальні 04.02.09, 22:04
      W ostatnim numerze Naszego Słowa jest dalszy ciąg artykułu:
      Нелеґальні польські увічнення в Україні.
      Niestety, nie ma go w internecie na stronie NS.
      • piotrzr Re: Нелеґа 04.02.09, 22:07
        mariusz9959 napisał:

        > W ostatnim numerze Naszego Słowa jest dalszy ciąg artykułu:
        > Niestety, nie ma go w internecie na stronie NS.


        szkoda - Mariuszu - to może małe streszczenie ??

        Pozdrawiam - na Puku sobie odpoczywam - a tu jewroazjaty atakują - znów tawny
        zasypia :))
        • mariusz9959 Re: Нелеґа 04.02.09, 22:31
          Przyznam, że jeszcze nie czytałem, bo dzisiaj dotarł do mnie egzemplarz i
          zaledwie go przejrzałem.
          Jutro wyjeżdżam na Podkarpacie, ale jak wrócę (chyba w sobotę) to obiecuje, że
          napiszę, co w nim jest.
          W kolejnym numerze NS będzie ostatnia część. Jeżeli nie będzie jej w internecie
          to również ją streszczę.
          • mariusz9959 Re: Нелеґа 07.02.09, 20:16
            Tematem artykułu jest to czy działania sekretarza Rada Ochrony Pamięci Walk i
            Męczeństwa Przewoźnika odpowiadają międzynarodowym standardom.
            Chodzi o przestrzeganie przez ROPWiM umów międzynarodowych. Oba kraje
            upamiętniając ofiary z wojny miały ze sobą współpracować opierając się na
            międzynarodowej umowie z 18.05.1992 r, „Umowie o ochronie miejsc pamięci i
            spoczynku ofiar wojny i politycznych represji” z 21.03.1994 r. i aktach
            wykonawczych podpisanych przez obie strony ( ze strony polskiej przez ROPWiM).
            Przykładem nieprzestrzegania tych uzgodnień przez A. Przewoźnika jest opisywane
            w poprzedniej części artykułu umieszczenie czterech tablic na Tarnopolszczyźnie.

            Zgodnie z umowami treść umieszczanych napisów w języku polskim i ukraińskim
            powinna być identyczna. Na każdej z czterech tablic umieszczonych na
            Tarnopolszczyźnie zamiast polskiego odpowiednika słów „tragićno zagiblim”
            napisano „zamordowanym”. Sekretarz A Przewoźnik świadomie przekręcił polski
            napis bo słowo „zamordowani” zgodnie z jego poglądami bardziej odpowiada
            historycznej prawdzie jednak o tak zwaną prawdę, podzieloną na dwie ukraińską i
            polską jeszcze długo się będą sprzeczali historycy. Pewne jest natomiast to że
            Przewoźnik świadomie nie dochował umowy jaką zawarł ze stroną ukraińską. Na
            projekcie przesłanym stronie ukraińskiej został przekreślony proponowany napis
            „żorstoko wbitih” (okrutnie zabitych, zamordowanych) i napisano „tragićno
            zagiblih” (w artykule jest zdjęcie tego pisma z naniesionymi zmianami).
            Przewoźnik wolał pokazać swoje nacjonalistyczne nastawienie zamiast wypełnić
            międzynarodowe umowy i uwzględnić rekomendację ( treści napisu) strony
            ukraińskiej, umieszczając ją w treści napisu tak w języku ukraińskim jak i
            polskim. Jest odpowiednik w języku polskim (zmarli śmiercią tragiczną) jakiego
            mógł użyć Przewoźnik gdyby szanował ukraińskiego partnera.

            Na posiedzeniu komisji sejmu RP A.Przewoźnik stwierdził że upamiętnieni na
            Tarnopolszczyźnie zostali zabici przez „nacjonalistów ukraińskich”. Jak na
            razie jednak historycy nie znają organizacji zbrojnej o nazwie „nacjonaliści
            ukraińscy”. Dlaczego nie powiedział UPA, OUN, SS Galicja. Dlatego że pod
            sformułowaniem „nacjonalistów ukraińskich” A.Przewoźnik rozumie każdego
            świadomego Ukraińca, patriotę, ludzi jakich musi posiadać każdy naród by móc
            istnieć.
            W przypadku upamiętnienia ukraińskich ofiar w Gorajcu, Zaleskiej Woli czy
            Sahrynia A.Przewoźnik twardo pragnie dochować ideologicznej i praktycznej
            „czystości” zabitych mieszkańców wsi i domaga się dokładnych zgodnych z
            archiwami spisów ukraińskich ofiar. Potem pilnie je przegląda porównuje z danymi
            IPN spodziewając się wykrycia wśród nich zabronionych przez niego ofiar,
            żołnierzy UPA. Czy jednocześnie na tablicach zabitych Polaków na
            Tarnopolszczyźnie są umieszczeni jedynie mieszkańcy wsi i nie ma członków
            sowieckiej partyzantki, istriebitielnych batalionów czy strona ukraińska również
            powinna ich nazwiska usuwać z polskich tablic. Przecież te militarne ugrupowania
            nie walczyły o wolną Ukrainę a łącznie z AK o dalsze trwanie Polski na
            zachodnich ziemiach Ukrainy lub jak sowieci o powstanie tam ZSRR.
            Pan Przewoźnik nie przegląda jednak archiwów sowieckich, w tworzeniu spisu
            nazwisk zabitych na Tarnopolszczyźnie wiarygodnymi są dane Stowarzyszenia
            Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów z Wrocławia. Temu
            stowarzyszeniu jednak daleka do wiarygodności w jego pracy chodzi o ilość a nie
            jakość.
            ROPWiM nie uwiecznia pamięci zabitych Polaków – uwiecznia winę Ukraińców. Według
            niej ukraińscy patrioci to „nacjonaliści ukraińscy”. A. Przewoźnik buduje
            nienawiść do UPA i poniża narodową godność Ukraińców.
            • venus99 Re: Нелеґа 07.02.09, 21:53
              pozostaje faktem,że Polacy zostali zamordowani przez ukraińskich
              nacjonalistów co jest oczywistym dla wszystkich synonimem UPA i
              innych bandyckich organizacji.zamordowani,bardzo często w bestialski
              sposób,zamordowani a nie zabici.
              jak długo jeszcze będziecie zyli w kłamstwie?
            • mat120 Re: Нелеґа 07.02.09, 22:09
              mariusz9959 napisał:
              "Sekretarz A Przewoźnik świadomie przekręcił polski napis bo słowo „zamordowani”
              zgodnie z jego poglądami bardziej odpowiada
              historycznej prawdzie jednak o tak zwaną prawdę, podzieloną na dwie ukraińską i
              polską jeszcze długo się będą sprzeczali historycy."

              Gdyby w Izraelu ktoś napisał podobne brednie o napisach na tablicach
              upamiętniających holocaust Żydów oraz o dwóch prawdach - nazistowskiej i
              żydowskiej, naraziłby się w najlepszym razie na miażdżącą krytykę. W Polsce jest
              inaczej. Polski podatnik, nie bacząc na nauki płynące z historii, sam utrzymuje
              swoich wrogów. Jak długo jeszcze?
            • mariusz9959 Re: Нелеґа 07.02.09, 22:27
              Jak można było się spodziewać, „fachowcy” od stosunków polsko-ukraińskich, nie
              znający języka ukraińskiego nawet po przedstawieniu treści tego artykułu w
              języku polskim i tak nie zrozumieją o czym autor pisze. Dobitnie o tym świadczą
              wypowiedzi niejakich Venus i Mat.
              • piotrzr legalność ?? 08.02.09, 08:23
                mariusz9959 napisał:

                świadczą > wypowiedzi niejakich Venus i Mat.
                na temat tych i im podobnych internautów powiedziałem już wszystko :)

                A co do tematu ;
                są dwie grupy "klintów" którzy nadużywają gościnności na Ukrainie - a więc
                postkresowiacy - którzy w słusznym zapędzie upamiętniania swoich, działają na
                granicach legalności czy wręćz wchodzącyc w nielegalność. I tu jest też robota
                urzędników typu przewoźnik.
                I moim zdaniem muszą być oni brutalnie sprowadzeni na ziemię.
                Zwłaszcza że sami głoszą hasła koniecznej symetryczności upamiętnień i spraw
                majątkowych.
                Na razie korzystają z wielkiego kredytu życzliwości Ukraińców zapatrzonych w
                Polskę i Europę.

                A co do drugiej grupy - to księża rzymokatoliccy, ale ich pobyt na Ukrainie
                postrzegam raczej zyczliwie. Jeśli nawet robione przez nich robione na granicach
                prawa remonty kościołów, zasady pobytu i swoisty prozelityzm mogą budzić
                wątpliwości strony ukraińskiej.
                • venus99 Re: legalność ?? 08.02.09, 10:17
                  mieszkam w Polsce,jestem obywatelem Polski więc mówienie o
                  naduzywaniu "gościnności" ukraińskiej jest dowodem wyjatkowej
                  manipulacji i zakłamania.niektórzy Ukraińcy od lat maja tendencję do
                  sprowadzania inaczej myślących na ziemię a właściwie pod ziemię.lata
                  1943-45 i późniejsze pokazały to dobitnie.
                  żyjesz w Polsce i korzystasz ze wszystkich dobrodziejstw.nawet z
                  wielomilionowych dotacji na ukraińskie organizacje,wydawnictwa,
                  festiwale.masz mozliwość głoszenia swoich nacjonalistycznych
                  poglądów i wychwalania bezkarnie upowskich morderców i stawiania
                  pomników pod warunkiem,że są zgodne z prawdą historyczną.jak
                  rozumiem potwierdzisz,że to wszystko spotyka też Polaków na Ukrainie.
                  I nawet postrzegasz życzliwie,że ocaleni z rzezi remontują swoje
                  nieliczne kościoły zrujnowane przez was.najlepszym dowodem
                  zapatrzenia Ukraińców na Polskę i Europę jest historia cmentarza
                  Orląt w Lwowie.o stanie samego miasta,jego ulic,budynków już nie
                  wspomnę.
                  nigdy chyba nie będziecie w stanie dokonać tego co zrobili Niemcy
                  rozliczając się ze swoją historią.nie stać was ani na przyznanie
                  prawdy ani na żal za popełnione zbrodnie.
              • venus99 Re: Нелеґа 08.02.09, 10:04
                jak należy rozumieć tysiące Polaków zamieszkujących od wieków tereny
                Wołynia i Podola zmarło w latach 1943-1945 od grypy albo złych
                wiatrów.
                • seba-1 Re: Нелеґа 09.02.09, 14:01
                  Mariusz9959 raczył był napisać:
                  "Sekretarz A Przewoźnik świadomie przekręcił polski
                  napis bo słowo „zamordowani” zgodnie z jego poglądami bardziej
                  odpowiada
                  historycznej prawdzie jednak o tak zwaną prawdę, podzieloną na dwie
                  ukraińską i
                  polską jeszcze długo się będą sprzeczali historycy."

                  Dobre, naprawdę dobre! Złota czcionka dla tego pana!
                  Rozumiem że będziesz konsekwentny i nie będziesz nigdy twierdził, że
                  w takich Piskorowicach czy Pawłokomie ktoś kogokolwiek zamordował?
                  Tamci ludzie po prostu sobie tragicznie zginęli, nieprawdaż? Jak
                  symetria to symetria!
                  • mariusz9959 Re: Нелеґа 09.02.09, 20:24
                    Niejaki Seba napisał: „Mariusz9959 raczył był napisać”.
                    Ciekawe, czy nie czytał ostatnich 10 postów i dlatego pisze takie bzdury, czy je
                    czytał i pomimo to tak pisze.
                    Ja stawiam na to drugie.
                      • mariusz9959 Re: Нелеґа 09.02.09, 21:51
                        venus99 napisał:
                        > no to może uzgodnimy zostali zamordowani czy nie?

                        Nie za wysoko sięgasz.
                        Dyskusje musisz prowadzić z podobnymi Tobie.
                        Twój poziom to Liberum_Veto i Mat120
                        Póki co wyżej nie sięgaj.
                          • seba-1 Re: Нелеґа 10.02.09, 10:54
                            Venus, on się nie boi prawdy, on prawdę doskonale zna, tylko taką ma
                            misję dziejową - co by ta prawda dotarła do jak najmniejszej liczby
                            ludzi, a jeszcze lepiej żeby dotarła zafałszowana - że tamci Polacy
                            tylko "tragicznie zginęli" podczas chłopskiej wojny domowej, pośród
                            wielu wybitych w pień ukraińskich wiosek, a wszystkiemu jest winien
                            naród i państwo polskie bo od wieków uciskało Ukraińców. Howgh!
                            • piotrzr polska manipulacja tablicami 12.02.09, 18:30
                              Oto ze streszczenia artykułu dokonanego przez mariusza dowiaduję sie ze strona
                              polska dopuściła się przekrętu polegającego na innym zwrocie zastosowanym na
                              polskojęzycznej części tablicy pamiątkowej, a innym zastosowanym na części
                              ukraińskojęzycznej !!!
                              Czy to tak trudno zrozumieć?? że ten przekręt był zlamaniem uzgodnień dokonanych
                              w tracie negocjacji??
                              Oglądałem ostatni reportaż z miejscości Zadwórze (zadwórna_ zwanej "polskimi
                              termopilami", Tam w 1920 roku 300 polskich zołnierzy zatrzmało natarcie
                              Budionnego! Przed wojną był tam postawiony kopiec, cmentarz poległych i
                              pamiątkowa kapliczka. Sowieci po IIWW postawili tam pomnik swojemu bojcowi,
                              niszcząc polskie pamiątki. A co zrobili Ukraińcy po uzyskaniu niepodległości??
                              Obalili w trawę sowieckuju postuju, odnowili i kapliczke i tablice pamiatkowe i
                              kopiec i cmentarz. zapewne przy polski udziale - ale jednak !! Czyli można się z
                              nimi dogadać czy być przez Nich doceniony!! Ale tylko na uczciwych układach!!!
                              • mat120 jak zwykle pieprzysz n 12.02.09, 19:48
                                piotrzr napisał:
                                Oto ze streszczenia artykułu dokonanego przez mariusza dowiaduję sie ze strona
                                polska dopuściła się przekrętu polegającego na innym zwrocie zastosowanym na
                                polskojęzycznej części tablicy pamiątkowej, a innym zastosowanym na części
                                ukraińskojęzycznej !!!
                                > Czy to tak trudno zrozumieć?? że ten przekręt był zlamaniem uzgodnień
                                dokonanych w tracie negocjacji??

                                Przecież z cytatu wynika jak byk, że to jakiś "świadomy patriota" ukraiński
                                postanowił ukryć prawdę, skreślając z projektu przesłanego przez Przewoźnika
                                ukraińskie napisy odzwierciedlające historyczne fakty.

                                Na projekcie przesłanym stronie ukraińskiej został przekreślony proponowany
                                napis „żorstoko wbitih” (okrutnie zabitych, zamordowanych) i napisano „tragićno
                                zagiblih” (w artykule jest zdjęcie tego pisma z naniesionymi zmianami).

                                piotrzr napisał:
                                Czyli można się z nimi dogadać czy być przez Nich doceniony!!
                                Ale tylko na uczciwych układach!!!

                                "Uczciwy" układ to dla was zgoda na kłamstwo. Koń by się uśmiał. Jednym z takich
                                "uczciwych" układów to polska zgoda na 200 fałszywych ofiar w Pawłokomie i na
                                budowę w Polsce pomników upowskim barbarzyńcom. Niedoczekanie wasze.
                              • mariusz9959 Re: polska manipulacja tablicami 12.02.09, 20:42
                                Przewoźnik nie miał najmniejszego prawa tak postąpić. To co zaprezentował to
                                typowe judaszowskie
                                zachowanie.
                                Na tablicy w Pawłokomie upamiętniającej kilkuset Ukraińców zabitych w tej wsi
                                przez Polaków umieszczono napis po ukraińsku „tragićno zagiblih” a po polsku
                                „które tragicznie zginęły”.
                                Przewoźnik jednak tego na Ukrainie nie powtórzył. Dlaczego?
                                Odpowiedz jest prosta wystarczy poczytać tzw. prawdziwych kresowian.
                                Według nich, zamordowani w Pawłokomie Ukraińcy nie byli żadnymi ofiarami,
                                zasłużyli na śmierć, a Polacy zabili ich bardzo humanitarnie. Należało im się
                                to, to był odwet za Wołyń i 10 Polaków, których ktoś zabrał z Pawłokomy ( każdy
                                „prawdziwy kresowiak” wie, że zrobili to Ukraińcy) a wiec 20 , 30 Ukraińców za
                                jednego porwanego Polaka i pod mur ( no raczej nad dół).
                                Myślę, że jest bardzo prawdopodobnym, że Przewoźnik ocena Pawłokomę tak jak
                                „prawdziwi kresowiacy”.



                                Duże fragmenty ostatniej części artykułu Bogdana Huka „Historyczna polityka
                                ROPWiM” (Nasze Słowo nr 8 z 8.02.2009) poświęcone są wydarzeniom związanym z
                                miejscowością Ihrowica.
                                B. Huk nieźle rozprawia się z autorem książki „Krwawa Podolska Wigilia w
                                Ihrowicy w 1944 roku” – Janem Białowąsem.
                                Opisuje też jak podczas odsłonięcia tablicy w Ihrowicy po niezbyt wywarzonych
                                wypowiedziach gości z Polski zabrał głos deputowany Rady Obwodu Tarnopolskiego i
                                przypomniał im o mordowaniu Ukraińców w Pawłokomie, Terce i Zawadce Morochowskiej.

                                PS.
                                Wracając do Przewoźnika, gdyby to był gość z jajami (samo to, że jest
                                urzędnikiem państwowym tą możliwość wyklucza) to nie pytając nikogo o zgodę
                                postawiłby pomnik z tablicą o treści jaką uważa za właściwą.
                                Jest on jednak urzędnikiem a jako urzędnik swoim postępowaniem zasłużył na „szpica”.