Żaden Bóg nie przeżył utraty wiernych

IP: *.tktelekom.pl 18.05.09, 15:15
Ideologia nie jest tym co ludzie myślą tylko to co robią. Na przykład jeśli
myślisz, ze twoim prawem, ba nawet przywilejem jest udział w wyborach to
właśnie ulegasz sile ideologii. Ideologiczna jest również wiara w zbawienie
gwarantowane przez ekspertów lub naukę. Tak samo ideologiczne są zakończenia
filmów, w których na koniec ojciec łączy się z synem czy córką lub para
kochanków odnajduje się w chaosie perypetii. Nawet powiedzenie, że nie ma już
żadnej ideologii jest ideologiczne.

Jak uwolnić się od tej pułapki, która jak każda pułapka nigdy na pułapkę nie
wygląda?

Zamiast robić trzeba zacząć myśleć. Myślenie daje wolność.
    • fanka.online Re: Hih 18.05.09, 16:24
      Gość portalu: maszyna prosta napisał(a): > Zamiast robić trzeba zacząć myśleć.
      Myślenie daje wolność.

      Dobre!:)))
    • Gość: zdziwiony Re: Żaden Bóg nie przeżył utraty wiernych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 16:56
      ja mysle, ze ty nie przeczytales tego co napisales przed
      nacisnieciem klawisza wyslij, a swoja droga to moze warto sie
      podzielic z innymi sekretem tego co wciagasz czy tez palisz bo widze
      niesamowite skutki
      • Gość: maszyna prosta Re: Żaden Bóg nie przeżył utraty wiernych IP: *.tktelekom.pl 18.05.09, 17:16
        A co cię tak dziwi panie zdziwiony. Nie chodzi o to że myślisz o prawie do głosowania tylko, że nie możesz zrobić inaczej i w dzień wyborów czujesz się źle , że tam nie poszedłeś (bo obowiązek, honor, ojczyzna) więc za pięć ósma pędzisz do urn. To jest właśnie ideologia.
        Jak również triada mama tata i ja jest ideologią ale to wymagałoby już dłuższego komentarza. póki się dziwisz to myślisz więc jesteś tam gdzie masz być.

        • Gość: nicniewymyśliłem Re: Żaden Bóg nie przeżył utraty wiernych IP: *.ptvk.pl 18.05.09, 17:24
          Od myślenia głowa boli. Poza tym co jest z myślenia, nic. Trzeba działać. Bo z
          pustego Salomon nie naleje czy cuś tam :) .
          • Gość: maszyna prosta Re: Żaden Bóg nie przeżył utraty wiernych IP: *.tktelekom.pl 18.05.09, 17:32
            Jak boli to wziąć Ibuprom i przestanie. Z myślenia jest fizyka kwantowa,
            biologia molekularna i dobra żona. Gwarantuję również, że kiedy się myśli to
            nigdy nie jest pusto.
            • Gość: darek Re: Żaden Bóg nie przeżył utraty wiernych IP: *.ptvk.pl 18.05.09, 18:35
              Z myślenia jest też bomba atomowa, Bin Laden i Obama. Napisz o co ci konkretnie chodzi bo dobrze zacząłeś ale nie skończyłeś tematu
              • Gość: marzyciel Re: Żaden Bóg nie przeżył utraty wiernych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.09, 19:27
                I nie skończy, bo tego rematu skończyć się nie da! No chyba, że ktoś uruchomi te
                wszystkie bombki, co to je Pani Pelagia naprodukowała. Ale czy wtedy się skończy
                to też do końca nie wiadomo. Więc jak pisze maszyna prosta, myślmy, każdy w/g
                swoich możliwości. O rzeczach wielkich, o niebieskich migdałach i o d... Maryni.
                • Gość: pysio Re: Żaden Bóg nie przeżył utraty wiernych IP: 213.25.24.* 18.05.09, 19:59
                  Idee sa jak wszystko na tym swiecie.Madre, bzdurne i takie sobie.Ja
                  tez wyznaje pewne idee a nawet kilka i dopiero teraz wiem ze jestem
                  ideologiem.Chociaz nie mam pewnosci ? Bo ja nie nauczam tylko jestem
                  wyznawca.Mam chamskie prawo bronic swego punktu widzenia /ideologii/
                  i nie wiedzialem ze bronie ideologii? Mysle ze to slowo jest
                  naduzywane w stosunku do pewnych zachowan ktore w sposob bardziej
                  adekwatny oddaja sens rzeczy.
                  • Gość: Dedal 1 aby uporządkować: IP: 213.25.171.* 19.05.09, 01:44
                    w b. dużym skrócie:
                    1.najpierw jest IDEA - wizja (czegoś - np. Raju), jej cel (to wspaniałe życie w Raju)...itp, itd...I to jest dzieło MYŚLI (intelektu, jak zwał - tak zw.)
                    2.tu następuje IDEOLOGIA - "recepta"; świadomy, wydawałoby się w pełni racjonalny, dobór metod i środków dojścia do celu -urzeczywistnienia IDEI - też dzieło MYŚLI
                    3.PRAKTYKA - to jest ten etap realizacji IDEI, w którym IDEAŁ może "SIĘGNĄĆ BRUKU". I to już nie jest dzieło MYŚLI (instynkty, popędy, odruchy, itp, itd)
                    MARZENIE: Ci, którzy nie mają nic do powiedzenia,niech lepiej nie mówią aby "tylko powiedzieć"(nawet na własną odpowiedzialność) - często jest tak, że ich " myśli " w anty-myślnej PRAKTYCE mogą doprowadzić w skrajnych przypadkach (SIC!)do obcinania głów, zamachów samobójczych etc.
                    • szczi Re: aby uporządkować: 19.05.09, 12:31
                      Jak udowodnił Gombrowicz: Nie ma ucieczki przed formą.
                      • Gość: maszyna prosta Re: aby uporządkować: IP: *.tktelekom.pl 19.05.09, 16:01
                        Gombrowicz rzeczywiście podjął temat Formy ale dopiero dekonstrukcja z
                        początkiem 21 wieku efektywnie wyzwoliła ideę Formy radykalnej.

                        Forma, którą zajmował się Gombrowicz to Forma dialektyczna. Musimy wystrzegać
                        się mylenia dialektycznego pojęcia Formy z liberalno-wielokulturalistycznym
                        pojęciem Formy jako neutralnej ramifikacji wielości 'narracji' - nie tylko w
                        literaturze, ale też w polityce, religii, nauce, które wszystkie są różnymi
                        narracjami, historiami, które sobie o sobie opowiadamy, a ostatecznym celem
                        etyki jest zagwarantowanie neutralnej przestrzeni, w której wielość narracji
                        może pokojowo współistnieć, w której każdy, od mniejszości etnicznych po
                        seksualne będzie miał prawo i możliwość opowiedzenia swojej historii.
                        Dialektyczne pojęcie Formy u Gombrowicza sygnalizuje właśnie niemożliwość
                        zaistnienia tego liberalnego pojęcia Formy: Forma nie ma nic wspólnego z
                        'formalizmem', z ideą Formy neutralnej. Forma niezależna od swojego
                        przypadkowej, partykularnej treści stoi w zastępstwie traumatycznego jądra
                        Realności, zastępuje antagonizm, który "nadaje barwę' całemu polu etycznemu.

                        • Gość: darek Re: aby uporządkować: IP: *.ptvk.pl 19.05.09, 18:16
                          Albo ja jestem ćwierćinteligent albo nie za bardzo wiem po co zacząłeś wątek?
                        • hermenegildo Re: aby uporządkować: 19.05.09, 23:17
                          "Niech pochwalona będzie bezstronność myślenia. Niech pochwalony
                          będzie Centymetr, Gram i Sekunda — zawsze te same — czy bochen
                          chleba ważą, czy ciężar topora, kwadrat podłogi czy szubienicy
                          wysokość, czas pokoju czy wojny.
                          Rzeczywistość! Tyś jest opoką twardą i niewzruszalną, aby się oprzeć
                          o nią mogła myśl, pierzchająca przed uczuciami."
                          • Gość: pysio Re: aby uporządkować: IP: 213.25.24.* 20.05.09, 07:44
                            Forma,ramy,obszar czy przestrzen to nazwy zakreslajace niwe
                            dzialalnosci delikwenta. okreslaja je ideolodzy albo raczej staraja
                            sie w nie wtloczyc czlowieka. Innym slowem usiluja tak spowodowac
                            aby wymusic pewne zachowania, czesto niezgodne z natura ludzka.celem
                            adrzednym i idealem nieosiagalnym jest raj. z tego powodu ze jest
                            nieosiagalny kazdy ideolog stara sie chociaz przyblizyc do
                            niego.Dlatego oglupia innych w jednym celu; aby zylo sie dostatnio
                            nie mowiac ze ma na mysli tylko siebie lub jakas waska grupe.Bog i
                            raj to cele znane ludzkosci od zarania i jakby sie nie nazywaly to w
                            swoim meritum zdazaja do celu ktorego tak faktycznie nie ma.Ta
                            nadzieje wykorzystuja rozni cwaniacy i oglupiaja naiwniakow stosujac
                            wyrafinowane i chamskie metody z mordowaniem wlacznie.Wszystkie
                            nieszczescia dotykajace ludzi i spowodowane przez nich samych maja w
                            podtekscie nadzieje.
    • Gość: zdziwiony Re: Żaden Bóg nie przeżył utraty wiernych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 16:17
      inteligentny forumowicz potrafi w kilku prostych slowach przekazac
      wiele tresci - u tych powyzej mojego posta forma przerosla tresc,
      krotko piszac chopy sie zakiwali hehe
      • Gość: maszyna prosta Sam się dziwię IP: *.tktelekom.pl 21.05.09, 17:32
        Idę ja sobie, a idee sobie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja