Gość: maszyna prosta
IP: *.tktelekom.pl
25.05.09, 12:12
żałoba melancholia czy zwykły kac moralny? Każdy z nas odczuje to na własny sposób. Na razie orgia w toku. Telewizja pokazuje przygotowane przynęty. PiS obiecuje platońskie Państwo, PO Nową Atlantydę Bacona, SLD Harmonię Fouriera,PSL Krainę Wiecznych Łowów, Samoobrona komunistyczne państwo Marksa, UPR zachwyciło się Miastem Słońca Campanelli, wszyscy jednak dadzą nam chrześcijańskie Niebo i być może islamski Raj.
Wcześniej jednak w Krakowie odbędą się uroczystości gdańskie pomyślałem więc o problemie ceremonii (liturgii), który wiąże się z kwestią wszystkich procesów rewolucyjnych, od Rewolucji Francuskiej wraz z jej ludzkimi spektaklami po Rewolucję Październikową. W trzecią rocznicę Rewolucji Październikowej, 7 listopada 1920, w Petersburgu odtworzono widowisko "Szturm na Pałac Zimowy". Dziesiątki tysięcy robotników żołnierzy, studentów i artystów pracowało dzień i noc, pożywiając się kaszą, herbatą i mrożonymi jabłkami, przygotowując widowisko tam gdzie trzy lata wcześniej wydarzenia "naprawdę miały miejsce"; prace koordynowali oficerowie wojskowi, ale też wielcy artyści sztuki awangardowej, muzycy, malarze i reżyserzy od Malewicza po Meyerholda. Chociaż była to inscenizacja a nie "rzeczywistość" żołnierze i marynarze grali samych siebie – mimo, że wielu z nich nie brało nawet udziału w wydarzeniach 1917 ich też włączono w inscenizowane walki na obrzeżach Petersburga.
Dlaczego liturgia jest w ogóle konieczna? Dlatego właśnie, że nonsens stoi ponad sensem: liturgia jest symboliczną ramą, w której artykułowany jest sens na poziomie zero . Zerowe doświadczenie sensu nie jest doświadczeniem określonego sensu, ale nieobecności sensu; a dokładnie: frustrującego przekonania, że coś ma sens, ale braku wiedzy, czym ten sens jest. Ta niejasna obecność braku specyficznego sensu jest sensem jako takim – jest pierwszorzędna a nie drugorzędna tj. wszelki określony sens przychodzi jako drugi, jest próbą wypełnienia w opresyjnej obecności/nieobecności tego, czym sens jest bez tego, co to jest. Nie ma, więc przeciwieństwa pomiędzy liturgią (ceremonią) i otwarciem historycznym: liturgia, nie będąc przeszkodą dla zmiany, stoi na straży otwartości przestrzeni radykalnej zmiany, o tyle, o ile wspiera znaczący nonsens, który domaga się nowych odkryć (konkretnego) sensu.
Hegel wiedział, że system może umrzeć nie tylko w wyniku szoków wewnętrznych, które zakłócają jego funkcjonowanie, ale też w wyniku całkowitego "przyzwyczajenia" ; Nawet ludzie umierają z przyzwyczajenia – to znaczy kiedy stają się w całości przyzwyczajeni do życia i tym samym duchowo i fizycznie otępiali.
Na kaca na szczęście większość nie umiera, żałoba to ponowne zabicie umarłego i przywrócenie równowagi, tylko melancholia w nieskończoność pragnie odzyskania tego czego i tak nigdy nie mieliśmy. Zobaczymy po wyborach.