Chodziłem dzisiaj po urzędach,

IP: *.tktelekom.pl 09.06.09, 14:59
inaczej mówiąc, zwiedzałem zoo. Żyjące tam istoty posiadają dar mowy. Traktują
język jako czyste narzędzie komunikowania. Nie wiedzą, że język zaczyna się
tam, gdzie kończy się komunikacja i zaczyna jej możliwość, możliwość
porozumienia. Ludzka mowa tym różni się od mowy kotów, psów, pszczół, i innych
zwierząt, że my ludzie zawsze mówimy to co usłyszeliśmy od innych (zdradzamy
tajemnicę), a nie to co chcemy powiedzieć. Na przykład pszczoła, która
znajdzie źródło pokarmu leci do ula i powiadamia o tym inne pszczoły. Nie
stwierdzono dotąd przypadku, żeby któraś z pszczół w danym ulu poleciała do
innego ula i zdradziła swój rój.

W związku z powyższym przyszedł mi do głowy Gilles Deleuze i jego dialektyka
indywidualizacji, dywidualizacji.

Deleuze pisze, że dywidualiści w społeczeństwie kontroli nie są kształtowani
przez formy produkujące odrębne indywidualności, są, natomiast, produktem
modulacji zakodowanych informacji. To znaczy, że dywiduacja ma w sobie coś z
„ruchomej formy” kodowania (ciągłego kodowania i zapisu), Forma, pisze
Deleuze, jest ukształtowanym odlewem, podczas gdy modulacja jest
„samodeformującym się odlewem, który bez końca i w każdym momencie zmienia
się, jest jak sito, którego siatka transmutuje od punktu do punktu”. Jeżeli
indywiduacja produkuje jednostki, posiadające specyficzny odlew, dywiduacja
produkuje elastyczne moduły kontroli (parametry), przez które przechodzą
dywidua. Jako proces ekonomiczny, dywiduacja, w zakresie produkcji i
konsumpcji, odpowiada na żądania nowoczesnego globalnego Kapitału. Kiedy na
przykład Amazon.com poleca swoim klientom książkę na podstawie informacji
zapisanej w jego bazie danych, albo, kiedy globalna korporacja porzuca formę
kontroli opartą o indywidualizację ograniczonych ciał na rzecz strategii
outsorsowania lub informatycznej formy produkcji, właśnie wtedy używa narzędzi
dywiduacji, to znaczy kontroli parametrycznej, wewnętrznych poprawek
wypróbowanych informacji, ciągłej modulacji.

Kapitał jest maszyną dekodującą. Kod jest, po prostu, formą powtórzenia
jakiegoś procesu (np. tłumaczeniem słów w języku, zamianą pieniędzy w towar,
dzieleniem statusów na rangi, ciał na kategorie, itd.). Dekodowanie uwalnia
wartość ekonomiczną powtarzających się procesów i jest podstawą
kapitalistycznej kontroli akumulacji., na przykład kod mody w społeczeństwach
kapitalistycznych jest zwyczajnie powtórzeniem najnowszego modelu. Kiedy tylko
na rynku pojawia się jeden model, zostaje on natychmiast zdekodowany i wyparty
przez nowszy. Foucault opisuje więzienia jako zbiorowiska, które dekodują
przestępczość oraz bio-władzę jako system, który dekoduje życie. Istnieją
dzisiaj nauki genetyczne, które jako maszyny dekodujące w połączeniu z
kapitałem globalnym obiecują realizować dla ciała propozycje reklamy. Jest to
jeden z najlepszych przykładów porzucenia strategii indywiduacji na rzecz
nieustannej modulacji. Po złamaniu molekularnego kodu ludzkiej indywiduacji,
nauki genetyczne kierują się w stronę eksperymentowania na swoich parametrach.
Dywidualiści są jak najnowsze modele, indywidua „najnowszej mody”, wtórnie
przetworzone hybrydalne formy z poprzestawianymi częściami, z łatwością
rekonfigurowane, produkty dzisiaj na topie, jutro już przestarzałe.
    • Gość: pedro paulo Re: Chodziłem dzisiaj po urzędach, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 16:16
      Nigdy więcej nie pójdę do urzędu !!!!!!!!
    • Gość: pysio Re: Chodziłem dzisiaj po urzędach, IP: 213.25.24.* 09.06.09, 16:29
      Te twierdzenia nie odnosza sie tylko do kapitalizmu lecz do wszystkich form
      sprawowania wladzy. W jednym czy drugim ustroju ktory zasadza sie na oswieconej
      wladzy i ciemnym motlochu pewne procesy zachodza samoczynnie w bardziej
      rozwinietych trzeba poczynania ludzi ukierunkowywac.Najlepsza jest do tego
      metoda kija i marchewki.Kazdy czlowiek podejmujac jakies dzialania ma do
      dyspozycji tylko taka wiedze jaka zdobyl.A jego postepowanie to wypadkowa
      informacji jakie posiada. Caly sztab uczonych glowi sie bez przerwy jak nas w
      konia robic.Kazde przemuwienie czy decyzja sa starannie analizowane pod katem a
      co na to spoleczenstwo.Oczywiscie kazde nastepne dzialanie musi zostac
      zmodyfikowane bo nawet mniej rozgarnieci odkryja prawde.Inzynieria sterowania
      ludzmi to preznie rozwijajaca sie nauka. I jest sztuka sama w sobie.
Pełna wersja