Fetysz przemyskich ważniaków

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 23:59
Zauważyłem jakiś taki dziwny fetysz przemyskich ważniaków, głównie tych
ważnych za publiczną kase, tablice rejestracyjne z jakimś okrągłym numerkiem.
Widziałem ostatnio Iwaneczke w Octavii RP 29999, Nycz sie lansuje P407 RP14500
na co zakompleksiony Choma odpowiedział (za miejską kase) takim samym z
rejestracją RP15000, zmienionym teraz na volvo chyba RP 26000, jest też radny
z rejesracją RP22000. O co w tym chodzi, to jakiś wyścig, kto będzie miał
lepszy numerek?
    • Gość: jobrave Re: Fetysz przemyskich ważniaków IP: 89.195.9.* 25.06.09, 05:24
      Naprawdę nie masz większych zmartwień?:)
      • Gość: wójek Re: Fetysz przemyskich ważniaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 08:11
        Posiadanie okreslonego numerka na tablicy rejestracyjnej wynika
        tylko i wyłącznie z niedowartościowania takiego lokalnego "VIP-A"
        nie ma co wnieśc w rozwój lokalny - to cuduje tabliczką
        • Gość: pysio Re: Fetysz przemyskich ważniaków IP: 213.25.24.* 25.06.09, 18:55
          Za komuny łatwe do zapamiętania numery były zastrzeżone dla szych. Wiedziało o
          tym MO i nie zatrzymywała. Po za tym było to też w trosce o stan ociężałości
          umysłowej właściciela żeby łatwo zapamiętał i skumał która warszawa a póżniej
          polonez są jego. Tradycja i zwyczaje są trudne do wyplenienia.
Pełna wersja