Gość: lesioo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.07.09, 15:27
Moze straz miejska niech sie nie zajmuje ruchem drogowym i zostawi
to policji.
Jesli koniecznie trzeba bylo przeznaczyc na SM tyle kasy to
wyslalbym ich na profesjonalne szkolenia z zakresu komunikacji
interpersonalnej oraz językowe.
Mam z tymi ludzmi czesty kontakt (haha) i bardzo ciezko sie
rozmawia, ogolnie jakis marny poziom konwersacji, argumentacji nie
wspominajac juz o zrozumieniu i checi pomocy.
Kiedys tez bylem, naszczescie tylko, swiadkiem jak straznik
interweniowal na Mniszej i trafil mu sie obcokrajowiec (nie ze
wschodu). Straznik pomimo kompletnego braku zrozumienia ze strony
kierowcy, prowadzil rozmowe wylacznie po polsku - patriota czy
głąb...?