promilek_ver_bezwykrzyknikowa
26.12.03, 16:03
Krótko - jak wiadomo jestem antyspołeczny, antyreligijny i w ogóle anty ...
Pro jestem tylko w jednym przypadku - PROmilek ;)
Postanowiłem jak co roku schlac się w święta ... (wrrr ... nienawidze tej
rodzinnej atmosferki i takie tam ...)
To idę ... widzę , wyrwigrosz świeci się ... podchodzę ... zmyła ... to tylko
szyld .. wyrwigrosz zamknięty ... obchód rynku nic nie dał zasadniczo .. więc
idę na mickiewicza bądź 1 maja ... Patrzę ... po lewej otwarta CINEMA ...
fajnie .. narodu troszkę jest (szok ... a ja myślałem, że tylko ja taki
anty...) ... Impreza się rozwija , generalnie piknie ... pijemu browary,
drinki, czystą wódę , coś sięna ruszt wrzuci .. .generalnie napędzamy ruch w
kasie fiskalnej ...
A tu nagle ZONK ... obsługa chce świętować w domu , więc zamykają (mimo
pełnego składu - jak dla mnie siara ...) ... W porzo ... kończymy piwka i
idziemy na coś innego albo na chate jakąś imprezować ...
No ale nie wpadliśmy na pomysł , że "zamykamy" oznacza "To piwo co ci 1
minutę przed oświadczeniem o zamknięciu polałem, masz wypić w maks 30
sekund) ...
Podchodzi do naszego stolika cieć zwany dumnie (chyba przez samego siebie)
ochroniarzem ... Zaczyna głupimi tekstami posuwać, że mamy już opuścić lokal
i takie tam ... Nie wiem jakiej odpowiedzi się ten cieć po nawalonym
towarzystwie spodziewał .. ale usłyszał chyba standard - wyjdziemy jak
skończymy ot za co zapłaciliśmy ...
To zdaje się cieciowi wdepło w honor , więc zrewanżował się klepnięciem w
twarz otwartą dłonią osobę , która go o czasie opuszczenia lokalu
poinformowała ...
No i stało się .. kolega obok poczerwieniał, na znak , że mu się to nie
podoba pizgnął kuflem o stół (rozbiwszy go oczywiście) ... Zbiegła się banda
niskich ABSowatych cieciów ... No luz .. widze, będzie ciepło , bo chłopaki z
obu stron bojowo nastawione ... Więc na chwilę ewakuacja do kibelka ...
(BOŻE !! ! ! !! - WYSŁAC Tam SANEPID ... sam zgłosze tą spelunę do
kontroli) ...
Nie zauważyłem, że podążył za mną jeden z cieci ... Gdy wyszedłem stwierdził,
że bar już zamknięty , nic nie dało tłumaczenie , że idę po kurtkę i
portfel ... no to tradycyjnie w takich syt. wyciągam komórkę ... 16997 ,
zielona sluchaweczka .... Pan pozwolił zabrać rzeczy ;) ...
Podsumuję - ODRADZAM KAŻDEMU KNAJPĘ CINEMA ... JEŚLI JUŻ TAM PÓJDZIECIE , DO
TOALET UDAJCIE SIĘ W ODPWIEDNICH SKAFANDRACH (Takie dla służb od oczyszczania
odpadów radioaktywnych) ...
Dużo lepiej ubawiliśmy się potem w SALTO ... Co mnie zdziwiło ... bo tegoż
klubu nie lubię ;)
Pozdrawiam , PRO