melka_x
01.04.04, 10:59
Dziewczyny,
Razem z Aniąo3 żyjemy w dużej mierze ze słowa pisanego i mediów, więc
postanowiłyśmy te doświadczenia zawodowe spożytkować. Chcemy napisać o
przeżyciach kobiet, które mają za sobą poronienie, przedwczesny poród
martwego dziecka lub poród o czasie zakończony śmiercią dziecka. Interesuje
nas:
- W jaki sposób poinformowano Was, że ciąża jest obumarła czy poronienia
zagrażającego/przedwczesnego porodu nie da już się zatrzymać lub też poród
zakończy się śmiercią dziecka?
- Jak odnosili się do Was lekarze i reszta personelu przed i po
zabiegu/porodzie? Czułyście się jak kolejny przypadek, czy przeciwnie,
otoczono Was taktowną i troskliwą opieką?
- Czy lekarze wyczerpująco wyjaśnili co się z Wami dzieje, czy ktoś rozmawiał
z Wami na temat możliwych przyczyn poronienia/przedwczesnego porodu czy
śmierci dziecka? Czy ktoś rozmawiał z Wami o rokowaniach związanych z
ewentualną następną ciążą? A jeśli tak, to czy lekarze zaczęli tę rozmowę,
czy musiałyście pytać?
- Czy w przypadku poronienia łyżeczkowanie było robione w znieczuleniu?
Miejscowym, ogólnym?
- Czy w przypadku porodu zaoferowano Wam znieczulenie? Jakie? Czy mogłyście
wybrać jak chcecie rodzić -'dołem'? cesarskie cięcie? - i czy ktoś
poinformował Was jakie konsekwencje są związane z danym wyborem?
- Czy zaoferowano Wam jakąś pomoc (np. skontaktowanie z psychologiem)?
- Czy kogoś interesowało nie tylko jak się czujecie, ale i co czujecie?
- Z kim leżałyście po zabiegu/porodzie (z kobietami po poronieniach, z
kobietami w zagrożonej ciąży, z położnicami? Czy wykonywano przy Was KTG?)
- Czy w przypadku późnego poronienia, przedwczesnego porodu lub porodu
martwego dziecka dano Wam możliwość zobaczenia dziecka?
- Czy w przypadku przedwczesnego porodu lub porodu zakończonego śmiercią
dziecka poinformowano Was o procedurach prawnych, czy pozwolono podjąć
decyzję o tym co zrobić z ciałem?
- Czy i jak w przypadku porodu zakończonego śmiercią dziecka powiedziano Wam
wcześniej o szansach na przeżycie?
- Czy zaproponowano Wam jakieś badania?
Te pytania to tylko punkt wyjścia, generalnie interesuje nas wszystko o czym
zechcecie nam opowiedzieć. Piszcie do nas z podaniem szpitala. Odpowiadając
podamy Wam oczywiście nasze nazwiska. Prosimy też o zgodę na wykorzystanie
wypowiedzi, które są już na forum. Gwarantujemy anonimowość. Artykuł będziemy
starały się umieścić w tytule o dużym nakładzie. Jeśli uda nam się znaleźć
sponsora roześlemy go również do wszystkich szpitali z oddziałami
położniczymi (koszt takiej wysyłki nie jest duży, więc sądzimy, że jest to
realne).
Pozdrawiamy i czekamy na odzew,
Ania i Magda