witajcie

02.04.04, 20:46
Mam na imie Agnieszka, jestem mamą 9 letniej zdroweji ślicznej dziewczynki
oraz 4 miesięcznego ślicznego chłopczyka. Nigdy nie sądzilam, że ciężka
choroba dziecka przydarzy się własnie mi,mślałam, takie rzeczy się nie
zdarzają, no, może w filmach. Nigdy nie zapomnę szoku, jaki przeżyłam, gdy
lekarz powiedział mi o chorobie syna. Jest mi bardzo ciężko, nie potrafie
niczym sie cieszyć, moje mysli obsesyjnie krążą wokół synka. Gdy na niego
patrzę czuję ogromną radość i jednocześnie straszny ból. To nie prawda
dziewczyny, że mamy zdrowych dzieci będą rozumiały nas, mamy z Holandii, nikt
tak naprawdę nie wie jak to jest,dopuki sam nie doświadczy końca świata.
    • agablues Re: witajcie 02.04.04, 21:15
      cześć
      gdyby ten post p[ojawił się wczoraj, pomyślałabym , że to prima aprilis!
      Mam 9 letnią córeczkę i 4,5 mies drugą!
      Pewnie, że nikt, kto nie znalazł się w naszej sytuacji nie będzie do końca nas
      rozumiał, tak jak ja nie rozumiem całkowicie co znaczy utrata nienarodzonego
      dziecka, bo tego nie przeżyłam. ale wiadomo, że to boli.

      wrona72 napisała:


      To nie prawda
      > dziewczyny, że mamy zdrowych dzieci będą rozumiały nas, mamy z Holandii, nikt
      > tak naprawdę nie wie jak to jest,dopuki sam nie doświadczy końca świata.

      Zgadza się, ale dlatego jest to forum otwarte, zeby mogły usłyszeć o tym, i żeby
      miały wyobrazenie jak to jest.

      Jeśli chcesz - pisz na priv
      Pozdrawiam Aga
    • malomi Re: witajcie 02.04.04, 22:09
      Holandia też jest piękna: tulipany, wiatraki.
      Nie wiem co mam powiedzieć, bo moja wycieczka została odwołana, straciłam
      dzidziusia. Nie dotarłam ani do Włoch, ani do Halandii, nigdzie...Ale teraz
      inaczej patrze na świat, doceniam jego "małe szczęścia"
      Pozdrawiam ciepło.
    • anuteczek Re: witajcie 02.04.04, 22:43
      Droga Wrono,
      Za każdym razem, kiedy czytam takie posty, jak Twój, tak naprawdę nie wiem co
      napisać. Ja sama jestem mamą zawróconą z wycieczki. Jedyne co moge zrobić to,
      wysłuchać Cię, spróbować wzmocnić i dodać otuchy. Jeżeli będę mogła jakoś
      inaczej Ci pomóc - postaram się to zrobić.
      Wydaje mi się, że muszę zaprosić na to forum moją mamę, która była mamą z
      Holandii i dzięki której nie jestem już dzieckiem z Holandii. Ona z pewnością
      coś mądrego by Ci powiedziała. Ja wiem tylko tyle:
      Dzieciństwo w Holandii też jest piękne, jeśli tylko jest się otoczonym
      miłością. Miłości Ci chyba nie brakuje, prawda?
      pozdrawiam Cię serdecznie,
      Andzia
    • wrona72 Re: witajcie 03.04.04, 18:31
      Dzieki dziewczyny, zrobiło mi sie cieplaj na sercu. Słowa otuchy są jednak
      ważne. Agablues napisałam do ciebie na priwa.
      • agablues Re: witajcie 03.04.04, 20:09
        nie doszło, ja do Ciebie teraz wysłałam wiadomość na adres gazetowy
        pozdr Aga
    • aniao3 Re: witajcie 07.04.04, 00:05
      Kochana Agnieszko!
      Wlasciwie nie wiem co moglabym ci napisac. Kiedys Agablues napisala takie madre
      slowa ze trzeba sie cieszyc tym dniem ktory jest i modlic o sily na te dni
      ktore nadejda. Ja bylam w Holandii tylko 27 godzin i chyba wiem co mozesz czuc
      patrzac na synka. Kochasz go bez wzgledu na wszystko, takim jaki jest a moze
      jeszcze bardziej dlatego, ze pewnie swiat go nie bedzie potrafil kochac. I
      twoja milosc dla niego jest najwazniejsza.
      Sciskam cie mocno
      Anka
Pełna wersja