nemiki1
05.04.04, 22:29
Najpierw dziękuje agablues za zaproszenie na wasze forum.
Mam niewidomego synka. Tomeczek ma 5 miesięcy. Ma niewykształcony nerw
wzrokowy i siatkówkę, a poza tym krótkowzroczność (-10, -15 dipotrii),
astygmatyzm i ubytek tęczówki. Lekarze nie dają nam żadnej nadziei na
operacje i poprawe.
Poszukuje kontaktu z rodzicami, których rodzice też mają takie dzieciaczki.
chciałabym Was zapytać jak przezwyciężaliście pierwsze trudności z chodzeniem
i raczkowaniem. Jak kiedyś wytłumaczyć mojemu dziecku dlaczego nie widzi??????
Kochamy naszego synka najmocniej na świecie ale ściska serce kiedy widze oczy
zdrowego dziecka. U Tomka prawdopodobnie nigdy takich nie zobaczę.......