Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dziecka

19.04.04, 15:02
Witajcie!
niecałe 2 tygodnie temu straciłam z męzem nasza najukochansza córeczkę, jeśli
ktoś z Was miałby czas i ochotę na szczera rozmowę jak życ po starcie
dziecka, prosze o kontakt asia.miniaczek@gazeta.pl
    • j0204 Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 19.04.04, 15:13
      Asiu,
      tak sttrasznie mi przykro, jedynie moge sobie wyobrazić co oboje z mężem
      przeżywacie, co czujecie.
      Jestem z Wami całym sercem.
      Jola

      PS--odczytaj prv.
    • agablues Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 19.04.04, 15:20
      wysłyłam @ na priv
    • malomi Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 19.04.04, 20:04
      Witaj,
      Nie wiem czy straciłaś dzidziusia nienarodzonego, czy już narodzonego. Nie wiem
      więc czy jestem w stanie Ci pomóc, a bardzo bym chciała!!!!
      jeżeli masz ochote napisz malomi@wp.pl
      Gosia
      • j0204 Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 25.04.04, 23:39
        asiu, mam nadzieję że odpoczęłaś w weekend. cieszę sie, że książka dotarła to
        twoich rąk, choć nie ma w niej receppty i złotej pigułki na szczęście i
        zapomnienie, to może po jej przeczytaniu uda Ci się powoli "stanąć "na nogi.
        jesteśmy z Tobą
        jola
    • aniao3 Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 19.04.04, 22:58
      asiu - napisalam na priv.
      sciskam cie mocno
      anka
    • alkaw Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 20.04.04, 13:04
      Asiu, napisałam do ciebie na prywatnego maila.
      Jak znajdziesz w sobie siły i ochote, to odpisz.
      pozdrawiam
      Alina
    • asia.miniaczek dziękuje Wam za to, ze jestescie ze mna.... 20.04.04, 18:29
      Drogie kolezanki, wysłałam do każdej z Was jeden i ten sam list, bede czekała
      na odpowiedz od Was. Musimy sie wspierać nawzajem, w tych najtrudniejszych
      chwilach naszego zycia...Asia
    • anuteczek Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 20.04.04, 19:59
      Asiu,
      Bardzo, bardzo mi przykro, że straciliście córeczkę. Nie da się tego odwrócić.
      Jedyne, co mogę zrobić, to Cię wysłuchać, bo nawet nie wiem, czy będę potrafiła
      Ci pomóc. Ja codziennie od ponad roku uczę się życia po...
      Pisz w trudnych chwilach,
      Andzia
    • jagusik Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 21.04.04, 09:41
      witaj Asiu. Jesli potrzebujesz rozmowy nie tylko droga mailowa, i jestes z
      Warszawy, to z calego serca polecam Ci grupe "Rozstanie" dla rodzicow po
      stracie dziecka w Fundacji Rodzic Po Ludzku. Naprawde warto.
      Pozdrawiam,Agnieszka.
      • agablues Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 21.04.04, 09:56
        na to pewnie tez przyjdzie czas - na spotkanie. ja pamietam, ze poczatkowo
        trudna nawet była dla mnie rozmowa przez telefon
        ale warto wiedziec, ze sa takie spotkania w W-wie :-)
        • asia.miniaczek dziekuję... 21.04.04, 10:25
          niestety jestem z Krakowa, a moze znacie adresy instytucji lub ludzi
          pomagającym matka po stracie swojego maleństwa, Asia
    • j0204 Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 21.04.04, 11:37
      www.hospicjum.krakow.pl/opieka.php
      asiu, poszperałam tr i znalałam hosp w krakowie, może oni mają gr wsparcia dla
      rodziców,tak jak my tu w Warszawie? Może zadzwoń tam, może warto.
      poszukam jeszcze czegos i dam ci znać, tymczasem ściskam i dziekuję za chwilę
      pisania.
      Jola
      • asia.miniaczek Dziękuje Jolu... 21.04.04, 11:57
        Dziekuje Jolu za chwile cudownej szczerej rozmowy...czekam na następne, Asia
        • agablues Re: Dziękuje Jolu... 21.04.04, 20:11
          Asia, ja tez juz jestem do Twojej dyspozycji
    • jagusik Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 21.04.04, 19:25
      W Krakowie jest Instytut Terapii Gestalt - to dobre, profesjonalne miejsce -
      moze oni maja jakies warsztaty lub grzupe... Warto zajrzec www.gestalt.pl
    • moniao1 Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 25.04.04, 16:19
      witam...wlasnie rycze jak bobr...nie zdazylam wziac nawet naszego synka na
      rece.Lezal tydzien w inkubatorze, a ja odchodzilam od zmyslow, probujac
      wyblagac tam na gorze, zeby byl zdrowy i nasz.I odkad Go nie ma, a minelo 5
      miesiecy, mysle o nim dzien w dzien i wcale nie jest lepiej...:( Nie wiem jak
      sobie z tym poradzic, tym bardziej , ze byla to moja pierwsza ciąża i pierwsze
      dziecko.Kochałam Mateusza od pierwszej chwili, kiedy zobaczylam dwa paski na
      tescie ciazowym:) i nadal Go bardzo kocham...
      • anuteczek Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 25.04.04, 17:52
        Moniu,
        Tak bardzo mi przykro, jeśli będziesz chciała się wypisać, pisz na prv. Za
        każdym razem kiedy poczujesz promyk słońca na twarzy spróbuj wyobrazić sobie,
        że to buziak dla Ciebie od Mateusza. Miłość matczyna nigdy nie ustaje,
        pielęgnuj to uczucie w sobie. Żałobę trzeba przeżyć do końca - aby się podnieść
        trzeba zejść na samo dno. Daj sobie na to czas. I pisz o Nim... Zapraszam na
        naszą wspólną majówkę, może w grupie będzie nam wszystkim raźniej...
        Ściskam mocno,
        andzia
      • agablues Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 25.04.04, 19:06
        Monia kochana, strasznie mi przykro, ze Ciebie tez zycie nie oszczedziło.
        Trzymaj sie cieplutko i bądź tu z nami, jesli Ci to pomaga. Moze razem łatwiej
        bedzie przebrnąć przez ten najtrudniejszy okres. To forum, to takie pogotowie
        ratunkowe, do kazdej z nas - stałych bywalczyń - mozesz pisac na priva, albo
        tutaj i wyrzucic cały swój ból i żal. My jesteśmy, słuzymy swoją obecnością. Nam
        mozesz wszystko powiedziec, co tylko bedziesz chciała. Pozdrawiam Cie ciepło - Aga
        • moniao1 Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 25.04.04, 19:30
          hello....jestem wściekła...na moją mame, na mame tesciowa..bo mi przychodza i
          gadaja, ze musze zapomniec, ze sobie musze zajcie znalezc i ze im tez jest
          bardzo ciezko...Co one moga wiedziec o stracie dziecka...i jakim prawem mi
          mowia, ze im jest ciezko? Jakim tez prawem mowia mi , ze powinnam zapomniec..?
          Zapomniec o Mateuszu, ktorego bardzo chcialam wziac na rece, a nie moglam?
          Patrzylam sie jak moje dziecko cierpi, ile bolu sprawia Mu ciagle wkuwanie sie
          w Jego cieiutkie zylki.I tak bardzo chciałam Go przytulic...Wiedzialem, ze tej
          nocy odejdzie, bo po raz pierwszy zasypialam czujac spokoj...Ale chyba tylko
          tej nocy kiedy odchodzil...
          • anuteczek Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 25.04.04, 20:32
            Moniu Kochana,
            Babciom też jest trudno po stracie wnuka - widzą Twój ból i nie mogą go znieść,
            więc starają się jakoś pomóc - tak jak potrafią.
            Pisz do nas, my wiemy, że nie można zapomnieć, wiemy, że boli, że pęka serce,
            że nie da się tego znieść. Moniu, jest tyle rzeczy, które bym chciała Ci
            powiedzieć, ale jakoś nie przechodzi mi to przez palce, jeszcze nie teraz.
            chciałabym Ci powiedzieć, że spokój kiedyś przyjdzie, że będzie bolało mniej -
            choć teraz wydaje Ci sie to niemożliwe... Póki co masz nas, może nam powiedzieć
            wszystko, wykrzyczeć swój żal, ból, złość - ja bardzo żałuję, że nie zrobiłam
            tego wcześniej. Nie mogę już pisac, bo rozchlipałam się na dobre, ja swojej
            Tosi nawet nie widziałam, oj boli...
            ściskam mocno,
            andzia
            • moniao1 Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 25.04.04, 21:22
              hmmm...moze i masz racje ze babciom jest trudno....Ale niech mi nie wmawiaja,
              ze wiedza, co ja czuje, jesli tego nie doswiadczyly...Minelo 5 miesiecy odkad
              urodzilam Mateusza i Go stracilam...i wcale nie jset lepiej, i ten czas wcale
              nie goi ran...Mam jedna super fotke z USG...widac na niej cala raczke mojego
              synka...to jedyna namacalna pamiatka oprocz wspomnien jaka mi po Nim
              zostala...Patrze na ta raczke i czuje ogromny bunt, zal , wscieklosc,
              bezsilnosc, bol i sama nie wiem co jeszcze..
              Wiesz....moze ja zwariowalam...lezalam po porodzie na sali, na ktorej wszystkie
              mamy mialy dzieci przy sobie...Tylko ja lezalam sama nasluchujac, czy ten caly
              sprzet 10 metrow dalej nie sygnalizuje, ze cos nie tak sie dzieje z moim
              synkiem...Kazdy dzwiek...:przyjezdzajacej windy, przychadzacego sms-a stawial
              mnie na nogi i bieglam patrzec co sie dzieje z moim Matim...
              A teraz...ganiam na cmentarz, ktory mam bardzo blisko i gadam sobie....do
              zimnej ziemi ...i mrowki przeganiam, bo nie moge zniesc, ze moj Mati jest tam,
              a nie ze mna....
              • anuteczek Re: Potrzebuje szczerej rozmowy po stracie dzieck 25.04.04, 22:33
                Moniu,
                To s...syństwo, że położyli Cię na sali z matkami, które miały zdrowe dzieci -
                powinnaś to zaskarżyć, mi do tej pory śni się pierwsza noc bez Tosi i 8
                wrzeszczących KTG...
                Moniu, nie zwariowałaś, każda z nas oddałaby wszystko by móc choć raz zobaczyć,
                przytulić. Ja długo gadałam do pustego brzucha, oglądałam i tuliłam jedno
                jedyne ubranko, które kupiłam Małej - jakiś czas temu oddałam je koleżance.
                Masz rację, nikt nie rozumie tego, co się z nami dzieje - choć każdy chce
                pomóc, a to jest takie wkurzające. Zachowaj tą fotkę - moje zostały w szpitalu
                i nie mogłam ich odzyskać. Mateusz ma zdjęcie w Twoim sercu, pielęgnuj
                wspomnienia o nim, On patrzy na Ciebie, Jego nie ma w zimnym grobie - On jest w
                niebie - bawi się z naszymi Aniołkami i bardzo mocno kocha swoją mamę
                ściskam Cię mocno,
                andzia
          • asia.miniaczek Kochane dziewczyny! 25.04.04, 21:17
            Własnie wrócilam z weekendu z mezem.Myslałam, ze chodż na chwile przestane tak
            intenstywnie myslec o naszej Zuzance.CHOLERA...nie da sie. po prostu nie da
            sie.Cały czas mysle, wspominam i tak bardzo Ją kocham. 23. kwietnia Zuzanka
            obchodzilaby 1 miesaic swojego zycia ( zyła tylko 16 dni).Własnie 23 kwietnia
            listonosz przyniosł mi wczesniej zamowiona droga internetowa ksiażke pt "Jak
            przezyc smierc wlasnego dziecka" ( może to znak od Zuzanki)? Zaczelam czytac
            zaraz po otworzeniu, ale jedno juz wiem, kazda z nas przezywa inaczej i
            indywidulanie bol odejscia dziecka.Kazda z nas zyje z tym codziennym bolem
            inaczej, stara sie go przezwycieżyc, ale nigdy nie uda nam sie z nim wygrac.On
            bedzie w nas zawsze! Przeczytam te ksiazke do konca, ale czy ona mi pomoze????
            Juz wczesniej pisalam , ze chodz mamy wokol wielu przyjaciol, to z naszym bolem
            po odejsciu dziecka zostajemy same!!!Moniko, jesli masz ochote na rozmowe lub
            na zwykłe wspolne popłakanie sobie to zapraszam, pisz asia.miniaczek@gazeta.pl

            Przepraszam za słowa goryczy...ale moj bol jest z dnia, na dzien coraz
            sielniejszy, a tesknota za moja kruszynka jeszcze wieksza.Asia
            • anuteczek Re: Kochane dziewczyny! 25.04.04, 22:35
              Asiu,
              Ściskam Was mocno...
              Jestem z Wami
              andzia
              • j0204 Re: Kochane dziewczyny! 25.04.04, 23:41
                Moniko, jest mo cholernie przykro. Całym sercem wspieram Was w tych trudnych
                momentach. Bądź tu z nami i nie wstydź się czasem popłakać......

                Pozdrawiam i ściskam, życząc wielu łask i wsparcia Bożego
                Jola
Inne wątki na temat:
Pełna wersja