coronella
04.05.04, 17:43
Kochane eMamy!
Zaglądam na to forum od jakiegoś czasu. Ale dopiero teraz odwazyłam sie
napisać.
Zaglądam, i czytam każde posty. Chociaż nie zrozumiem ich do końca, bo nie
zrozumie nikt do końca bólu i cierpienia, gdy sam w jakis sposób sie z nim
nie zetknął.
Nie rozumiem, ale tak wiele sie od Was uczę!! Nawet nie macie pojęcia, ile
mądrości i prawd o życiu potraficie przekazać! Wlasnie Wy- uczycie jak
cieszyc się wszystkim, co jest dane. Dziękowac Bogu za to, czym nas obdarzył.
Czytam o smutku i bólu, i serce się kraje. I jednoczesnie głebiej rozumiem
sens miłości. Głebiej potrafię ja oddać swoim bliskim. Głebiej kochac,
mocniej dziękować, szczerzej się cieszyć.
Tą role spełniają Wasze Dzieciaczki. Śmierć, choroba, tragedia jednej
rodziny, to dziesiątki innych rodzin nawróconych! Nawróconych na wiarę w
siebie, z ponownie otwartymi oczami na szczęście, na miłość.
Nie potrafię przekazać słowami tego, co chciało powiedzieć moje serce. Nie
wiem, czy wogóle powinnam poruszać ten temat. Trudny temat, ale wazny temat.
I wierzę, że nie jestem jedyna. Wiele mam tu zagląda, czyta, uczy sie
rozumieć, i doceniac kazdy dzień przeżyty w spokoju i szczęściu.
Piszcie. Piszcie równiez do nas. Jesteśmy z Wami, najmądrzejszymi,
najrozsądniejszymi i najwspanialszymi nauczycielkami.
Pozdrawiam serdecznie!