Skąd Książka "Jak przeżyć stratę dziecka".

19.05.04, 10:52
Wielokrotnie na forum wyczytałam tytuł książki "Jak przeżyć stratę dziecka".
Czy możecie mi napisać co to za książka, jakiego autora, może datę wydania i
gdzie można ją kupić czy wypożyczyć.

Dziękuję Monika.
    • agablues Re: Skąd Książka "Jak przeżyć stratę dziecka". 19.05.04, 10:58
      www.gwp.pl/
    • 607.706m Re: Skąd Książka "Jak przeżyć stratę dziecka". 19.05.04, 11:35
      CZy jest ona dobą pozycją, czy warto ją kupić? Piszcie proszę swoje opinie.
      • j0204 Re: Skąd Książka "Jak przeżyć stratę dziecka". 19.05.04, 12:29
        Witam,
        wyszperałam ją kiedyś na necie,całkiem przypadkowo, kiedy wiedziałam już że
        moje maleństwo jest nieuleczalnie chore i chciałam ja sobie kupić, po czym
        pomyślałam, że mam jeszcze na to czas. Szukałam tekstów wsparcia i jakiś opisów
        ze strony rodziców, którzy zetknęłi się z ta tragedia, z odejściem dziecka.
        Teraz mam książkę w domu, ale nie czytam jej codziennie, musze miec jakiś
        nastrój i chęć. Ale na tyle co jej przeczytałam, myślę ,że jest godna
        polecenia.
        Żadna książka, choćby była napisana najpiekniejszym językiem, nie jest w stanie
        dać ukojenia sercu matki po stracie dziecka. Jednak wiem,że sa zdania które
        krzepia i zapadają w nas głęboko.

        pozdrawiam
        Jola i Sylwia
      • agablues Re: Skąd Książka "Jak przeżyć stratę dziecka". 19.05.04, 23:58
        to trochę dziwna sytuacja, bo moje dziecko jeszcze żyje, a ja już przeczytałam.
        Nie potrafię więc powiedzieć jak by było gdybym czytała ją po stracie...Teraz
        uważam, że jest warta przeczytania, chociażby dlatego, żeby utwierdzić się, że
        niemal każda z nas przeżywa takie samo cierpienie, chociaż na pewno w różnym
        nasileniu i "tempie". Że mamy pełne prawo czuć, co czujemy, myśleć co myślimy.
        Że jest to tragedia i mamy prawo płakać tak długo, jak tego potrzebujemy. Że
        mamy prawo do domagania się pochówku - w przypadku dzieci nienarodzonych - bo
        jest to czasami bardzo potrzebne w procesie zdrowienia. Że my rodzice powinniśmy
        siebie traktować dobrze i dbać o to, żeby nam nie dokładano zmartwień. Bo
        dopiero jak będziemy mogli czuć i myśleć to, co czujemy i myślimy, jeżeli damy
        sobie prawo do smutku, łez i czasu, wtedy mamy szansę zdrowieć.
Pełna wersja