List do Julci...

04.07.04, 10:45
Kochana córeczko!
We wtorek miną dwa lata, jak nie ma Cię z nami, a ja każdego dnia zastanawiam
się jak cudownie by było gdybyś była z nami.. Ty pewnie doskonale wiesz, co
się u nas dzieje..wiesz, że masz cudownego braciszka, który wkrótce będzie
miał pierwsze urodzinki..wiesz na pewno...że od dziś jest z Tobą Twój
pradziadzio Janek - będziecie teraz razem. Pokaż mu swoje ulubione
ścieżki...miejsca tam w niebie...on był cudownym człowiekim - na pewno
właśnie tam trafił..

Córeczko Kochana ..tęsknimy za Tobą..i często myślimy o Tobie..
wiemy, że zrobiłaś miejsce dla Olusia...dziekujemy CI za to..bo to cudowny
łobuziak:)

Dzis wybieramy się na Twój grobek..wszycy razem..

Kiedyś się spotkamy...
Twoja Mama
    • daaisy1 Juleczko.. 05.07.04, 00:06
      Juleczko moja...

      byliśmy dziś u Ciebie
      brakuje nam Ciebie
      tęsknimy
      ............to nie tak miało być.......
    • marciam13 Re: List do Julci... 05.07.04, 00:44
      Daaisy kochana,
      Bardzo ciepło Cię pozdrawiam i przytulam mocno...
      Dzisiaj rano patrzyłam z siómego piętra na błękitne niebo, po który przepływały
      malutkie, białe chmurki-i pomyślałam sobie, niemal to poczułam, że na jednym z
      tych obłoczków, tylko z drugiej, niewidocznej dla mnie strony jest moja
      córeczka Weroniczka-jest taka malutka, że doskonale mieści się na takiej małej
      chmurce...Druga, większa chmura wyglądała jak zjeżdżalnia dla dzieci-
      pomyślałam, że wszystkie nasze dzieciaczki bawią się tam wybornie-maja do
      dyspozycji tyle różnych chmur-domków, zjeżdżalni, huśtawek-czego tylko
      zapragną...Julcia też ma swoją chmurkę, pewnie niejedną, pewnie bawią się tam
      wszystkie razem w najlepsze...Na pewno ma swoje ulubione miejsca i zabawki-a
      teraz jeszcze pradziadka! Kiedyś się gdzieś tam spotkamy...
      Całuję
      Marta
      • yezyk Re: List do Julci... 05.07.04, 08:57
        Edytko,
        jestem z Toba i pamietam o Tobie.
        jestem tez pewna, ze i Julcia i moja Justynka czuwaja nad nami.
        pozdrawiam cie serdecznie
        aga
        • j0204 Re: List do Julci... 05.07.04, 09:47
          Daaisy,
          ślę jak najwięcej ciepłych i pogodnych mysli w Twoim kierunku.
          nasze Aniołki są Tam razem i opiekuję się nami teraz.
          Niedługo pójdę na grbek Sylwuni i pomyślę o wszystkich kochanych małych
          Aniołkach.
          Przytulam Cie mocno.

          PS Do Marciam13
          to chyba jakaś telepoatia, ja tez mieszkam na 7 piętrze i wczoraj patrzyłam na
          niebo, na chmury, które układały się tak pieknie. Wyobrażałam sobie,że widzę na
          nich nasze Aniołki i nawet widziałam króliczka, takiego małego który "poszedł"
          z moja Sylwunią.

          Dziewczyny, serdecznie Was pozdrawiam
          jola-mama Sylwuni Aniołka
          • marciam13 Re: List do Julci... 05.07.04, 11:20
            j0204,
            A może to nie telepatia, może tak rzeczywiście jest...Wierzę, że wszystkie
            nasze Aniołki są Tam razem, radosne i szczęśliwe...Pozdrawiam cieplutko
            Marta
    • daaisy1 Kochane dziewczyny! 05.07.04, 15:23
      KOchane dziewczyny!

      Dziekuję Wam za to, że tu jesteście...dziękuję za ciepłe słowa...bo nie
      ukrywam..teraz wiele mi ich potrzeba... lipiec to dla mnie przeplatanka
      skrajnych uczuć..3 lipca - rocznica ślubu, a jednocześnie wiadomość, że moja
      córcia, w moim brzuszku już nie żyje, 4 lipca (a jakże to świeże, bo
      wczorajsze) zmarł mój dziadzio (miał 85 lat), jutro minie 2 lata jak urodziła
      się moja Juleczka...na szczęście..29 lipiec to 1 urodziny mojego Olusia...
      .......ale jeszcze ten tydzień..baaardzo smutny....czeka mnie
      pogrzeb...dziadka..:(

      Jeszcze raz dziekuję..za to, że jesteście...
      ściskam mocno...

      ps Jutro idę do Julci...i zapalę świeczuszki za Wszyskie "nasze" forumowe
      Aniołki....

      Edytka
      • ewa5005 Re: Kochane dziewczyny! 05.07.04, 15:51
        Daaisy,
        ja też boję się tego lipca i sierpnia , bo za 2 tygodnie urodziny mojego męża,
        2 dni potem termin mojego porodu, potem urodziny rodziców, 1 ur synka mojego
        braciszka (boję się, że będę na nich ryczeć), potem ma się urodzić syn mego
        przyjaciela... (to już w ogóle ...)
        Ja wczoraj widziałam tęczę i zastanawiałam się czy moje chłopaki też ją widzą i
        czy też się nią zachwycają?
        Trzymam za Ciebie kciuki, żebyś miała siłę przetrwać i te smutne i te "wesołe"
        daty.
        pozdrawiam
        Ewa i 2 aniołki 25,05,2004
        • daaisy1 Do Ewy! 05.07.04, 21:39
          Ewuniu kochana!

          Dziękuję za cieplutkie słowa. I mam nadzieję, że Ty również nieźle poradzisz
          sobie z tymi smutnymi miesiącami...bądź dzielna...będę myśleć o Tobie i Twoich
          Aniołkach....
          ściskam gorąco
          Edytka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja