Co odpowiadac na pytanie o dzieci

07.07.04, 12:08
Zastanawiam sie od dluzszego czasu co powinnam odpowiedziec gdyby ktos obcy,
dalszy znajomy zapytal czy mam dzieci... Odpowiedz jest niby oczywista:
NIE MAM, ale czy to nie jest 'zaparcie sie' Dziecka, ktore pojawilo sie
w naszym zyciu? Z drugiej strony, opowiadac obcym ludziom o wydarzeniach
tak dla nas waznych, bolesnych i osobistych? Czy macie takie dylematy?
Co mowicie?
    • malomi Re: Co odpowiadac na pytanie o dzieci 07.07.04, 12:13
      Ja mówię że mam ale w niebie. Dziwne reakcje to wywołuje. Jedna z osób zaczęła
      się śmiać i stwierdziła że niezły żart.Inni jak to usłyszą nie podejmują
      dalszego tematu. Tak jakbym powiedział, że jestem nosicielem jakiejś zaraźliwej
      choroby.
      Ale ja nie mam zamiaru mówić że nie mam dziecka, bo mam, jestem matką, a moje
      dziecko to śliczny Aniołek rozrabiaka.
      • marciam13 Re: Co odpowiadac na pytanie o dzieci 07.07.04, 12:44
        Malomi,
        Pozwolisz, że skorzystam z Twojego pomysłu?? Ja nie mam ochoty opowiadać, z
        drugiej strony nie chcę mówić "nie mam dziecka"...Nie bardzo dotychczas
        wiedziałam, co odpowiadać-teraz już wiem...
        Pozdrawiam cieplutko!
        Marta
        • malomi Re: Co odpowiadac na pytanie o dzieci 07.07.04, 12:53
          Chętnie go opatentuje;-)))
          Tylko musisz się przygotować na naprawdę różne reakcje ludzkie.
          Bo ta osoba, która potraktowała to jako żart, za chwilę się opamiętała, ale mi
          jakaś dziwna uraza pozostała.
          ściskam gorąco
          • marciam13 Re: Co odpowiadac na pytanie o dzieci 07.07.04, 14:36
            Kochana Malomi,
            Reakcje ludzkie przestają mieć dla mnie od jakiegoś czasu znaczenie...Już dość
            długo starałam się nie psuć innym dobrego nastroju, udawać, że wszystko jest
            jak dawniej. Nie chodzi oczywiście o mówienie do wszystkich o wszystkim, ale o
            coś takiego, o czym Ty napisałaś-że zamiast odpowiadać "nie mam dziecka" można
            powiedzieć "mam w Niebie"...
            A ludzie i tak reagują na mnie i mojego męża trochę dziwnie, więc wiele się
            pewnie nie zmieni-przyzwyczaiłam się (choć przyznam, że trochę mnie to
            denerwuje!).
            Również ściskam i pozdrawiam!
            Marta
            • malomi Re: Co odpowiadac na pytanie o dzieci 07.07.04, 14:46
              Tak, znam to. Moja rodzina chyba zaczyna uważać mnie za wariatkę, bo ja zamiast
              mówić o swoim nowym domu (niedawno kupiliśmy z M), to opowiadam o Was, o
              cudownych ludziach których poznałam, o hospicjum, o tym że życie nie składa się
              tylko z pracy i zabawy. Patrzą się na mnie dziwnie i mówią, że nie powinnam o
              takich rzeczach myśleć bo się dołuje!!!! Lepiej zapomnieć o tym wszystkim co
              się stało, lepiej nie psuć nikomu humoru opowieścimi o chorych dzieciach i
              cudownych ludziach. Chyba mam doła:-(( a wystarczyłby żeby chcieli mnie
              wysłuchać, żeby nie urywali tematu jak zaczynam mówić o moim dziecku...
              • ewa5005 Re: Co odpowiadac na pytanie o dzieci 08.07.04, 09:45
                Ja też opowiadam, że poznałam tyle wspaniałych osób na forum tu i na dziecko-
                info. Ale mówię że to dla mnie po prostu terapia, że tego potrzebuje. To mnie
                nie dołuje ale pomaga. Masz rację, ludzie mimo wszystko woleli by żebym mówiła
                o bzdetach a nie o tym.
                Ewa 2 aniołki 25,05,2004
          • marciam13 Re: Co odpowiadac na pytanie o dzieci 07.07.04, 14:45
            Myślę, że nieźle zarobisz na swoim patencie-życzę sukcesów i kolejnych dobrych
            pomysłów!
            P.S. Widziałam dziś chyba Kropka!-to rzeczywiście straszny rozrabiaka!! I
            śliczny!
    • ewa5005 Re: Co odpowiadac na pytanie o dzieci 08.07.04, 09:43
      Malomi,
      dobry patent. Też go będę używać. Ja mówiłam , że dzieci zmarły, nie potrafiłam
      powiedzieć że ich nie mam bo przecież mam. Ale to takie straszne i dla mnie
      było. Teraz będę mówić tak jak ty!
      Ewa 2 aniołki 25,05,2004
    • aniao3 Re: Co odpowiadac na pytanie o dzieci 08.07.04, 15:28
      Roznie mowie. Czasem mowie wlasnie tak: ze jak ktos bardzo chce to nie dostaje
      dzieci tak od razu - wtedy sie nie dopytuja jaki mamy problem, czy nieplodnosc
      czy cos innego.
      Czasem - ale rzadko - mowie ze mam troje wspanialych dzieci, ale sa juz w
      niebie. Pytajacy wtedy na chwile zamiera (czy to aby nie jakis koszmarny zart z
      mojej strony) a potem, no roznie ludzie na to reaguja. Najmilej wspominam pewna
      starenka siostre w klasztorze ktora mnie poglaskala po twarzy i powiedziala, ze
      jeszcze bedzie dobrze, musi byc.
      Ale zwykle nie mowie, bo gdy zaczynam to lzy same mi leca, a nie zawsze mam
      ochote plakac przy obcych. Prawde mowiac nigdy nie mam ochoty przy nich plakac.
      sciskam
      a
    • nunu Re: Co odpowiadac na pytanie o dzieci 09.07.04, 11:22
      Dziekuje, ze podzielilyscie sie za mna swoimi 'pomyslami' na odpowiedz.
      Malomi, moze ja tez 'wykupie' Twoj patent :).
      Aniu, ja tez sie boje, ze sie w takiej chwili rozplacze... Nie chcialabym
      tez zeby osoba pytajaca pomyslala, ze mnie urazila (chociaz to zalezy od
      sytuacji i intencji pytajacego) i poczula sie glupio... Po prostu przez
      szacunek dla Dziecka (i samej siebie) chcialabym umiec zaakcentowac Jego
      istnienie.
      Jezeli chodzi o rodzine, ktorej 'przeszkadza' wspominanie Dzieci, ktore
      odeszly; moze zapytac ich czy chcieliby aby po ich smierci przestano o nich
      mowic...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja