crrow
31.07.04, 08:47
Moje dziecko urodziło się w sobotę, tj.24.07.04 i od razu została wykryta
wada serca. Wykryto ją poprzez szmery na sercu, a wada polega na tym, że
dziecko ma ubytek w serduszku, w lewej komorze, na 8 milimetrów (bardzo
duży). Jestem znerwicowany, nie mogę spać, cały czas czuwam nad dzieckiem i
patrzę czy normalnie oddycha, gdyż w płucach ma za dużo krwi (2:1, a powinno
być 1:1). Może to spowodować niedotlenienie organizmu, co prowadzi do
kalectwa. Lekarze mówią, że zrośnie się to samo, kwestia czasu, dzidzia
dostaje tylko jakieś lekarstwo, które ma na celu odwodnienie organizmu i
zmniejszenie ciśnienia co powoduje że serce nie musi pompować tyle krwi.
Ponoć wiele dzieci rodzi sie z takimi wadami, i ich serduszka samoczynnie sie
zrastaja, jest to wada calkowicie wyleczalna. Czy to prawda ?? Czy mojemu
dziecku cos zagraza, czy ta dziurka sama sie zrosnie ?? Prosze o jakies rady.