Dodaj do ulubionych

Przerwanie ciazy 32 tydzien

12.10.13, 14:20
Na skanie dziecka dowiedziałam się, że moje dziecko ma problem z główka z początku lekarze myśleli, że to nic poważnego, ale dla pewności zostałam skierowana do innego szpitala gdzie zrobiono mi ponowny bardziej szczegółowy skan jak sie okazało moje dziecko ma zarośnięte ze sobą półkulę mózgowe przez co dziecko po roku czasu czeka smierć... Lekarze kazali dokanac nam wyboru czy chcemy przerwać ciąże czy chce urodzić co nie ma sensu bo itak stracę to dziecko wiec podjęliśmy drastyczna decyzje czyli przerwanie ciąży w 32 tygodni wciąż nie wiem czy dobrze wybraliśmy i czy nie zmienić decyzji bo wszystko ma nastąpić we wtorek.. Wiem, że czasami lepiej pozwolić dziecku umrzeć niż sie męczyć... Nie wiem co mam teraz robić wciąż jestem młoda dopiero weszłam w dorosłe życie i każdy mi powtarza, że jeszcze będę miała inne dzieci, ale ja nie mogę żyć z ta myślą bo już pokochałam to dziecko i nie chce go stracić a wiem, że to nastąpi czuje sie jak wrak człowieka nic w środku już nie wypełnia mojego serca nawet widok dzieci mojego rodzeństwa strasznie mnie rano.. Co powinnam zrobić ? Jak mam dalej żyć nie mogę tak poprostu zapomnieć, że nie będę mogła patrzeć jak mój aniołek rośnie ...
Obserwuj wątek
    • egerth Re: Przerwanie ciazy 32 tydzien 12.10.13, 20:32
      Bardzo Ci współczuję tego bólu i rozczarowanych nadziei...
      Pytasz co robić - pozwól Twojemu dziecku urodzić się i umrzeć. Przeżyj to, inaczej może nie udać Ci się wyjść z tej tragedii i pójść dalej. Pozwól sobie zobaczyć to dziecko, przeżyć kilka wspólnych chwil i je pożegnać.
      Wiem, że ja bym tak zrobiła na Twoim miejscu.
      Na pewno będziesz mieć jeszcze dużo dzieci, ale najpierw musisz właściwie pożegnać się z tym, które masz teraz.
      Cokolwiek zdecydujesz, życzę Ci dużo siły i odwagi.
      • green-koala111 Re: Przerwanie ciazy 32 tydzien 13.10.13, 00:01
        Czy jestes na 1000000 % pewna, to znaczy czy lekarze sa pewni ze rzeczywiscie jest to wada jest wada smiertelna? Byłaś tylko u jednego lekara? Czasami lekarze wyolbrzymiaja problem, nie wiem dlaczego tak robia, podaja maksymalnie najwiecej negatywnych rzeczy. Wiem po sobie, jak wyszłam z gabinetu genetyka to uspokoić si enie moglam. MOje dziecko ma wade genetyczna,ale wgole tego nie odczuwam. Jest wspaniale rozwijaajcym sie dzieckiem. moze sprawdz ta informacje w drugim miejscu gdzies. A gdyby sie okazalo ze zeczywiscie jest zle, to moze w ciagu roku nastapi przełom i medycyna znajdzie jakie s wyjscie z tej beznadziejnej wydawaloby sie sytuacji?
      • green-koala111 Re: Przerwanie ciazy 32 tydzien 13.10.13, 22:20
        Jezeli chodzi o badane o którym piszesz to nie za bardzo moge sie wypowiedziec . Ja miałam "tylko " biopsję trofoblastu. I wlasnie to badanie wykazalo ze moje dziecko ma wade genetyczna. I tak jak pisalam ciesze sie ze moje dziecko spi tera spokojnie w drug im pokoju a rano bede sie cieszyla jej obecnoscia. Ja zrobiłabym badanie jeszcze raz. Oczywście zrobisz jak chcesz . ZAwsze jest mo zliwosc bledu. A jak masz podjac tak bardzo wazna decyzje , ja bym chciala byc pewna na milion % w Twoim przypadku. Ja nie ufałabym jednemu szpitalowi nawet gdyby miało miano najlepszego
      • malwi-na25 Re: Przerwanie ciazy 32 tydzien 13.12.13, 22:48
        DROGA PANI BARDZO WPÓŁCZUJE . ALE JA NIEDAWNO STRACIŁAM CÓRECZKE PO NARODZINACH I NIEŻAŁUJE TYGODNIA Z NIĄ SPĘDZONEGO. MOJA RADA URODZIĆ MALEŃSTWO I CIESZYĆ SIE KAŻDĄ CHWILĄ. MUSI BYĆ PANI SILNA Z SERCEM JESTEM Z PANIĄ. MUWIENIE INNYCH OSUB JESTEŚ MŁODA I BĘDZIESZ MIAŁA DZIECI TO TAK MUWIĄ TYLKO CI KTUŻY TEGO NIEPRZEŻYLI BO TO STRAZNY BUL STRACIĆ NOWONARODZONE DZIECKO. JAK ZECHCE PANI POROZMAWIAĆ SŁUŻE POMOCĄ 513784265. DUŻO SIŁ DLA PANI I MĘŻA
    • kdys Re: Przerwanie ciazy 32 tydzien 14.10.13, 16:01
      To niezwykle trudna decyzja. I niestety cokolwiek nie zdecydujesz będzie ciężko. Mój wcześniak wyszedł z problemów ze zdrowiem, ale gdybym miała przechodzić jeszcze raz przez poporodówkę, OIOM bez nadziei, że moje dziecko będzie zdrowe, nie wiem czy dałabym radę. Urodzić chore dziecko też nie pozostaje bez śladu. Mając za sobą swoje doświadczenia, chyba wolałabym przerwać ciążę. Ściskam mocno i życzę dużo siły.
    • thekredka Re: Przerwanie ciazy 32 tydzien 14.10.13, 16:45
      Autorko Nie odbieraj mu życia.. Bo potem Ty nie będziesz mogła żyć.


      Trzy lata temu zaszłam w niechcianą ciąże, miałam żal do Niego, że straciłam dobrą prace i szanse na rozwój. Nie dbałam zbytnio o siebie, bo wiedziałam, że wszystko musi być przecież dobrze. W 16 tc odeszły mi przedwcześnie wody, w szpitalu nie dawali szans na donoszenie ciąży, miałam takie myśli, że wole, żeby odszedł teraz niż później, a on zaczął rosnąć, rozwijać się. Wszyscy mi mówili, że to się nie uda, a ja go pokochałam i wierzyłam, że się uda, bo jak miałam przestać wierzyć w swoje dziecko? Nie umiałam. W 31t6d nastąpił poród. Lekarze ratujący go od razu mi mówili, żebym nie robiła sobie nadzieji, nawet jedna lekarka stwierdziła, że szkoda ze nie poroniłam. On zmarł kilka godzin po porodzie, z nim umarła jakaś część mnie, mam do dziś żal do siebie, że nie chciałam go i dlatego odszedł. W tym wszystkim ciesze się, że mogłam go zobaczyć.
      Gdybym drugi raz miała to przeżyć zrobiłabym tak samo.
      A co jeśli zdarzy się cud?
    • mama811 Re: Przerwanie ciazy 32 tydzien 16.10.13, 05:54
      Nie zabijaj proszę swojego dziecka. "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi", a Pan Bóg powiedział Nie zabijaj. Nie powiedział, nie zabijaj zdrowego dziecka, a chore możesz sobie zabić. Tylko nie zabijaj NIGDY i NIKOGO. Wiem jak Ci jest ciężko i że nie chcesz, aby Twoje dziecko się męczyło na tym świecie. Z pewnością w niebie będzie mu cudownie, ale pozwól Panu Bogu zadecydować kiedy do tego nieba pójdzie, żeby mogło otoczyć stamtąd opieką swoich rodziców, szczególnie swoją kochaną mamusię. Ja dziś obchodzę 4 rocznicę śmierci mojego Stasia pod moim sercem i dałabym wszystko, żeby móc go tu na ziemi choć raz przytulić. Nie było mi to dane, ale wiem że się kiedyś spotkamy. I wiem też że bardzo nam pomaga, czuję to, bo nieraz proszę go o pomoc w jakiejś trudnej sprawie i zawsze ta sprawa się rozwiązuje. I przynajmniej mimo tego bólu mam czyste sumienie, że nie przyczyniłam się do jego śmierci. Dlatego bardzo Cię proszę, zaufaj bardziej Panu Bogu niż ludziom, cokolwiek by mówili. A nigdy tego nie pożałujesz i na pewno zostanie Ci to wynagrodzone. Ja obiecuję modlić się za Ciebie i Twoje dziecko.

      P.S. Poroniłam swoje drugie dziecko, a po tym czasie urodziłam jeszcze 2. Mam 3 wspaniałych dzieci tutaj i jedno w niebie. Jest nadzieja i dla Ciebie:) Nie poddawaj się zwątpieniu!!
      • bejoy Re: Przerwanie ciazy 32 tydzien 16.10.13, 15:59
        i tu pojawia się dyskusja o męczarni dla śmiertelnie chorego dziecka i jego rodziny...

        sorki, nie wytrzymałam - mam Anioła oraz dziecko, które nigdy nie będzie samodzielne, więc mam też porównanie...
    • malinka_w_szkocji Re: Przerwanie ciazy 32 tydzien 19.10.13, 22:27
      Kinga, nie wiem, czy nie za późno Ci odpisuję, pewnie tak...
      Zastanów się jak będziesz żyć ze świadomością, że Twoje maleństwo mogło żyć choćby te pół roku, ale nie miałaś odwagi? Czy nie lepiej dać mu całą miłość i czas jaki jest maleństwu pisany?

      Lolek miał zdiagnozowany i dwukrotnie potwierdzony w 20tc a potem aż do porodu zespół dandy -walkera (wada mógu, brak móżdżka) miał nie dożyć porodu (dożył), miał nie przeżyć porodu (przeżył), miał umrzeć wkrótce po porodzie (ma 5 lat). 19 sierpnia rozpoczął naukę w pierwszej klasie - moja koleżanka, która rodziła ze mną (jej syn jest z Lolkiem w klasie, 4 godziny od niego młodszy) trzymała mnie za rękę i mówiła "nie marzyłaś o tym co?" Lolek jest 100% zdrowym dzieckiem. Zespół wybitnych profesorów zbadał jego dokumentację medyczną z czasu ciąży i po porodzie i orzekł że nasz syn jest łaską otrzymaną od Boga...

      Ja wiem, że zachowam każdą ciążę, każde dziecko. I jeśli taką wadę zdiagnozowano by u mojego maleństwa, chciałaby być z nim jak najdłużej a potem oddać jego organy do przeszczepu. Żeby żył w innym upragnionym maleństwie..
      • 3martaa34 Re: Przerwanie ciazy 32 tydzien 02.11.13, 12:28
        Jestem obecnie w 33 tygodniu ciąży. Mój synek był diagnozowany przez kilku specjalistów. Nie dają mu szans na przeżycie. Ma tyle wad,że nie jestem ich w stanie wymienić. jeszcze 2 tygodnie temu wszystko było jak najbardziej ok, badania usg. ..Spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba. Nie moge się z tym pogodzić. Mój synek nawet nie złapie oddechu , ma tak zaawanasowaną przepukline przeponową prawostronną,ze jego płucka sie nie rozwiną. Do tego wada serca, wada cun i wiele innych. Ale czekam do porodu, a moze akurat zdarzy sie cud. Nie wybaczyłabym sobie nigdy ,że uśmierciłam własne dziecko. Co Bóg da... Miałam robioną kordocentezę -pobieranie krwi z pępowiny, by dowiedzieć się jaka to wada...Tu też pech mnie nie ominą. Hodowla komórek nie powiodła się, radzą mi powtarzać badania - tym razem amino, bo kordo jesli raz nie wyszło to już nie wyjdzie. Odmówiłam. Wyniki będą dopiero za 4 tygodnie, czyli ja będę prawie w 38. Po co? Ono i tak cierpi i ja z nim. Co ma być to będzie. Ja już niczego nie zmienię.
        • malinka_w_szkocji Re: Przerwanie ciazy 32 tydzien 02.11.13, 20:51
          Martuś, wszystkie moje dzieci powierzam opiece Matce Boskiej Świętogórskiej z bazyliki w Gostyniu - powierzę w modlitwie i Twoje maleństwo. Poproszę też Lolka o modlitwę za zdrowie Twojego synka - wierzę, ze on ma u Pana Boga specjalne "wejścia".

          Dla otuchy artykuł o naszym synku: www.zrodlo.krakow.pl/rocznik-2011/numer-41-2011/wiara-czyni-cuda/

          Jeśli mogę Ci jakoś pomóc pisz na alina.ciachera@gmail.com

          Niech Matka Boska czuwa nad Tobą i Twoim maleństwem...
          • 3martaa34 Re: Przerwanie ciazy 32 tydzien 03.11.13, 09:24
            dziękuję...Miałam chwilę zwątpienia i przestałam się modlić. Trudno mi jest to wszystko pojąć, ciągle w głowie kotłuje mi się pytanie Dlaczego??? Co takie maleństwo zawiniło? co ja zawiniłam? Staram się to wszystko zrozumieć, mówią, że Bóg zakłada takie krzyże tylko silnym ludziom. Chce mnie czegoś nauczyć...nie wiem Boże nie wiem. Modlę się do św Rity. Wszyscy znajomi, cała rodzina łączy się z nami w modlitwie. Nadzieja umiera ostatnia. Cuda się zdarzają, sami jesteście tego przykładem.
            • malinka_w_szkocji Re: Przerwanie ciazy 32 tydzien 06.11.13, 15:58
              Ja po prostu z nią rozmawiam. Proszę o ważne dla mnie rzeczy, dziękuję za opiekę. Zmawiam dziesiątkę różańca i pod Twoją obronę. Często śpiewam "O Pani, Ufność nasza, w modlitwy Twej obronie, chroń nas, chroń nas, Królowo Pokoju"

              Możesz napisać do oo Filipinów z klasztoru w Gostyniu z prośbą o modlitwę - www.filipini.gostyn.pl/sanktuarium.html

              Proboszcz - ks Darek Dąbrowski - stał się przyjacielem naszej rodziny. Ojcowie otoczą Was modlitwą. Zawsze tak robią.
              • krystyna1958 Re: Przerwanie ciazy 32 tydzien 15.11.13, 21:37
                Kingo nie wiem ,co zrobilas...szkoda ,ze tez nie bylo mnie w tym czasie...........jesli nie poddalas sie terminacji ..........nie rob tego,bo cale zycie bedziesz tego zalowala.....nigdy nie przytulisz swojego dziecka........to prawda,ze dzieci bedziesz miala,ale zawsze bedzie ci brak tego jednego.........Kingo jak skaleczysz palec to go pielegnujesz bardziej........uwazasz na niego i tak samo jest z dzieckiem to chore jest najkokochansze darzysz GO wielka miloscia i zrobisz wszystko dla niego,podporzadkujesz cale zycie i bedziesz walczyc o kazdy dzien.....uwierz warto dla takiej chwili zyc !
      • marqareux Re: Przerwanie ciazy 32 tydzien 13.12.13, 13:55
        czytam te wypowiedzi i zastanawia mnie jedna rzecz gdzie w tym wszystkim jest Bóg co ma na celu zsyłając dziecko po to żeby cierpiał ...
        ja osobiscie uważam że jeżeli kobieta rodzi dziecko które nie ma szan na przeżycie i rodzi się po to żeby cierpieć to myśli tylko o sobie nie o dziecku bo ono urodzi się aby cierpieć...

        przepraszam jeżeli uraziłam kogoś swoją opinią...
        Moje dziecko miało poważną wadę genetyczną zdecydowałam się przerwać ciąże w 18 tyg tęsknie za nią bardzo każdy dzień jest gorszy od wczorajszego... ale nie żałuje swojej decyzji bo wiem że jeśli by się urodziła pożyła by pare godzin pod respiratorem i innymi rurkami ... i żadna modlitwa ani cud by jej nie pomógł...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka