niunia761
16.08.04, 20:07
To miała byc moja pierwsza wizyta ciążowa. Dokładnie 26 lipca w dzień moich
imiein, wzięłam sobie nawet wolne, taka byłam przejęta. Obliczyłam sobie,że
to jakis ósmy tydzień i naprawdę byłam szczęśliwa. Już na początku lekarz
powiedział, że nie ma dobrych wiadomości brak akcji serca płodu. Na następny
dzień pojechałam do szpitala. Dawali mi jakieś tabletki na poronienie ale nic
to nie dało i po 26 godzinach wylądowałam na stole zabiegowym. Wróciłam do
domu i po tygodniu zaczęłam myślec pozytywnie. Trudno, tragedia ale może za
dwa trzy miesiące zaczniemy próbowac znowu i tym razem się uda.Po dwóch
tygodniach odebrałam wynik ze szpitala- zaśniad groniasty, coś o czym nigdy
nie słyszałam, coś co spowodowało u mnie kolejne załamanie. We czwartek mam
pierwszą wizytę u mojego lekarza. Strasznie się boję że może byc jeszcze
gorzej.