jak to jest z Centrum Zdrowia Dziecka

28.08.04, 19:20
Witajcie.
Wczoraj dowiedziałam się że moje dziecko musi być dobadane w CZD na oddziale
neurochirurgi(prawdopodobnie). Czy moglibyście podzielić się swoimi
doświadczeniami na ten temat. Np. O której powinnam przyjechać do szpitala?
Jestem ze Szczecina więc muszę sobie ustalić którym pociągiem jechać. I jak
można tam najlepiej dojechać z dworca? Prawdopodobnie będę sama z małym
dzieckiem, więc nie wiem jak sobie poradzić.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrowienia
Beata
    • iza_luiza Re: jak to jest z Centrum Zdrowia Dziecka 29.08.04, 10:09
      Nie wiem jak jest na neurochirurgii, najlepiej jak zadzwonisz i zapytasz o
      której powinnaś się stawić z dzieckiem. Mi się wydaje, że rano przed obchodem,
      ale to pewnie kwestia indywidualna, bo przecież nie musisz ciągnąc dziecka
      pociągiem w nocy.
      Z Dworca Centralnego masz autobus linii 521, który jedzie do Międzylesia,
      wydaje mi się że ma przystanek pod hotelem Marriott. Niestety obawiam się, że w
      Aninie lub Międzylesiu będziesz musiała się przesiąść bo on chyba nie dojeżdża
      do szpitala. Sprawdź sobie połączenia na stronie www.ztm.waw.pl, tam jest
      wyszukiwarka połączeń. Albo zapytasz kierowcy.
      Warto dodać, że przy szpitalu CZD w Międzylesiu jest hotelik dla matek gdzie
      można przenocować, oczywiście także można nocować w pokoju przy dziecku, ale
      wtedy śpi się na krześle albo na podłodze, warto więc zabrać ze sobą karimatę,
      śpiwór i poduszkę, obuwie na zmianę, a także jedzenie i picie, chociaż
      oczywiście są sklepy i bufety na terenie CZD.
      W hoteliku często matki wynajmują jeden pokój w kilka osób, wtedy wychodzi
      taniej.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Iza
      • hubcio14 Re: jak to jest z Centrum Zdrowia Dziecka 29.08.04, 10:15
        nas też czeka wyjazd do CZD ale na odział chirurgi plastycznej.
        Iza możesz mi napisać ile kosztuje pokój w hotelu? i ilu pokojowe są?
        z góry dziękuje za odpowiedz pozdrawiam Dorota.
        • iza_luiza Re: jak to jest z Centrum Zdrowia Dziecka 29.08.04, 11:19
          Ja nie nocowałam w hotelu bo jestem z Wawy, ale kiedy mój synek leżał na
          patologii noworodka wiele mam mieszkało w hotelu właśnie w kilka w jednym
          pokoju.
          Znalazłam taką informację:

          Hotel istnieje od grudnia 1978 r., początkowo jako Hotel dla Matki z Dzieckiem
          przy Centrum Zdrowia Dziecka, a od sierpnia 2002 jako hotel "Patron", dostępny
          dla szerokiego grona gości krajowych i zagranicznych. Usytuowanie z dala od
          zgiełku miasta, w pobliżu Mazowieckiego Parku Krajobrazowego stwarza idealne
          warunki do pracy, nauki i wypoczynku. Zapraszamy firmy do organizowania
          szkoleń, sympozjów i konferencji oraz turystów indywidualnych i grupy.
          Szczególnie serdecznie zapraszamy grupy szkolne, dla których przewidujemy
          specjalne zniżki.
          Oddajemy do Państwa dyspozycji 250 pokoi 1-, 2- i 3-osobwych, w tym pokoje o
          podwyższonym standardzie. Wszystkie pokoje z pełnym węzłem sanitarnym i
          balkonem, z aneksem kuchennym lub czajnikiem elektrycznym. Większość pokoi jest
          wyposażona w lodówki i radioodbiorniki, na życzenie - telewizor.
          Goście mają do swojej dyspozycji: sklepik, salon fryzjerski, salę telewizyjną i
          parking strzeżony a na terenie Centrum Zdrowia Dziecka - 2 stołówki, bufety,
          bankomat, agencję pocztową, kiosk, aptekę, kryty basen, saunę, siłownię, korty
          tenisowe, 2 sale konferencyjne ( na 70 i 180 osób ) z kompletnym wyposażeniem.

          Al. Dzieci Polskich 20
          04-736 Warszawa
          tel./fax 22 815 26 37,
          tel. 22 815 72 26, 22 815 24 51
          e-mail: hotel@patron.waw.pl

          Pozdrawiam,
          Iza
    • gruchotka Re: jak to jest z Centrum Zdrowia Dziecka 29.08.04, 13:10
      Witam!

      Ja byłam z Matem w listopadzie 2002 roku w CZD. Mieliśmy stawić
      się we wtorek rano na izbie przyjęć. Troszkę potrwało zanim nas
      przyjęto, było sporo dzieci i czekaliśmy lekarza dyżurnego. Na
      oddział trafiliśmy około południa. Rozmowa z lekarzem prowadzącym,
      dietetyczką i to wszystko. We środę wszelkie badania: morfologia,
      i pod kątem naszego zabiegu okulista, EKG, RTG. We czwartek zabieg.
      Mogłam być z Matem do momentu, gdy zasnął przy znieczuleniu. Nie
      mogłam być z nim, gdy się wybudzał. Denerwowałam się, bo powiedziano
      mi, że trafi z powrotem na oddział za 2 godziny, a wrócił po 4,5.
      W piątek zostaliśmy wypisani. Standartowe 3 dni spędziliśmy w CZD.
      Na oddziale jest pokój, gdzie rano odbywają się lekcję dla starszych
      dzieci, po lekcjach moga się bawić młodsze dzieci.

      Co do Hotelu, to noclegi kosztowały w pokojach 3-osobowych ok.
      20 PLN, w 2-osobowych ok. 30, 1-osobowych ok. 50 PLN. Są też
      pokoje dla VIP-ów ;) za 150 PLN. Jak się zgłosiłam w hotelu, były
      wolne tylko pokoje 1-osobowe. W pokoju była łazienka, lodówka,
      palnik elektryczny i czajnik nieelektryczny. Oraz 2 tapczany i
      łozeczko dziecięce z opuszczanym bokiem. Radia nie było. Hotel i
      wyposażenie pokoi są już dość wysłużone. Ja mogłam zabierać Mata
      o 14.00 z oodziału (Neurologia) i nocować razem z nim w Hotelu.
      Zgodę pisemną wyraziła lekarz prowadząca. Do Hotelu jest dość
      długa i pokręcona droga z oddziałów, szczególnie, gdy się idzie
      pierwszy raz.
      Vis a vis głównego wejścia po drugiej stronie ulicy jest mały
      sklepik, ale znakomicie zaopatrzony. Bo w Hotelu są spore marże,
      co nie jest bez znaczenia dla mam, które spędzają tam dni, czy
      tygodnie. Na drugim bodajże piętrze jest stołówka, gdzie można
      smacznie zjeść, bo ta przy głównym wejściu smakiem potraw i
      cenami nie zachwyca.
      To tak w skrócie.

      p.s. Też miałam sama jechać PKP i autobusem i powiedziano mi, że
      lepiej wysiąć na stacji Warszawa Wschodnia i dojechać autobusem
      147, bo łatwiej jest dojść ze stacji na przystanek, szczególnie
      samej z dzieckiem. Ale autobus 525 z Dworca Centralnego częściej
      kursuje i krócej jedzie. Nas odwiózł tata samochodem, więc nie
      korzystałam z ZTM.
Pełna wersja