PÓŁ ROKU - A JAKBY WCZORAJ

22.09.04, 23:27
Juz niedlugo minie pol roku jak dowiedzialam sie, ze nosze w sobie martwe
dzieciatko, 2 dni pozniej urodzilam je, a tera mija juz prwie pol roku, ja
wciaz mam chwile, w ktorych czuje sie jakby to bylo wczoraj, czasem pewne
slowa, sytuacje z tamtych dni widze tak wyraznie...no i nadal tak bardzo
boli. Wiele osob juz calkowicie sie odsunelo, no bo ilez mozna cierpiec mysla
sobie i tez tak mowie, moze nie doslownie, ale to sie czuje, dla nich to az
pol roku, dla mnie tylko. Nadal gdy pomysle o tym co sie wydarzylo chce mi
sie wyc, cierpienie wcale nie zmniejszylo sie, jedyne w czym pomogl czas to
to ze potrafie opanowac sie zeby nie ryczec 20 godzin na dobe, zeby sie
czasem usmiechnac, zeby posluchac tego co mowia inni, zeby w ogole cos innego
niz to co chodzi po glowie powiedziec. To trudne, ale ucze sie tego, teraz
wiem, ze potrafie zyc normalnie na zewnatrz, ale w srodku cos peklo na
zawsze...
    • ewamonika1 Re: PÓŁ ROKU - A JAKBY WCZORAJ 22.09.04, 23:51
      Przykro mi.

      e.
    • aniao3 Re: PÓŁ ROKU - A JAKBY WCZORAJ 23.09.04, 00:26
      Kochana, smierc dziecka tak malutkiego dla swiata czesto pozostaje jakby
      smiercia mniej wazna.
      A my tracimy wraz z nim caly swiat.
      I jest to doswiadczenie jakiego nie da sie przekazac innym.
      Boli dlugo. Duzo dluzej niz otoczenie jest w stanie to zrozumiec.
      Ale w koncu wraca sie do jasniejszej strony zycia.
      Tylko w sercu na zawsze pozostaje osad smutku i zalu i tesknoty.
      sciskam cie mocno
      anka
    • annall Re: PÓŁ ROKU - A JAKBY WCZORAJ 23.09.04, 07:01
      nie wiem co mogę napisać, strata dziecka to dla mamy najtragiczniejsze
      wydażenie, otoczenie zazwyczaj nie jest w stanie tego zrozumieć. A nas to boli ,
      tak potwornie i długo, na zawsze już bedziemy trochę "inne". Mówi się, ze czas
      leczy rany, ale dla mnie tak nie jest, one pozostają, tylko my uczymy się z nimi
      żyć.
      Bardzo mi przykro i myślami jestem z Tobą
      Pozdrawiam Ania (mama 3 Aniołków i chorego Mateuszka)
    • j0204 Re: PÓŁ ROKU - A JAKBY WCZORAJ 23.09.04, 08:19
      kam.rat - przytulam Cię mocno choć wirtualnie.
    • agablues Re: PÓŁ ROKU - A JAKBY WCZORAJ 23.09.04, 08:34
      Kochana, pękło i na zawsze będzie już pęknięte. Po jakimś czasie, dłuższym czy
      krótszym powoli się zabliźni, ale już nigdy nie będzie jak przedtem.
      Nie wiem, co może Ci pomóc. Mi pomagało wsparcie na forum, to , że mogłam mówić
      bez przerwy o swojej stracie, tęsknocie, złości... Pomagała mi świadomość, że
      Iga istniała nie tylko wśród najbliższej rodziny
      Sciskam Cię mocno i przytulam serdecznie Aga
    • jaga62 Re: PÓŁ ROKU - A JAKBY WCZORAJ 23.09.04, 11:50
      Bardzo Ci współczuję. Nie ma słów, które mogłyby Cię pocieszyć. Doskonale Cię
      rozumię, sama straciłam maleństwo w 23 tyg. ciąży. Minęło dopiero niecałe 3
      miesiące. Ciężko mi się pozbierać. Dopiero o niedawna jest trochę lepiej, ale
      ciągle dopada mnie rozpacz. Załozyłam bloga, w którym opisałam wszystko, to mi
      pomaga. Mam wprawdzie syna ale tak bardzo chciałabym jeszcze mieć maleństwo ale
      niestety jestem już po 40 i obawiam się, że znów może powtórzyć sie sytuacja.
      POzdrawiam Cię ciepło.
      • ewa5005 Re: PÓŁ ROKU - A JAKBY WCZORAJ 24.09.04, 16:53
        przykro mi. nie wiem jak cię pocieszyć. sama "obchodzę" dziś 4 m-ce od śmierci
        dzieci (32 tc). Może kiedyś będzie mniej boleć? Mam nadzieję,ze tak.

        Trzymam za ciebie kciuki.
    • monikamm Re: PÓŁ ROKU - A JAKBY WCZORAJ 26.09.04, 14:05
      Potrafię sobie wyobrazić co czujesz... 2 miesiące temu urodziła się martwy
      Szymek to był 37 tydz ciąży. To wciąż bardzo boli, ale nie oddałabym ani
      cząsteczki tego bólu, bo tylko on może potwierdzić, że byłam matką, że Szymek w
      ogóle istniał...
      Ściskam Cię mocno
      Monika
Inne wątki na temat:
Pełna wersja