Gdybym mogla cofnac czas...

28.09.04, 23:04
... /ostatnio mysle o tym czesciej niz dawniej/
zglosilabym sie do lekarza od razu kiedy zaczelo mi sie wydawac ze moj synek
sie mniej rusza. Dlaczego tego nie zrobilam??? Odczekalismy z tym 1 dzien.
Myslalam ze mi sie tylko wydaje, dzis nie moge w to uwierzyc.

... dotknelabym go i poglaskala wtedy gdy mi go pierwszy raz pokazali. Byl w
inkubatorze i nie wiedzialam ze mozna. Ale dlaczego nie spytalam o to?

... pojechalabym do szpitala natychmiast kiedy dowiedzialam sie o smierci
synka. Wzielabym go na rece i przytulila. Nigdy go nie przytulilam.

Nikt nigdy nie powiedzial mi jak sie zachowac kiedy umiera mi dziecko. Gdybym
mogla cofnac czas juz bym wiedziala jak go nie zmarnowac.
Jutro bedzie 3 rocznica narodzin Stasia...
    • agablues Re: Gdybym mogla cofnac czas... 28.09.04, 23:10
      Agnieszko, mocno przytulam.

      Ja też często myślę, co bym zrobiła a czego nie, gdybym mogła cofnąć czas. Nie
      miałam pojęcia, że Iga może mi tak szybko uciec, że to nie infekcja. Miałam do
      siebie ogromny żal o to, że nie zobaczyłam tego. Chyba nie położyłabym się na tę
      godzinę... Jedna godzina.
      • agafa30 Re: Gdybym mogla cofnac czas... 29.09.04, 18:26
        to niesamowite, ze jak czytam o waszych odczuciach - to tak, jak bym czytała o
        sobie.myślałam, że tylko ja żałuję tylu zmarnowanych godzin bez Igi, z czego
        mam ogromne wyrzuty sumienia.przecież żyła tylko 6 dni i mogłam być z nią przez
        cały ten czas. gdybym wiedziała...zrobiłabym ...i mogłabym tak wymieniać
        b.b.b.długo.
        • zorka7 Re: Gdybym mogla cofnac czas... 29.09.04, 18:42
          Witaj Agi...

          Wiesz, gdyby nam ktoś powiedział "przed", co robić... myślisz, że byśmy
          uwierzyły, nie protestowały, nie widziały świata inaczej, po naszemu...?
          Dopiero potem, po czasie człowiek zauważa ile szans na bycie razem zmarnował.
          Zadaje sobie pytania: dlaczego spał, nie zrobił jednego zdjęcia więcej, nie
          śpiewał, nie mówił, nie dotykał - tak często jak mógł... Ale wiesz - cieszę się
          że tej nabytej, nieziemsko ciężkiej do dźwigania, wiedzy nie muszę teraz
          wykorzystywać. I życzę nam wszystkim by pozostała jedynie w sercach, głowie, by
          nie była "potrzebna".
    • 021075ania Re: Gdybym mogla cofnac czas... 29.09.04, 19:30
      Fryto Kochana!

      Cos, ktos?? kazal mi dzis wejsc na to forum, teraz juz wiem, ze stalo sie to po
      to by napisac Ci, ze Stas i Wojtek maja najwspanialsza, kochana mame-ciebie

      prosze Cie nie obwiniaj sie za to co moglabys zrobic, zrobilas wszystko
      najlepiej i teraz czekaj na spotkanie ze stasiem po drugiej, tej lepszej stronie

      Obysmy tez tam byli!!

      Caluje Cie wraz z dziewczynkami, ktore podebraly pilke wojtkowi!!
    • olga-roy Re: Gdybym mogla cofnac czas... 29.09.04, 22:39
      Jest cala masa rzeczy ,ktore bysmy zrobili lepiej gdyby dano nam taka
      szanse.Gdybym wiedziala,byla bym przy nim do konca i napewno znalazlabym kogos
      do opieki nad corka.Gdybym mogla cofnac czas,pozwolilabym mu spedzac wiecej
      czasu przy komputerze,nie baczac na jego wade wzroku.Gdybym...mozna to mnozyc w
      nieskonczonosc...Moze gdybym wiedziala,nie zdecydowala bym sie nigdy na
      dziecko,bo jego utrata jest czyms najgorszym co moze spotkac kochajacego
      rodzica.
Pełna wersja