już czas...

29.09.04, 15:25
...czas na to, aby powiedzieć, że mam również drugiego Aniołka...
W 2001 byłam w ciąży ze swoim pierwszym dzieckiem i straciłam Je w 8 tc.
Wtedy nie było tego forum, nie było zresztą nikogo, któ mógłby i chiał ze mną
rozmawiać o poronieniu. Mój umysł "zrobił" więc wszystko, aby "nie
pamiętać", bo ból i cierpienie były zbyt ogromne. Teraz po śmierci Hani już
umiem o tym myśleć i rozmawiać i chcę.
Jestem więc mamą dwóch Aniołków.
Małej Hani(19.08.04) i Kruszynki (03.2001)

    • j0204 Re: już czas... 29.09.04, 15:49
      Yen, ja też staciłam taka kruszynkę w tym roku co Ty, tylko w listopadzie
      Strasznie mi przykro, przytulam Cię mocno.
    • calineczka71 Re: już czas... 29.09.04, 17:41
      Ja również poroniłam w 2001 roku w listopadzie, też ok. 8 tyg. Co prawda był to
      pusty pęcherzyk ciążowy ale lekrze liczą jak ciąże. Była to moja pierwsza ciąża
      po kilkumiesięcznym staraniu (wspomagana przez lekarza).
      Calineczka
      • wustyle Re: już czas... 29.09.04, 17:57
        yen

        myslami z Toba?

        s.
        • zorka7 Re: już czas... 29.09.04, 18:49
          Dobre jest to co napisałaś - ze juz chcesz myśleć, mówić... Znaczy, że masz
          więcej sił - oby tak było, jak myślę. Pozdrawiam bardzo serdecznie, przytulam.
    • blankka_m Re: już czas... 29.09.04, 19:16
      Przytulam mocno trzymaj się cieplutko a jakby co to jestem Mama aniołka
      Mateuszka
    • aniao3 Re: już czas... 29.09.04, 19:30
      Kochana, sciskam cie mocno...
      Moje pierwsze malenstwo odeszlo rok temu, ale mi pozwolono po nim plakac
      bo dla kobiety ktora na dziecko czeka, kazde jego odejscie to tragedia
      dobrze, ze piszesz
      sciskam
      a
      • ramota Re: już czas... 29.09.04, 20:50
        Yen-przytulam Cię mocno i jestem z Tobą!
        Ja też straciłam swoje pierwsze Maleństwo....Było to w 2002r...
        Teraz wiem, że tam u góry jest Aniołek który czuwa nade mną i swoją młodszą
        siostrzyczką Oleńką!
        • yen74 Re: już czas... 29.09.04, 23:44
          Dziękuję wam wszystkim za ciepłe słowa.
          Ramotka-jestem z Tobą ...
    • mama_wiktora Re: już czas... 01.10.04, 12:11
      Yen, całuski!!

      Ja również mam za sobą poronienie, był to początek czwartego miesiąca, i miało
      to miejsce całe wieki temu (97 rok). Bóg wynagrodził mi już ten ból. Czego
      życzę wszystkim, których takie nieszczęście spotkało.
    • 1megan Re: już czas... 01.10.04, 20:12
      Bardzo ci współczuję i ściskam cię mocno, ja straciłam tylko jedno dziecko 5
      misięczne nie poroniłam, ale jestem w stanie zrozumieć i bardzo mi przykro
    • agacz2905 Re: już czas... 01.10.04, 22:49
      Myślę, że rozumiem. Ja poroniłam w kwietniu 98 (18 tc.) i przez szereg lat
      udawałam, że zapomniałam. Nikt oprócz mnie do tej pory nie zatrzymał się nawet
      myślą nad moim pierwszym utraconym dzidziusiem, którego wtedy nikt nie chciał i
      nie potrzebował. Jest to dla mnie do tej pory tak straszne, że aż boję się
      więcej napisać. Od ponad pięciu lat jestem szczęśliwą mężatką, mamy dwoje
      udanych i kochanych dzieci. Mój umysł też zrobił ongiś wszystko, żeby "nie
      pamiętać". No, prawie wszystko. Tu nigdy nie jesteś sama i Ty o tym wiesz.
      Trzymaj się mocno swoich kochanych Aniołków - z Nimi nigdy nie zginiesz.
      Pozdrawiam
      Agnieszka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja