w tym roku odeszły nasze dzieci...

29.09.04, 20:16
Miały wyrosnac na wspanialych i madrych ludzi.
Nie dowiemy się nigdy jaki miałyby kolor włosów, w kim by się zakochały i co
byłoby dla nich ważne.
W tym roku odeszły nasze dzieci. A także w zeszłym roku, i dwa lata temu, i
trzy lata, i wcześniej...
Napiszcie o swoich dzieciach, o tych ktore miały być z nami, a dzięki któym
spotykamy się teraz tutaj.
sciskam was mocno
a
2004 (*) Małgorzatka - żyła 27 godzin
    • blankka_m Re: w tym roku odeszły nasze dzieci... 29.09.04, 21:11
      Mój maluch aniołek Mateuszek miał ciemne włosy i niebieskie oczy, które
      widziałm tylko raz bo tak zawsze spał podłaczony do tych wszystkich urzadzeń.
      Ale to jego jedno chwilowe spojrzenie zapamietałam na zawsze. Był sliczny.Teraz
      miałby 5 lat , chodziłby do przedszkola. Jest tam wysoko i jest tu, bo zawsze
      jest ze mną.
    • 607.706m Re: w tym roku odeszły nasze dzieci... 30.09.04, 10:15
      Mój Piotruś odszedł dwa lata temu, 1 lutego, nie zdążyłam go przytulić,
      ucałować, odszedł nie czekając na mnie.

      Nie widziałam cię synku, ale zawsze jesteś w moich myślach; żyję wyobrażeniami,
      marzeniami jakimi się poddaję myśląc o tobie, żyję słowami Twojego Tatusia,
      którego ciągle wypytuję o ciebie, bo on ciebie widział.

      Zachowałam wiele wspomnień, twoje pierwsze kopnięcie, twoje rączki i nóżki na
      monitorze USG, dałeś mi siebie, swoje życie, zawsze jesteś i będziesz w moim
      sercu Skarbie.
      • zorka7 Re: w tym roku odeszły nasze dzieci... 30.09.04, 15:06
        Martynka Marysia miałaby dziś dwa latka i osiem miesięcy i 19 dni. Pewnie
        byłaby sporą gadułą-wiercipiętą o ciemnych, kręconych włosach. A może po
        wylewach biegalibyśmy od jednego rehabilitanta do drugiego, by mała zaczęła
        wreszcie stawać na nóżki...?
        Dane jej było niespełna dziesięć dni.
        Miała czarną łepetynkę, drugi paluszek u nogi dłuższy niż pierwszy, była
        zmęczona i bezsilna. Bardzo na nią czekaliśmy.
        • sunrise3 Re: w tym roku odeszły nasze dzieci... 30.09.04, 15:35
          Moja Niunia miala przyjsc na swiat dzisiaj (30.09.04). Tak sie nie stalo i nie
          stanie. Odeszla 07.04. br w 15 tygodniu. Byla chora, miala wade genetyczna.
          Widzialam ja tylko na usg .... ale wiem, ze miala ciemne wloski i brazowe oczka
          tak jak jej mamusia i tatus.
          Jest mi strasznie smutno, przykro i ciezko ......

          [']['][']

          Mysle o Tobie Kochanie kazdego dnia........
    • agafa30 Re: w tym roku odeszły nasze dzieci... 30.09.04, 15:26
      moja Igusia była śliczna z czarnym włoskami, niebieskimi oczkami i taką ją
      zapamiętam. A byłaby...no cóż, nigdy się nie dowiem :-(( bo dziś mija 3 m-ce od
      dnia jej śmierci....
      może włosy miałaby jaśniejsze, na pewno jej pierwszą miłością byłby tatuś :-)
      ach....mogłabym pisać i pisać.
      • ewa5005 Re: w tym roku odeszły nasze dzieci... 30.09.04, 18:58
        Moje Misie miałyby teraz 3 m-ce (planowana cesarka na 3-4 tydzień czerwca).
        Jednak odeszły wcześniej: cichutko i nagle. nie widziałam ich po porodzie, ale
        wiem na pewno,że były śliczne - takie dwukilogramowe bobaski. Tyle do
        kochania....

        ja chyba wciaż nie mogę w to uwierzyć.
        • agafa30 Re: w tym roku odeszły nasze dzieci... 30.09.04, 19:13
          moze bawią się teraz z moją Igusią? ja tez nie mogę w to wszystko uwierzyć...
    • monikamm Re: w tym roku odeszły nasze dzieci... 30.09.04, 18:59
      W 1998 odeszło moje pierwsze dziecko. Miał tylko 7 tygodni, a na dodatek ja nie
      wiedziałam, że było z nami. Czuję, że było chłopcem.
      A w sierpniu 2004 odsszedł Szymuś, miał 37 tygodni, a ja miałam wielkie plany.
      Miałam teraz nie dosypiać po nocach, mieć nie posprzątane w domu. Mój mąż miał
      po powrocie z pracy jeździć na spacery wózkiem, którzy pożyczyli nam znajomi.
      Synek miał być blondaskiem, miał bawić się z córeczką moich znajomych, która
      urodziła się w marcu.
      A teraz moich dwoje dzieci patrzy na nas z góry i zastanawia się czemu tatuś
      tak dużo pracuje, a mamusia często wieczorami płacze.
    • igga-81 Re: w tym roku odeszły nasze dzieci... 30.09.04, 20:52
      moja Laura opuściła nas niecałe dwa tygodnie temu. I nadal nie moge uwierzyć,
      że jej tu z nami nie ma.Że jej nie ma wogóle i już nie będzie,. Że nigdy już
      nie powie do mnie "mami", że nigdy .......
      Była śliczną blondyneczką z niebieskimi oczkami, uwielbiała bawić się klockami
      oglądać "skubiego-doo" bawić się w chowanego. Była zawsze uśmiechnięta i
      radosna, pewna energii i woli życia. Ćały świat już nigdy nie b ędzie taki sam
      i nie wiem czy będę w stanie mu wogóle sprostć, bo tu bez niej już nic nie ma
      sensu. Miałyśmy tylko siebie. Tak bardzo płakała gdy zostawiałam ją w
      przedszkolu, jak ona sobie poradzi tam, bezemnie??????
    • j0204 Re: w tym roku odeszły nasze dzieci... 30.09.04, 21:21
      Sylwia, mój Różowy Królinio,
      Była całym moim szczęściem - mimo swej choroby.
      Była nadzieją na lepsze jutro - mimo ogromnej walki
      Była całym moim życiem - ..........

      Teraz Jej nie ma.
      Odeszła otulona moimi ramionami.
      Odeszła w otoczeniu ludzi bardzo Ją kochających.
      Odeszła 7 czerca 2004, miała rok i 2tyg.

      Córeńko, kocham Cię
      mamai tatunko.
    • anuteczek Re: w tym roku odeszły nasze dzieci... 01.10.04, 14:52
      Tosia,
      Miałaby rok i prawie pięć miesięcy, pewnie pukałaby do Zojeczki w brzuszku...
      Pewnie miałaby jasne włoski i niebieskie oczka... Zojeczka - byłaby 11-
      tygodniową Fasolką. Pewnie nadal nazywałabym ją Bąbelkiem, nie wiedziałabym, że
      jest dziewczynką... Wynik badania genetycznego był jednoznaczny - nie mogłaby
      żyć. Odeszła sama. Widziałam ją - małego Robaczka, Tosi nie dane mi było
      zobaczyć... Moje dziewczynki kochane, pewnie kłóciłyby się o lalki i spinki do
      włosów. Byśmy razem chodziły do Zoo i do Muzeum Techniki, i do teatrzyku... Za
      kilka lat pewnie Zojka z poważną miną oświadczyłaby, że Tosia jest głupia, bo
      ma chłopaka...
      a.
    • 1megan Re: w tym roku odeszły nasze dzieci... 01.10.04, 19:53
      w sierpniu opuściła mnie moja malutka kochana Marinka, była najdrozszą
      królewną, czarnooka czarnowłosa, dla obcych trochę inna, dla mnie
      najpiękniejsza, córeczko jesteś żywą iskierką w moim sercu, zawsze będziesz,
      zawsze będę z tobą, kocham cię tęsknie
    • marta_i_koty Re: w tym roku odeszły nasze dzieci... 01.10.04, 23:51
      Moja córeczka żyła tylko 6 dni. Dziś miałaby 15 lat i 7 m-cy, byłaby wyższa ode
      mnie i śliczna. Jej odejście to najgorsza rzecz, jaka przydarzyła mi się w
      życiu i gdyby nie Szymek ( ma 9 lat i jest świetny! ), nie wiem, czy moje życie
      nabrało kiedyś sensu... Moja kruszynka zmarła dzień przed moimi urodzinami...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja