ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO?

07.10.04, 07:56
Znacie mnie i mojego Wojtusia, otóż ostatnio chodzi mi po głowie taki pomysł
żeby adoptować zdrowe dziecko. Ja nie mogę mieć więcej dzieci ponieważ też
byłyby chore (tak wykazały badania), w związku z tym nie moge sobie pozwolić
na takie ryzyko. Chciałabym żeby Wojtuś miał kogoś bliskiego gdyby zabrakło
kiedyś mnie i męża, kogoś kto będzie mu pomagał i kochał. Boję się że moje
dziecko mogłoby zostać samo na świecie , bez nikogo bliskiego.
Poradźcie mi , czy ten pomysł jest dobry?

pozdrawiam
mama Wojtusia
    • j0204 Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 07.10.04, 08:12
      Witaj Megg,
      to bardzo szlachetne z twojej strony, ze myślisz o podjeciu próby adopcji.
      Tylko, czy adopcja ma byc "zabezpieczeniem" Wojtusiowi przyszłości? Wiem, ze
      troszczysz sie o niego, ale czy to jedyny powód by adoptować dziecko? Moze źle
      to ujęłam, ale wiesz o co mi chodzi.

      Jest takie forum o adpocji, podaję ci linka, moze tam znajdziesz wiecej
      odpowiedzi na te trudne pytania.

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=581
      Niniejszym, cel jest piękny.
      • mag333 Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 07.10.04, 09:03
        witaj,
        może źle to ujęłam, że zrozumiałaś że chcę "zabezpieczenia" dla Wojtusia, otóż
        nie do końca, właściwie to bardzo chciałabym mieć zdrowe dziecko , które
        świadomie mówiłoby do mnie "mamo", a przy okazji ja pomogłabym jakiemuś,
        porzuconemu przez biologiczną matkę, dziecku,
        kurcze ta sprawa adpocji nie jest taka prosta

        pozdrawiam

        mama Wojtusia
        • j0204 Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 07.10.04, 09:12
          Tak włąsnie myslałam, jak piszesz o tym. To chyba wspaniałe uczucie, jak
          maleństwo woła - mamo! Myślę, ze usłyszysz te słowa - życzę Ci tego
          Oj, ciężka ta sprawa, ale jeśli chcesz mogę sontaktować Cię z przesympatyczną
          mamą , która ma wspaniałą córeczkę (adoptowaną) i jest bardzo szczęśliwa.
          Choć myslę, że trzeba dużo przemyśleć, czego Ci zyczę z całego serducha.
          Oj, ja też o tym myślałam, myslę, ale narazie stoję w miejscu.
          Pozdrawaim.
    • agablues Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 07.10.04, 09:31
      z adopcją jest rzeczywiście trudno. Jak napisała Kotowska - kobiety, która rodzi
      dziecko, nikt nie wypytuje czy ma do tego warunki, czy bedzie dobra matką, z
      jakiego powodu chce mieć to dziecko - nie sprawdza się jej "kompetencji".
      Rodzice adopcyjni za to, przechodzą zaś przez istną próbę ogniową...
      starając się o drugie dziecko, właśnie m.ni to brałam pod uwagę - żeby moja
      strsza córka nie była sama. Oczywiście chciałam też dziecka dla siebie. Czy coś
      w tym złego? Kto pragnie dziecka tylko dla niego samego, żeby dać mu życie,
      ciepło miłość, wykształcenie? Kto się nad tym zastanawia? Zwłaszcza u nas, gdzie
      tyle dzieci jest nieplanowanych = wpadkowych? ( nie czepiam się, moja córka też
      jest wpadkowa i był to cudowny prezent dla nas) Z reguły chcemy mieć dzieci dla
      siebie albo dla rodzeństwa.
      Rozpisałam się tak, bo właśnie kiedy okazało się, że Iga jest chora, pytałam
      siebie i Boga - czy to dlatego, że JA chciałam, że dla starszej siostry? Czy to
      kara? A potem, kiedy biłam się z myslami o kolejnym dziecku ( jeszcze przy
      Igusi) - dla kogo właściwie chcę tego dziecka? Czy ma zapchać pustkę, jak Igi
      zabraknie?
      Tak chyba nie można, bo zwariujemy. Dzieci się ma z różnych powodów i jesli
      intencje sa dobre - dlaczego nie? Dlaczego nie dać jakiemuś porzuconemu dziecku
      szansy na rozwój w pełnej rodzinie?
      Mag - napiszę do Ciebie @
      Sciskam Aga
      • mag333 Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 07.10.04, 14:16
        Aga-napisz czekam

        mama Wojtusia
    • hubcio14 Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 07.10.04, 09:53
      Podobnie jak Ty też myślimy o adopcji. W ośrodkach adopcyjnych bardzo
      niechętnie przyjmują takie pary. Nie są do końca przekonani, że chcą dziecka
      nie dla siebie ale dla swojego chorego dziecka aby się nim opiekowało. Takie
      słowa usłyszałam w ośrodku. (co prawda przez telefon) Kiedy się pytałam nie
      miałam jeszcze pięcioletniego stażu w małżeństwie. Dziś już mam ale nadal
      zastanawiamy się czy adoptować dziecko. Pani z ośrodka powiedziała abym
      zgłosiła się za kilka miesięcy i jak nadal będziemy chcieli zaadoptować dziecko
      to zaczną się formalności. Kiedy mówiłam że nie chcę dziecka aby opiekował się
      Hubciem tylko po prostu chcieliśmy od początku dwójkę dzieci powiedziała, że
      mieli już takie przypadki jak my i teraz są bardziej ostrożniejsi w takich
      sytuacjach.

      Pozdrawiam Dorota.
    • iwo_nka Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 07.10.04, 11:46
      Mysle ze powinnas isc na forum www.nasz-bocian.pl
      Tam jest bardzo duzo aktywnych rodzicow, ktorzy sa w roznych momentach swojej
      adopcyjnej drogi. Z pewnoscia nie zostawia Cie samej.
      Musze przyznac niestety racje mamie Hubcia - Twoje intencje beda dokladniej
      badane ale nie zrazaj sie!
      Powodzenia
      • yen74 Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 07.10.04, 12:28
        z tego co wiem nie ma żadnych podstaw prawnych i ustawowych aby na "dzień
        dobry"dyskwalifikować rodziców z niepełnosprawnym dzieckiem do adapcji. Jeżeli
        natomiast z wywiadu przeprowadzanego przez ośrodek wynika jednoznacznie, że
        przesłanką do adopcji zdrowego dziecka jest opieka nad chorym w przyszłości
        wówczas mogą robić problemy.
        jeśli chcesz szerszych informacji formalnych to napisz do mnie na priv
        Pozdrawiam
    • miksia Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 07.10.04, 12:56
      A może jednak pomyśl o swoim własnym dziecku... :) Statystyczne
      prawdopodobieństwo urodzenia chłopca chorego z łamliwym chromosomem jest 1:2, a
      dziewczynki 1:4.
      Na bardzo wczesnym etapie ciąży możesz zrobić biopsję kosmówki (chyba juz od 8
      tyg. ciąży). Porozmawiaj o tym w IMiD. Z tego, co ja wiem, to na 170 rodzin
      objętych badaniami, tylko w kilku przypadkach urodizło się kolejne chore
      dziecko.
      Są wiec duże szanse, na własne, zdrowe dziecko.

      Adoptując dziecko NIE WIESZ, jakimi genami jest obciążone. Tez podejmując
      ryzyko.

      Pozdrawiam Cię
      • sataga Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 07.10.04, 18:09
        miksia napisała:
        >
        > Adoptując dziecko NIE WIESZ, jakimi genami jest obciążone. Tez podejmując
        > ryzyko.
        >
        >miksia napisała bardzo mądre zdanie,które na pewno warto rozważyć!

        Po za tym chciałam dodac,ze ja dowiadziałam sie o powaznej chorobie genetycznej
        mukowiscydozie starszego syna ,gdy miał 2,5 roku wczesniej choroba nie ujawniła
        sie i dziecko uwazane było za okaz zdrowia!.
        Młodszy (10 m-cy)tez jest chory co potwierdziły badania genetyczne.
        Obecnie ma 10 m-cy wygląda jak "pączek w maśle" i gdyby nie diagnoza starszego
        synka na dzien dzisiejszy nie wiedziałabym ,ze młodszy tez jest chory...
        ...nigdy nikt nikomu nie da gwarancji,ze dziecko będzie bez obciązen
        genetycznych,zdrowe zupełnie...
        tytuł posta sklonił mnie ,by to napisac.

        Poniekąd to bardzo szlachetne,ze myślisz o adopcji.
        Pozdrawiam serdecznie;)



    • 1megan Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 07.10.04, 14:12
      Myślę ze to bardzo piękne i szlachetne adoptować i pokochać obce dziecko,
      stworzyć mu dom rodzinę ale pamiętaj że to nie może być w celu: "prezent" i
      zabezpieczenie dla Wojtusia. Przemyśl to. Życzę powodzenia
      • mag333 Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 07.10.04, 14:29
        wiem, ze to nie może być "pezentem"dla Wojtusia , może to tazk zabrzmiało, ale
        ja naprawdę pragnę mieć zdrowe dziecko, wesoła kochająaca się rodzinę,
        jesteśmy dosć majętni i stać nas na dzieci, ale chcemy też dać szansę
        dziecku,zabezpieczyć je materialnie, dac miłość..... tego sie nie da opisac w
        kilku zdaniach;

        wychowywaliśmy się w duzych, szczęsliwych rodzinach , tez chcemy taką miec
        mama Wojtusia
        • zorka7 Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 07.10.04, 19:06
          Chyba nie ma sensu bać się "obcych", być może "z przykrą niespodzianką" genów,
          prawda? To tak jak bać się wyjść z domu, bo może nam się coś złego przytrafi.

          Tak bardzo chciałabym dojrzeć do adopcji. Ze mną jest ten problem - na razie -
          ze bardzo "podoba mi" się noszenie w brzuchu dzieci, karmienie piersią i cała
          ta metafizyczna, a jednak fizjologia. Z tym rozstać się jest najtrudniej, ale..
          to przecież trochę egoizm.
          Dlatego na razie czekam i myślę.
    • marta_i_koty Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 07.10.04, 19:12
      Doskonale Cię rozumiem - każdy chce mieć zdrowe dziecko. Kiedy mój syn
      przyszedł na świat i według opinii lekarzy miał być "roślinką", też chciałam
      mieć kolejne dziecko. Wmawiałam sobie, że chodzi mi ozabezpieczenie Szymka, gdy
      nas zabraknie, a tak naprawdę chciałam mieć ZDROWE dziecko, a poza tym łatwiej
      byłoby mi zaakceptować niepełnosprawność Szymka. Myślę, że powinniście
      zdecydować się na adopcję i szczerze Wam życzę szczęścia. M
    • jelvet Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 07.10.04, 21:29
      dziewczyny przepraszam że sie wtracam ale nie piszcie o adopcji,ze to
      szlachetny czyn bo to brzmi tak jakby robilo sie temu dziecku łaske,ze bierze
      sie je na wychowanie do siebie a nie zostawia w domu dziecka to nie tak dziecko
      adoptowane NICZYM dla rodzica nie powinno sie roznic od dziecka biologicznego
      bo dziecko adoptowane jest NASZE wymarzone wyczekane tylko,ze trafiło do nas w
      inny sposób przeszło inna droge MY przeszlismy inna droge aby sie odnaleźć.
      znam rodziny gdzie jest dziecko chore i zdrowe (adoptowane) osrodek nie robił
      problemow procedury były identyczne moze rozmowa z psychologiem była skierowana
      na inne tory zainteresowanych zapraszam na strone www.nasz-bocian.pl tam
      dowiecie sie wszytkiego o adopcji i przepraszam jesli kogos urazilam
      • 1megan Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 08.10.04, 13:16
        ujełam szlachetny czyn w sensie że kolejne dziecko będzie miało rodzine dom ze
        ktos je pokocha, a nie będzie"gniło" w domu dziecka - nie przesadzajcie z
        interpretacją
    • mag333 Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 08.10.04, 07:10
      Wiecie co?, ja się już w tym wszystkim pogubiłam, mam taki zamęt w głowie że
      już sama nie wiem od czego zacząć. Okazuje się że adopcja to niezwykle trudna
      sztuka, może jeszcze trudniejsza niż noszenie ciąży przez 9 miesięcy ,
      urodzenie.... itd. ale będę walczyć o swoje szczęście, szczęście mojej rodziny
      i tego dziecka , które może kiedys uda nam się zaadoptować , dzęki Wam za pomoc
      i radę, czekam na dalsze uwagi i rady.

      pozdrawiam
      mama Wojtusia
    • ulkar Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 08.10.04, 09:37
      Czuję się wywołana do tablicy tym tematem. Moja Agnieszka jest dzieckiem
      adoptowanym. Pewnie nie potrfaie tu wszystkiego napisac, często nie jesteśmy w
      stanie przelac "na papier" swoich mysli i uczuć. To co moge powiedzieć, to
      tyle, że dziecko adoptowane kocha się identycznie jak biologiczne. Ja ją kocham
      tak samo jak Tomka. Może mądrzej i dojrzalej z racji tego, że sama jestem
      dojrzalsza teraz, niż wtedy kiedy Tomek miał roczek. Hmmm... pytanie brzmi na
      ile adopcja jest zaspokojeniem potrzeb dziecka a na ile potrzeb rodziców
      adopcyjnych. Wydaje mi się, że po równo. Adopcja nie może być aktem poświęcenia
      dla porzuconego malucha, aktem litości. Każdy z nas decydując się na dziecko
      bilogiczne, zwyczajnie chce mieć dziecko i nie dlatego, żeby w akcie łaski adć
      życie nowej istocie, lecz dlatego, że CHCE MIEC DZIECKO! Z adopcją jest tak
      samo. Co do itencji autorki watku... Hmmm... wiecie, kiedy zastanawiałam się
      nad adoptowaniem dziecka, miałam takie myśli, że zdradzam w ten sposób pamięc
      Tomka i jego samego, że gdzieś być może podświadomie chcę zapełnić pustkę po
      nim. Mój przyjaciel, powiedział mi wtedy - pomyśl, że kiedyś ciebie nie będzie
      i kto wtedy przyniesie Tomkowi światełko? Przestałam myśleć w kategoriach
      zdrady jego pamięci. Agnieszka, jest Tomkową siostrą. Podobna jest do niego
      niesamowicie i fizycznie i w zachowaniach. A co do genow? Jeśli dla kogoś
      dziecko jest przedłużeniem życia bilogoicznego rodziców, i w tej kategorii
      myśli- to fakt, nie warto adoptować, bo dziecko adoptowane nie spełni takich
      oczekiwań. .... Aaaaa.... za długo opowiadac:) Może innym razem :)
    • melka_x Re: ADOPTOWAĆ ZDROWE DZIECKO? 08.10.04, 10:35
      Pamiętam podobną dyskusję na innym z forów, gdzie ktoś pytał czy rodzice
      chorego dziecka, które mógłby uratować przeszczep od rodzeństwa, mają prawo z
      tego powodu decydować się na następne. Większość uważała, że to nieetyczne. A
      ja zgadzam się tutaj z Agąblues i powiem więcej - uważam, że wszyscy decydujemy
      się na dzieci z powodów egoistycznych. Bo budzi się instynkt macierzyński, bo
      chcemy kogoś obdarować miłością, bo chcemy się kimś opiekować, bo chcemy, żeby
      nasze pierwsze dziecko nie było jedynakiem, bo wymarzyliśmy sobie dużą rodzinę,
      wszystkie te powody wynikają z tego, że to MY czegoś chcemy.
      Byłabym przeciwna decyzji czy to o urodzeniu, czy adopcji jeśli JEDYNYM powodem
      byłaby chęć zapewnienia opieki pierwszemu dziecku. Jeśli to jednak jeden z
      wielu powodów nie widzę w tym nic złego. Podstawowe pytanie brzmi - czy
      czujecie się na siłach, żeby pokochać następne dziecko i wychować je (na pewno
      mając jedno chore to jest trudniejsze). Jeśli odpowiedź brzmi tak uważam, że
      macie do tego prawo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja